Kwietniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Cześć dziewczyny
Napisanie do Was zajęło mi jakieś 1,5 roku, pomimo prawie codziennego śledzenia forum( aż wstyd się przyznać). Dlatego mimo że mnie nie znacie ja znam dobrze Was, Wasze problemy, rozterki ale i radości
Widzę że zostaje nas coraz mniej a jednoczesnie we mnie rośnie chęć porozmawiania z kimś bezstronnym, tak poprostu. Jeśli mogę to z chęcią do Was dołączę
Krótko o sobie : roczne starania o ciążę z tym że naprawdę porządnie się za nie wzięłam bo od początku czułam że coś jest nie tak, mimo 24 lat i regularnych owolacji, okazało się że mam endometrium polipowate i zajście w ciąże będzie trudne. Wiele badań po drodze, nawet wizyta kwalifikująca do in vitro bo jak straszyli po lyzeczkowaniu w celu usunięcia polipow endometrium jest w stanie przyjąć zarodek w ciągu 3 cykli, potem polipy wracają, więc trzeba działac. Ale udało się naturalnie, dwa cykle po lyzeczkowaniu i cykl po hsg. O ciazy dowiedziałam się jadąc autem na wakacje do Bułgarii, w ostatniej aptece przed granicą bałagam o duphaston i dostałam na receptę farmaceutyczna ( wcześniej brałam go zawsze w drugiej połowie cyklu lecz tym razem byłam zrezygnowana, nie wierzyłam że się uda więc nie ogarnęłam nowej recepty). Badania bety w bułgarski labie to było coś.. Przygody ale i ogromny strach od początku.. Potem zastrzyki clexane cała ciążę przez mutacje MTHFR.. Cukrzyca ciążowa ale po wszystkim na świat 09.04 przyszedł ON. Czytam Was od początku.. Lecz nie chciałam zapeszyc więc nie pisałam a potem nie mogłam się zebrać
Teraz jestem trochę rozstaju dróg bo pół roku po ciężkich studiach, synek od września w żłobku aktualnie bardzo chory a ja niewiem co dalej.. Czy zostać z nim jednak w domu i schować ambicje do kieszeni bo sytuacja finansowa na to pozwala czy szukać pracy za wszelką cenę by zdobywać doświadczenie czy postarać się o rodzeństwo jeśli wcześniej było tak ciężko..(mam też za sobą ciążę biochemiczna 10 miesięcy po porodzie, niewiem czemu się nie udało) Oprócz pytań mam też wiele radości w życiu i mam nadzieję że i tym będę mogła się z Wami dzielić ale i czerpać z Waszych rad
-
Hej 🙂
U nas juz lepiej corka zdrowa, synusiowi tez juz przechodzi oby tak dalej 🙂
Ciesze się ze Lila już lepiej sie czuje 🙂
Agusia jak u was z karmieniem? Oczywiście trzymam kciuki za wtorkowe szczepienie
Semi witaj 🙂
Totoro, Kala lubią tę wiadomość
-
Rene super, ze dzieciaki do zdrowia wracają 😀
Semi witaj na forum 😀 ja podobnie jak Ty czytałam dziewczyny w ciąży, ale bałam się, ze jak dołączę to się coś spierdzieli... taka schiza 😉 i w sumie dołączyłam jak córcia miała prawie rok. Napisz coś więcej o synku. Co do siedzenia, to ja ambicje schowałam i siedzę 😀 z synem tez byłam długo w domu i nie żałuje
A my dzisiaj tą rytmikę zaliczyłyśmy 😀 nawet nieźle było, tylko trochę ryczała jak weszliśmy do budynku (chyba jej się z przychodnią kojarzył), potem już nie ryczała, zajęcia bardziej obserwowała niż uczestniczyła, ale jak na pierwszy raz ... nie powiem żeby jakoś specjalnie bawiło mnie tańczenie w kółku i śpiewanie o pszczole, no ale głównie chodzi mi o zachowanie kontaktu z dziećmi, dlatego już będziemy chodzić 2 razy w tygodniu (w soboty liczę na męża 😉) Z Kalinką jest taki problem, ze z dorosłymi ok, ze starszymi dziećmi też, a takich małych to się boi nie wiem dlaczego, a my z racji hmm...”późnego” rodzicielstwa znajomych z dziećmi w podobnym wieku nie mamy, na podwórku jak zimno to tez nie za wiele się kręci... także tego ... musimy jednak śpiewać o tej pszczole 😉Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 września 2019, 19:04
-
Dzięki dziewczyny, coraz bardziej skłaniam się do tej myśli
Syn ma na imię Tymek, urodził się w waga 2980 i do dziś jest drobny, waży 10 kg i jest małym niejadkiem. Od września chodzi do żłobka który mu się podoba, Pani mówi że czasem wymusza płaczem a potem robi wszystkim nunu
