Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • magdalena321 Autorytet
    Postów: 2377 1981

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna30 wrote:
    No ale u mnie szpital miał super opinie a wyszło jak wyszło. Naprawdę wszystko zależy jak trafisz i kiedy. Zresztą jest w okolicy chyba z 5 szpitali albo wie ej i każdy ma i dobre i fatalne opinie. To miałaś niebywałe szczęście lub masz wyjątkowo dobry szpital. Ja rozumiem dziewczyny które chcą mieć dobrą opiekę no niestety naprawdę bywa różnie. Nawet w dobrym szpitalu jest różnie. Bo np u znajomej okazało się że nie zrobili na czas cc. Bo szpital nastawiony na sn. Kazali jej rodzic dziecko 4500kg. Z dużą głowa a ona mała. Więc też dużo zależy jaki masz porod- łatwy kazdy przyjmie. U mnie na sali były 3 kobiety plus 3 dzieci i drzwi przesuwne do drugiej sali tak samo. Łącznie 6 kobiet i 6 dzieci. Przejścia nie było żeby dziewczyny mogły przejść do swoich łóżek każda odsuwała lozeczko swojego dziecka. Laxienka na korytarzu. A koleżanka mówiła o fajnych warunkach- bo było mało kobiet i dostała salę z łazienką.

    Zresztą mnie nie obchodzą warunki. Chce mieć pewność dobrej opieki. Noe czułabym się bezpiecznie jakby mi położna wpadała na 5min i wychodzila na pół h. A tak dziewczyny mialh które tej opieki nie wykupily.

    Ja tak samo chciałam mieć pewność że się mną zajmą i nie oleją.
    Noo to i tak dobrze jak wychodzi na pół godziny, u mnie przy porodzie wychodziły na godzinę i co chwilę się zmieniały, co jedna to lepsza, jedna do mnie że jakbym rodziła to bym po ścianach chodziła, druga że takie skurcze to nie skurcze, przeciwbólowych mi nie chciały podać bo niby nie mogły, ktg w ciągu 2 dni spędzonych na porodówce zrobiono mi raz tylko. Raz poszłam tam do ich pokoju to zadowolone przy kawusi siedziały i cieście i ha ha hi hi słychać było na całą porodówkę a Ty zastanawiasz się czy poprosić o pomoc czy nie..
    Tego się właśnie boję że drugi raz tak trafię.

    Luna30 lubi tę wiadomość

    Amelia 23.12.2015 🩷
    Hania 10.06.2025 🩷
  • SZKODNIK Autorytet
    Postów: 1170 1864

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malwinka14 wrote:
    No właśnie moj tez z tych ciekawskich i jakieś filmiki oglądał i trochę go to przeraziło a że u nas sex to codzienność pierwsze jego pytanie było kiedy dziurka się ściągnie i czy wogole😅🤦‍♀️ chlopy tylko o jednym...


    U mnie też odmienna sytuacja . Niemąż nawet teraz nie inicjuje za bardzo ❤️, aż mnie wkurza ;) bo u mnie libido 📤📤📤. Więc nie przypuszczam, że przyszlo by mu do głowy kiedy możemy wrócić do ❤️

    preg.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magdalena321 wrote:
    Ja tak samo chciałam mieć pewność że się mną zajmą i nie oleją.
    Noo to i tak dobrze jak wychodzi na pół godziny, u mnie przy porodzie wychodziły na godzinę i co chwilę się zmieniały, co jedna to lepsza, jedna do mnie że jakbym rodziła to bym po ścianach chodziła, druga że takie skurcze to nie skurcze, przeciwbólowych mi nie chciały podać bo niby nie mogły, ktg w ciągu 2 dni spędzonych na porodówce zrobiono mi raz tylko. Raz poszłam tam do ich pokoju to zadowolone przy kawusi siedziały i cieście i ha ha hi hi słychać było na całą porodówkę a Ty zastanawiasz się czy poprosić o pomoc czy nie..
    Tego się właśnie boję że drugi raz tak trafię.


    Co pół h ma końcówce porodu. Wcześniej nie widziałam położnych godzinami. Ze skurczami cob4min. Jak się spytałam co moge zrobić jak ćwiczyć to...mogę siedzieć na piłce. Była 1 piłka na 3 dziewczyny i tak sobie rodziłyśmy przez kilka h...

