CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mam te same odczucia z opiekunką. Za czasów gdy ja ją miałam jednak typowe zarobki opiekunki były mniejsze niż dziś.
U nas dziś kryzys mamowy. Jak uslyszala, że wychodzę do szpitala to się cala zapłakała. Ale tłumaczyłam, że do poradni itp.
To nie i najlepiej się przytulić na karmienie.
W ogóle po tym szpitalu umówiłam się z koleżanką, która do 16 pracuje więc wrócę pewnie przed 19.. o ile w ogóle się wyrobię na 16.30. Jakiś dziś źle mi z tym po jej reakcji na moje wyjście. Czy jestem złą Mamą, że od razu po lekarzu nie wracam do domu?☹️
Wiecie, że po tych lekach to spanie wcale szału nie robi. Tu moim zdaniem chodzi o lęk separacyjny i mamozę.
Truskawka jak on chce mieć kontakt z dzieckiem to musi ogarniać. Na razie to jego relacja z dzieckiem wygląda tak jakby był dziadkiem i to takim schorowanym. Ale rozumiem Cię. Ja tu dziś mam rozkminy, jak mój Mąż od noworodka z nią zostaje i nie raz byli po 12h sami. Pewnie to kwestia tego, że Bubcia ostatnio gorzej się czuje. Jednak nie ma wyjścia, musisz iść i tyle. Rozumiem, że A te nerwy do Malutkiej trzyma na wodzy?
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Najlepiej gosposia i być w dwójkę z dzieckiem 🤣 moja koleżanka miała gosposie, ale jakoś się jej bałam za dzieciaka.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Czy ktoś mi wytłumaczy cel stania 2h by potwierdzić kolejną już wizytę? I tak potwierdza się ją 10 min przed lub po jej terminie przez ilość osób.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Truskawka serce by mi chyba pękło gdybym tego doświadczyła jako mama 💔
-
Truskawka, że też się nie boją tak bez dodatkowych badań. Ja bym zrobiła chyba rezonans nawet we własnym zakresie, za często ci to nawraca. Co więcej mówili?
Nas stać na nianię na pełen etat i długo rozważaliśmy taką opcję, ale ja się za bardzo boję. Jednak w żłobku mam pewność, że te osoby muszą spełnić jakieś kryteria, więcej ludzi się tam przewija i jakoś tak nie wiem, wydaje mi się to bardziej bezpieczne niż niania, która może mi nakłamać, podrobić orzeczenie o niekaralności i zostawiam z nią dziecko sam na sam. Ale ja jestem nienormalna i zawsze zakładam najgorszy scenariusz. Co do tego oddawania całej pensji żeby ktoś obcy siedział z dzieckiem w domu to ja patrzę na to inaczej. Niektóre matki nie mają wyboru, niektóre nie czują macierzyństwa 24/7, są też samotne mamy albo takie bez pomocy z jakiekolwiek strony. Matka to też kobieta, a jak nie ma się możliwości wyjścia nawet na godzinę w miesiącu bez dziecka to człowiek naprawdę zmienia perspektywę. Nie wiem na ile to moralne, ale w moim otoczeniu jest sporo mam, które wróciły do pracy nawet po miesiącu, bo wolały spędzić z dzieckiem pół doby w jakościowy sposób ciesząc się tym niż całą dobę w nieustannej frustracji. No i pozostaje kwestia zarobków, wiadomo. Mojej kuzynce bardziej opłaca się zapłacić 7 tysięcy niani i zarobić łącznie 30 zamiast siedzieć w domu i nie zarobić nic. Ogólnie odkąd mam dziecko moje opinie dotyczące macierzyństwa są dużo mniej radykalne i naprawdę muszę zobaczyć jakąś okropną patologię żeby stwierdzić, że nie rozumiem danego zachowania.
Małej zaczął działać antybiotyk. Leży jak kłoda pół dnia, teraz śpi czwartą godzinę. Ciekawa jestem nocy, ale nie budzę jej, bo jest wykończona i osłabiona. Dobrze, że jeszcze tylko dziś, a rano wraca już mąż i ją weźmie przez weekend, bo ja zaczynam studia -
Blondi powodzenia na studiach! Fajnie, odżyjesz troche!
