🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Uda się, Pawix20 te kłucia to mam i ja 🙄 Czasami wręcz mam wrażenie, że czuję jak mi się rozwarcie robi 🤣 ale szczerze wątpię w to. Bardziej myślę, że u mnie to Tosia tak napiera główką, gdy nogami się gdzieś zaprze o ścianę macicy 😵💫
Pawix20 jaką masz teraz długość szyjki? Na tym etapie to i tak już chyba tylko oszczędzanie się i oczekiwanie na rozwój sytuacji?
Uda się lubi tę wiadomość
94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
Też mam te kłucia. Jak się pojawiły, to się trochę wystraszyłam, bo w pierwszej ciąży był to objaw skracającej się szyjki i pojawiły się krótko przed porodem.
Ale teraz szyjka jednak się nie skróciła, więc na razie się nie martwię, tym bardziej, że odczuwam je z dobre 2-3 tygodnie.
sallvie ja teraz byłam właśnie w Elblągu i na 99% tam też będę rodzić. Więc kto wie, może się spotkamy? 😇
Wgl daję znać, że spoko promki sa:
- H&M -20% przy zakupach za min. 195 zł
- Pepco -25% na body przy zakupie min. 2 szt.(z apką)
- CCC -30% na torby/walizki przy zakupie 2 dowolnych rzeczy (przecenione też) - z tej właśnie skorzystałam, bo po tym pobycie w szpitalu okazało się, że mam jednak za małą torbę i musiałam kupić coś większego.
2022
07.11.⏸️
2023
07. (39+3) Ninka! 💖
2024
12. cb 💔 poronienie samoistne
2025
28.07. ⏸️
2026
04. (38+6) Michaś 🐣 -
HimalayanDream 38 tydzień to już dobry czas na poród 😊
Moja malutka tez waży 2kg i jest w 10 centylu, jeśli za dwa tygodnie wypadnie z siatki chwytliwej to tez dostałam info ze trzeba będzie zakończyć ciąże po 37 tygodniu 🙈 a to by było tez w okolicy 20 marca
A jak przepływy u Ciebie?👱🏼♀️ 30 lat
🆘 Endometrioza (laparoskopia 03.2025)
❌ Czynnik V(R2) hetero, MTHFR- hetero, PAI-1 homo
❌ USG piersi BIRADS-3 (10.2025)
❌ KIR BX (+ 2DS2, - 2DS1, - 2DS3, - 2DS5, - 3DS1)
17cs (Accofil, acard, heparyna)
28.07 ⏸️ beta 32.10, prog. 31.14
30.07 beta 54.60, prog. 36.52
01.08 beta 98.30, prog. 38.50
05.08 beta 827,30
06.08 4+4 pęcherzyk 2,8mm 🥹
20.08 6+4 CRL 0,69 cm z ❤️
04.09 8+5 CRL 2,1 cm 🥹
29.09 12+4 CRL 6 cm 🐻(prenatalne, ryzyka niskie)
07.11 18+1 222g córeczki 🩷
24.11 20+4 badania połówkowe - 335g
03.02 30+5 III prenatalne - 1400g
26.02 34+0 2000g kruszynki
17.03 36+5 2600g
Jesteś tam maluszku ❤️🙏🏼

-
Też mam te kłucia, takie uczucie jakby mała rączką drapała, nieprzyjemne bardzo. W tej ciąży miałam je wcześniej jak poprzednio. Poprzednio nic mi to z szyjką nie robiło, a może coś robiło, ale moja ginekolog po badaniu nie stwierdzała nic złego.
