Kwietniowe mamusie 2014:)
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyDzieki dziewczyny juz nawet myślałam zeby sie spakować i wrócić do domu ale nie mam jak wiec czekam do jutra nie odzywam sie siedze zamknięta z Zojka w pokoju i czytam ksiazki alb sie z nia bawię jakoś dam rade teksty juz poleciał o tym ze ja nie przyjadę na chrzciny to odpowiedz była "istnieje mm i sloiczki " aj szkoda gadać to chora psychicznie rodzina mam cicha nadzieje ze Zoja bedzie miała w tym czasie lek separacyjny i nie bedzie chrzcin jak oni tak sprawę stawiają tacy zagorzali katolicy pfffff jutro podrodze do domu postaram sie pogadać z Czarkiem ale czuje juz tu awanturę nie wiem co mu sie stało ale matka tak go nastawila ze go nie poznaje normalnie mam ochotę uciec na koniec swiata z Zojka
-
Miriam ale jak oni mogą wogole mowić ze zabiorą Ci dziecko bez Twojej zgody czy oni wszyscy powariowali co to jest za zachowanie w stosunku do Ciebie czyli matki dzievka co to za groźba w ogole aaaaz sie we mnie gotuje:/
Walabia kochana teściowie wykończyli Cie tak czy Franio nie mogl sie odnaleźć w nowym otoczeniu?
Koral dobrze ze blizniaki w ciagu dnia maja takie dobre humory daj znac rano czy mleko w nocy pomogło i chłopcy byli spokojniejsi?
Mój teraz sie obudził i siedzę i go trzymam za reke bo cos usnąć nie moze. Wczoraj jak zobaczył teściowa to dostał takiej histerii ze az głupio ale to akurat ze zmeczenia tylko tak wyszło hehe -
Tusia89 wrote:Kaja a jak tam urlop Wam mija?
Kochana urlop mija błyskawicznie jeszcze 2 tyg i koniec eldorado po domu chodź ja bym mogła z Marcelem zostać , ale mąż będzie sam i już mi wybija z głowy takie pomysły więc nie kombinuje i wracamy razem 1 września bo młody do szczepienia !!!! -
Koral jeszcze troszke i skończy się karmienie w nocy !!! Moja kumpela na karmiła swojego kaszka cos po północy bo starszy syn poprzekladal mleko na inna stronę hehehe młody najedzony był jak Bąk i nastepne jedzenie miała o 9 rano hehehe fakt , że starszy od naszych szkrabow , ale wystaszona bo chciała mu dać mleko , a ten nie i koniec , aż zerknela co ma namieszane w szafie to zaraz wiedziała czemu nie chce jeść heheh
-
Aaaa my po weselu i miało sie skończyć o 4 i końca nie widać piją dalej masakra mój to już 2 razy zasna przy stole i pija dalej matko jak dzieci ci faceci ,a pozniej to ratuj i więcej pic nie będzie hehehehe
Idzeiemy spac koniec picia -
Miriam tak mi przykro z powodu całej akcji z chrzcinami. Nie ustąpiłabym na Twoim miejscu. Dziwne, że Czarek nie stoi po Twojej stronie. Może jak wrócicie do domu i przedstawisz mu jak to wygląda to w końcu zrozumie. Bo widzę, że jest po prostu zaślepiony przez swoją mamusię. Nie można mówić w taki sposób, że Ci dziecko porwą. Sorry, ale to chore. Normalnie, aż się coś robi człowiekowi czytając to wszystko. Trzymaj się cieplutko i się nie daj. Najważniejsza jest Zoja i Ty, a nie impreza.
U nas małe zmiany. Emilce już widać ząbka. Tak jakby delikatnie się przebił. Na razie tak kreseczka biała na dziąśle. Polecam gryzak z firmy canpol
www.aptekagemini.pl/canpol-gryzak-elastyczny-74-008.html
Emilka uwielbia jak się nim pociera swędzące dziąsła. Ma różne stopnie twardości, jest poręczny i dziecko samo bez problemu włoży sobie do buzi i może masować
Co do ząbkowania to nie jest tak źle. Marudzi strasznie z samego rana najczęściej. No ale terroryzuje nas też, żeby na ręce ją brać.
Kolejny sukces Emilki. W końcu trzyma głowę jak się ją za rączki ciągnie. Dzisiaj rano widziałam jak mój mąż ją zabawiał. A nawet sama ją ciągnie do siadania.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 sierpnia 2014, 10:20
-
U nas maz w koncu wziął Tymka do lozka ubrał sie wtulal ze prawie mnie z lozka zrzucil hehe zasnal ok 5 i potem o 6.30 i 7.30 pobudka na jedzenie na śpiocha juz ale mi było mega niewygodnie wiec stednio z tym spaniem.
Koral przynajmniej jest juz jakis plan z tą nocą i karmieniem wiec zaraz moze noce sie uspokoją
Kaja dobry melanż a jak dałaś rade te 2 dni bez Marcela?
Brawa dla Emilki
Koral a Tymek za przestał obrotów pokazał co miał pokazac i starczy heheWiadomość wyedytowana przez autora: 17 sierpnia 2014, 11:00
-
Dzięki Koral za infO, zawsze to lepiej wiedzieć więcej ale powiem Ci że od dwóch dni odkąd zaczęliśmy dość intensywnie zwracać uwagę na Emilkę i częściej z nią rozmawiać, fundować jej więcej atrakcji zaczęło się to wyciszać ... zostało tylko poprawienie butów i to tylko kilka razy nie jak zawsze kilka minut..
może problem tkwił w tym że Julka potrzebowała więcej mojej uwagi a EMilka w tym czasie czuła się odrzucona..Oczywiście poświęcałam jej czas ale nie tyle co wcześniej jak Julki nie było ..
