CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Współczuję stresu, ale teraz już musi być dobrze.Paulinaaa_ wrote:Hej! Na tyle ile da się powiedzieć teraz, zabieg udany - udało się złapać szyjkę mimo że było ciężko, pęcherza płodowego też się udało nie przebić. Lenka w brzuchu rozdaje uspokajające kopniaki
Teraz odpoczywanie i leżenie, zostaję na obserwacji, a w pon badania żeby zobaczyć jak to trzyma. No i potem decyzja w zależności od badania i od wyników wymazów (bo zrobili w końcu bez).
Leż i się relaksuj🤞dobrze, że się udało. -
Będzie Edmund, z Łucją i Edmundem jesteśmy oficjalnie gotowi na odbudowanie połowy Narnii 😝
Anuncja, KarolaKinga, Gusia_, awokado 🥑, Elza1234, Anabbit, SZKODNIK, Cel95, kasssia, xSmerfetkax, Werzol, eeemakarena, CelinaJan, Lauraa, Lola93, Klaudek11, KasiaGosiaWerka, Margareetka, Moooniii, Nosa, amoze, Natalia1992, Malinaaa2024, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Bardzo się cieszę Paulina, że mimo stresu - dobrze się potoczyło!
Ja w tym tygodniu tyle pracuję, że nawet na apki ciążowe nie zaglądam. Ale za to wczoraj byłam na masażu i to chyba jedna z najlepszych rzeczy jakie dla siebie zrobiłam w ostatnim czasie (nie licząc basenu, gdzie w wodzie na moment stałam się lekką i zwiewną nimfą w kontraście do tego co na lądzie
)
-
Paulina cudowne wieści! Od wczoraj mam Cię ciągle z tyłu głowy! Leż, odpoczywaj a Lenka niech kopie i daje o sobie znać ☺️
-
Ja myślę, że pod koniec marca wezmę. Słabo się czuję ostatnio z tym siedzeniem i codziennym twardnieniem brzucha w czasie pracy, zaczęłam pracować na kanapie z wyciągniętymi nogami już xd a nie chcę się przeciążyć i chojraczyć na siłę, bo szef i tak mi za to nie podziękuje, a jak wyląduje na patologii ciąży, to będzie tylko problem dla męża i córki.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2025, 22:40
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Ja myślę, że pod koniec marca wezmę. Słabo się czuję ostatnio z tym siedzeniem i codziennym twardnieniem brzucha w czasie pracy, zaczęłam pracować na kanapie z wyciągniętymi nogami już xd a nie chcę się przeciążyć i chojraczyć na siłę, bo szef i tak mi za to nie podziękuje, a jak wyląduje na patologii ciąży, to będzie tylko problem dla męża i córki.
No właśnie dla mnie to kluczowe jest "że szef mi za to nie podziękuje". Ja trochę się zmagam z takim poczuciem winy, że właściwie miesiąc po zatrudnieniu w nowym miejscu zaszłam w ciążę. I trochę mam tak, jakbym chciała udowodnić, że mimo że jestem w ciąży to daję radę. Wiem, że to brzmi trochę głupio i znam te wszystkie racjonalne argumenty, że to moja sprawa, że nigdy nie ma dobrego momentu itp.itd, a jednak z jakiegoś poziomu emocjonalnego mam w sobie silne ambicje. Ale też właśnie się złoszczę, że nikt mi za to nie podziękuje, że zdrowie moje i dziecka najważniejsze itd. No i siedzę sobie w takiej ambiwalencji -
Paulina super wieści! 😊🧔👩 30l
👶3l
03.2023 cb 💔
05.2023 poronienie w 9tc 💔
11.2023 cb 💔
01.2024 poronienie w 9tc 💔 (acard)
04.2024 badanie na trombofilie
mutacje Pai-1 hetero i MTHFR hetero
następna ciąża na acardzie i heparynie
17.10 II kreski✊️
28.10 pecherzyk w macicy
14.11 zarodek 1,24cm i ❤
4.12 CRL 3,89cm
12.12 prenatalne
17.02 połówkowe

-
Dziewczyny, super, że dzisiaj mamy same dobre wieści!