Zaczynam się martwić o tego malucha czy się obróci głową w dół, fakt, że zgagi ostatnio nie mam, mam wrażenie, że jest, ale ostatnio co z tego, że tak mi się wydawało jak na każdej wizycie pośladkowo leżała 😅 codziennie o tej samej porze od 18 zaczyna największe wygibasy i kończy po 21, a kulminacja następuje po 20 kiedy są to rozpychania nie do wytrzymania 😅 -
Idawoll wrote:sallvie ja teraz byłam właśnie w Elblągu i na 99% tam też będę rodzić. Więc kto wie, może się spotkamy? 😇
Ale by było 😁😁 na razie mam nadzieję przetrwać jeszcze chociaż 2 tygodnie 🥹
Idawoll, Angellka lubią tę wiadomość
-
Migotka u mnie przepływy są dobre, ale jednak jest wzmożona kontrola przez pępowinę dwunaczyniową i ten niski centyl. Jak u Ciebie z przepływami? Trzymam kciuki, żeby Twoja dzidzia nie spadała w centylach i żeby mogła przyjść na świat w swoim własnym czasie 🤗 Też myślę, że po 38 tc jest okej - mają tutaj dość jasne rekomendacje - <5c i dobre przepływy - 38-39tc, >5c i dobre przepływy nie indukują, przy złych przepływach to wiadomo może być inaczej, wcześniej.
Królik może musisz ją postraszyć obrotem 😁koleżanka mi ostatnio mówiła, ze przyszła na wizytę na obrót, a synek z główką w dole 💪 Byłam też ostatnio na kawie z dziewczynami ze szkoły rodzenia i jedna właśnie była po obrocie, wszystko poszło dobrze. W NL to dość często wykonywany zabieg.
Idę w czwartek do fizjo, trochę już na koniec, ale przez te wszystkie zawirowania szpitalne musiałam przekładać wizytę co chwilę - pewnie już za dużo nie zdziałam z nią przez porodem, chociaż ćwiczyłam dość regularnie i dalej kontynuuje ćwiczenia przygotowujące do porodu plus masaże krocza (pomaga mi mąż, bo przez brzuch nie jestem w stanie tak dobrze dosięgnąć). Mam nadzieję, że to wystarczy.
Jak tam nasze szpitalne pacjentki, jak się macie, jak się mają Wasze dzidzie?
Dobrego weekendu 🍀
Uda się, Hermiona5, Angellka lubią tę wiadomość
Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 — ❤️❤️?
💔pusty pęcherzyk
💖🐥 10.03.2026 — nasza cudowna córeczka (36+6) -
przepraszam, że się nie odniosę do Was dziewczyny ale nie miałam głowy i siły żeby nadrabiać wątek - trochę mnie zasmucił ten pobyt w szpitalu, ale całe szczęście my już wyszliśmy ze szpitala 😍
mieliśmy ktg 3 razy dziennie, i 2 razy dziennie usg z przepływami - każdy zapis (poza tym przyjmującym do szpitala) był prawidłowy i w sumie nikt nie był w stanie powiedzieć skąd te słabsze ruchy w środę i dlaczego wtedy wyszedł jakiś problem z przepływami
wychodzimy ze szpitala z wagą 2500g, zamknięta szyjka na 3.5 cm i zaleceniem odpoczynku i troszeczkę zwolnić tempo, standardowo zdrowa dieta i dużo płynów, i magnez 3 razy dziennie (do tej pory brałam tylko wieczorem)
we wtorek mam wizytę u swojego lekarza prowadzącego, zobaczymy co on na to wszystko powie. dodatkowo będziemy rozmawiać o potencjalnej cc ze względu na dezycję okulisty, i będziemy się szczepić na rsv - także to będzie intensywny dzien
krolik, Uda się, HimalayanDream, Pomarańczowa, Idawoll, Hermiona5, Angellka, Monimoniii, eM 🌺, Kitana lubią tę wiadomość
-
kasia97 wrote:przepraszam, że się nie odniosę do Was dziewczyny ale nie miałam głowy i siły żeby nadrabiać wątek - trochę mnie zasmucił ten pobyt w szpitalu, ale całe szczęście my już wyszliśmy ze szpitala 😍
mieliśmy ktg 3 razy dziennie, i 2 razy dziennie usg z przepływami - każdy zapis (poza tym przyjmującym do szpitala) był prawidłowy i w sumie nikt nie był w stanie powiedzieć skąd te słabsze ruchy w środę i dlaczego wtedy wyszedł jakiś problem z przepływami
wychodzimy ze szpitala z wagą 2500g, zamknięta szyjka na 3.5 cm i zaleceniem odpoczynku i troszeczkę zwolnić tempo, standardowo zdrowa dieta i dużo płynów, i magnez 3 razy dziennie (do tej pory brałam tylko wieczorem)
we wtorek mam wizytę u swojego lekarza prowadzącego, zobaczymy co on na to wszystko powie. dodatkowo będziemy rozmawiać o potencjalnej cc ze względu na dezycję okulisty, i będziemy się szczepić na rsv - także to będzie intensywny dzien
Super że już w domu
człowiek na swoim terenie zawsze wraca szybko do sił.
