Kwietniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Kala wlasnie sama nie wiem, tylko słyszałam od mamy, że jak ona nas szczepiła to był taki starszy lekarz i zawsze tak mówił i mama mi to wpoiła.
Szukałam nawet kiedyś coś w necie ale nic specjalnie nie znalazłam w tym temacie.
A dziś po szczepieniu jesteśmy i dałam Jagodzianie na kolację napić się herbaty z cytryną, niby nie duzo ale od razu mi się ciepło zrobiło.
Mi nigdy żaden lekarz o tym nie mówił, ani poelegmiarka -
Blueberry nigdy nie slyszalam o tym :o
W ogole mialam Was pytac o 2 rzeczy:
1. Henio ma od jakiegos czasu jedna drzemke okolo 2 godzin. Zawsze myslalam ze jak bedzie ta jedna to będzie ona mniej więcej w polowie dnia, a u nas to wypada 10-12. A potem nie spi do 20, z tym ze o 18 juz marudzi ale nie moze zasnac. Jak jest u was?
2. Czy wasze dzieci rzucają jedzeniem? Jesli tak to jak reagujecie?
Henio non stop czyms rzuca, czy jest glodny czy nie to i tak. Wszystkim. Tłumaczyłam, prosilam i nic.
-
Bluberry tak mnie zaciekawiałaś ze coś tam wyszperałam w necie. Podobno przy doustnych nie można żeby biegunka przypadkiem nie wystąpiła. No i cytrusów raczej przy wszystkich, jakieś interakcje mogą być, z tym ze cytrusów to nawet przy apapie nie można 😉
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2019, 19:09
-
Edwarda u nas właśnie z ta drzemka teraz problem. Cały czas próbuje przestawić ja żeby spała tak 12-15 ale słabo to idzie, pada rano spi a potem tak jak dzisiaj na druga drzemkę za późno a na spanie za wcześnie i chodzi taki neptyk. Jak wstawała o 5 to jeszcze ok spała między 7 a 10 a potem 13 -15 wiec ok, ale teraz wstaje później i się poprzestawiało.
-
Rene wrote:Tak na fundusz na Spornej tak się czeka a zależało mi żeby tam z synkiem iść na wizytę. A niewiesz może gdzie przyjmuje ten kardiolog u której była koleżanka?
Rene pytasz edwarda20 ale ja odpowiem, że u prof Moll byłam w NZOZ medax na zielonej 29. Namiary w necie znajdziesz. Ja umawiałam online i jak zwolniło się okienko do niej to wizytę mieliśmy szybciej.
Z tego co zrozumiałam to koleżanka edwardy20 była właśnie u tej doktor. Ona i mąż to wybitni specjaliści. Ona była ostatnio nawet w pytaniu na śniadanie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2019, 19:22
edwarda20, Rene lubią tę wiadomość
-
edwarda20 wrote:Blueberry nigdy nie slyszalam o tym :o
W ogole mialam Was pytac o 2 rzeczy:
1. Henio ma od jakiegos czasu jedna drzemke okolo 2 godzin. Zawsze myslalam ze jak bedzie ta jedna to będzie ona mniej więcej w polowie dnia, a u nas to wypada 10-12. A potem nie spi do 20, z tym ze o 18 juz marudzi ale nie moze zasnac. Jak jest u was?
2. Czy wasze dzieci rzucają jedzeniem? Jesli tak to jak reagujecie?
Henio non stop czyms rzuca, czy jest glodny czy nie to i tak. Wszystkim. Tłumaczyłam, prosilam i nic.
Edwarda u nas to samo w obu przypadkach.
Do niedawna były 2 drzemki koło 10.00 i 15, a teraz coraz częściej- np dzisiaj- drzemka koło 11.00 trochę dłuższea, później już nie chce zasnąć i pada przed 20.00 ( dziś już spi).
Co do rzucania jedzeniem to tak samo je, je i jep na podłogę. Pies na tym korzysta. I kubek tak samo pije i rzut.. od dawna tak ma:) ja ją karmie to je, ale najczesciej jak samej jej daje chleb czy placka, nalesnika to raz do buzi , jep na podłogę, albo zgniata, i rozciaga po tacce od krzesełka.
