CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Spoko, moja babcia chciała, żeby Józek był Filipem lub Feliksem i do tej pory częściej mówi do niego 'księciunio' albo 'synuś' zamiast Józio.
Powód by taki, że znała jakiegoś Józka którego nie lubiła, co gorsza ten Józek którego nie lubiła postanowił ją odwiedzić po 30 latach i właśnie jakoś nie długo po tym jak młody się urodził.
Jakbyśmy mieli mieć kiedyś Helenkę to jej nie zdradzę imienia do porodu, bo też sobie na pewno znajdzie jakąś Helę, której nie lubiła, dużo ich było w jej pokoleniu xD
My się dalej o dziwo trzymamy bez choróbska, ja się wczoraj źle czułam, ale zmarzłam chyba i cały czas mi się wydawało, że młody jest gorący a on miał między 36.3 a 36.9 za to ja miałam 35.9, także ciekawie. -
No ja chyba też mojej rodzinie nie powiem imienia aż do porodu. Wiecie, ja mam obawy, że ona będzie do niego mówiła tym imieniem nawet po porodzie bo to taki typ człowieka. Uważa, że może nazywać ludzi tak, jak jej się podoba xDDD
-
Annabit no chyba ją pogrzało 🤨 też bym nie zdradziła imienia do samego końca w takim wypadku 😬
U nas noc lepsza niż sie spodziewałam, ale mimo że zasnęłam z małym o 21:30 i "spaliśmy " do prawie 6:40 to zegarek pokazuje mi ze spałam tylko 6 godzin, w tym jakieś 9-10 pobudek 🤡 no ale nie narzekam, tylko raz był większy płacz, wiec to najważniejsze że nie musiała nosić i bujac.
U nas mocno poszedł adenowirus w katar i na oczka.
mocno mu łzawią i leje sie taka wydzielina ropna.
no i teraz po 15 mielismy kryzys, znowu bujanie na rączkach tylko ok, skoczyło mu do 38.5, wjechał parcetamol i druga drzemka (mimo ze poprzednia skończyła sie po 13)
tak mi go szkoda, jest taki biedny, zapuchniety, zasmarkany, szkoda że nie mogę przejąć tej choroby od niego i mu pomóc🥺😔
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
O kurde truskawka, ale to jakies choróbsko też?

My też mielismy plany na weekend a siedzimy w domowym szpitalu uwięzieni 🙄 wzielam go na balkon na chwile ale tak go słońce raziło w te zaropiałe oczy że szybko uciekaliśmy 😔2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Mój się przejadł wczoraj i w nocy wymiotował 🙄jestem pewna, że to od tego i nic więcej. Dzisiaj bardzo dawkuje sobie jedzenie i jest marudny.
Za to mnie dopadł ból gardła, katar i rozbicie. Mam nadzieję, że na tym się skończy. Wolałabym, żeby ode mnie się nie zaraził. -
Widzę że u wszystkich pozytywny weekend 🙈 Kameleonowi zrobił się krwiak tam gdzie się przebija czwórka, biedny płacze nawet przez sen jak go zaboli akurat. Do kompletu mamy córkę która od 2h płacze że nie chce iść do przedszkola, orkiestra na całego 🙈
-
Truuskaawka wrote:Anabbit a już wybraliście imie? 😅
Nasz dzień dziś jest do dupy. Ladna pogoda,mieliśmy w planach po obiedzie jechać do mini zoo w ktorym zrobili wioske dyniową. Ale dziecko moje caly dzien jest na diecie,pije tylko wode a jak coś zje to zaraz prowokuje wymioty.
Więc zostalismy w domu. Jutro dzwonie do lekarza bo mam dosc juz.
Nope. Z naszym zdecydowaniem to pewnie w okolicy 30 tygodnia się uda. Tak jak ostatnio 😂 -
Powiem wam, że miło spędziłam weekend na studiach i nawet zapisałam się w końcu do tego ortopedy ze swoją przetoką więc dwa w jednym 🙈 Mała już biega i rajcuje więc chyba od wtorku ją puszczę. Jeszcze jutro z nią pójdę na kontrolę do lekarza. Ze sobą też muszę się w końcu zapisać na usg i chyba swoją coroczną wizytę ginekologiczną zaliczę wcześniej niż w styczniu. Mam tak nieregularne cykle, że głowa mała. Pół roku po ciąży były jak w zegarku, a teraz mam rozstrzał od 24 do 50 dni… Co miesiąc się obawiam, że antykoncepcja nas zawiodła i napieprzam te testy, ale nie jestem zwolenniczką terapii honorowanej więc mam nadzieję, że nie jest mi potrzebna i usłyszę coś w stylu „taka pani uroda” 🙃
-
Zamówiłam meble do sypialni więc mam nadzieję, że ta moja królewna się zmieści w dwóch dodatkowych komodach z tym całym swoim majdanem, bo chata wygląda jak pogorzelisko.