Czyli jak przepływy i ruchy ok to nie robisz już jakiś częstszych wizyt u gina?
Pytam bo słyszałam że pod koniec ciąży to już nawet co tydzień się chodzi a ja nadal co 3🤷♀️
2500 gramów piękna waga ❤️❤️
kasia97 lubi tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Uda się wrote:Super że już w domu
człowiek na swoim terenie zawsze wraca szybko do sił.
Czyli jak przepływy i ruchy ok to nie robisz już jakiś częstszych wizyt u gina?
Pytam bo słyszałam że pod koniec ciąży to już nawet co tydzień się chodzi a ja nadal co 3🤷♀️
2500 gramów piękna waga ❤️❤️
na razie mamy rozpisane wizyty co tydzień - 03.03, 09.03, 16.03 i 23.03. jeżeli będzie planowana cc to 23.03 będzie naszą ostatnią wizytą 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego, 12:32
Uda się lubi tę wiadomość
-
HimalayaDream straszę ja cały czas 😆 i męczę ćwiczeniami, dziś ją tak "wymęczyłam" wisząc głową w dół, że później mi się odwdzięczyła uciskaniem na krocze, także może już jest obrócona 😅 w moim mieście dopiero od niedawna jeden szpital wykonuje ten obrót. Druga córka obróciła się dopiero w 34tc i ginekolog straszyła cesarką wcześniej mówiąc, że nikt mi obrotu nie zrobi. Też dużo wtedy ćwiczyłam typowo pod obrót, mam nadzieję, że teraz też będzie ok, ale zawsze to trochę stresuje.
Co do przygotowań to lepiej robić cokolwiek niż nic więc na pewno Twoje przygotowania zaowocują
Kasia97 super wieści!
Mi też ginekolog co 4 tygodnie rozpisała wizyty, ta na NFZ. W poprzednich ciążach o tym czasie już miałam co 3, a na końcu już co 2. Zdziwiłam się nawet, że nie chce mnie wcześniej sprawdzić ze względu na to rozwarcie, zwłaszcza, że to moja pierwsza ciąża u niej. Także cieszę się, że chodze dodatkowo prywatnie do swojej to nie muszę tyle czekac i stres mniejszy.
HimalayanDream, Uda się lubią tę wiadomość
-
Mam 22 mm 🙂 oszczędzać się próbuje ale z małym dzieckiem ciężko 😅 przy poprzedniej ciąży tylko leżałamHermiona5 wrote:Uda się, Pawix20 te kłucia to mam i ja 🙄 Czasami wręcz mam wrażenie, że czuję jak mi się rozwarcie robi 🤣 ale szczerze wątpię w to. Bardziej myślę, że u mnie to Tosia tak napiera główką, gdy nogami się gdzieś zaprze o ścianę macicy 😵💫
Pawix20 jaką masz teraz długość szyjki? Na tym etapie to i tak już chyba tylko oszczędzanie się i oczekiwanie na rozwój sytuacji?
