Gang 18+ :)
-
WIADOMOŚĆ
-
O, czyli jednak zdarza się przypisywać bez badań..zobaczę może się zmotywuje i na te badania.
Muszę wypróbować jeszcze ten sok z kapusty, ale raczej Tomek tego nie tknie.
Kotka, jak urodził się Tomek mieszkaliśmy w kawalerce. Salon, sypialnia i pokój dziecka w jednym. Takie malenstwo nie wymaga mega ciszy do spania. Jak od początku przyzwyczai się do spania w naturalnym hałasie, to nic nie będzie mu przeszkadzać. Tomek spał przy włączonym tv, rozmowach- wcale nie sciszanym głosem, odwiedzinach gości itp.. Także bez problemu da radę
Zgredzia, fajnie się to czytało co piszesz Właśnie plusem wychodzenia do pracy jest potrzeba ogarnięcia się. Ja powoli zamieniam się we fleję piżamowca na tym l4, choć staram się do tego nie dopuścić Ale dodatkowe nadchodzące kg nie motywują niestety do ogarniania się.. Puki co +7 kg już.Biedroneczka83 lubi tę wiadomość
-
Hej Jagoda ma chyba anginę czekam i obserwuje dr dała syrop sambucol i czekamy co dalej.
Pdotka hmm a czy macie możliwość wydzielić z salonu takie dosłownie 3-4 m2 i zrobić maleństwu "!pokoj" ? Moi znajomi tak zrobili i wszyscy są zadowoleni, dziecko ma swój kat do spania i rodzice swój na " wolny czas" pomysl czy da się jakoś coś poprzestawiać tak żeby postawić ściankę z regipsow i suwane drzwi .
Konwi szacun za cierpliwość. Mi szwagier ostatnio powiedział ze jagoda ma duży rygor w domu ! Osmialismy się z mężem , czekamy aż jego syn będzie w wieku jagody bo ma teraz 16 mc.
Zgredka mam podobnie gdybym brzuch zrzuciła to uznaje się za ogarniętą i tak zgadzam
Się to dzięki powrotowi do pracy.
Krew mi dziś tryska z nosa jak szalona. Ma sa kra.Maniek
-
MANIEK wrote:Hej Jagoda ma chyba anginę czekam i obserwuje dr dała syrop sambucol i czekamy co dalej.
Pdotka hmm a czy macie możliwość wydzielić z salonu takie dosłownie 3-4 m2 i zrobić maleństwu "!pokoj" ? Moi znajomi tak zrobili i wszyscy są zadowoleni, dziecko ma swój kat do spania i rodzice swój na " wolny czas" pomysl czy da się jakoś coś poprzestawiać tak żeby postawić ściankę z regipsow i suwane drzwi .
Konwi szacun za cierpliwość. Mi szwagier ostatnio powiedział ze jagoda ma duży rygor w domu ! Osmialismy się z mężem , czekamy aż jego syn będzie w wieku jagody bo ma teraz 16 mc.
Zgredka mam podobnie gdybym brzuch zrzuciła to uznaje się za ogarniętą i tak zgadzam
Się to dzięki powrotowi do pracy.
Krew mi dziś tryska z nosa jak szalona. Ma sa kra.
Hmmm moze to jest jakis pomysl. Najbardziej boje sie nocnego placzu i noszenia bo gdzie ja go bede wtedy nosic? Chcialabym zeby maz sie wysypial do pracy a my spimy w salonie a przeciez nie pojde do D i mam nadzieje ze on tez sie budzic nei bedzie jak malenstwo bedzie plakac.
ja ostatnio bylam u osteopaty i Domi musial lezec na lezance podczas gdy pan go tam uciskal. Sluchajcie lezal jak zaczarowany ze 20min! no jak lalka. Pan stwierdzil tez ze go bardzo ostro wychowujemy . Powiedzilam ze chyba wrecz przeciwnie hehe
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 czerwca 2017, 14:32
-
nick nieaktualnyHejka
Ja was podczytuje ale nie mam weny do pisania.
U nas sporo się dzieje. Dom rośnie, praktycznie co weekend jeździmy zobaczyć co i jak, no i żeby Tomek się przyzwyczajał. Od sierpnia idzie tam do żłobka (2 ulice od domu), potem będzie wygodnie, ale póki co będzie masakra z dowożeniem go.
Tomek rośnie jak na drożdżach- ubrania ma już 92. Broi na potęgę. Sam wchodzi po schodach (schodzić nie umie), wspina się na wszystkie meble. Szaleństwo.
Teraz biedny przechodzi bostonke. Na szczęście bez zmian w ustach ale drapie się non stop.
Przez kłopoty z miejscem w żłobku ja lipiec i sierpień będę na wychowawczym. Kipeska opcja jak się bierze kredyt na dom ale innego rozwiązania nie było.
Psotka u nas na początku mąż urzędował w sypialni (z kompem itp) ale po kilku tygodniach dostał eksmisję do salonu bo non stop budził Tomka więc niestety dużo zależy od dziecka. Też chciałam go nauczyć spać w hałasie, przy ludziach itp ale życie zweryfikowało plany. Z resztą t do tej pory jest marnym spaczem i Chyba taka jego uroda.
