CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Pamiętacie jak się chwaliłam że mi się okres ustabilizował? Miesiąc temu dostałam już po 23 dniach, teraz mam 41 i ani widu ani słychu. Także PCOS wrócił.
Muszę się umówić do kliniki do mojego lekarza, chyba czas wrócić do glucopharzu
i diety, o ruchu nie mówiąc ale na to po ludzku nie mam czasu
A co do gotowania jestem w szoku ale od kiedy urodziłam większość obiadów gotujemy sami. Teraz też. Ciekawe czy jak mąż od pon wróci do pracy, ja do pracy a mała do żłobka to będziemy mieć dalej tyle zaparcia żeby samemu gotować 🙈
Ale też mnie cieszą te posiłki w żłobku, bo jednak trochę mniej bolu głowy co robić do jedzenia. A po jadłospisie to serio wygląda pysznie wszystko
Dziś w nocy tylko 4 pobudki przez kaszel 🥳 także po 6 nocach w końcu spałam więcej nic 6 h w 3 turach
A teraz idę zarabiać mamonę, muszę kupić ciuchy na sesję świąteczną xd 🤣 -
U mnie brak gotowania nie przejdzie, bo młoda wraca z placówki i zjada normalnie obiad z nami 😝 wczoraj zjadła w przedszkolu zupę i jakieś mięso z kaszą na drugie danie, pół h później była w domu i zjadła 5 placków cukiniowych z łososiem i śmietanka 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 września, 07:19
-
Ja myślę, że moja też by zjadła obiad z nami, ale celowo jemy przed 15 żeby nie widziała 😂 nie żebym dziecku jeść broniła, ale ona je śniadanie przed żłobkiem, tam je 4 posiłki pełne (zjada całą porcję zawsze)i jakąś przekąskę jak wróci typu jabłko. No i wiadomo dużą kolację.
Myślę, że nie potrzebuje kolejnego obiadu, bo i bez niego jest w 93 percentylu wagowym 🫠🙄 -
Grzegrzula wrote:Ja myślę, że za mało się mówi o korzyściach jakie płyną z niegotowania gdy dziecko jest w żłobku 😆
Poszłam o krok dalej i dla siebie tez nie gotuje, w czwartki jest promka w żabce, gotowe obiady sa po 8zl i nawet po nich nie świece 😁 w lidlu te gotowe poke powl tez nie najgorsze. A dobrze robią na głowę, jak sie nie trzeba katować wymyślaniem obiadów a potem gotowaniem.
Ostatnio w ogóle koleżanki mnie zapytały czemu nie rozważałam opiekunki tylko wysłałam roczniaka do placówki. No to właśnie podsunęłam argument, że jeśli mam płacić 4-5 tysięcy za opiekunkę i jeszcze dostarczać jej posiłki to żaden deal. Już wolałabym żeby młoda siedziała w domu w takim wypadku. -
Elza gratulacje. U nas dziś pobudka o 1:30 i wiercenie się na zmianę z płaczem z frustracji do 4 🙄🙄🙄
A jeszcze co do jedzenia to u nas też to wygląda tak, że żartowałam do męża że może zagadamy o catering na wynos dla nas 😂 skoro gotują to co im za różnica dorobić dwie porcje 😅 -
Anabbit wrote:Elza gratulacje. U nas dziś pobudka o 1:30 i wiercenie się na zmianę z płaczem z frustracji do 4 🙄🙄🙄
A jeszcze co do jedzenia to u nas też to wygląda tak, że żartowałam do męża że może zagadamy o catering na wynos dla nas 😂 skoro gotują to co im za różnica dorobić dwie porcje 😅
Mam to samo jak widzę ich menu, nie pogardziłabym 😁.
Jako, że nie jestem purystka żywieniową, środa u nas w domu to dzień parówki na sniadanie, najlepszy dzień tygodnia moich dzieci😅
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Elza gratulacje. U nas dziś pobudka o 1:30 i wiercenie się na zmianę z płaczem z frustracji do 4 🙄🙄🙄
A jeszcze co do jedzenia to u nas też to wygląda tak, że żartowałam do męża że może zagadamy o catering na wynos dla nas 😂 skoro gotują to co im za różnica dorobić dwie porcje 😅
Marcel zbija piątkę z Lila, bo nie spał w tych samych godzinach 🥴🥴 a do tego ja dziś wstawałam siku jakieś pińcet razy, bo jak nie jedno to drugie mnie kopało po pęcherzu 🤦 -
Tak z ciekawościTruuskaawka wrote:Mi ktoś dziecko podmienił. Zjadła śniadanie. O 7.30
Jestem w szoku.
