Grudniowe mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
justyna14 wrote:animka zwróciła mi uwagę, że może ciut się wymądrzam więc pousuwałam, żeby nie drażnić. może siedzenie z dziećmi 3 tydzien w zamknięciu rzuca mi się na mózg...
ja to chyba przyzwyczajona do roznych Twoich odp i nie zauwazylam poprostu,ze sie wymadrzasz
Poza tym ja sama fiksuje teraz przed porodem a to juz 3 w mojej karierze i zaraz tez bede siedziala na odmozdzeniu w domu z dziecmi.. ;p
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2019, 07:39
justyna14 lubi tę wiadomość
-
Aneczka mam to samo. Ledwo czlapie. Dobrze,ze u mnie Lena potrafi sama sie pobawic lalkami i domkiem. To posiedzi przy toaletce i sie pomaluje potem lalki. Potem przyjdzie i mowi,ze maluje cos przy biurki to zeby zobaczyla czy ladnie. Potem znowu puzzle wszystkie ida w ruch. Wczoraj nawet dalam Jej nowe zeby miala zajecie. Na koniec przychodzi do mnie. Siada w kuchni i rozklada sie z plastelina badz piaskiem i sie bawi sama.. ja moge posiedziec. Ona chyba wie,ze mi jest ciezko,bo jak przychodzi Malz to jemu nie daruje i nie zdazy zdjac butow juz krzyczy tata choc sie bawic
haha
-
Co za cisza dzis????
Ja aktualnie inhaluje Lene,bo nie wiem czy ma katar czy nie? Okaze sie potem albo jutro ale mam wrazenie,ze nosek czasem jest mokry. Mam nadzieje,ze nic sie nie rozkreci,bo nie mam sil na to.
Jutro jedziemy zdjac gips dla Laury,pozniej na obiad do rodzicow. Kolo 14 do pracy do Tesciowej suniemy z Malzem. Dzieci zostana u moich rodzicow. Ma po pracy zejsc do sklepu firmowego i kupic mi stanik do karmienia. Maja jakis wiekszy wybor teraz bo akurat szyja nowe modele. Potem jadziemy odrazu do brata ciotecznego Malza,bo chca oddac nam ciuszkiMusze cos tylko dzieciakom w podziece chociaz wziac. Z ta 3,5letnia nie ma problemu,bo mam nawet co dac. Tyle nowych Barbi mam na zapasie i puzzli,modeliny rozne itp. Gorzej z ta pol roczna?
-
My obecnie na zakupach plytkowych. Mąż pakuje samochód A ja czekam. Płytki na podłoge do przedpokoju i kuchni kupione i na ścianę do kuchni też. Reszta zakupów w weekend. Mam nadzieję, że już ostatnie większe. Nie mamy jeszcze wybranych paneli, bo nic nam się nie podoba..A jak już podoba to cena kosmos.
Lena dziś z siostra męża została. Oczywiście teściowa od dwóch tyg ma wolne Ale ani jednej propozycji pomocy. A po ostatniej wizycie Leny u nich to nawet się jej nie pytamy. Przyjdzie taki moment, że jej powiem kilka słów. Codziennie za to mam pomoc moich rodziców. A szkoda mi ich, bo są wiele starsi od teściowej, pracuje A moja mama jeszcze ma chore nogi.
-
Aneczka ten minus,ze kazda z Nas mieszka daleko od siebie. Szkoda,ze z jednego miasta nie jestesmy wszystkie to zawsze jakas pomoc moze w potrzebie by byla
na te pare godzin mysle,ze kazda by zaproponowala w tej sytuacji
A napewno Justynie by sie przydala,zeby odsapnela konkretnie choc raz
Ja relaksuje sie w wannie ze swieczkami...
Jeju jaka straszna jestem dzis dla wszystkich w domu..
Juz wiem skad katar Lena moze miec. Malz od wczoraj narzeka i na gardlo i na nos ale nic nie mowil i dobrze sie kryl. W sumie caly dzien byl poza domem. A teraz chodzi kicha i kaszle takze ten
Edit.
O Tesciowej i pilnowaniu nawet sie nie wypowiadam5min sam na sam z Lena nawet nie byla.. jestesmy tylko w gosciach wszyscy razem u niej jak juz. Takze tak dobrze jako Babcia chyba zadna nie ma.. oczywiscie Siostruni dzieci za to nadrabiaja za siebie i za moje dzieci.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2019, 18:33
-
Aneczka powiem Ci, ze wg mnie nie ma sensu kupowac nie wiadomo jak drogich paneli. My jak remontowalismy dom, to wszedzie kupilismy deske berliniecka, czy jak ona sie tam zwie
Ponad 100zl za metr i kurcze jak ja tego zaluje. Cala jest porysowana i w ogole byle jaka. Pomine fakt, ze zaczela w korytarzu tak skrzypiec, ze maz ja wymienil na panele, bo az dzieci budzilismy. Teraz na poddaszu juz kupujemy panele, nie jakies najtansze, ale i nie z wygorowana cena.