Paulina, teraz dużo odpoczywajcie, Lenka czuje twoje obciążenie psychiczne i wspierająco cię kopie ☺️ żebyś wiedziała, że jesteście w tym razem i dacie radę
Co do pracy to liczyłam na to że dam radę do końca marca, ale ostatnio coraz częściej boli mnie kość krzyżowa po tych 8 godzinach przy biurku. Teraz planuję przeszkolić resztę zespołu ze swoich tematów, gdybym miała iść na zwolnienie od marca.
Cel95 lubi tę wiadomość
-
Anuncja wrote:Dziewczyny te które jeszcze nie są na zwolnieniach? Kiedy planujecie iść na L4?
Ja zamierzam pracować do końca kwietnia, no i zastanawiam się czy dam radę na luzie.
Też w założeniu koniec kwietnia, początek maja. Jest ok, wychodzę sobie na ćwiczenia kiedy chce co drugi dzień, spaceruje, itp. Nie przeszkadza mi praca ani nie męczy mnie. A zyskuje też lepsze finanse dzięki temu.
Anuncja lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Anuncja wrote:No właśnie dla mnie to kluczowe jest "że szef mi za to nie podziękuje". Ja trochę się zmagam z takim poczuciem winy, że właściwie miesiąc po zatrudnieniu w nowym miejscu zaszłam w ciążę. I trochę mam tak, jakbym chciała udowodnić, że mimo że jestem w ciąży to daję radę. Wiem, że to brzmi trochę głupio i znam te wszystkie racjonalne argumenty, że to moja sprawa, że nigdy nie ma dobrego momentu itp.itd, a jednak z jakiegoś poziomu emocjonalnego mam w sobie silne ambicje. Ale też właśnie się złoszczę, że nikt mi za to nie podziękuje, że zdrowie moje i dziecka najważniejsze itd. No i siedzę sobie w takiej ambiwalencji
Hmm nigdy nie ma gwarancji, że ktoś nas doceni. Moim zdaniem zdrowie jest najważniejsze, ja po prostu nie czuje się źle i nie mam też pracy typu przyklejka przy kompie na 8h. A jest dla nas wszystkich korzyść w postaci lepszej wypłaty i lepszego macierzyńskiego po prostu.
Póki mam siłę, wszyscy są mili, weseli, wspierający a praca jest z domu i nie ogranicza mojej wolności w kwestii spacerów, zajęć dla kobiet w ciąży to w niej jestem.
Po cichu wiadomo liczę, że ktoś to gdzieś doceni, ale to nie jest główny powód. Pracuje też ponad 5 lat w firmie więc jednak miło by było😆
Anuncja lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja od grudnia dostaję 1k więcej za to, że pracuję - szef powiedział wprost. Czuję się dobrze, mam pracę siedzącą, w firmie wiedzą wszyscy i starają się pomóc. Także... siedzę na razie, bo kasa się zawsze przyda. Początkowo myślałam o marcu, ale im bliżej tym myślę, żeby postarać się przeciągnąć do kwietnia.
Cel95, Anuncja, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Wiecie co, im bliżej poniedziałku to śnią mi się takie koszmary, że strach mnie oblatuje coraz bardziej..
Dzisiaj śniło mi się że mała miała jakąś wadę serca.
Mój mąż jeszcze mówi no że na te trzecie prenatalne też żebym się umówiła od razu bez gadania a mnie przed każdym paraliżuje stres 😣
Mimo to dla Was miłego słonecznego weekendu ☀️
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Magdalena, będzie dobrze, głowa niestety podpowiada nam najgorsze scenariusze. U mnie koszmary na szczęście już minęły, ale w pierwszym trymestrze cały czas śniły mi się jakieś głupoty 😳 Spójrz na to z tej strony, że zobaczycie jak mała urosła i jak się wierci
Trochę motywujecie z tematem pracy, u mnie też jest dość elastycznie, bezproblemowo robię przerwy i wychodzę na badania. Jeśli popracuję do końca marca to l4 i zasiłek będą liczone w całości od wypłat po awansie, który miałam w kwietniu. Zawsze też wpadnie trochę więcej premii rocznej, bo niestety u mnie nie wliczają tego do podstawy wypłat przy nieobecności. A pieniądze zaraz błyskawicznie będą się rozchodzić
magdalena321, Anuncja, Alex_92 lubią tę wiadomość