Jak się nam uda z 3 to będziemy szukac jakiejś pomocy do obsługi gospodarstwa domowego. Ale wydaje mi się, że to fajnie brzmi a w rzeczywistosci to nie wiem jakby to miało wyglądać.
Moja natura sknery też może sobie z tym nie poradzić 🤣 -
O tak, zgadzam się, że jakbym miała kasę to bym szła w panią do sprzątania, bo czasem mam wrażenie że cały dzień sprzątam i gotuję na zmianę 🤭 Z gotowania czasem też by było fajnie skorzystać, ja gotować lubię, ale wiadomo jak jest z maluchami. Ale musiałabym naprawdę dużo zarabiać żeby się na to zdecydować, bo mi nawet szkoda jedzenie w restauracji kupić - w tym tygodniu pojechałam po burgery z Kameleonem, bo nie zdążyłam nic ugotować i to było naprawdę święto, bo ostatnie jedzenie na wynos jedliśmy w połogu 🤣
Grzegrzula moja mama jak się dorobiła trójki to płaciła chętnej cioci i wpadała raz w tygodniu pościerać kurze, odkurzyć i zmyć podłogi, czasem jeszcze sezonowo jakieś mycie okien itd. Fajna sprawa, wiadomo, że z dzieciakami trzeba częściej sprzątać i tak, ale jak ktoś tak gruntownie raz w tygodniu przeleci chatę, to robi różnicę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 września, 15:45
-
Blondi gratulacje studiów!
Ja usłyszałam, że mogę jutro umrzeć na udar lub w sumie być warzywem i byłoby to gorsze niż brak karmienia. I że fajnie, że planuje do końca roku sprawę ogarnąć, ale nie mam gwarancji, że mi się coś stanie dopiero w styczniu.
Tylko ja juz 10 sposobami próbuję z tym karmieniem i finalnie wyszło na milion karmień w nocy więc tylko gorzej
Krzyk jest taki, że ponad 10 min ktoś po prostu wezwie policję lub Dziecko się zapowietrzy (wokół same małe dzieci, ale żadne nie krzyczy jak obdzierane ze skóry. Nigdy. A jest to enklawa małych dzieci).
Czuje się jak debil. Jakby każdemu to łatwo przychodziło tylko ja była jakaś ułomna. Ale ona się wyrywa nawet Mężowi w nocy bez karmienia. To jest po prostu nie do ogarnięcia....23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Gdyby było mnie stać to bym zatrudniła kogoś do gotowania, bo najbardziej w dorosłym życiu nienawidzę wymyślać co ugotować. Brakuje mi czasu. Dzisiaj odebrałam młodego ze żłobka, szybko nakarmić go, odebrać szczepionkę, szczepienie, jadę na rzęsy, wrócę do domu i mam gotować? No way 🙄jutro w robocie na gotowcu z Lidla jadę.
Czy czyjeś dziecko jeszcze chce, żeby z nim spać, w JEGO łóżeczku? Ostatnio mój ma na to fazę - na naszym łóżku nie, on chce w swoim z nami. Jak mam wielka baba wleźć do jego? Czy te przypodłogowe są wystarczająco duże dla dziecka i rodzica?
Cel, bez zaparcia się i wytrwania nie odstawisz tego karmienia. Zrozumiałe, że nie chcesz, żeby ona płakała, ale jak to i aczej zrobić? I tak do 3 roku życia możesz nawet ciągnąć, bo serce boli.
Blondi, powodzenia na studiach. Ja planuję od semestru zimowego zacząć podyplomowe 🫣 -
Cel no tu chodzi o twoje życie. Ja na twoim miejscu bym po prostu wyszła do salonu i konsekwfnie nie dawała piersi. Jak nie możesz wytrzymać to pojedź do mamy, pisałaś, że blisko mieszka. Ja rozumiem twoje emocje i współczucie do małej, ale to nie jest noworodek, który nie rozumie i nie przeżyje bez mleka matki. Większą traumę będzie miała jak coś ci się stanie niż jak odstawisz ją brutalnie od piersi.
