CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
https://allegro.pl/oferta/aspirator-do-nosa-dla-dzieci-doroslych-elektryczny-cichy-mocny-katar-qsky-18226454327Elza1234 wrote:Karola przypomnisz mi jaki aspirator do glutów do nosa polecałaś?
Właśnie rozpadł mi się w rękach katarek xd 🤣 zamówiłabym coś nie do odkurzacza jednak
Ten ale moze niech Truskawka sie wypowie czy jej pasował. Mi pasuje super.
Tanasi a weź. Te zebrania i grupy to inny stan umysłu.
Blondi długo ją trzyma. -
No ja sobie myślę że te zebrania to jakiś eksperyment społeczny. Nie wiem co było ciekawsze: 90 min dyskusji o wszach, pani która się oburzyła że nikt jej nie poinformował że dzieci od 2 tyg nie mają bezpłatnego angielskiego bo nauczycielka jest na zwolnieniu chorobowym (girl to angielski dla pięciolatków, nie kurs maturalny xDD) czy 1500 zł za przewóz autobusem dzieci 30 km dalej 👀
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 19:20
-
Wierzę Ci, kupujeKarola3xJ:D wrote:https://allegro.pl/oferta/aspirator-do-nosa-dla-dzieci-doroslych-elektryczny-cichy-mocny-katar-qsky-18226454327
Ten ale moze niech Truskawka sie wypowie czy jej pasował. Mi pasuje super.
Tanasi a weź. Te zebrania i grupy to inny stan umysłu.
Blondi długo ją trzyma.
Już nie mogę patrzeć na odkurzacz wyciągnięty, bo odciągamy jej chyba co 30 min te gile
Ogólnie to brzuch mnie boli na samą miał o 6 nocce z darciem, płaczem i tym wszystkim. Najgorsze że też mnie to gówno chcę rozłożyć i czuję się jak kupa -
Polecam ten aspirator,jak już uda mi się małą dopaść to wyciąga jej. Sama na sobie też zaczęłam uzywać,bo odnosze wrażenie że z każdym dmuchnięciem nosa jest gorzej z tym opadnięciem i też radzi sobie z moimi gilami 😅
Blondi kurde chyba faktycznie najlepiej na szpital od razu uderzać w tej sytuacji.
Mi udało się dzisiaj dotrzeć do lekarza i mam skierowanie na rezonans klatki piersiowej. Oczywiscie babka niezbyt chętnie wystawiła skierowanie.
Jeszcze jutro odchaczyć chirurga- i tu proszę trzymać kciuki,bo Bubcie ululam i wychodzę,zostają sami z A. nie wiem na jak długo 🫣😭
W ogóle teraz codziennie o tej samej porze ta rodzinka łosi do nas pod blok przychodzi. Jak w zegarku 🤩
Dzisiaj stałyśmy z bubcią na schodach i je obserwowałyśmy.
https://zapodaj.net/plik-3gaLtMDtwc
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Młoda ma zapalenie uszu. Rodzice roku kurwa mać. Antybiotyk i siedzimy w domu. Nawet nie zamierzam komentować naszej głupoty. Żadne z nas nie pomyślało, a zanim ogarnęłam wizytę to skończyłam w NPL ze wstydem za własną głupotę. Mąż jej badał uszy w piątek, ale były okej więc żadne z nas nie pomyślało żeby zajrzeć ponownie. No dwoje idiotów
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 20:31
-
U nas dalej kaszel, coraz gorszy, nic żadne leki nie pomogły, usłyszeliśmy, że jesteśmy na granicy zapalenia oskrzeli, ale jeszcze raz zmienimy leki przed antybiotykiem, bo tydzień temu skończyliśmy ten pierwszy z anginy... Kazali nam zrobić testy na chlamydię i mycoplasmę, jutro się przejedziemy.
Ale super wieści o HejAnku ❤️ -
U nas na zebraniu w żłobku najwięcej mieli do powiedzenia ubrani od stóp go głów w Hugo srosy ze jak to oni maja płacić 70 zł składki co miesiącTanashi wrote:No ja sobie myślę że te zebrania to jakiś eksperyment społeczny. Nie wiem co było ciekawsze: 90 min dyskusji o wszach, pani która się oburzyła że nikt jej nie poinformował że dzieci od 2 tyg nie mają bezpłatnego angielskiego bo nauczycielka jest na zwolnieniu chorobowym (girl to angielski dla pięciolatków, nie kurs maturalny xDD) czy 1500 zł za przewóz autobusem dzieci 30 km dalej 👀
Przypomnę - moje dziecko jest w państwowym żłobku xD za wrzesień zapłaciłam oszałamiające 220 zł za jedzenie i komitet -
Blackapple wrote:Pewnie Ci się nie będzie chciało jeździć taki kawał, ale mogę polecić kilka osób od ćwiczeń mięśni dna miednicy w Krakowie lub Modlniczce

Polecenia chętnie przyjmę. W zeszłym roku jak jeszcze mieszkaliśmy w Krakowie to chodziła do Gabrysi w Wizjomedzie. Teraz korzystam, że u nas we wsi jest fizjo urogin i mogę do niej nawet na nogach iść 😅 -
U mojej przyjaciółki na zebraniu w przedszkolu ostatnio przez 90% zebrania kręcili aferę o to jakie poczęstunki mają przynosić dzieci z okazji urodzin. Ostatecznie wychowawczyni zabroniła przynosić czegokolwiek, w tym zabawek. Mają śpiewać „sto lat” przy owocach podawanych w przedszkolu codziennie i tyle, bo rodzice zaczęli wyjeżdżać z pomysłami marchewka + prezent do 50 złotych. Dzieci w grupie jest 12, przedszkole publiczne. Nie wiem kogo na to stać 🙈
-
Blondi najważniejsze, że macie już diagnozę. Teraz po lekach to już powinno być tylko lepiej. Zapalenie ucha mi się kojarzy, że dziecko jednak coś tam się za to ucho ciągnie czy coś. Czy się mylę?