Mam nadzieje że uda nam się wspólnie z mężem ją z tego wyciągnemy i będzie okej..
Dzisiaj w nocy to ja robiłam za pielęgniarkę...
najpierw mąż zaczał kaszleć ze pół bloku by tym wybudził musiałam mu dać syrop.. połozyłam się nie minęło 10 minut i Emilka płakała bo ją brzuch bolał.. dałam jej krople i jak się połozyłam to Julka na karmnienie... myślałam ze zasne na siedząco..a jak ja zaczęłam kichać jak Julka na cycu siedziała to nikt mi nawet chusteczki nie podał i siedziałam ze smarkami pod nosem..taki mój los .. -
Martussa współczuję, taki już los matek
T nas znowu pobudki co godzinę, a od rana histeria przy jedzeniu. Sprawdzałam już uszy, to nie to. Mleko jest więc nie wiem o co chodzi.
A czy to przeziębienie piersi, pokarmu to prawda? Wczoraj na grillu trochę zimno było już wieczorem. W nocy bolały mnie piersi trochę czy może od tego płakać? Ale co pamiętawtedy dzieje się z tym mlekiem jest niedobre czy boli go brzuch? I co zrobić żeby to naprawić? -
koral wrote:martuska własnie miałam pytać od jak dawna są te natręctwa, ale jak to krótki okres to może być związane z pojawieniem się Julki oby tak było
właśnie odkąd tylko pojawiła się Julka. I też automatycznie pogorszenie się zachowania..
może nowe metody poskutkuję.. mam nadzieję -
Martuska - dużo zdrówka dla Was :* Kurujcie się :*
aphrodita - Duże brawa dla Emilki!!!
Miriam - no żesz kur......no nóż mi się w kieszeni otwiera po prostu!!! Jak oni mogą w ogóle takie rzeczy mówić?!?!?! Olałabym te chrzciny w zupełności, skoro tak stawiają sprawę...Zawsze możesz powiedzieć, że zabranie dziecka bez zgody jednego z rodziców jest karalne i zawsze możesz z tym pójść na policję, gdyby taka głupota przyszła im do głowy jak porwanie...A Czarkowi to bym łeb ukręciła, bo powinien was bronić a nie stawać po stronie psychicznej mamusi...przyjdzie koza do woza...jak przylezie do ciebie, bo się będzie chciał poprzytulać, to mu powiedz, że teraz to niech idzie się nachlać z mamusią, bo przecież alkohol na imprezie jest dla niego ważniejszy niż ty i Zoja...No nie mogę...Trzymaj się tam...mam nadzieję, że chociaż w domu uda Ci się porozmawiać z Czarkiem i przekonać go do swoich racji...
A my mamy w końcu PIERWSZĄ PRZESPANĄ NOC!!! No normalnie nie wierzę!! Co prawda zasnął dopiero o 22:30, ale spał ciągiem do 6:15!! Wypił mleko i dospaliśmy do 8 !!
Ni i Mateo w końcu zabiera się za przewrotki, bo już drugi dzień widzę, iż siłuje się, by przekręcić się z pleców na brzuch Jeszcze ma problemy, co zrobić z ręką pod spodem, ale z lekką pomocą już mu się to w miarę udaje -
Hej dziewczyny, dzisiaj jakby lepiej. Dwie dłuższe drzemki mocnym snem od rana. Poszliśmy przed południem na Blonia. Mąż biegał z wózkiem a ja spacerek. Tak sie nakrecilam, ze aż kupiłam stanik sportowy. Zaczynam biegać jak kolana pozwolą.
Zośka mnie ostatnio zaskakuje. Taka kumata jest. Jak ja karmie rano w łóżku i powiem cos do męża to ona przerywa jedzenie i wlepia we mnie wzrok. Jak mąż cos mówi to to samo takie to zabawne, jak stara sie nas zrozumieć. Jak zabiorą jej zabawkę to wyraźnie protestuje. Wyciąga ręce jak chce zeby ja podnieść. A najlepsze było wczoraj. Poszliśmy na spacer i złapał nas deszcz. Mieliśmy tylko parasol. Zośka w siódmym niebie. Oczy szeroko otwarte i wyciągala raczke z fotelika zeby złapać krople -
Niesmiala,nie wiem jak tam z Twoim zastojem pokarmu, ale ja teraz mialam lekki, pól piersi twarde. Prasowałam flanelę i na pierś,tak kilka razy i potem malego szybko do cieplej piersi i mlody wyciągnął. Obyło sie bez kapusty. Jakby co mozesz tak tez sprobowac;)
-
A my dzis taki dobry dzien Tymek uśmiechnięty, grzeczny wytrzymał bez płaczu dwie podróże samochodem i ogólnie śmiał sie ciagle a my wreszcie na stałe do domu i dobrze bo jyz zmęczona jestem zycie na walizkach.
Miriam daj znac co u Ciebie?
Walabia odpoczęłas juz psychicznie po powrocie od teściów? -
Wlasnie zajadalam sie grzankami,które tata zrobil... Mam nadzieje,ze Franko je zaakceptuje. Ketchup trochę pikantny ale jeszcze sie nie zdarzylo żeby czegoś nie zaakceptowal.
kozgo, super,ze Tymko mial taki humor. Wiecej takich dni mu zycze
no wlasnie, Wslabia jak po wyjeździe?