CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
A to nie jest tak, że hydroksyzyna działa, ale nie długofalowo tylko na moment? Może jakieś kocopoły gadam, bo się nie znam, tyle co z autopsji.
Mnie na pewno bardzo pomogła sertalina i miałam najpierw w dawce 25 mg a potem 50 mg (to ogólnie bardzo malo według mojej psychiatry) a potem schodziłam powolutku z dawki i już nie biorę od 2 miesięcy, bo nie czuje takiej potrzeby.
No i moje największe odkrycie ostatniego roku to na pewno psychoterapia w nurcie poznawczo-behawioralnym, ale to już mówiłam kiedyś.
-
Moja sis też sertaline dostała i to Wg od internisty
Bo chłop w sekundę się skapnął z kim ma odczynienia i że ma ataki paniki, także zaczęła już brać zanim doczekała się psychiatry
Ogromną różnicę teraz widzę jak jest na lekach a i tak nie jest tak jak u zdrowych osób -
Blackapple ja o tej hydroksyzyne to napisałam tylko dla porównania co brałam z „mocnych” leków. Jest dokładnie tak jak piszesz. Co do sertaliny to ona chyba jest raczej na depresję aniżeli nerwicę, ale mogę się mylić. W każdym razie mi nikt nie proponował. Okej dobra edytuje, bo elza napisała, że jej siostra dostała na nerwice. W sumie nie wiedziałam. Jakoś mi się to kojarzyło z depresja, ale w sumie nie wiem co ja sobie myślałam pisząc to. Nic dziwnego, że w czasie studiów tylko z psychiatrii miałam poprawkę 😆
Elza współczuję twojej siostrze. Naprawdę z całego serca. W sumie wam też, bo nie wiem czy otoczenie nawet nie cierpi bardziej niż sama chora osoba. No ja próbuje się dopatrzeć tego sensu w terapii. Zobaczymy co dalej. Pewnie jest tak jak pisze Karola, ale no nie jestem jeszcze gotowa. Zbieram się, miałam już kilka podejść, ale nie chcę tego robić w tym momencie.
W ogóle sorki dziewczyny za ten offtop wokół mojego zdrowia psychicznego. Nie lubię tak angażować w to ludzi, ale dziś mam taki dzień, że to już było dla mnie trochę za dużo. Mam nadzieję, że to dla was nie problem. Nie lubię tego tematu.
Szarotka super, że z babcią wszystko w porządku. Przy okazji uwielbiam te kobiece priorytety. Moja babcia jak miała podejrzenie udaru to w oczekiwaniu na karetkę kazała sobie pomalować usta, a ja przed porodem codziennie kręciłam włosy na dysona żeby przywitać dziecko jak w reklamie szamponu (udało mi się 🤪)Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 21:05
-
Jak faktycznie będziesz korzystać z tych wszystkich bajerow typu kręcenie loków albo kręcenie na okrągłą szczotkę to tak. Ja korzystam więc polecam. Natomiast moja mama chciała tylko mocnej suszarki z jonizacją i w pełni zadowala ją Philips za 700 złotych. Osobiście testowałam u swoich koleżanek „podróbki” dysona z kilku różnych firm. Moja mama też sobie kupiła i no niestety nie umywają się moim zdaniem do oryginału. Jak już ogarnęłam jak to działa to nie wyobrażam sobie mieć nic innego do włosów. Odkurzacz też zmienił moje życie i też nie wyobrażam sobie już innego. Jeszcze czaję się na ten model mopujący w stylu hizero. Ogólnie dyson to moja ulubiona firma od jakiegoś czasu. Faktycznie mają moc. Mogłabym ich reklamować 😆😍Grzegrzula wrote:Blondi polecasz tego dysona? Odkurzacz zmienił moje życie ale sknera jestem i mi szkoda na tego do włosów
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 21:44
-








