🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
lady_89 uważam, że na start inhalator nie jest potrzebny. My kupiliśmy dopiero po roczku, jak młoda do żłobka poszła 🤪
Oj dziewczyny, z dziadkami to temat rzeka jest 🤣 Nowym mamusiom chciałabym tylko powiedzieć, żebyście nie dały sobie wmówić, że coś robicie przy dziecku źle! Starodawne rady od naszych rodziców i teściów wpuszczajcie jednym uchem, a wypuszczajcie drugim, serio. Jak będzie trzeba to niemiłe komentarze trzeba uciąć krótko i nie wdawać się w dyskusję. Ja mam czasami wrażenie, że pomimo 30stki na karku zawsze będziemy dziećmi naszych rodziców i już zawsze będziemy traktowani jak osoby, którym trzeba KONIECZNIE coś doradzić czy powiedzieć co i w jaki sposób mają robić.
Wrzucę tutaj krótki fragment książki Parents First, którą już Wam kiedyś polecałam

krolik, eM 🌺, Pomarańczowa, Uda się, Monimoniii, HimalayanDream, lady_89, Idawoll, mon08kow, Siasi, siesiepy, Kitana lubią tę wiadomość
94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
Hermiona w punkt
moja mama już teraz to się nie odważy doradzać, ale ze starszą córką to się nasłuchałam.... Czy w ciąży, czy jak urodziłam, dlatego ja dla swojego świętego spokoju ograniczałam kontakt. W kolejnej ciąży w ogóle z nią nie rozmawiałam aż do porodu, bo chciałam sobie oszczędzić tego co miałam wcześniej, wiedziała co u Nas od mojego męża. Może dla niektórych to brutalne, ale moja mama naprawdę potrafi psychicznie wykończyć. Mój brat ma teraz drugie dziecko po 19 latach to ile ja się nasłucham od niej na ich temat 🙈 ona nie rozumie, że są inne czasy, że ktoś może dziecko chcieć ubierać inaczej nie tak jak ona to widzi, tutaj kwestia ubioru też się zmieniła, jest dużo więcej ciuszkow dostępnych niż za jej czasów. Nawet do kwestii karmienia się wtrąca, kiedy ona sama nas dokarmiała i szybko na mieszankę przeszła. Moja bratowa jest kpi i moja mama się czepia, że nie walczyła o kp 🤦 moje córki uwielbiają moją mamę, ale ona też kupuje ich miłość co mi się nie podoba, przez co to ja wychodzę na tą złą, bo babci nie pozwalam zalewać ich toną zabawek i ubrań. Ona potrafi je wziąć do sklepu i kupić wszystko co chcą. I tłumacze jej, żeby tak nie robiła, że im wystraczy obecność. Nie chce żeby moje dzieci myślały, że wszystko im się należy, a pieniądze spadają z nieba.... Do tego dochodzi później brak poszanowania swoich rzeczy. Po takim pobycie mojej mamy powrót do równowagi jest ciężki 😅
-
Pawix20 wrote:Hej. Mam pytanie a jak któraś z was ma też indukcję porodu to kiedy mniej więcej jest ustalana data z ginekologiem?
Czy to jest równo w 39 tygodniu czy może być trochę wcześniej bądź później?
Ja mam wstępnie ustalone na 38+1ale potwierdza tą datę i sposób porodu na wizycie 13.03
Pawix20 lubi tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
No z dziadkami to tak właśnie bywa. Nie raz mnie zastanawia i sama już to powiedziałam kilka razy, że ja z dzieciństwa nie pamiętam żeby moja mama była taka delikatna i cierpliwa do nas jak jest do wnuków. A potrafi się czepiać o wiele rzeczy jak chce coś wyegzekwować od córki. Za to chcąc nie chcąc chyba będę na nich polegać w tym ostatnim miesiącu, bo jest mi zwyczajnie ciężko. Córka wchodzi w jakiś bunt, dużo na nie, dużo awantur. A mojej siły nie starcza na cały dzień, więc myślę, że będziemy odwiedzać moich rodziców choćby na jedno po południe w tygodniu, bo mi to dużo daje jak mogę w spokoju usiąść. Co prawda mała poszła dziś do przedszkola, ale maruda straszna rano i nie wiem czy znowu się nie rozkręca jakas infekcja, bo tak bardzo to az nie podobne do niej 🙃 za to z teściami to zupełnie inna historia. Inny pogląd na rodzicielstwo i życie. Nie wchodzę z nimi w dyskusje, bo to są zupełnie inne światy. Jedynie jak poszłam na l4 w 1 ciąży albo mówiłam że mi ciężko to słyszałam że dawniej kobiety z brzuchem szły w pole i nie takie prace wykonywały itp. Także możecie sobie wyobrazić co to są za rozmowy.