Jest też małym przytulasem, choć jak Tata, Babcia czy ciocia są obok to ja mogłabym na niego nie istnieć. Dzięki temu nie mamy problemu by został z najbliższymi, choc zdarza się to raz na jakiś czas bo mieszkamy we Wrocławiu a do domu rodzinnego mamy 400 km. Czasem trochę mi brakuje bliskich obok, ale jakoś dajemy radę, mamy tu brata i znajomych. Poza tym mamy mała sunie, która nazywamy nasza córeczka
-
A mały aktualnie chory, od wtorku na antybiotyku bo pomimo odciagania, nebulizacji i miliona suplementów na odporność rozwinęło się zapalenie oskrzeli kaszlem już lepiej ale za to od 3 dni gorączka ponad 39 stopni nawracajaca jak tylko leki przestaną działać. Dziś byliśmy u lekarza i na badaniach crp i morfologii by sprawdzić czy trzeba zmienić antybiotyk i crp o dziwo 1,8. I do końca nie wiadomo skąd ta gorączka ale możliwe że jakieś dwie infekcje się nałożyły na siebie i teraz walczymy z wirusowka jakąś. Jak nie przejdzie to w poniedzialek znów do lekarza. Spodziewałam się że macierzyństwo jest trudne ale nie myślałam że dzieci tak bardzo chorują a rodzica wtedy aż serdce rozdziera
Ale podobno odchorowac swoje każde dziecko musi i odpowiednią kwotę w aptece trzeba,, przepic "
P. S Edwarda z tego co pamiętam to mówiłaś że jesteś drobniutka i nikt nie daje Ci Twojego wieku, mam tak samo,150 w kapeluszu i każdy myśli że jakaś nastolatka ma dziecko -
Semi tak zgadza sie. Tylko ze ty jesteś naprawdę mloda a ja mam 33 lata :p i wciaz mnie traktuja jak dziecko :p To irytuje ale nauczylam sie z tym radzic i obracac w zart, a na 40 stke bede wygladac na 30 stke więc same plusy
semi123, Kala lubią tę wiadomość
-
Edwarda no dokładnie 😉 ja się zawsze wkurzałam jak na studiach ciągle o dowód prosili, a teraz jaram się jak gwizdek jak Pani z Żabki nie mogła uwierzyć w moją 40-kę (prawie😉) albo jak byłam Franka umówić na bilans 10-latka i Pani w rejestracji umówiła nas na 2 - latka, bo uznała, ze to niemożliwe, ze mam 10-letnie dziecko.
edwarda20 lubi tę wiadomość
-
Duzo duzo zdrówka dla Tymka 🙂
Kala tez tak miałam jak studiowalam 😃
Spia juz wasze dzieci? Moj sobie siedzi w łóżeczku i gada zamiast isc spać -
Semi witaj
Rene karmie mm i daje dwa razy dziennie swoje odciagniete. Ale mam co raz mniej. Moj juz w lozeczku ale cos mruczy jeszcze nie spi.Rene lubi tę wiadomość
-
edwarda20 wrote:Moj spi od 19 :p
Mój niedawno poszedł spac i mam nadzieję ze za to rano dłużej pospi
-
Moja tez wczoraj o 19 😀 ostatnio zasypia pięknie, jak mówię idziemy spać, robi papa tacie/bratu i sama maszeruje do łóżeczka, kładę ją tylko, kocyki do przytulania i wychodzę .... żeby jeszcze tak spała jak zasypia ... tutaj niestety jest jak było
-
Semi123 witam się
Fajnie, że się do nas odezwałaś
widzę, że w podobnej sytuacji jesteśmy - Lila też z zapaleniem oskrzeli, jednak u nas najwyższą temp jaką odnotowałam to było 38,7, a od czwartku już w ogóle nie goraczkuje. No i podobne rozkminy miałam odnośnie pracy. Miałam w tym roku jeszcze siedzieć w domu, jednak nadarzyla się fajna okazja, gdzie babeczka poszła mi mocno na rękę i pracuję sobie te 3h, 4 dni w tyg. Wolałabym dalej siedzieć w domu, ale fakt faktem musielibyśmy mocno zacisnąć pasa. Już nie mówiąc o jakichś nagłych wydatkach. Odkad Lilę te oskrzela złapały to wydaliśmy na leki, lekarza i termometr do ucha 450zl 🙈 Zdrówka dla Tymka, jak tam się trzyma dziś?
Lila też pięknie zasypia. Przed 1.w nocy 🙈 Ja już normalnie nie mogę z tym jej spaniem. A potem odsypia, teraz właśnie nadal śpi. Mam nadzieję, że ją normalnie przetrzymamy dziś bez drzemki i pójdzie spać chociaż w okolicach tej 23, po antybiotyku. Muszę w ogóle zadzwonić jutro do pediatry, bo ja nie wiem ile dni mam jej dawać 😐
-
U nas sie spanie poprawilo tzn zasypianie. Zanim urodzilam maly slicznie chodzil na drzemke i na wieczlr bez problemu. Potem po powrocie ze szpitala jeden krzyk i placz przy kazdym usypianiu. Trwalo to jakis tydzien moze dluzej. Ale teraz sie poprawilo i zasypia ladnie. Lezy w lozeczku kreci sie gada az zasypia.
-
Agusia_pia wrote:Ja sie ciesze ze malego oduczylam usypiania na rekach. Teraz by mi kregoslup strzelil. Lulac 12 kg chlopa
A jak u was ze spaniem nie budzi jeden drugiego?