CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Moja córka dziś była grzeczna (poza dwiema awanturami), mało zjadła i zasnęła przytulona do mnie na łóżku. Ile stopni gorączki i jaką jednostkę chorobową obstawiamy? Dodam, że planowaliśmy z mężem wyjechać na weekend, a młodą zostawić u dziadków co stanowi bonusowe punkty do choroby xd
-
Nineq wrote:Paranoja jakaś.
Szarotka, takie restrykcje? Mi powiedzieli, że jeśli nie przeszkadza mu w ciągu dnia to nie na problemu. Bo w sumie on często ma katar, czasem wystarczy, że mocniej wiatr zawieje.
A jeszcze nie testowałam, mówili ogólnie, żeby nie przyprowadzać chorego/z objawami.
W nocy doszła nam temperatura, na razie tak do 38,0 max. A miało być wielkie oswajanie żłobka. Drzemka. Pierogi na obiad 😢
Nineq jak Wasz powrót po przerwie?
A Wy Blondi już macie objawy, czy na razie się zanosi? -
🤣 Rozbawiło mnie to. Po 40 (mój K.) też jest dobrze. A i jeszcze jedno przecież chcemy. Ciążę zaniosłam myślę, że dobrze, zero ciężkich dolegliwości.Elza1234 wrote:Blondie ale jak coś to mając 30 lat nie jest tak źle
człowiek biega za tym dzieckiem i nie wpada do grobu 
Ale domyślam się że samą ciążę dużo łatwiej znosić
Boże cierpię na jakąś bezsenność dzisiaj.. nie mogę spać za cholerę
Szarotka nasza adaptacja trwała 3 dni i dziś się kończy 😆 wczoraj już było lepiej, bo bawił się zabawkami.
Z aktywną choroba to nie, ale jak sam katar, który nie cieknie bardzo, nie utrudnia to u mnie można. -
Kurcze chyba coś szaleje, jak już tu mamy parę dzieci z goraczką.
Mala tez jakas niespokojna. Wlasnie je czekoladowe płatki na śniadanie. Tak się darla,że musiałam zmięknąć.
Muszę upiec ciasto ,bo ma proboszcz podjechać do nas dzisiaj,dać nam zaświadczenie. Kiepski dzień na pieczenie -
Dziewczyny, ja się tak śmieję z tym bieganiem później za dzieckiem. Znamy sporo osób decydujących się nawet i po 40. Po prostu wczesne macierzyństwo bardziej ze mną rezonuje i korzystam z tego, że mam warunki żeby te wizje realizować. No i przyznam, że mając tak wymagające dziecko cieszę się, że mam jeszcze dużo siły 😆 Choć wszystko ma swoje plusy i minusy. Na pewno będąc starsza miałabym więcej cierpliwości, może moja głowa inaczej by zareagowała od początku i mielibyśmy lepsze warunki mieszkaniowe. Ale dobrze słyszeć, że później też jest fajnie i nie tak ciężko. Choć zazdroszczę trochę moim rodzicom bycia dziadkami w wieku 44 lat i odchowanych dzieci 🤪
Szarotka młoda jednak zdrowa. Wyglądało jakby miało ją rozebrać. U was dalej nie za wesoło widzę. Trzymajcie się -
Karola3xJ:D wrote:Bilogocznie to podobno najlepszy czas jest ok 16-17 roku życia. Ale no wiadomo,ze nie żyjemy w Afryce ani Meksyku.
W ogole polecam kupić robo Fish. Ja ja puszczam w plastikowym pudełku albo wanience.