Tanashi czyli te tik toki o rodzicach na zebraniach jednak nie są wyssane z palca 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 21:21
-
Teraz mam rozkminę czy my mamy jakąś składkę czy tylko za wyżywienie, ale chyba tylko za wyżywienie 🤔
U nas najwięcej czasu na zebraniu w żłobku zeszło na tym czy aby na pewno żłobek nie może wydawać podwieczorku do domu (powiedzieli, że ze względów sanitarnych nie), bo jednej Pani mąż odbiera codziennie o 14.30 po pracy a podwieczorek jest o 15.00 i przecież nie będzie specjalnie pół godziny później przychodził.
Tymczasem ja, wyrodna matka, tak właśnie robię od zeszłego tygodnia jak widzę, że w menu jest coś co moje dziecko bardzo lubi albo jak chce mieć 45 minut po pracy dla siebie/na ogarnięcie czegoś dodatkowego 😅 -
Właśnie nic nie dotykała tych uszu. Nie wyglądała też jakby ją coś bolało. Normalnie jej dotykałam uszu przy ubieraniu i rozbieraniu. Dlatego jak sprawdziliśmy wcześniej i było okej to odrzuciliśmy temat. Musiało się rozwinąć dzień lub dwa później tylko już nie weryfikowaliśmyMargareetka wrote:Blondi najważniejsze, że macie już diagnozę. Teraz po lekach to już powinno być tylko lepiej. Zapalenie ucha mi się kojarzy, że dziecko jednak coś tam się za to ucho ciągnie czy coś. Czy się mylę?
Tanashi czyli te tik toki o rodzicach na zebraniach jednak nie są wyssane z palca 🙈 -
Margareetka wrote:Polecenia chętnie przyjmę. W zeszłym roku jak jeszcze mieszkaliśmy w Krakowie to chodziła do Gabrysi w Wizjomedzie. Teraz korzystam, że u nas we wsi jest fizjo urogin i mogę do niej nawet na nogach iść 😅
No to ja chodzę do pani Agnieszki z Fizjo Pomocni na Fieldorfa-Nila, ale jeszcze polecam bardzo Paulinę z Koali (tylko ona teraz chyba jeszcze jest na macierzyńskim) oraz Paulinę z Go Well w Modlniczce.
Ta Paulina z Go Well ma w ogóle bardzo fajne warsztaty w niedzielę dla kobiet w ciąży i po porodzie, poszłam kiedyś na obczajkę, chociaż już długi czas minął od porodu a tak to chodzę na zwykle zajęcia z mięśni dna miednicy (też są spoko).
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Blackapple wrote:Teraz mam rozkminę czy my mamy jakąś składkę czy tylko za wyżywienie, ale chyba tylko za wyżywienie 🤔
U nas najwięcej czasu na zebraniu w żłobku zeszło na tym czy aby na pewno żłobek nie może wydawać podwieczorku do domu (powiedzieli, że ze względów sanitarnych nie), bo jednej Pani mąż odbiera codziennie o 14.30 po pracy a podwieczorek jest o 15.00 i przecież nie będzie specjalnie pół godziny później przychodził.
Tymczasem ja, wyrodna matka, tak właśnie robię od zeszłego tygodnia jak widzę, że w menu jest coś co moje dziecko bardzo lubi albo jak chce mieć 45 minut po pracy dla siebie/na ogarnięcie czegoś dodatkowego 😅
Tu wyrodna matka nr 2 🙋♀️ siedzę w domu, a odbieram ją o 15:30 żeby zdążyła zjeść podwieczorek 😂 bez jaj, płacę za wyżywienie 30 zł dziennie, a oni mają serio fajne podwieczorki - domowe ciasta, kanapki z pastami, sałatki owocowe, galaretki itp. Nie dość , że hajs by przepadał to jeszcze musiałabym jej szykować podwieczorek w domu, bo ona nie wytrzyma do kolacji od obiadu. -
Ja myślę, że za mało się mówi o korzyściach jakie płyną z niegotowania gdy dziecko jest w żłobku 😆
Poszłam o krok dalej i dla siebie tez nie gotuje, w czwartki jest promka w żabce, gotowe obiady sa po 8zl i nawet po nich nie świece 😁 w lidlu te gotowe poke powl tez nie najgorsze. A dobrze robią na głowę, jak sie nie trzeba katować wymyślaniem obiadów a potem gotowaniem.
Anabbit, Elza1234, Blackapple, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Grzegrzula wrote:Ja myślę, że za mało się mówi o korzyściach jakie płyną z niegotowania gdy dziecko jest w żłobku 😆
Poszłam o krok dalej i dla siebie tez nie gotuje, w czwartki jest promka w żabce, gotowe obiady sa po 8zl i nawet po nich nie świece 😁 w lidlu te gotowe poke powl tez nie najgorsze. A dobrze robią na głowę, jak sie nie trzeba katować wymyślaniem obiadów a potem gotowaniem.
Ja też regularnie zarządzam w domu brak gotowania xd mamy na osiedlu kilka restauracji z ofertą lunchowa + oboje nie mamy problemu z jedzeniem kanapek na obiad 😂 -
Niestety jak jest goraczka to uszy się sprawdza u takich dzieci. Dlatego jak mala ma gorączkę to latam do lekarza obejrzeć uszy nawet 3x w tyg.
Ja bym chciała, zeby moje dzieci jadły w placówkach. Tez bym nie gotowala. Ale maja wyjebkę na jedzenie u kogoś...