Dzisiaj jak już nie ma corki w domu, to skoczyłam na zakupy, spakowałam wstępnie walizkę. Muszę przywieź mniejszą torbę od rodziców, bo właśnie ostatnim razem sprawdziło mi się mieć dużą walizkę i mniejsza torbę i z najważniejszymi rzeczami. Wstawiłam pranie, bo bratowa dała mi jeszcze trochę ubranek. Podpisałam w komodzie gdzie co leży, żeby mąż nie musiał szukać jak mnie nie będzie. I zaraz jadę po córkę. Trzymajcie proszę kciuki, żeby jednak wróciła w lepszym nastroju.
Dziewczyny, którym szpital nie zapewnia ubranek, ile kompletów szykujecie? Wiadomo mąż mi pewnie bedzie dowozic w trakcie w zależności ile potrwa pobyt, ale na start nie chce się zaskoczyć brakami, bo mamy trochę km do szpitala.
Inhalator też uważam, że nie jest potrzebny na początek. U nas zaczęliśmy używać koło 10 miesiąca dopiero i to tez na początku było ciężko żeby w ogóle jej zrobić inhalacje. I na przykład dzieci mojego brata w ogóle nie używają, bo nie pozwalają sobie. Także nie ma co od razu kupować
Lolcia37 lubi tę wiadomość
-
Widzę, że temat mam/teściowych to temat rzeka😂
Mała jeszcze się nie urodziła, a ja już mam tyle przebytych wymian zdań z mamą i teściową, że książkę można by napisać....
Moja teściowa powiedziała, że ona wcale nie chce być babcią, nie czuje tego i żeby nie oczekiwać od niej wsparcia. Zaakceptowałam jej wybór. Natomiast jak okazało się, że mam nadciśnienie to zaczęła wjeżdżać mi na psychę, że biorę leki i pewnie szkodzę dziecku... jak teściowie przyjechali w odwiedziny na weekend to zaczęła się czepiać, że mamy w domu za zimno, że pierwszy spacer z dzieckiem to po miesiącu i tego typu "rady". Także z jednej strony mamy nie oczekiwać wsparcia, ale jej "złote" rady przyjmować 🫣
Moja mama dla odmiany cieszy się, ale jednocześnie próbuje rządzić. Mieszkamy 300 km od rodziców i powiedziałam, że poród to czas mój i męża. Po powrocie do domu chcemy mieć czas dla siebie aby nauczyć się nowej rzeczywistości i później będziemy zapraszać w odwiedziny. Niestety nie potrafi tego zaakceptować, co chwila mówi, że może ona będzie przy porodzie, może przyjedzie jak tylko wyjdziemy ze szpitala itd. Ostatnio do mnie z tekstem że ona "tylko" by przyjechała na dwa dni wycałować małą. Jak jej powiedziałam, że nie chcę słyszeć o żadnym całowaniu, co najwyżej cmok w czoło to naskoczyła na mnie, że naczytałam się bzdur w internecie i wymyślam, bo kiedyś to...itd.
Już czasem nie mam na to siły. Na tą chwilę skłaniam się ku temu by nie mówić jej, że rodzę, tylko dopiero po fakcie bo nie mam pewności, że uszanuje moje decyzje...
Co do indukcji to ja pewnie dzisiaj się dowiem jaki jest plan i czy będziemy wywoływać wcześniej ze względu na nadciśnienie. -
Jest ciezko ale daje radę. Nie jest to nasza pierwsza rozłąka. Zostawiałam go już z mężem na 5-6dni. Przykro mi,że przed pojawieniem się rodzeństwa nie mogę mu poświęcić jeszcze czasu 1/1 jak planowałam 😓 Jest bardzo dzielny, rozmawiamy na kamerce, opowiadał mi co robił w ciągu dnia. Maz go przywozi 2x w tyg do szpitala.Hermiona5 wrote:Angellka a jak się czujesz w związku z rozłąką ze starszakiem?
Co przyjeżdża to wydaje mi się już taki duży 🥹
HimalayanDream a poprzeni pomiar kiedy miałaś. W jakim odstępie ci robia ?HimalayanDream wrote:Angellka, ja miałam pomiar w piątek - 35t+2d, mocno trzymam kciuki za Twoje jutrzejsze pomiary, niech te nasze dziewczynki ładnie koksują 💪 Co do ubranek to kupuję teraz rozmiar 50, ale dosłownie po 3-4 sztuki z poszczególnych części garderoby, bo mam sporo 56, a jeśli trzeba będzie więcej 50 to wyślę męża na szybkie zakupy. Kupiłam też na Vinted 44, ale też po 2 bodziaki, 2 pary spodenek, bo ktoś sprzedając 50 miał też kilka 44 w bardzo niskiej cenie, ale wątpię że się przydadzą. Kupując te ciuchy na Vinted i robiąc Bundle u jednej sprzedającej nie zauważyłam, że kupiłam zestaw „my first Christmas” w rozmiarze 50 🤣 może przyda się dla kolejnego bobasa…
No ja tez mam sporo ubranek 56. Domawiam wlasnie troche na 50 i wezme tez cos z 44 na wszelki wypadek.
