CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel jak Wy macie już tylko nocne karmienia to spróbuj ogarnąć sobie jakieś 2-3 karmienia stałe, a resztę uspokajasz ty albo mąż do skutku bez piersi. I tak trzy dni. Redukujesz kolejne kamienie. Trzy dni i kolejne. W 1.5 tygodnia temat załatwiony. Może mało pospicie, ale jak trzeba to trzeba. Myślę że tak lepiej niż robić terapię szokowa i zabierać całość od razu.
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Karola ja mówię ogólnie o leczeniu. Onkologicznym i nie tylko. Pacjenci odmawiają leczenia z różnych powodów. Mój mąż akurat ma większość onkologicznych więc o tym mówię, ale znam przypadki gdzie babki odmawiały z uwagi na medycynę estetyczną, ideologię, ograniczenia żywieniowe, konieczność powtarzania badań co X czasu albo karmienie piersią. W sumie faceci też, poza tym karmieniem. Lekarz daje stosowne oświadczenie do podpisu i wpisuje to w dokumentację i tyle. Przynajmniej u mojego męża nikt nie biega za pacjentem i nie błaga żeby zmienił zdanie. Może mają za duży przemiał i są już wypaleni.
Cel nie chce na ciebie najeżdżać, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy z powagi sytuacji. W sensie myślę, że swoją chorobę rozumiesz bardziej niż ktokolwiek z nas, ale chora albo martwa matka to dla dziecka dużo większa trauma niż to, że będzie się nawet drzeć jak obdzierana ze skóry przez tydzień. Jak masz fajnego lekarza to tym bardziej się zastosuj do zaleceń, bo w końcu odmówi ci prowadzenia i będziesz mieć dwa problemy. Chciałaś dać małej wszystko co najlepsze i dałaś, ale nie możesz tego ciągnąć kosztem siebie. Jak ty kipniesz to ci będzie wszystko jedno, ale twój mąż i córka zostaną z problemem. Ty jesteś w swoim podejściu i empatii do małej podobna do mnie więc tutaj to tylko terapia szokowa moim zdaniem. Wy się z córką wzajemnie nakręcacie przy tym odstawianiu. Niestety trzeba konsekwencji. Zadbaj o siebie w końcu. Wiem, że to trudne, ale no musisz w końcu to zrobić. W styczniu znowu coś wypadnie i będziesz to odkładać aż się odstawi sama albo nie daj Boże coś ci się w końcu stanie -
Tanashi moja córka chyba zakochała się w Kameleonie. Musiałam jej dać telefon żeby podać jej antybiotyk i wygrzebała sobie naszą grupę na fb. Krzyczała „dzidzi” i dawała mu buziaczki. Teraz ciągle pokazuje na mój telefon i krzyczy „dzidzi” więc chyba młody ma pierwszą adoratorkę 😆
Tanashi, Anabbit, Elza1234, Blackapple, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Cel jak Wy macie już tylko nocne karmienia to spróbuj ogarnąć sobie jakieś 2-3 karmienia stałe, a resztę uspokajasz ty albo mąż do skutku bez piersi. I tak trzy dni. Redukujesz kolejne kamienie. Trzy dni i kolejne. W 1.5 tygodnia temat załatwiony. Może mało pospicie, ale jak trzeba to trzeba. Myślę że tak lepiej niż robić terapię szokowa i zabierać całość od razu.
No ten plan brzmi identycznie jak moje odstawianie tylko miałam więcej czasu, więc usuwałam karmienie co 2tyg. No ale potwierdzam, działa. Ja bardzo chciałam uniknąć terapii szokowej -
Tanashi wrote:Dawaj Pola, obiecuje że nie będę tą teściowa co zakłada biała sukienkę na ślub 🤣
Moja założyła na śluby obu synów. Ale w koronkę to się nie liczy prawda? 😂 -
Tylko dziewczyny w nocy to jest ostatnio karmienie jak za noworodka w dzień. Sama swoim "zaraz będzie lepiej po zębach" to sprawiłam. Fakt faktem nie wyszly wszystkie te zęby jeszcze a idzie dużo na raz.
Zrobiło mi się z nerwów po prostu niedobrze i praktycznie zwróciłam co zjadłam (przepraszam wrazliwych). Zawaliłam temat i teraz jeszcze gorzej się stało niż było😥
Karola no to jest tak, że może mi się coś stać (udar/zawal/zator) A może nic. Magicznej kuli nikt nie ma więc lekarz się zabezpiecza wpisem, że zaleciła mi leczenie, a ja się nie leczę.
Ja chciałabym, żeby lekarz machnął ręką bo nie idzie mi to odstawienie kp. Niestety trochę mnie to wszystko zestresowało i było dość poważnie.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel może tak być że ona się sama nie zredukuje. Moja córka mając ponad 2 lata też miała nocki przy piersi jak za niemowlaka, a nawet gorzej, bo mając 3 miesiące budziła się ok 3 razy, a mając 2 lata budziła się co kilkanaście minut czasem 😅 Mogą to być zęby, nie muszą. Dzieci kp lubią spać na czujkę, bo są przyzwyczajone do bliskości rodzica i do tego regularnego ssania. Więc niestety jak będziesz czekała na lepszy moment to albo on rzeczywiście nadejdzie, albo będziesz czekała dwa lata i będzie tak samo, nie ma reguły. Jak musisz odstawiać to musisz i nie ma co kombinować.