-
Edwarda u nas drzemka jest zawsze 3-max 4h od pobudki, więc dopóki Lili się spanie nie pomajgało to też właśnie tak wcześnie robiła
co do rzucania jedzeniem to moja rzuca jak nie chce jeść, ale ostatnio to głównie ja ją karmię.
Dziś udało nam się wrócić na normalniejsze godziny spania, właśnie padła. Ciekawa jestem do której pośpi..Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2019, 20:30
-
Kala obiadem go karmie i kaszką go karmie, to potrafi wypluc, obejrzec i albo ponownie zjesc ;p albo wyrzucic na podloge. Kanapki, placki itp daje mu do reki to raz zje, raz rzuci, raz rozciapka. Czasami jest tak, ze zje np sam ser a chlebem rzuca. Czasami je cale kanapki, smakuja ale rzuca sobie chyba dla zabawy. Kubkiem tez rzuca. Irytuje mnie rzuce jedzenia bo na ogol mu smakuje i chce zjesc ale rzuca. Ale potem sie okazuje ze nadal jest glodny tyle ze polowa jedzenia jest na podlodze... Ja to z podlogi zjem ale jemu nie dam wiadomo. I przez to musze dorabiac, potem znowu rzuca i bledne kolo
-
Edwarda o właśnie moja też wypluwa tak dla zabawy. Jak sama je też tak samo trochę do buzi, trochę na podłogę, trochę rozsmaruję, trochę dla kota i nas tez chce karmić. Dlatego za często jej nie daje, bo len jestem i nie chce mi się sprzątać 😉 dzisiaj czekałam ponad godzinę z odkurzaczem bo łaziła z chlebem, nie chciała oddać tylko skubała i kruszyła
-
edwarda20 wrote:Blueberry nigdy nie slyszalam o tym :o
W ogole mialam Was pytac o 2 rzeczy:
1. Henio ma od jakiegos czasu jedna drzemke okolo 2 godzin. Zawsze myslalam ze jak bedzie ta jedna to będzie ona mniej więcej w polowie dnia, a u nas to wypada 10-12. A potem nie spi do 20, z tym ze o 18 juz marudzi ale nie moze zasnac. Jak jest u was?
2. Czy wasze dzieci rzucają jedzeniem? Jesli tak to jak reagujecie?
Henio non stop czyms rzuca, czy jest glodny czy nie to i tak. Wszystkim. Tłumaczyłam, prosilam i nic.
Nie no mój jedzeniem nie rzuca, to jest typ któremu nawet jednego okrucha szkoda 🤣😂😁Kala lubi tę wiadomość
-
Kala wrote:Edwarda o właśnie moja też wypluwa tak dla zabawy. Jak sama je też tak samo trochę do buzi, trochę na podłogę, trochę rozsmaruję, trochę dla kota i nas tez chce karmić. Dlatego za często jej nie daje, bo len jestem i nie chce mi się sprzątać 😉 dzisiaj czekałam ponad godzinę z odkurzaczem bo łaziła z chlebem, nie chciała oddać tylko skubała i kruszyła
-
No wlasnie ja go ucze jesc samodzielnie, zamowilam wlasnie sztucce moze ogarnie szybciej
Bałagan mi nie przeszkadza, tylko to ze rzuca a potem sie drze ze jeszcze glodny. Ja musze zjesc to z podlogi bo mi szkoda, kupuje dla niego najlepsze rzeczy, takze wiecie.
Dzis do Henia jakis pijaczek machał, a ten mu zawziecie odmachiwal ;p
Potem spotkalismy jakiegos starszego pana z psem, Henio oczywiscie pisk i pedzi do psa, wiec mowie do pana synek kocha wszystkie pieski, a pan na to, ze jest taka zaleznosc, ze jak chlopiec kocha psy to potem bedzie kochal wszystkie kobiety ahahahhahahahahahaha.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2019, 21:50
-
Moja zrzucała jak już nie chciała jeść. Ostatnio się nauczyła słowa "nie" i jak już widzę, że mniej chętnie je to zawsze pytam czy jeszcze chce. Jak mówi, że nie to wyciągam ją z krzesełka, to co zostało bierzemy ze sobą do pokoju, stawiam na stoliku a Mała idzie się bawić. Jak jej się przypomni i chce jeść to sobie podchodzi i bierze.