Inso, zazdroszcze tej kapieli i tego relaxu. U mnie to tylko szybki prysznic, a z reszta nawet wanny w domu nie mam
Justyna jak dzieci? Sytuacja juz opanowana?
Animka, masz juz jakies poranne mdlosci? Jakies objawy po otwarciu lodowki z rana?
-
No to ja coś napisze albo się pozale...
Bo normalnie mam ochotę popołudniami piznac wszystko i wyjść z domu. Pola codziennie od ok 16 do 21-23 zależy drze kopare. Nie może usnąć nie wiem czemu, przed obiadem kładę ja do łóżeczka i usypia sama. A potem tylko się ją położy płacze, macha łapami że nie ma mowy żeby sama usnęła. I to nie są kołki. Nosisz, bujasz no to jakoś przysypia, ale ileż tak można. W końcu chce ja odłożyć ale się nie da. I bujam ja na siedząco, na leżąco, na pollezaco. W bujaczki w nosidełku a ona skubana jak tylko pomyślę zeby przestać bujać zaraz się drze. Śpiąca już taka że oczy czerwone, ale na siłę je trzyma żeby nie usnąć. Jak już usnie to śpi ładnie i budzi się raz max dwa razy w nocy. Dziś już poszłam do męża i mówię mu żeby się nią zajął bo ja cała w nerwach, zapłakana bo codziennie mi krzyczy do ucha i ja ja usypiam.
Ale jak ma spokojniejszy dzień i usnie po obiedzie to potem wieczór jest elegancki. Czasem jej Szymek przeszkadza bo jeździ samochodami, grającymi najczęściej po przedpokoju. Ale w tym tygodniu nawet ładnie się bawi i nie hałasuje. Już nie wiem co jej zrobić. Śpi w rozku z którego zaraz wyrośnie więc kupiłam kokon używany. Szwagierka mi przywiezie w sobotę. Pomyślałam.ze jak tak będzie dalej to kokon może się przyda.
Kupiłam też dostawke do wózka z krzesełkiem. Drogie to cholerstwo ale myślę że się przyda. Teraz w ferie iść z nimi na spacer czy do sklepu to Szymon usiądzie na swoim krzesełku i nie będę musiała mieć oczu wokół głowy żeby go pilnować. Poza tym my dużo jeździmy po wybrzeżu jak jest ciepło a tam zawsze dużo ludzi więc nam będzie łatwiej go pilnować a on będzie mógł odpocząć podczas spaceru. Nawet mu się podoba i jest zadowolony.
Inso ja podziwiam twoją Lenę... Jak można się tak samemu bawić. U nas jak tydzień temu wszyscy byli chorzy i siedzieli w domu to mąż bawił się z szymkiem, ale wyszedł do toalety. Ledwo zamknął drzwi a Szymek już był u mnie się spytać czy się z nim pobawię bo tata poszedł ...Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2019, 22:33
-
Wróciliśmy do domu już po 20.. ja poszłam po Lene A mąż się wyladowac i przyjechał po nas. Dziewczynki się wyjawiły. Tam jest rowiesniczka Leny i 10 miesięczną. Obie padły zanim wyszłam z Lena. Wróciliśmy do domu, położyłam Lene..A tu rozpacz, bo zapomniała Skay ( pluszak z psiego patrolu ). Ona z nim wszystko robi i musi być też do snu...więc musiałam wsiąść w samochód i jeszcze jechać
Dobrze, że to blisko.
Co do teściowej to ona z Lena została dosłownie kilka razy jak już naprawdę musieliśmy. Mąż dziś do niej dzwonił to co biedna robi.. ogląda serialeMysle, ze po calym tym remoncie, porodzie "podziekuje " jej za pomoc.
Inso moja Lena jak chodzi do przedszkola to więcej bawi się sama, a jak ma wolne tak jak teraz to ciągle pragnie uwagi. A ja o zabawie z tatusiem nie wspomnę. Codziennie rano budzi się i pyta czy jest tata. Czasami aż mi smutno, że Tata ważniejszy. Ale to pewnie dlatego, że on się więcej z nią bawi, bo ja już nie jestem w stanie wszystkiego z nią robić.
Sabinaa.. Tak nie kładziemy jakiś drogich paneli.. średnia polka. Tylko nie możemy się dogadać co do koloru. A jeszcze mieszkamy w takim mieście, gdzie ciężko coś kupić i wszystko kupujemy ok 30 km od domu. Mam nadzieję, że dotrwam do weekendu , bo chcemy jechać do innego miasta poszukać czegoś. Resztę mamy już opatrzona, farby, umywalkę itd...także jak coś to mąż kupi sam. A nie kupujemy od razu, bo nie mamy gdzie tego skladowac dlatego robimy to na raty.
Natalka A może to skok rozwojowy? Pamiętam, że moja szwagierka przechodziła coś podobnego latem. Może spróbuj te czopki uspokajające? A długo już się tak zachowuje?
-
Animka.. który to już będzie tydzień u Ciebie?
Inso A jak Ty się czujesz? Jak Twoje bóle?