  • magdalena321 Autorytet
    Postów: 2377 1981

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malwinka14 wrote:
    No właśnie moj tez z tych ciekawskich i jakieś filmiki oglądał i trochę go to przeraziło a że u nas sex to codzienność pierwsze jego pytanie było kiedy dziurka się ściągnie i czy wogole😅🤦‍♀️ chlopy tylko o jednym...

    Mój mąż w ogóle o tym nie myśli. W życiu by się nie odważył o to zapytać. Z resztą w naszym związku to i tak ja częściej inicjowałam i inicjuje cokolwiek niż on, cieszę się że to nie jest dla niego najważniejsze, nadrabia bardzo przytulaniem, taka bliskością wsparciem. Myślę że będzie się bał nawet po połogu cokolwiek zacząć dopóki ja nie zacznę sama albo nie powiem mu że lekarz dał pozwolenie 😂

    Amelia 23.12.2015 🩷
    Hania 10.06.2025 🩷
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SZKODNIK wrote:
    U mnie też odmienna sytuacja . Niemąż nawet teraz nie inicjuje za bardzo ❤️, aż mnie wkurza ;) bo u mnie libido 📤📤📤. Więc nie przypuszczam, że przyszlo by mu do głowy kiedy możemy wrócić do ❤️


    Nie no teraz najlepszy czas:)). Mowa chyba o pologu. I na końcówce ciąży też. Ale ogólnie u nas super w temacie o ile nie jestemchora a co chwile jestem :) u nas ja inicjuje częściej tez:p korzystajcie:p

    U nas jest bd różnie są okresy że po kilka razy dziennie jest akcją a są miesiące bez. Uważam to za normalne. Po porodzie muszę odpocząć, trzeba się skupić na zdrowiu swoim i dziecka. Naprawdę ciężko mi uwierzyć że ktoś ma siłę tuż po porodzie:p chyba ze ma dziecko co przesypia noce od noworodka:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia 2025, 10:37

  • magdalena321 Autorytet
    Postów: 2377 1981

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna30 wrote:
    Co pół h ma końcówce porodu. Wcześniej nie widziałam położnych godzinami. Ze skurczami cob4min. Jak się spytałam co moge zrobić jak ćwiczyć to...mogę siedzieć na piłce. Była 1 piłka na 3 dziewczyny i tak sobie rodziłyśmy przez kilka h...

    O to to. To mi z łaski zrobiły lewatywę jak poprosiłam ale niechętnie i nawet piłki nie dostałam i wanny też nie pozwoliły użyć bo akurat była nowa niby jeszcze nie podłączona a gó.wno prawda i kazały pod prysznic chodzić i polewać brzuch i plecy wodą 🙃
    Także takiej oziębłości i takiego chamstwa to od nikogo nie miałam nigdy a już na pewno nie od drugiej kobiety.

    Amelia 23.12.2015 🩷
    Hania 10.06.2025 🩷
  • SZKODNIK Autorytet
    Postów: 1170 1864

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie porod pierwszego dziecka to był pokaz wszystkiego co może się zdarzyć... oczywiście na wypisie zero informacji, poród marzenie.

    Kolo 7 rano obudziły mnie skurcze, szybko staly się regularne co 7min, pojechałam do szpitala. Na izbie przyjęć rozwarcie na opuszek. Lekarz z tekstem po co Pani przyjeżdżała nic się tu nie dzieje. (ciul)
    Zostawili mnie w szpitalu, bo i tak to był dzień terminu i miałam już skierowanie. Po przejściu na oddział, chodziłam, chodziłam, skurcze były co 3 minuty....Koło 16 polozna zawołała mnie na badanie ....rozwarcie na 6cm, no to na porodówkę.
    Na porodówce się zaczęło... szyjka dołem się rozwierała, górą wszystko trzymało. Akcja trwała i trwała...studenci w między czasie. Finalnie mlody urodził się o 22.55!!! Straciłam na chwilę przytomność, peknelam, nacieli mnie, lekarz wypychał mi dosłownie dziecko kładąc mi się na brzuchu...mlody był owinięty 2 razy pepowina i nie płakał :(. Oczywiście nie urodziłam łożyska w całości i miałam zabieg od razu po. Na porodówce był też pan dr z izby przyjęć, jakże zaskoczony: "to Pani rodzi" ?
    Zobaczyłam go dopiero na następny dzień, ale już był pełen wigoru i wrzasku. Cały oddział wiedzial że jedzie Marcin ...głodny Marcin bo nie miałam pokarmu 5 dni po porodzie. Musiałam zasuwać przez cały oddział po butle i jeszcze się prosić, ale już później to " załatwiłam". Pokarmu wg. Ciotki położnej nie miałam przez to jak mnie naszpikowali lekami na porodówce, a wszystkie wskazania byly do CC. Lekarz który mnie szył po zabiegu przyszedł sprawdzic jak zyje (i chyba czy w ogóle żyje) na następny dzień. Oczywiście na salę wróciłam wpół żywa o 2, a o 7 dali mi dziecko...
    Super wspomnienia, ale jestem zwarta i gotowa na kolejne starcie z żywiołem no i teraz trochę mądrzejsza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia 2025, 10:44