Idawoll wrote:W ogóle to mamy marzec… i to jest bardzo dobra wiadomość, bo jak dotąd żadna z nas się nie rozpakowała 💪 a to oznacza, że coraz bliżej u każdej z nas do bezpiecznego terminu. 🌸
Pewnie w połowie miesiąca to się zmieni i przywitamy pierwsze bobasy 👩🏼🍼
Jak się czujecie?
Ja na razie czuje strach, ale to przez szpital i to że niewiem co dalej. Maz mial teraz ciezki tydzien, ale może najbliższy weekend ogarnie mi torbe do szpitala i ciuszki dla dziecka. To będę już spokojniejsza przynajmniej o to. Zamierzam też umówić panią do sprzątania, żeby ogarnęła nam porządnie mieszkanie przed powrotem do domu z maluchem.
Zostało mi do dkupienia pare rzeczy,ale to mogę zrobić zdalnie ze szpitala.
Hermiona5 lubi tę wiadomość

18.09.21- 13dpo ⏸ beta 84,65 prog 44,2
18.10.21- 8+1 ❤ CRL 1,83cm 🥳
19.11.21 Prenatalne-ok, CRL 69,9mm💙
21.01.22 T22+1 Połówkowe 💙 486g
01.04.22 T32+1- 2125g III Prenatalne
25.05.22 T39+6- Oskar 3960g
💔 11.2024
11.08.2025 -13dpo ⏸ beta 75
13.10.2025 13+3 prenatalne CRL6,5cm
22.11.2025 19+1 275g 🩷
13.12.2025 22+1 połówkowe 471g

-
Kurczę chciałabym przed świętami ale tak by zdążyć wyjść na święta 😅🙈 mi mówił o 39 tygodniu a to niestety 2 kwietnia więc nie wiem czy 5 bym wyszłaUda się wrote:Ja mam wstępnie ustalone na 38+1ale potwierdza tą datę i sposób porodu na wizycie 13.0328👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Moi rodzice są bardzo zaangażowani ale nie wtrącają się co do teściów no cóż... Są bo są 🤣 teściowa została chrzestną rok temu i mam wrażenie że jest tam bardziej zaangażowana, moja córka jest zazdrosna ale co zrobić. Kontakt ograniczam i tylePomarańczowa wrote:No z dziadkami to tak właśnie bywa. Nie raz mnie zastanawia i sama już to powiedziałam kilka razy, że ja z dzieciństwa nie pamiętam żeby moja mama była taka delikatna i cierpliwa do nas jak jest do wnuków. A potrafi się czepiać o wiele rzeczy jak chce coś wyegzekwować od córki. Za to chcąc nie chcąc chyba będę na nich polegać w tym ostatnim miesiącu, bo jest mi zwyczajnie ciężko. Córka wchodzi w jakiś bunt, dużo na nie, dużo awantur. A mojej siły nie starcza na cały dzień, więc myślę, że będziemy odwiedzać moich rodziców choćby na jedno po południe w tygodniu, bo mi to dużo daje jak mogę w spokoju usiąść. Co prawda mała poszła dziś do przedszkola, ale maruda straszna rano i nie wiem czy znowu się nie rozkręca jakas infekcja, bo tak bardzo to az nie podobne do niej 🙃 za to z teściami to zupełnie inna historia. Inny pogląd na rodzicielstwo i życie. Nie wchodzę z nimi w dyskusje, bo to są zupełnie inne światy. Jedynie jak poszłam na l4 w 1 ciąży albo mówiłam że mi ciężko to słyszałam że dawniej kobiety z brzuchem szły w pole i nie takie prace wykonywały itp. Także możecie sobie wyobrazić co to są za rozmowy.
Dzisiaj jak już nie ma corki w domu, to skoczyłam na zakupy, spakowałam wstępnie walizkę. Muszę przywieź mniejszą torbę od rodziców, bo właśnie ostatnim razem sprawdziło mi się mieć dużą walizkę i mniejsza torbę i z najważniejszymi rzeczami. Wstawiłam pranie, bo bratowa dała mi jeszcze trochę ubranek. Podpisałam w komodzie gdzie co leży, żeby mąż nie musiał szukać jak mnie nie będzie. I zaraz jadę po córkę. Trzymajcie proszę kciuki, żeby jednak wróciła w lepszym nastroju.
