CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Margaretka, my w kwietniu byliśmy w resort mariner w Krynicy Morskiej, mieli w miarę cenę na traveliscie i śniadania i obiadokolacje, więc nam pasowało. To było moje pierwsze samotne wyjście na saunę i grotę solną, ale po saunie niestety miałam zapalenie piersi więc trzeba uważać. Tylko wtedy jeszcze duuuzo karmiłam. W wakacje to chyba średnio u nich z ceną ale wrzesień może już będzie lepszy
Karola, dobra doczytałam że obiad w restauracji, a zakupy robiłas na później i pewnie na śniadanie dla nocujących. Super że Wam się udało z tortem i ze wzięłaś z takim zapasem 😀
Smerfetka, ale ekstra ❤️ trzymam kciuki, żeby rozmowa w pracy przebiegła dobrze, dużo urlopu ci jeszcze zostało? Mi w sumie 18 dni bo miałam plan do końca roku brać wolne piątki, żeby moja mama spała u nas tylko trzy noce jak miała opiekować się małą
Truskawka, gratulacje kroków! Trzeba przeżyć ten cięższy etap, żeby wszystko się zaktualizowało 😀
Ja już nie wiem czy Wam pisałam ale przypadkiem znalazłam górną czwórkę, nie mamy żadnej trójki, a tam w głębi na górze coś białego mi zamajaczyło. Więc okazuje się że mamy już 9 zębów, tą ostatnia dolną dwójkę liczę już jako wyrżnięta chociaż jeszcze daje o sobie znać. Kiedy ta czwórka wyszła to nie mam pojęcia, ale musiała się zsynchronizować się dwójkami -
Jestem w tyle z wieściami, bo wróciliśmy wczoraj w nocy z wyjazdu ogarnianego na szybko, bo nocleg klepnęliśmy w środę o 23:00 a w czwartek jechaliśmy
Byliśmy w Czechach głównie spacerować po górach i zamkach. Młody zachwycony wszystkim, najbardziej się cieszył w restauracjach, bez przerwy zaczepiał kelnerki i pokrzykiwał 🤣
Dzisiaj niestety powrót do żłobka, płakał standardowo już w przedsionku, ech...
Truskawka, dużo zdrówka dla Taty, ale Ci spuścił bombę... Oby okazało się, że sytuacja opanowana i po prostu ma się obserwować. I gratulacje kroczków, oby po tej aktualizacji czekały Cię przespane noce.
Karola, fajnie, że imprezka się udała i restauracja tak dobrze sprawdziła.
Smerfetka gratulacje rosnącej bety! -
Margareetka wrote:Truskawka gratulacje kroczków! Może dlatego mała ostatnio gorzej śpi, bo przetrawia nowe umiejętności.
Anabbit lepiej tak hurtowo i potem będzie spokój tak myślę.
Kiedy robisz panoramę?
Za tydzień. Będę 11+2, więc myślę, że już frakcja będzie wystarczająca
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Jeju a ja narzekałam dzisiaj na Józefa, że wstał o 6.50 jak matka ma ostatni dzień urlopu 😅 Cofam moje narzekania po zobaczeniu waszych historii pobudek.
Dopadł mnie wczoraj lekki stresik przed powrotem do pracy, ale dzisiaj już jest git. Głównie mnie stresowało, że nic nie pamiętam i że młody nie będzie chciał iść na drzemkę z ojcem, ale jednak wychodzi na to, że jak mnie nie ma w zasięgu wzroku to nie ma problemu. Do tego szybko mu usnął, zdrajca.
Gorzej, że musiałam koczować 20 min na balkonie w pełnym słońcu, bo był już zaspany po spacerze i słyszałam, że jęczy, tak jak to on zawsze robi, jak już chce spać, więc wyjście przez drzwi na podwórko miałam odcięte 😆 -
Pobudka o 6:50 brzmi jakby luksusowo 😂 nam się tak późna zdarza tylko gdy zrobi w nocy 1-2h oa 🤡
-
A Blondi nie obwiniaj się, jakby młody szedł jednak do tego prywatnego żłobka to też bym siedziała miesiąc w domu bez niego i pewnie dobrze by mi było (i dom by lśnił czystością xD)
Ja się generalnie cieszę, że Józek idzie do żłobka, bo mam wrażenie, że on się czasem nudzi w domu, zdecydowanie mniej marudzi jak posiedzimy dłużej na placu zabaw, pójdzie na basen czy nawet jak go wezmę na zakupy do Lidla. Tylko cieszę się też, że mąż go będzie zaprowadzał na początku adaptacji, bo na pewno będzie ryczał przez chwilę jak mu zniknie z zasięgu wzroku i mnie to się zawsze robi wtedy przykro, co nie znaczy, że nie chodzę sobie na jakieś pazy czy tak trening. -
Anabbit wrote:Za tydzień. Będę 11+2, więc myślę, że już frakcja będzie wystarczająca
To może będę pierwsza z płcią 😅😅 bo 20.08 mam już połówkowe.