Ja nie reaguje jakoś specjalnie, wcześniej za każdym razem mówiłam, że po prostu jak już nie chce to żeby tak nie robiła. Ale u nas już od dawna praktycznie samodzielne jedzenie. Jedynie zupy jej daje sama, a kaszki rano jemy na dwie łyżki. Mała je swoją, a w międzyczasie ja jej podaję drugą, bo inaczej jadłaby chyba 2 godzinywidelcem też je od jakiegoś czasu, mamy jakiś takie plastikowy z zestawu z talerzykiem. Zaczęłam od metalowego takiego do ciasta, ale Mała lubi sobie machać sztućcami i trochę się dygałam, że sobie go w oko wsadzi
w każdym razie u nas bałagan przy jedzeniu od dawna i jeśli to nie było robione specjalnie to nic nie mówiłam, jedynie jak właśnie z nudów zaczynała fisiować to tłumaczyłam, że jak już nie chce to żeby po prostu nie jadła.
-
Rene, mam nadzieję, że z serduszkiem będzie wszystko dobrze.
Odnośnie szczepień to my też lecimy tylko podstawowymi.
Borys też ma ostatnio 1 drzemkę, około 11, śpi 2 h a potem zasypia gdzieś ok.20 stej.
JedzEniem i bidonem też rzuca. Pies nauczył się już robić uniki bo raz dostał bidonem w głowę😧Też mnie to denerwuje, ale co zrobic,pewnie minie.Ròwnież zamówiłam sztućce na Gemini i rozpoczniemy naukę samodzielnego jedzenia. Widzę ,że łyżeczką już próbuje jeść ale mamy taką zwykłą, metalową a ona nie jest profilowana i mu ciężko.
Rene lubi tę wiadomość
-
Edwarda, a Ty już szczepiłas na ospę?
Kurczę, te terminy u nas takie, że też nie wiem jak wyrobię. Na pewno chce jeszcze ACWY, nad ospą jeszcze się zastanawiam.
Moja po jedzeniu rzuca talerzem (więc je na plastikowym), bidonem (pies też robi unik, ale jeszcze w łeb nie dostał) i swoim plastkikowym sliniakiem z kieszonką. Jedzeniem tylko jak już się naje i mam wrażenie, że tylko dlatego, że z jednej strony jest pies z drugiej kot i jak rzuca to je karmi. Przynajmniej sprzątać za bardzo nie muszę..
Z tymi szczepieniami ciężki temat, zgadzam się. Ale napiszę tylko, że nawet jak się zna te rzekome przypadki, że po szczepieniu coś było to warto dokładnie dopytać. My mamy znajomych co 1 dziecko szczepili drugie nie- bo to pierwsze od 7 r.z. ma cukrzycę- no i stwierdzili, że to na pewno od szczepienia. Ale jak dopytywałam o konkrety, czemu tak uważają, czy ta pierwsza zapaść nastąpiła po szczepieniu itd.- no nie, i dalej cisza. Po prostu na coś trzeba zrzucić. Kolejny przykład moja teściowa. Całe życie słyszałam, że mąż jak miał 4 m-ce pół godz.po szczepieniu trafił do szpitala i ledwo go uratowali i to wina szczepionki. No to stres, jak tu Kinie szczepić, może to była reakcja alergiczna czy coś. I wyobraźcie sobie, że zaczęłam szperać w starych dokumentach męża (żeby zobaczyć na jaką szczepionkę zareagował) i znalazłam wypis ze szpitala po tym zdarzeniu. A tam jak wół, że dziecko owszem, przyjęte w złym stanie itd,ale badania wykazały, że ma śródmiąższowe zapalenie płuc i jeszcze ucha. I na to dostał szczepionkę i stąd mało nie zszedł.Spytałam o to teściową, to teść się odezwał, że tak było i że to była wina lekarza, że dopuścił do szczepienia. No tyle, że mi teściowa nigdy słowem o tym nie wspomniała, tylko zawsze że to przez szczepienie, bo niektóre szczepionki są trefne..taa. Nie próbuję nikogo przekonać, bo to nie o to chodzi, ale warto czasem pytać dalej po tym jak się usłyszy hasło- to przez szczepienie.