Ja myślę że damy radę dotrwać 🫣28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Ja nadal w szpitalu. Cinienie caly czas mi skacze przez większość dnia mam dobre a potem mi wybija na 150 🤦♀️ zwiększyli mi juz dawkę dopegyt na 4x2tab co 6h.
Codziennie mam 3-4ktg + sprawdzanie przeplywow. Morfologie, biochemię i mocz mam dobre. Na razie przeplywy są wydolne.
HimalayanDream dobrze ze mala ma juz te 2kg, do porodu jeszcze troche to jeszcze cos przybierze. Kiedy miałaś ostanie pomiary ? Ja będę mieć jutro lub w pon Usg pomiarowe po tygodniu od przyjęcia. Mam nadzieję że dotrwam w tej ciazy tak żeby mala przebiła 2 kg.HimalayanDream wrote:Jestem po wizycie - mała urosła, ma 2kg, ale nadal ślizgamy się po 3 centylu, więc razem z lekarzami podjęliśmy decyzję o indukcji po ukończeniu 38 tygodnia - wstępnie mam już umówiony start indukcji na 18 marca, dokładnie 38+0 - ale mamy jeszcze się zastanowić nad datą (i samą indukcją) i na kolejnej kontroli umówić ostateczną datę na start indukcji. Ja jestem zdecydowana, skoro to lepsze dla Małej 😊 - nie tak chciałam, boję się indukcji (no i jednak możliwe że cesarki), ale co zrobić 🤷♀️ Jednocześnie nie mogę się doczekać aż ją przytulę 🥹 Do czasu indukcji kontrolujemy dalej przepływy i musimy trochę podziałać w domu z ostatnimi przygotowaniami 😌
Migotka96 wrote:HimalayanDream 38 tydzień to już dobry czas na poród 😊
Moja malutka tez waży 2kg i jest w 10 centylu, jeśli za dwa tygodnie wypadnie z siatki chwytliwej to tez dostałam info ze trzeba będzie zakończyć ciąże po 37 tygodniu 🙈 a to by było tez w okolicy 20 marca
A jak przepływy u Ciebie?
Migotka trzymam kciukivzeby mala jak najwięcej przybrała ❤️ urodza nam się male kruszynki, chco licze że jeszcze nabiorą.
Jakie rozmiary ubranek kupujecie? Ja chce się jeszcze zopatrzec w mniejsze typu 50.
Kasia97 super wieści ❤️ dobrze że wszytsko ok
18.09.21- 13dpo ⏸ beta 84,65 prog 44,2
18.10.21- 8+1 ❤ CRL 1,83cm 🥳
19.11.21 Prenatalne-ok, CRL 69,9mm💙
21.01.22 T22+1 Połówkowe 💙 486g
01.04.22 T32+1- 2125g III Prenatalne
25.05.22 T39+6- Oskar 3960g
💔 11.2024
11.08.2025 -13dpo ⏸ beta 75
13.10.2025 13+3 prenatalne CRL6,5cm
22.11.2025 19+1 275g 🩷
13.12.2025 22+1 połówkowe 471g

-
Angellka wrote:Ja nadal w szpitalu. Cinienie caly czas mi skacze przez większość dnia mam dobre a potem mi wybija na 150 🤦♀️ zwiększyli mi juz dawkę dopegyt na 4x2tab co 6h.
Codziennie mam 3-4ktg + sprawdzanie przeplywow.
Mam to samo w domu
Cały dzień ładnie a na wieczór ponad 140/85 dopiero jak wezmę leki to spada na 120/80
Ale jeszcze jestem na 3x2 choć czuje że ten dopegyt zaraz wleci w większych wartościach.
No a jaka wizja ? Skoro ogólnie ok to puszcza was do domu? Bo te tabletki w sumie hospitalizacji nie wymagają, chyba że wolą dmuchać na zimne.