Co do odrobaczania to ja dawałam Tomkowi pyrantel bez badań, właśnie przez te problemy ze spaniem ale ani nie było nic w pieluszce ani nie poprawiło się spanie więc drugiej dawki nie dostał.
-
Kotka u nas więcej pokoi i miałam plan pójść z bobasem do innego pokoju właśnie dlatego żeby nie budził na darmo Zuzi jak się będzie darł ale to chyba się nie uda bo Zuzia do mnie do łóżka w nocy przychodzi spać i wychodzi na to że razem w jednym pokoju wylądujemy i tak. No ale zobaczymy jak to wyjdzie.
Konwi dobre z tym kaskiem. chyba bym straciła cierpliwość
A Patryk już chodzi do przedszkola?
Izolec ale Ty już chodzisz do pracy a Tomek do żłobka czy jeszcze nie? -
nick nieaktualny
-
Maniek sambucol na angine? Nie kumam. Zdrowia dla Jagody.
Ja miałam dziś latania bo znalazłam w skrzynce list od zusu że nie zastali mnie w domu na kontroli i musiałam składac wyjaśnienia. Do tego jeszcze byłam krew oddać na badania. A wszystko to z ciągłym rzygiem na ustach.
My chodzimy co jakiś czas do budynku gdzie będzie Zuzki przedszkole, Zuzia już wie gdzie będzie jej sala, którędy iść itd.
Remont idzie pełną parą, w środku już się robi pięknie.
Jeszcze żeby tylko kadra była fajna i będzie git. -
Kotko, nie martw sie - u nas niby sporo pokoi (4) plus salon, etc., a i tak wszyscy byliśmy/jesteśmy w jednym i daliśmy rade bez problemu. A i nie było tak, ze usypialismy dzieci i wychodziliśmy, tylko byłam non stop z nimi, wiec sie da!
Manku, ale jak to bez antybiotyku? Angina to chyba tylko antybiotyk - Tosia miała 8 dni, Zuzka aż 10.
Ja sie uznam za ogarnięta, gdy: zoperuje nos i uszy (mam nadzieje w czwartek), potem cycki i powieki;)) (w maju), zacznę ćwiczyć, zeby ciało było jędrne (brzucha nie mam, szczupła jestem, ale to nie to...), wiec długa droga przede mna.., -
U nas dzieci i ja bylismy na jednym, lucja sie w ogole nie budzila zreszta maly plakal chwilke i zaraz cyc..
Summi czyli ogarniesz sie jak zrobisz z siebie inna osobe? Rozumiem, ze masz takie podejscie i rozumienie tego, ale po mojemu to juz jeates ogarnieta tylko zostalo ujedrnienie (zgodnie z tym co piszesz)
Ale upalll -
Hej,
A u mnie: ja z małym w pokoju dziecięcym a Ania z tata w sypialni. Na razie (poki jest moja mama) to sie swietnie sprawdza. Ale np gdy w nocy Oskar płacze, a Ania nie śpi aż tak twardym snem, to potrafi sie obudzić i wołać ze Ośka płacze i mnie wola. Maz ja wtedy ucisza i śpią dalej. W małym mieszkaniu tez zrobiłabym kącik malucha i tyle.
Z Ania dla własnej wygody kładłam sie karmić do łóżka, teraz małego odkładam do łóżeczka, ale jestem obok.
Moja mama jest do niedzieli, nie wiem jak moje starsze dziecko to przeżyje, te rozstanie z ukochana babcia (jest babcia wiec ja moge nie istnieć).
Zdrowia dla Jagody, paskudztwo ta angina.
Ja mam juz -3,5 kg od startowej wagi ciazowej. Jeszcze 20 kg i bede podobna do ludzia. -
Gorączka nie chce odpuścić co podam syrop to po jakimś czasie znowu rośnie chyba brde musiała iść po ten antybiotyk jak do piątku nie przejdzie i nie pojawia się wcześniej nowe objawy .
U nas Zuzia nie budzi jagody bo jagoda przyzwyczajona ze żłobka ze hałas wiec z tym mam spokój w druga stronę to nie działaManiek
-
Maniek, jak czytam angina, to mnie dreszcze przechodzą..Tomek miał raz i to był koszmar- gorączka 41 st., nie dowierzalam, mąż jeździł do apteki po nowy termometr, bo myślałam, że się zepsuł. Leki nie pomagały na zbicie, jedynie po jakimś czasie jednoczesne podawanie ibuprofenu z paracetamolem co 4-6 godz oba. Wydzwanialismy na pogotowie, ich porady nie skutkowały. Nawet antybiotyk nie działał, po 3 dniach zwiekszyli dawkę antybiotyku i dopiero zadziałał. Oby u was przeszło łagodnie, trzymam kciuki.
Izolec, czytam w necie o tym pirolanie i z tego co widzę to to bez recepty, tak? Może też bym podała swojemu Tomowi to. -
hej wszystkim!