Ale ja noc nieprzespana,stresuje się zostawić Bubcie i A samych. Nie wiem jak ja i dziecko to przezyjemy
Jej tez sie chyba udzielil moj stres bo też pół nocy przebudzała się z płaczem 🫣
Jeszcze gdybym miała pewnosc że wozyta odbedzie sie w terminie i szynko wróce to inaczej. A wiadomo jak to w szpitalach jest...
Trzymajcie dziś kciuki za nas 😭
Czego Ty się boisz?
No bo ja zostawiam młodą z mężem na wiele godzin, wiadomo nie raz mu coś tak przypominam i pisze ale kompletnie nie czuję lęku
I zostawał z nią od początku bo trochę sobie nie wyobrażam że byłabym „uwiązana” i właśnie nie mogłabym iść do lekarza
Ja wiem że macie trudną relacje miedzy sobą ale to jednak ojciec
-
Anabbit wrote:Elza gratulacje. U nas dziś pobudka o 1:30 i wiercenie się na zmianę z płaczem z frustracji do 4 🙄🙄🙄
A jeszcze co do jedzenia to u nas też to wygląda tak, że żartowałam do męża że może zagadamy o catering na wynos dla nas 😂 skoro gotują to co im za różnica dorobić dwie porcje 😅
Ja nie wiem czy u nas w przedszkolu i szkole nie ma takiej opcji 😅 na pewno nauczyciele mogą kupić 😅 -
Truskawka będzie dobrze, sama mówiłaś że mała go ostatnio uwielbia bo ją zabawia ciągle, więc na pewno sobie poradzą
a czynności pielęgnacyjne to nie fizyka kwantowa, poradzi sobie jak będzie musiał, nie martw się na zapas. Powodzenia u lekarza 
Ja nie wiem kogo w dzisiejszych czasach w ogóle stać na opiekunkę na pełny etat 😅 -
Karola3xJ:D wrote:Truskawka niech robi z nią co chce. I niech częściej zostają sami.
Annabit Twoje dziecko nie nadaje sie do siedzenia z opiekunką. To jest stadny typ.
Ja wiem, nawet tego nie rozważaliśmy.
W ogóle wczoraj jak ją odebrałam usłyszałam, że ona jest taka wspaniała, cudowna i wesoła. No i, że ma humorek nie do okrzesania.
I teraz trzymajcie się, padł tekst, że ciocia żłobkowa by z nią mogła prywatnie zostawać bo jest tak fajna.
Ja na to, że spoko, ogarniemy randkę z mężem. Na co ciocia zachwycona, że wspaniale, ona chętnie zostanie.
Tam ogólnie w tym żłobku to jest norma, że ciocie prywatnie zostają z tymi dziećmi od czasu do czasu i często widzę że odbierają nawet pojedyncze dzieciaki jak coś rodzicom wypadnie. Nie sądziłam że tak szybko będą chętne na opiekę nad moim huraganem 😂😂😂😂
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Truskawka będzie dobrze, sama mówiłaś że mała go ostatnio uwielbia bo ją zabawia ciągle, więc na pewno sobie poradzą
a czynności pielęgnacyjne to nie fizyka kwantowa, poradzi sobie jak będzie musiał, nie martw się na zapas. Powodzenia u lekarza 
Ja nie wiem kogo w dzisiejszych czasach w ogóle stać na opiekunkę na pełny etat 😅
Jeśli przez stać rozumiesz “zarabiać żeby opłacać opiekunkę i mieć resztki wypłaty na przeżycie od pierwszego do pierwszego” to mnie stać xDDD ale co to za życie. W ogóle czułabym się jak przegryw gdybym miała użerać się w robocie całymi dniami tylko po to żeby opłacić opiekunkę mojemu dziecku.
No a tak serio to nie wiem, pewnie jak zarabiasz 15k+ w pojedynkę to można uznać, że stać. Na bank są takie jednostki 😂 -
No ja podejrzewam że opiekunka zjadłaby całą moją pensję, więc jakbym miała zarabiać po to żeby płacić komuś za cały dzień opieki nad dzieckiem, widzieć dziecko jakieś 1.5 h dziennie zanim pójdzie spać i wyjść na 0, to już bym wolała nie zarabiać i spędzić chociaż dzieciństwo dziecka z nim xD
Anabbit, xSmerfetkax, Cel95, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Podziwiam, że ktoś się decyduje oddawać całą wypłatę osobie która ma siedzieć w tym czasie z jego dzieckiem. Nie że bym Truskawka biła do ciebie, że jakiś problem mam z opiekunką, ale no w mojej głowie to nie ma sensu.
Robiłabym tickety w robocie z myślą o tym, że zarabiam aby pani Krysia bawiła się z moim małym bobasem lalkami. Jakoś tak po ludzku smutne 😢