Trzymamy za was mocno kciuki żeby się wszystko stabilizowało ❤️👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Już nie takie malutkie te dzieciaczki także w razie w jakby się pospieszyły to sobie poradzą 🙂
A czy miałyście konsultacje kardiologiczna przy tym nadciśnieniu? Bo teraz kardiolodzy w ciąży stosują częściej beta blokery a nie metyldope właśnie że względu na słabszy efekt i konieczność wysokich dawek.
Wczoraj miałam badania a potem szczepienie na krztusiec i dziś rano średnio się czułam, miałam bóle mięśni ale już mi przeszło na szczęście.
Domowilam kolejna koszule na shein i przyszły tragiczne 😄 ale wyczailam jeszcze na Bonprix fajne.
-
Współczuję dziewczyny pobytów w szpitalu. Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło. Lepiej wszystko posprawdzać i czuć się zaopiekowanym.
Ja nie mam póki co jakiś nietypowych bóli. Nie biorę też magnezu, chociaż w 1 ciąży dużo przyjmowałam. Jedynie te dolegliwości żołądkowe
za to mąż mi mocno działa na nerwy. Ciezki jest dla mnie ten ostatni miesiąc tak fizycznie. Córka kiepsko śpi, więc ja też się nie wysypiam. W dzien ciężko mi się położyć, bo znowu mała jest ze mną teraz w domu. Zawsze zrobię obiad, coś tam ogarnę w domu i nie mam siły się bawić z małą, nie mam dużo cierpliwości jak jestem niewyspana. Martwią mnie te jej infekcje i czuje że hormony mnie dojeżdżają bo dużo się martwię o córkę itd. A mąż tej sytuacji tak nie odbiera emocjonalnie jak ja przez co ciężko nam się dogadać. Do tego chce żebyśmy jeździli do teściów, a ja na to nie mam siły bo wtedy córka wisi na mnie non stop, bo ma średnią relację z dziadkami. I taki dzień to już jest dla mnie totalnie nie do ogarnięcia
pozalilam się trochę. Wiem, że takie żale to nic w porównaniu ze zmartwieniami o maluszków 
Życzę Wam dobrego weekendu 💛 -
Uda się wrote:Dzisiaj nad ranem pierwszy raz mialam cisnienienponizej 130 🙈. Może mi się ustabilizuje na tej dawce. No u mnie to nie tylko kwestia ciśnienia, ale tego stanu przedrzucawkowego. Moje wysokie ciśnienie jest spowodowane złymi przepływami w tętnicach macicznych + obserwacja wzrostu. Codzienie sprawdzają przeplywy w pępowinie i mózgu dziecka czy są wydolne. Jak to jeden lekarz mi powiedział że nikt nie będzie tak szalony żeby mnie wypuścić. Jutro jest mój lekarz prowadzący to może coś więcej się dowiem. Z jednej strony chciałabym bardzo wyjsc, a z drugiej tu czuje się bezpiecznie i jestem pod stała kontrolą.Angellka wrote:Ja nadal w szpitalu. Cinienie caly czas mi skacze przez większość dnia mam dobre a potem mi wybija na 150 🤦♀️ zwiększyli mi juz dawkę dopegyt na 4x2tab co 6h.
Codziennie mam 3-4ktg + sprawdzanie przeplywow.
Mam to samo w domu
Cały dzień ładnie a na wieczór ponad 140/85 dopiero jak wezmę leki to spada na 120/80
Ale jeszcze jestem na 3x2 choć czuje że ten dopegyt zaraz wleci w większych wartościach.
No a jaka wizja ? Skoro ogólnie ok to puszcza was do domu? Bo te tabletki w sumie hospitalizacji nie wymagają, chyba że wolą dmuchać na zimne.
Trzymamy za was mocno kciuki żeby się wszystko stabilizowało ❤️
Kobea z tego co rozmawiałam następnym krokiem są betablokery. Na razie czekamy jak pójdzie na tej dawce.