Karola podziwiam za tyle gości przez kilka dni.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia, 14:54
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Tanashi przykro mi. Szkoda mi i ciebie, i małego

Margaretka, mi też ta twoja ciąża leci jak głupia. Chociaż mam wrażenie, że wam się gagatek nie będzie chciał pokazywać i Anabitt będzie pierwsza z wynikiem panoramy 🤪
U nas dzień marudy. Wstała o 7, dopiero o 12:30 zrobiła drzemkę i pospała ze 40 minut. Teraz ma kryzys, ale już jej nie kładę, bo się boję co będzie potem. Nie wysiedzę z nią do północy albo i dłużej. Te ostatnie dwie godziny to będzie jakaś makabra. Przy okazji zepsuło nam się usypianie. Od ponad tygodnia albo zasypia ponad godzinę, albo musi się do mnie przytulić. Przyznam szczerze, że jak już się przyzwyczaiłam do dobrego to sprawia mi to problem, bo jednak wrzucałam ją do łóżeczka, 10 minut i po sprawie. Może to kwestia upałów. W sumie ja też nie mogę zasnąć -
Nie wiem co za demon opętał moje dziecko, ale zrobił cyrk na basenie o to, że jest głodny i musieliśmy wyjść w połowie zajęć, zjadł tam mm a potem ograbił jeszcze matkę z pierogów jagodowych z takiej niby garmażerki, ale że mają też lokal i usnął w samochodzie.
Żeby nie było, że go głodzimy, wstał z drzemki o 13.45 i od tej pory do basenu, który jest o 17.15 zjadł kurczaka z marchewką i makaronem na obiad (większość porcji jaką mu nałożyłam, w moim odczuciu to było sporo), jeżyny z ogródka na deser, cyca, ziemniaka (bo się domagał jak zobaczył, że dziadek ma do obiadu a on bardzo lubi ziemniaczki) i mus Bobovita w trakcie spaceru przed basenem.
-
Ja jestem już po rozmowie w pracy, ogółem nastawienie dobre, przedłużyłam urlop ☺️
Wizytę u swojej prowadzącej mam dopiero za dwa tygodnie, ale wcześniej umówiłam się na NFZ i wizytę mam w przyszłą środę, mam nadzieję że będzie już coś widać 🫢
Elza współczuję wam z tym spaniem, oby szybko się poprawiło!
Elza1234, Blondi29, Margareetka, Werzol, Tanashi, Katikat, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Elza u nas dość podobnie. Może nie co 1,5 godziny, ale co 3/4. Z tym, że mała przesypiała nam już całe noce, ewentualnie z jedna pobudka. W sumie jak to analizuje to może faktycznie jakiś regres. W sumie ona sporo się teraz uczy, cały czas coś nowego robi, próbuje gadać, biega. Te upały pewnie też nie pomagają. Trzymajcie się, oby jej przeszło do czasu twojego powrotu do pracy.
Blackapple ma chłop spust. Moja też miewa takie dni. Ostatnio wpadła chrzestna to pytała czy ją karmimy, bo w ciągu półtorej godziny zjadła półtorej drożdżówki, trzy długie chrupki kukurydziane, swoją porcję obiadu, część mojej i część ciotki. I jeszcze krzyczała, że chce jeść. Dziś za to nie zjadla właściwie nic poza kolacją -
Blackapple mój też to mały łakomczuszek, jak czasem go nagły głód dopadnie to potrafi zrobić awanturę. A ziemniaki z mizerią to mógłby jeść cały czas 🫣
Elza kurczę a kojarzę ze juz tak fajnie mieliście z tym spaniem. Może mała wyczuwa jakiś Twój stres związany z powrotem do pracy i też jest zdenerwowana. Ja wiem, że to pewnie głupio brzmi ale serio wierzę że nasze emocje bardzo się odbijają w dzieciach.
Smerfetka super, że się dogadałaś w pracy bez problemu 😊 i teraz czekamy na pierwsze wieści z wizyty. -
Czy jest szansa, ze moja jest juz po waszych regresach ? XDD bo w końcu zaczęła znów ładnie spać 😳


