    preg.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magdalena321 wrote:
    O to to. To mi z łaski zrobiły lewatywę jak poprosiłam ale niechętnie i nawet piłki nie dostałam i wanny też nie pozwoliły użyć bo akurat była nowa niby jeszcze nie podłączona a gó.wno prawda i kazały pod prysznic chodzić i polewać brzuch i plecy wodą 🙃
    Także takiej oziębłości i takiego chamstwa to od nikogo nie miałam nigdy a już na pewno nie od drugiej kobiety.

    Równie dobrze mogłam tej piłki nie mieć. Wymieniac się z innymi dziewczynami co to ma być. Ma sali porodowej z prywatna położna juz super bylo- piłki, sprzęty łazienka...podpowiadała dużo, wgl obróciła córkę trochę, lewatywę też chciałam bez problemu zrobiła. Tak sobie wyobrażałam od początku a noe tylko na ostatnie 2.5h...Teraz to chyba będę siedzieć w domu do ostatniego momentu

    magdalena321 lubi tę wiadomość

  • Margareetka Autorytet
    Postów: 2222 1834

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blackapple wrote:
    U mnie wszyscy podają Ujastek (w Krakowie) a ja tam bardzo nie chcę, bo raz, że tu na forum ktoś pisał, że było słabo na IP a dwa trochę chyba średnio sobie wybrać szpital z najgorszym dojazdem od siebie, ze wszystkich możliwych w mieście, jak będzie korek, bo np będzie dzień przed Bozym Ciałem albo zakończenie roku szkolnego albo po prostu jakiś korek z dupy jak to bywa w Krakowie to ja tam będę jechać z 1.5 godziny.

    Z tego samego powodu odrzuciłam Ujastek, przejechanie z Bronowic trochę by mi zajęło. Poza tym wydaje mi się, że ostatnio poszli mocno w komercyjną stronę i jak nie masz nic wykupione to jesteś traktowana jak pacjent drugiej kategorii.

    I takie mam dylematy, który szpital wybrać, planuje pójść na dni otwarte i chyba wybrać "na intuicję"

    Cel95 lubi tę wiadomość

    preg.png

    age.png
  • Gusia_ Autorytet
    Postów: 6264 6450

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szkodnik myślę, że za drugim razem jest łatwiej, bo właśnie człowiek już jest mądrzejszy, bardziej wie czego chce, bardziej świadomy swojego ciała no i już wie jak opiekować się dzieckiem. Współczuję Ci doświadczeń ale wierzę, że teraz będzie u Ciebie lepiej i z serca Ci tego życzę.

    Naprawdę jak czytam dziewczyny o tych waszych akcjach i szpitalach to współczuję, myślę, że to w XXI wieku już powinno zupełnie wszystko inaczej wyglądać…

    preg.png

    🎊 czekamy na kolejnego dzidziusia!
    👧👧 dwie córki
    😢 2020 poronienie zatrzymane

    Hashimoto
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SZKODNIK wrote:
    U mnie porod pierwszego dziecka to był pokaz wszystkiego co może się zdarzyć... oczywiście na wypisie zero informacji, poród marzenie.