Oczywiście, że warto! Jakieś pół roku temu pisałam, że ją kupiliśmy i odczarowała nam kąpiel. I ta ryba w dalszym ciągu jest najlepszą zabawką do kąpania, ale najwięcej czasu jest trzymana w rączce albo ma gryziony ogon -
Ale biologicznie to chyba tylko fizycznie. Kora przedczołowa jednak też dojrzewa do 25 roku życia 😅
Ostatnio jak zmywam naczynia to Kameleon przybiega, obejmuje mnie za nogę i z takim namaszczeniem wola: mamaaaa, mamaaa😆😍 najsłodsze
Ukulele lubi tę wiadomość
-
W dzisiejszych czasach to przede wszystkim nie dość, że ludzie się nie wiążą na stałe w młodym wieku, a nawet już to mało kto ma szansę rodzić dzieci i mieć na to pieniędze 🙈 osobiście po studiach nie miałam chłopaka i miałam 2900 brutto, nie wyobrażam sobie że miałabym wtedy zachodzić z kimkolwiek w ciążę
Ale można tylko pozazdrościć takich możliwości i szczęścia w znalezieniu miłości tak wcześnie -
Tanashi, to akurat nie do ciebie, ale mam koleżankę, która wszystko sobie usprawiedliwia tym rozwojem kory przedczolowej. Pracy na UOP nie chce, bo kora, w związku nie jest, bo kora, krytykuje wszystkich za dzieci, bo kora itp. Taka aż do absurdu. Idąc tym tokiem myślenia to powinnam sobie cofnąć studia, bo z perspektywy czasu mogłam wybrać inną drogę życiową 😆 Ale to tak mi się skojarzyło. Akurat zgadzam się, że na dzieci też trzeba być dojrzałym emocjonalnie, bo to nie jest uprawa pomidorów na balkonie. Kameleon się próbuje wkupić w twoje laski po tych aferkach 🫣
Elza współczuję. U nas wyjątkowo grzecznie, ale przyznam, że od wczoraj robię bare minimum, bo mam jakiś spadek formy więc jej aferki mnie nie przerażają. Pół biedy, że dziś odżyła, bo czułam, że zbliża się jakieś choróbsko.
Karola mój mąż mówi, że teraz lata jakiś wirus. Gorączka, sraczka i ból gardła. Koło tygodnia trzyma. Przychodzili ostatnio do niego też z dzieciakami tylko one jeszcze wszystkie zakatarzone.
A jakiś patent na odczarowanie mycia zębów macie? Bo zaraz będę wydawać tysiące na dentystę. Muszę jej myć na siłę, ale robi się już za bardzo siłowo i traumatycznie. I tak jej myje, ale no kurde też mnie serce boli jak codziennie muszę jej na siłę rozchylać usta i jechać tą szczoteczką.
Ja to w ogóle mam starszą panią w domu. Notorycznie ściąga sobie pieluchy i chodzi z rękami założonymi z tyłu. DPS 🫣 -
Blondi niektórym to ta kora i do sześćdziesiątki nie dojrzeje 😆 ale no 16-17 lepiej jednak żeby nie zachodziły w ciążę moim zdaniem xD mam w rodzinie dwoje rodziców osiemnastolatków no i niestety dzieci "wychowują" dzieci. Jakby babcia nie czuwała nad młodym to by było kiepsko
Ja myję na siłę chwilkę i nic nie wymyślam. Córka też tak walczyła, a przed 2 urodzinami nagle jej przeszło i pozwalała spokojnie umyć. Zęby ma zdrowe, więc nie wydziwiam nic, kiedyś przestanie to wyglądać jak walka z krokodylem 😆Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 08:44
-
kasssia wrote:
Tanashi jakie uczenie w szkole, miałaś torty robić!
Kasia ja jestem człowiekiem który musi mieć kilka planów na życie żeby spać spokojnie 🤣 możesz sie domyślić tylko jak długo omawialam wszystkie przypadki naszych śmierci z mężem przed wzięciem kredytu 😆😆😆 -
Elza ja biorę aktywnie w żłobku, ale gdybym nie wysłała małej do placówki to brałabym aktywnie w pracy. Edukowałam się i na l4 ciążowym normalnie przysługuje
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Pytam dla koleżankiAnabbit wrote:Elza ja biorę aktywnie w żłobku, ale gdybym nie wysłała małej do placówki to brałabym aktywnie w pracy. Edukowałam się i na l4 ciążowym normalnie przysługuje
także dzięki, przekażę jej, bo chciała się upewnić
Anabbit lubi tę wiadomość
-
My dziś wstaliśmy o 8:40, mała nie poszła do żłobka. Całą noc się darła, zęby jej ewidentnie idą i przechodzi to jak kameleon.
Mimo paracetamolu i ibuprofenu podawanego na zmianę, wrzask jakby ją ze skóry ktoś obdzierał. Wczoraj widziałam, że jedno dziąsło pękło, zaraz spróbuję się przyjrzeć czy coś się zmieniło.