Współczuję wszystkim chorującym. Oby to już była końcówka.
Elza jak sytuacja u was?
Truskawka przejdź się z nią. Może ma jakieś owrzodzenia albo pleśniawki, że tak nie chce jeść?
Tanashi może być tak, że twoja córka po prostu nie polubi przedszkola. Strasznie współczuję, bo musi ci to rozdzierać serce. Ja nienawidziłam i moja mama codziennie mnie odbierała, bo rzygałam i płakałam od wejścia do wyjścia. Jak mnie zostawiła na osiem godzin to tyle płakałam i rzygałam -
Karola pani mówiła że oczywiście zwracają uwagę, ta dziewczynka jest z orzeczeniem i czasem bywa upierdliwia z perspektywy innych dzieci (zadaje ciągle te same pytania itd), ale ma nauczyciela swojego który ją trochę hamuje + mówiła że młoda nasza ogólnie nawet się z nią dobrze bawi i raz nawet się rozplakała jak ta dziewczynka szła do domu szybciej 😅 więc nie wygląda żeby była jakimś ogromnym problemem. I jak ją odbieramy to zawsze jest zadowolona i opowiada o wszystkim, tylko rano ledwo otworzy oczy to płacze i wieczorem też już zaczyna. No zobaczymy, chodzi na krótko bo od 8 do 13, zaraz po obiedzie ją odbieram. Myślę że się przyzwyczai, tylko po prostu potrzebuje więcej czasu trochę.
Trochę nam katarki nie pomagają bo w kratkę chodzi, jutro chyba znowu jej nie puszczę, bo bardzo dużo smarka, co chwilę nos musi wydmuchiwać. No ale też ja jestem w domu to nie mam spiny żeby miała 100% obecności i chodziła zakatarzona po pas xdWiadomość wyedytowana przez autora: 27 września, 20:29
-
Czy ja wiem? Mój brat płakał i co ranek symulował ból brzucha 😅 powod był taki że on najbardziej lubi być w swoim domku. Ja i moi 3 bracia to skrajni introwertycy więc absolutnie mnie to nie dziwi 🤣 no zawsze może być jakiś powód, ale na ten moment nic niepokojącego nie widzimy ani my, ani panie, młoda opowiada o wielu rzeczach i nic nie brzmi jak czerwona lampka do przegadania 🤷🏼♀️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września, 20:41
-
Kurde elza, nie pocieszasz. Miałam przed ciążą podejrzenie pcos, co moje cykle wyglądały podobnie jak teraz, ale nie miałam żadnych innych objawów, USG wzorowe więc powiedzieli mi żeby czekać aż minie 10 lat od pierwszej miesiączki i wtedy wrócimy do tematu. No to w sumie minęło 11, w międzyczasie ciąża. Mam nadzieję, że to nie pcos
tylko mega wkurza mnie to czekanie na okres. Jeszcze moje pierwsze objawy ciążowe były jak te kiedy zbliża się miesiączka więc co miesiąc się nakręcam, że jestem w ciąży 🙃
-
A nie jest tak, że inne dzieci znały się z poprzedniej grupy albo ze żłobka? Pamiętam, że jak ja chodziłam do przedszkola i wczesnej podstawówki to też tak płakałam, przeżywałam i miałam takie bóle brzucha i wymioty, że aż położyli mnie do szpitala myśląc, że to zapalenie wyrostka. Przyszedł do mnie wtedy psycholog i mama mówi, że podobno wyszło, że dużo dzieci się tam znało, a ja nie, a dodatkowo tęskniłam za mamą. Ale to nie pamiętam aż tak dobrze; bo byłam za mała. W każdym razie strasznie mi was wszystkich szkodaTanashi wrote:Czy ja wiem? Mój brat płakał i co ranek symulował ból brzucha 😅 powod był taki że on najbardziej lubi być w swoim domku. Ja i moi 3 bracia to skrajni introwertycy więc absolutnie mnie to nie dziwi 🤣 no zawsze może być jakiś powód, ale na ten moment nic niepokojącego nie widzimy ani my, ani panie, młoda opowiada o wielu rzeczach i nic nie brzmi jak czerwona lampka do przegadania 🤷🏼♀️
-
Nie, tam nowe dzieci też są które przyszły od września. Ona akurat się skumala najbardziej z taką dziewczynka co przyszła razem z nią tego dnia
ale ogólnie moja córka ma mega łatwość w nawiązywaniu kontaktów od zeszłego roku i potrafi do każdego podejść i zapytać czy się z nim pobawi. Nawet na plaży w wakacje zwerbowała jakąś 10-latke czy się z nią pobawi w Krainę Lodu, dziewczynka powiedziała że może ale już nic nie pamięta, więc jej szczegółowo wytłumaczyła i się bawiły 🤣 także o to to akurat jestem spokojna
Blondi29 lubi tę wiadomość