    Kolo 7 rano obudziły mnie skurcze, szybko staly się regularne co 7min, pojechałam do szpitala. Na izbie przyjęć rozwarcie na opuszek. Lekarz z tekstem po co Pani przyjeżdżała nic się tu nie dzieje. (ciul)
    Zostawili mnie w szpitalu, bo i tak to był dzień terminu i miałam już skierowanie. Po przejściu na oddział, chodziłam, chodziłam, skurcze były co 3 minuty....Koło 16 polozna zawołała mnie na badanie ....rozwarcie na 6cm, no to na porodówkę.
    Na porodówce się zaczęło... szyjka dołem się rozwierała, górą wszystko trzymało. Akcja trwała i trwała...studenci w między czasie. Finalnie mlody urodził się o 22.55!!! Straciłam na chwilę przytomność, peknelam, nacieli mnie, lekarz wypychał mi dosłownie dziecko kładąc mi się na brzuchu...mlody był owinięty 2 razy pepowina i nie płakał :(. Oczywiście nie urodziłam łożyska w całości i miałam zabieg od razu po. Na porodówce był też pan dr z izby przyjęć, jakże zaskoczony: "to Pani rodzi" ?
    Zobaczyłam go dopiero na następny dzień, ale już był pełen wigoru i wrzasku. Cały oddział wiedzial że jedzie Marcin ...głodny Marcin bo nie miałam pokarmu 5 dni po porodzie. Musiałam zasuwać przez cały oddział po butle i jeszcze się prosić, ale już później to " załatwiłam". Pokarmu wg. Ciotki nie miałam przez to jak mnie naszpikowali lekami na porodówce, a wszystkie wskazania byly do CC. Lekarz który mnie szył po zabiegu przyszedł sprawdzic jak zyje (i chyba czy w ogóle żyje) na następny dzień. Oczywiście na salę wróciłam wpół żywa o 2, a o 7 dali mi dziecko...
    Super wspomnienia, ale jestem zwarta i gotowa na kolejne starcie z żywiołem no i teraz trochę mądrzejsza.

    Ja chyba będę siedzieć do ostatniego momentu w domu:p a jeśli pojadę i okaże się że mam cm czy dwa to wracam do domu:p chyba ze szpital okaże się lepszy. Bo będę w innym rodzic

  • kasssia Autorytet
    Postów: 2340 1835

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Revolutionary, ja też pochodzę z Łodzi :-) choć od dawna mieszkam w Waw.

    Co do USG na każdej wizycie to was zaskoczę. Pierwszą ciąże prowadziłam u prof. która też nie robiła usg.
    Co do zasady miałam mieć tylko 3 główne usg.

    Realnie miałam więcej, bo parę razy się umawiałam na dodatkowe usg jak nie czułam ruchów, byłam na IP i też mi robili dodatkowo. Jeszcze parę lat temu nikt nie robił usg na każdej wizycie, w innych krajach też z tego co mi wiadomo nie robią, tylko badają puls. Mało tego, słyszałam jak prof. Wielgoś wypowiadał się, że takie "podglądanie" dziecka co wizytę jest złe.
    Tak, więc ja bym się tak nie stresowała jeśli ta dr odpowiada ci z innych względów. Po prostu jak będziesz czuła, że coś jest nie tak to albo idziesz na IP albo prosisz o dodatkowe usg.

    Ja np. nie chce żeby mój facet był przy porodzie - bo po co? :D wiem, że jak mnie boli to jestem drażliwa i tylko będę się na nim wyżywać, nie wiem w czym miałby mi pomóc. będę potrzebowała położnej, która zna się na rzeczy, a nie kolejnej osoby, które będzie jeszcze bardziej zestresowana odemnie....

    Revolutionary lubi tę wiadomość

    age.png

    age.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gusia_ wrote:
    Szkodnik myślę, że za drugim razem jest łatwiej, bo właśnie człowiek już jest mądrzejszy, bardziej wie czego chce, bardziej świadomy swojego ciała no i już wie jak opiekować się dzieckiem. Współczuję Ci doświadczeń ale wierzę, że teraz będzie u Ciebie lepiej i z serca Ci tego życzę.

    Naprawdę jak czytam dziewczyny o tych waszych akcjach i szpitalach to współczuję, myślę, że to w XXI wieku już powinno zupełnie wszystko inaczej wyglądać…


    Ja teraz chce rodzic w innym. Też myślę że to było przez te pandemie. Porobili te covidove szpitale to reszta musiała się zmieścić w innych. Ale położna wykupuje.