Ja dziś spakowalam torbę, jutro jeszcze dopakuje wodę i mogę się czuć bezpiecznieDla Laury też już naszykowalam rzeczy i czekam aż siostra wróci z gór i wezmę 2 torbę na kółkach i spakuje. Jakoś wygodniej mi jak mam 2 malutkie walizki. Łatwiej mi coś znaleźć niż w zwykłej torbie. W sobotę ciąża będzie donoszona to już spokojnie mogę czekać na poród
-
Aneczka już długo tak jest. Są lepsze i gorsze dni. Czasem myślę że już będzie ok bo 2 dni pod rząd było dobrze a od poniedziałku jest nie do ogarnięcia.
Ale żebyś ja widziała do obiadu. No taka słodka, tylko coś powiesz to się tak śmieje, rzęsami strzela i mruga oczami hehe. Gaworzy i jest taka fajna.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia 2019, 00:12
-
sabinaaa wrote:Aneczka powiem Ci, ze wg mnie nie ma sensu kupowac nie wiadomo jak drogich paneli. My jak remontowalismy dom, to wszedzie kupilismy deske berliniecka, czy jak ona sie tam zwie
Ponad 100zl za metr i kurcze jak ja tego zaluje. Cala jest porysowana i w ogole byle jaka. Pomine fakt, ze zaczela w korytarzu tak skrzypiec, ze maz ja wymienil na panele, bo az dzieci budzilismy. Teraz na poddaszu juz kupujemy panele, nie jakies najtansze, ale i nie z wygorowana cena.
My znowu kupiliśmy panele w promocji bo zostały ostatnie metry i kosztowały ok 30zl. W ogóle bardzo je lubię bo są ładne, szare, matowe. Dzięki temu mogę miesiąc nie sprzątać i nie widać na nich kurzu i brudu. Ale widać że jakość słaba bo po 4 latach zaczęły być widoczne łączenia na długiej krawędzi. Te pióra łączące się wyrobiły i się łamią na łączeniach. Niestety do wymiany niedługo. Moi rodzice mają panele klejone. Upierdliwe w kładzeniu ale po 12 latach wyglądają superWiadomość wyedytowana przez autora: 24 stycznia 2019, 03:47
-
My w pokojach mamy parkiet a w przedpokoju i kuchni panele. W przedpokoju ostatnio wymienialiśmy bo takie byle jakie były położone a chcieliśmy po swojemu. Tanie nie były ale widzę różnicę w utrzymaniu.
Natalka- Pamiętam że jak ola była malutka też miała takie okresy jak twoja mała. Wyła do księżyca i nie było wiadomo o co chodzi. Ja byłam umęczona ale na szczęście to minęło.
Słuchajcie jest mi tak niedobrze po całych dniach że się wykończę. Z jednej strony się cieszę bo przynajmniej wiem że maleństwo sobie mości miejsce w brzuszku ale w pracy ledwo żyje. I piersi mnie tak bolą że stanik mnie drażni....
Wizyte mam pod koniec lutego bo pani doktor moja jedzie na jakąś konferencje. -
Co zrobić jak niemowlak ma katar? Bo psikam woda i odciagam ale mało leci gdzieś ten katar jest głęboko. Zakrapianlm też nosek takimi kroplami od lekarza. Szymek zawsze to dostaje i Pola dostała jak miała katar w 3 tygodniu. Nie byłam u lekarza ale jak nie przejdzie to idę z obojgiem w poniedziałek do lekarza. Szymek ciągle jeszcze kaszle więc też mu się przyda wizyta
-
Hej! Ja dzisiaj mam nocny dyzur. Mala wczoraj miala lekki katar. Ale minal potem. Do wieczora cisza. Polozylysmy sie spac i jak juz zasnela wiedzialam,ze nie tak oddycha jak trzeba. Przebudzila sie kolo 2 z chrypa i duszacym kaszlem. Nie chcialam czekac do rana tylko ubralam Ja,Malza za fraki i na sor. Na szczescie osluchowo jeszcze czysto. Takze nebubud i inhalacje. Kaszel krtaniowy jest najgorszy dlatego wolalam z tym nie zwlekac do rana. Aktualnie koncze Ja inhalowac a Ona spi.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2019, 04:08
-
Sabinaaa nie wyobrazam sobie nie miec wanny. Nie lubie
ja musze wejsc chociaz na chwile posiedziec w ciepelku. Jeszcze uwielbiam bardzo gorace kapiele i szybki,zimny prysznic to dla mnie masakra. Zdarza sie latem oczywiscie ale nie ma jak to polozyc sie w cieplutkiej wannie.
Aneczka narazie u mnie jest ok. Jesli chodzi o te ostatnie skurcze dziwne itp.
Za to u Was na lutym jedna za druga sie rozpakowuje
Natalka inhalacje tylko pewnie. Nie mam pojecia co mozna dac,z Lena mala nie mialam takich akcji to w sumie nie wiem.
Animka wspolczuje samopoczucia..jak pomysle o zeszlych wakacjach to az mnie sciska jak goralam w lozku przez mdlosci..
Ale cierpliwa jestestak dlugo na wizyte czekac
Kava dzieki za odp.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2019, 04:15