Pomarańczowa to niech jeżdżą sami do tesciow. U nas bylo to samo jak syn byl w wieku twojej corki. Jak jechałam to wszystko musiał robic z mamą, jak mnie nie było to bawił się z babcia, biegał popodworku itp. Ja mialam czasu żeby w domu cos ogarnąć czy odpocząć, a tobie odpoczynek się teraz bardzo przydały. Maz jak ma potrzebę to niech pakuje małą i jedzie.

18.09.21- 13dpo ⏸ beta 84,65 prog 44,2
18.10.21- 8+1 ❤ CRL 1,83cm 🥳
19.11.21 Prenatalne-ok, CRL 69,9mm💙
21.01.22 T22+1 Połówkowe 💙 486g
01.04.22 T32+1- 2125g III Prenatalne
25.05.22 T39+6- Oskar 3960g
💔 11.2024
11.08.2025 -13dpo ⏸ beta 75
13.10.2025 13+3 prenatalne CRL6,5cm
22.11.2025 19+1 275g 🩷
13.12.2025 22+1 połówkowe 471g

-
W tym cały problem, że nie pojadą sami. Mała nie wyjdzie beze mnie z domu. A jak się uda to stoi potem koło męża i wola do domu do mnie. Zresztą no to są tacy ludzie trochę jak było dawniej. I obrażają się, że jak mogłam nie przyjechać 🫠 do tego ja nie lubię ich podejścia do małej. Jest dużo takich tekstów, których ja nie toleruje do dziecka. Takich z dawniejszego wychowania. Pewnie jakbym nie była w ciąży to bym tego wszystkiego tak nie brała do siebie 🙃
-
Pomarańczowa jak ja Cię rozumiem. Mnie takie wyjazdy też okropnie męczą, w dodatku mamy tam 150 km, mała się niby pobawi, ale wszystko musi być ze mną w zasięgu wzroku. Nie mają może jakichś dziwnych tekstów do małej, ale za to telewizor to tam gra 24/7 , a stół aż ugina się od kinderków, czekoladek, cukierków… 🫣🫠Wracam stamtąd wymięta jak ręcznik.
Czeka nas tam jeszcze jeden zaległy wyjazd, ale potem powiedziałam, że już stop. Wyjazdy tylko wkoło komina.
Pomarańczowa lubi tę wiadomość
2022
07.11.⏸️
2023
07. (39+3) Ninka! 💖
2024
12. cb 💔 poronienie samoistne
2025
28.07. ⏸️
2026
04. (38+6) Michaś 🐣 -
Idawoll wrote:Pomarańczowa jak ja Cię rozumiem. Mnie takie wyjazdy też okropnie męczą, w dodatku mamy tam 150 km, mała się niby pobawi, ale wszystko musi być ze mną w zasięgu wzroku. Nie mają może jakichś dziwnych tekstów do małej, ale za to telewizor to tam gra 24/7 , a stół aż ugina się od kinderków, czekoladek, cukierków… 🫣🫠Wracam stamtąd wymięta jak ręcznik.
Czeka nas tam jeszcze jeden zaległy wyjazd, ale potem powiedziałam, że już stop. Wyjazdy tylko wkoło komina.
My mamy na tyle blisko, że nie da się powiedzieć, że nie jedziemy 😅 ale dokładnie. Telewizor non stop, cukierki, kinderki itd. Wiadomo jesteśmy tam gośćmi, więc nie będę stawiać swoich zasad, ale nie lubię takiego zmuszania dziecka do na przykład siedzenia u kogoś na kolanach czy ogólnie siedzenia w bez ruchu. Telewizor grający też na małą źle działa i sama chce wyłączać, a dla dziadka to niedopuszczalne, że ma nie grać. No właśnie dla mnie taki wyjazd to nie jest przyjemne spędzanie niedzieli, tylko takie wymęczenie. I najgorsze, że nie da się dotrzeć do męża, że może byśmy to jakoś inaczej zorganizowali.