    Ja się tylko modlę zeby mi wody nie odeszły najpierw. Bo wtedy porod jest gorszy. Bo mniejszy poślizg i też zależy,y kiedy zaczną się skurcze ale jeśli długo po to trzeba być w szpitalu a nie chce powtórki z rozrywki...

    Mojej mamie przy 1szym porodzie tak jak mi najpierw wody poszły. Potem ponoć już tradycyjnie bardziej od skurczy się zaczynało. I tak bym wolala

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia 2025, 10:52

  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi mój mąż bd pomógł. Ustawil nawet położna w pewnym momencie. Robil mi masaże co bd mi pomagały. Ani na moment nie zostałam sama jak położna poszła po neonatologa, kangurowal dziecko jak rodziłam łożysko i potem jak się ogarniałam

    Alex_92 lubi tę wiadomość

  • SZKODNIK Autorytet
    Postów: 1170 1864

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna30 wrote:
    Ja teraz chce rodzic w innym. Też myślę że to było przez te pandemie. Porobili te covidove szpitale to reszta musiała się zmieścić w innych. Ale położna wykupuje.

    Ja się tylko modlę zeby mi wody nie odeszły najpierw. Bo wtedy porod jest gorszy. Bo mniejszy poślizg i też zależy,y kiedy zaczną się skurcze ale jeśli długo po to trzeba być w szpitalu a nie chce powtórki z rozrywki...

    Mojej mamie przy 1szym porodzie tak jak mi najpierw wody poszły. Potem ponoć już tradycyjnie bardziej od skurczy się zaczynało. I tak bym wolala

    No ja w moim elaboracie zapomniałam dodać, że polozna mi przebiła pecherz płodowy 😑

    preg.png
  • kasssia Autorytet
    Postów: 2340 1835

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem, mi tam nie przeszkadza jak jestem sama :-)
    Z kangurowaniem wiadomo, mój tez kangurował po CC... ale to można przyjść na sam finał i poczekać.

    age.png

    age.png
  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SZKODNIK wrote:
    No ja w moim elaboracie zapomniałam dodać, że polozna mi przebiła pecherz płodowy 😑


    Ale pp co ?

  • Luna30 Autorytet
    Postów: 2301 860

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasssia wrote:
    Nie wiem, mi tam nie przeszkadza jak jestem sama :-)
    Z kangurowaniem wiadomo, mój tez kangurował po CC... ale to można przyjść na sam finał i poczekać.

    Na cc to co innego:) chyba bym wolała sama nawet na cc.

  • kasssia Autorytet
    Postów: 2340 1835

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna30 wrote:
    Na cc to co innego:) chyba bym wolała sama nawet na cc.

    Na CC to nie może być nikt, więc tu nie ma dylematu.
    Ja mam na myśli też SN, nie chciałabym też :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia 2025, 10:59

    age.png

    age.png
  • Karola3xJ:D Autorytet
    Postów: 6650 4456

    Wysłany: 9 stycznia 2025, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezu,faceta pytający o stan pochwy po prodzie to koszmar. Jak pyta o takie rzeczy na oddziale to jest idealną ofiarą na pożarcie. Ileż można pocisków wyślą w jego stronę. No a czy zaopatrzył żonie posiłki na kolejne 2 tyg w domu albo że dostanienodpowoedz na swoje pytanie ale najpierw ma odpowiedzieć na to czym jest np skok rozwojowy albo czym są odchody poporodowe. Uwielbiałam tą grę. Aż mi się łezka w oku kręci.
    Pozniej sie mówiło że może żonie zostać worek bez dna jak jej mięśnie tak uznają.

    Gdzie ja będę rodzic....hmmmm. Mikołów albo Ruda. Chyba. W ogóle w czerwcu będzie ogorm rodzących więc można odsyłać. Na luty i czerwiec ma byc boom...

    KarolaKinga, asiun, Tanashi, Kkk77 lubią tę wiadomość

    event.png
‹‹ ‹ 561 562 563 564 565 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy na męską płodność - które najważniejsze?

Powszechnie wiadomo, że witaminy są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Jaką jednak rolę odgrywają witaminy na męską płodność? Po jakie produkty sięgać, by dostarczać witamin, które mogą poprawić jakość nasienia i zwiększyć szanse na zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