-
Cel a nie ma jakichś leków które możesz przyjmować karmiąc piersią przeciwzakrzepowo? Może jakieś zamienniki są bezpieczne przy kp? Niektórzy lekarze się boją i nie chcą nic przepisywać przy kp, nawet jak oficjalnie nie ma przeciwwskazań. Może jakaś konsultacja z innym lekarzem jeszcze tak dla porównania?
-
Elza1234 wrote:Czasem się zastanawiam czemu mamy mężczyzn odjebuja takie akcje

Dam Ci znać za dwadzieścia pare lat co mną kieruje 😆
Może kiedyś zrozumiem jak to jest mieć nieodpartą chęć kontrolowania i uprzykrzania życia swoich dzieci i ich rodzin. No może w końcu zrozumiem swoją teściową, po co sie tak zachowuje. -
Tanashi ale za wesele płacimy 50/50 😆
Moja teściowa na naszym ślubie miała taką cekiniastą wielką granatową suknie i ciągle mówiła wszystkim, że była SZYTA NA ZAMÓWIENIE i że ma najlepszą kieckę na weselu xd Za to mojej mamie powiedziała, że wygląda jak moja siostra, a nie matka panny młodej (to miała być obelga), mi, że wyglądam na 15 lat, a swojemu synowi, że wyglądamy jak tata z córką. Na koniec zapytała mojego taty co nam dają w prezencie ślubnym (moi rodzice zapłacili za wesele, dali nam auto i kupili mieszkanie xd) -
Lol Blondi co za baba.
Powiedzcie prosze, że to było już ostatnie pokolenie z takim podejściem a my będziemy normalnymi teściowymi.
Moja dla odmiany wprowadziła się na nasze mieszkanie a na każde pytanie kiedy się wyprowadza, glupio sie śmieje i mówi, że nigdy. I tak już 7 rok leci.
Jak nas przyciśnie będziemy musieli skorzystać z uslugi, sprzedam mieszkanie z uporczywymi lokatorami i puścić za pół ceny. -
Cel Twój mąż nie mógł iść do roboty,bo mogły go stawy boleć ale Ty musisz karmić chciaz możesz umrzeć? Hahah. Czasem mam wrażenie ,że faktycznie jesteś fikcyjną postacią😅
Co.do.kiecek na ślub to ja wszystkim mówiłam, że na lajcie mogą miec białe,czarne ,czerwone. Jakie chcą. Zależy od młodych. Jacy są postępowi.
Blondi co do leczenia się ludzi, to ja się już nie wypowiadam. Dzisiaj byl napływ dziwnych ludzi i mam dość gadania o ludziach. Chuba ruskie coś rozpylają w powietrze,serio. Co jeden to dziwniejsza gadka.
Moja mam wychodzi ze szpitala jutro. Usunęli jej woreczek,podleczyli trzustkę. Będzie żyć.
Mąż reż juz spoko. Chodzi normalnie. Juz aż tak go nie boli.
Tanasi z placówkowych opowieści.
Mój syn robił na lekcji zadanie i miał narysować coś co zaczyna sie na "o". Narysował flagę i babka sie spięła,że flaga jest na "f". Na co syn do niej "nie widzisz, że to flaga Omanu?!" Mąż był na dywaniku😅 Ja poszlam na stopy do salonu 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 września, 20:52
Blondi29, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Cel rozumiem Cię, ale sama po sobie i po młodym widzę, że kończenie karmienia trochę bardziej się przedłuża z mojego powodu niż z jego.
On jak jest rozbawiony po żłobku to zapomina o popołudniowym a rano jak nie chce go budzić i cicho wychodzę do pracy to mąż go potrafi jeszcze dolulać na godzinkę nawet jak się przebudzi z placzem, że mamy nie ma obok. Także de facto jakbym pociągnęła temat to moglibyśmy mieć 1-2 karmienia a często mamy nawet 4.
Wydaje mi się, że ten pomysł z redukcja co 3 dni od Tanashi jest ok. No i trzymam kciuki, żeby Wam się udało odstawić, na prawdę dałaś jej to co najlepsze.
Moja teściowa jest całkiem ok, mało się wtrąca. A jeśli już to nie do naszego małżeństwa tylko swojej córki, ale to mnie akurat mało obchodzi 😆 -
Karola3xJ:D wrote:Cel Twój mąż nie mógł iść do roboty,bo mogły go stawy boleć ale Ty musisz karmić chciaz możesz umrzeć? Hahah. Czasem mam wrażenie ,że faktycznie jesteś fikcyjną postacią😅
Co.do.kiecek na ślub to ja wszystkim mówiłam, że na lajcie mogą miec białe,czarne ,czerwone. Jakie chcą. Zależy od młodych. Jacy są postępowi.
Blondi co do leczenia się ludzi, to ja się już nie wypowiadam. Dzisiaj byl napływ dziwnych ludzi i mam dość gadania o ludziach. Chuba ruskie coś rozpylają w powietrze,serio. Co jeden to dziwniejsza gadka.
Moja mam wychodzi ze szpitala jutro. Usunęli jej woreczek,podleczyli trzustkę. Będzie żyć.
Mąż reż juz spoko. Chodzi normalnie. Juz aż tak go nie boli.
Tanasi z placówkowych opowieści.
Mój syn robił na lekcji zadanie i miał narysować coś co zaczyna sie na "o". Narysował flagę i babka sie spięła,że flaga jest na "f". Na co syn do niej "nie widzisz, że to flaga Omanu?!" Mąż był na dywaniku😅 Ja poszlam na stopy do salonu 😅
Dobrze słyszeć, że sytuacja zdrowotna uległa poprawie.
Ale stopy na zime? Co za rozpusta. Zarabiasz jakos na tym?🤔