Truskawka okej w ten sposób. No to życzę ci powodzenia i ogarnij małej opiekę. Ja miałam podobny zabieg na piersi i nie funkcjonowałam trzy dni. Jeszcze słabo znoszę znieczulenia więc w ogóle. Trzymam kciuki i super, że udało ci się to załatwić.
Nineq moja też tak chce od jakiegoś czasu. Moje łóżko nie wchodzi w grę. Co parę dni temat wraca.
Tanashi, Grzegrzula to ja wolę zatrudnić kogoś na trochę do dziecka, a sama sobie ogarnąć dom i gotowanie. Lubię to i przy sprzątaniu się relaksuje więc od razu łączę przyjemne z pożytecznym
Na studia idę na magisterkę z pielęgniarstwa. Bede robić zaocznie i mam blisko wiec się cieszę. Ja sie lubie uczyć. Ciekawe jak z małą mi będzie szło xd -
Cel a wy macie jakoś usystematyzowane karmienie? Bo ja sobie nie wyobrażałam usunąć z dnia na dzień 4 karmień.
Najpierw usunęłam jej dzienne, potem trzymałam sztywno 3 nocnych. I schodziłam z nich co 2 tygodnie. Było trochę płaczu przy nocnych, ale ostatecznie musiałam zejść tylko z jednego karmienia a nie miliona i wydaje mi się, że tak uniknęłam zarwanych nocek. Po prostu pewnego dnia nie nakarmiłam jej do snu i zasnęła bez.
-
Bez przesady . Jakby to była sprawa życia i śmierci ,to nikt by sie 5 min nie zastanawiał. Ja u siebie na onkologii widzę duzo takich pacjentek. Z dnia na dzień muszą przestać i przestają.
Moja mała nauczyła sie biegać. Jezu jak słodko wygląda.
Blondi następnym razem przy gorączce pamiętajcie,żeby w to ucho zaglądać nawet codziennie. Jak już raz ma chore, to to będzie wracać co katar. -
Karola już teraz będziemy wiedzieć. Ja mam obsesje na punkcie tego ucha teraz. A co do tego, że nikt by się nie zastanawiał to moim zdaniem niekoniecznie. Ja znowu jak obserwuję w środowisku męża (też część związana z onlologia) to przecież nikt pacjenta do niczego nie zmusi. Jak ktoś chce umrzeć to sobie umiera na własne życzenie. Odpowiednia adnotacja w dokumentacji o tym, że pacjent został poinformowany o ryzyku i tyle. Więc ja bym się nie zastanawiała Cel tylko spakowała rzeczy i ostawiła dziecko raz a porządnie. Chyba, że wytrzymasz na kanapie
-
Uważam, że jeżeli jest jakaś realna szansa, na zaszkodzenie sobie bez leków to bym się sekundy nie zastanawiała
Sory, ale na grobie nikt ci nie napisze: karmiła aż umarła
I powtórzę się, że dzieci za parę lat będą mieć wyjebane jak były karmione. Ważniejszy będzie rodzic obok
A co do niań - jestem zbyt biedna żeby takie rzeczy rozmyślać xD ale kogoś do ogarniania w domu to bym chciała 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 września, 18:12
-
Ja jakby mnie bylo stać,to zdecydowanie wzięłabym panią do sprzątania i gotowania.
Blondi ludzie odmawiają leczenia onkologicznego z różnych powodów ale ,żeby przez kp to się nie spotkałam .
Np laska ktora znam ze swojego zadupia,mając raka odmówiła leczenia,twierdząc,ze chemio i radio szkodzą, a ona się wyleczy suplementami i naturopatią. Na chwilę obecną ma dzieci lat 3 i 5 i umiera. Zbierają na leczenie za granicą.