Jestem. zyje. ale ledwo. w zeszlym roku czerwiec spedzilismy w szpitalu ze zlamana noga, a w tym roku non stop chorujemy Ostatnimi czasy zostawilam Frana w domu, bo przeziebiony mocniej, wiec stwierdzilam, ze nie ma sensu go meczyc w zlobie. okazalo sie, ze w tym czasie szalaly trzydniowki. no ale ok, po tym czasie Franek wrocil i w ta sobote wieczorem goraczka w niedziele bylismy w przychodni, bo balam sie, ze na pluca mu zeszlo, ale okazalo sie, ze niby angina (baba byla mega niemila- dlugi weekend ). dzisiaj wyszla wysypka. no i mam zagwozdke, czy dostalismy antybola bezpodstawnie, a wyszla nam wysypka trzydniowkowa no i dupa, wsciekla jestem, bo juz nie dojde, czy faktycznie Franek ma ta angine. je juz calkiem niezle i goraczka minela, notabene max 38.3 bylo. Antek na szczescie poki co zdrow.
u mnie w zwiazku ch.. czas. juz nawet brak mi slow na to wszystko...
co do spania- u nas ewidentnie brak jednego pokoju. Antka usypiam na poddaszu, a ze jest otwarte, to na dole musimy byc cicho. i niestety, obaj chlopcy lubia cisze i nic na to nie poradze. od urodzenia probowalismy spania wsrod odglosow domu, ale niestety, zycie Antek jest mega wymagajacym dzieckiem pod wzgledem snu, wiec kazda jego przespana minuta to skarb.
W ogole ostatnio mam hardkor, bo Antek w ciagu dnia nie spi budzi sie kolo 6-7 i chodzi spac o 19. jedyna szansa kiedy chwile pospi to spacer, choc tez roznie bywa, bo wszystko potrafi go obudzic. no generalnie jak mam teraz chlopakow w domu, to nic nie jestem w stanie zrobic na chacie. ehh.
Lara- swietnie sobie radzisz, takie mam wrazenie po Twoich postach (tych ktore akurat przeczytalam )
ja mam wyrzuty sumienia, ze Frankowi puszczam bajki jak usypiam Antka (a potrafi to potrwac taki moj bidula maly... rozgadal sie na calego. najfajniej mowi- no taaak na wszystko no i na jedzenie- no dobre bunt mu troche minal. przynajmniej rzucanie sie po podlodze no i zaczyna powoli z Antkiem wchodzic w relacje. a Antek zakochany w starszym bracie, jak go widzi to dostaje mega szalu radosci
Zgredzia- uwielbiam Twoje wpisy
Kroko- widac po zdjeciach, ze Zuzi sie podoba przedszkole
Summi- kciuki za "ujedrnianie" ja odpuscilam poki co treningi i bieganie, wieczorami jestem flak totalny
Izolec- to zaciazaj fajne toto
i tyle co zapamietalam. sorex za chaos wypowiedzi, ale ledwo widze (alergia mnie znow wykancza
dobrej nocki dziewuszki!
-
Wróżka fajnie że się odezwałaś
Nieźle ogarniasz, zdrówka dla Frania.
Ech tego się obawiam, tych chorób. No ale zobaczymy.
A co tam z mężem?
Maniek trzeba dac antybiotyk i tyle.
Mi oczywiście od obidzenia niedobrze, dzisiaj wezmę czopek bo już wymiekam, może będzie ciut lepiej. -
Ja wczoraj spielam wreszcie cztery litery i zaczelam robic jakies cwiczenia. I wyobrazcie sobie po 20min cwiczen nie jakichs bardzo intensywnych, zwazywszy na moj stan, mam dzisiaj takie zakwasy w udach ze ledwo sie ruszam!
WROZKo moj Domi tez na poczatku byl bardzo na halasy wyczulony. A rodzina mnie wkurzala bo ciagle mi gadali, ze przyzwyczajam dziecko do ciszy i ze bede miec problem. Nosz kurde, a oni to akurat jakby im dziecko w koncu zasnelo robiliby halasu zamiast cieszyc sie ze dziecko spi. Sen dziecka to rzecz swieta, ja tak mowie i jak dziecko w koncu usnie (przynajmniej taki emale) to czlowiek na palcach chodzi byleby tylko sobie chwile odpoczac. A moj ojciec wchodzil do domu i rzucal klucze na komode a jak mu mowilam ze dziecko spi to marzudzil ze teraz to juz w domu prawie oddychac nie mozna. Paranoja.
Ale za to teraz jak juz Domi zasnie to spi jak kamien i mozna mu wejsc do pokoju, glosno gadac itd i nic go nie rusza.
Od kiedy ci Antek nei spi w ciagu dnia? Pewnie to taka faza przejsciowa, wiesz jasno jest, goraco. -
Zgredko, miło mi, ze tak mowisz, ale wiesz, co w głowie, to w głowie, tak, tak, domorosła psychologia;)
Powiem Wam, ze w sob poszłam na 10 minut na solarium (pierwszy raz od wieków), zajrzałam sie na skwarek i usiąść na dupie nie moge. Smaruje sie samoopalaczem, zeby jutro nie widać było, ze jestem poparzona.