Dziewczyny, którym szpital nie zapewnia ubranek, ile kompletów szykujecie? Wiadomo mąż mi pewnie bedzie dowozic w trakcie w zależności ile potrwa pobyt, ale na start nie chce się zaskoczyć brakami, bo mamy trochę km do szpitala.
Inhalator też uważam, że nie jest potrzebny na początek. U nas zaczęliśmy używać koło 10 miesiąca dopiero i to tez na początku było ciężko żeby w ogóle jej zrobić inhalacje. I na przykład dzieci mojego brata w ogóle nie używają, bo nie pozwalają sobie. Także nie ma co od razu kupować
Jeśli chodzi o ubranka to ja biorę trzy zestawy do szpitala
i jeden na wyjście wszystko w rozmiarze 56, w razie co przygotuję mężowi jeszcze dwa komplety w domu28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Czytając wasze historie z mamami i babciami to twierdzę że jednak mam super kontakt. Chociaż u mnie jest na odwrót i lepszy kontakt z wnukiem ma teściowa, bardzo się stara, wymyśla zabawy itp.
U nas ustaliliśmy zasady że nie dajemy słodyczy i bajek i każdy to qkceptuje. Największy szok chyba był z tym że my nie przegrzewamy dziecka i wychodzimy z nim nawet jak pada a czapki to i w zimie jak przechodzimy z auta to nie zakładamy 😄 no ale chyba zdali sobie sprawę z tego że to działa bo dziecko nie choruje i nie robimy mu tym krzywdy.
Zamówiłam pojemniki do szuflad, lovele i jakoś będę się w tym tygodniu przymierzać do prania i układania 🙂
Najbardziej steresuje mnie pionizacja po CC jakbym miała ją mieć ... Już teraz jak sobie o tym pomyśle to mi słabo. Mam nadzieję że tym razem jakby coś to będzie super 😄🫣 na razie nastawiam się pozytywnie do wszystkiego i jestem wdzięczna. Ciało na ten moment dzielnie daje radę znosić ciążę.
-
Widzę że to temat rzeka jeśli chodzi o rodziców i teściów. Ja jedynie staram się wynieść jakieś wnioski z ich zachowań co do wcześniejszych wnuków i ewentualnie próbować nie pozwolić na pewne rzeczy, czy się uda zobaczymy. Na razie duże sprzeczki z moją mamą ma siostra bo to ona ma 4 dzieci i wszystkie dobre rady czy czepianie się o coś idzie w ich kierunku.
Moja teściowa ma do nas 2 km zaś moi rodzice mają 30 km więc mam nadzieję że nie będą wpadać bez zapowiedzi.
Ja dzisiaj piorę gondole bo mamy od szwagierki niech już stoi i czeka czysta🙂starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
Melduję się po wizycie, młody +/- 2300 gramów, wszystko ok. I już pobrał mi GBS. Teraz wizyty co 2 tygodnie.
Miałam od razu szczepienie p. RSV.
Mam nadzieję, że po południu córka da odetchnąć, bo nockę miałam okropną. 😴
mon08kow, lady_89, Kobea, HimalayanDream, Świeżynka97, Uda się, Pomarańczowa, Angellka, kasia97, siesiepy, Siasi, Hermiona5, Kitana, eM 🌺, krolik lubią tę wiadomość
2022
07.11.⏸️
2023
07. (39+3) Ninka! 💖
2024
12. cb 💔 poronienie samoistne
2025
28.07. ⏸️
2026
04. (38+6) Michaś 🐣 -
Monimoniii wrote:Widzę, że temat mam/teściowych to temat rzeka😂
Mała jeszcze się nie urodziła, a ja już mam tyle przebytych wymian zdań z mamą i teściową, że książkę można by napisać....
Moja teściowa powiedziała, że ona wcale nie chce być babcią, nie czuje tego i żeby nie oczekiwać od niej wsparcia. Zaakceptowałam jej wybór. Natomiast jak okazało się, że mam nadciśnienie to zaczęła wjeżdżać mi na psychę, że biorę leki i pewnie szkodzę dziecku... jak teściowie przyjechali w odwiedziny na weekend to zaczęła się czepiać, że mamy w domu za zimno, że pierwszy spacer z dzieckiem to po miesiącu i tego typu "rady". Także z jednej strony mamy nie oczekiwać wsparcia, ale jej "złote" rady przyjmować 🫣
Moja mama dla odmiany cieszy się, ale jednocześnie próbuje rządzić. Mieszkamy 300 km od rodziców i powiedziałam, że poród to czas mój i męża. Po powrocie do domu chcemy mieć czas dla siebie aby nauczyć się nowej rzeczywistości i później będziemy zapraszać w odwiedziny. Niestety nie potrafi tego zaakceptować, co chwila mówi, że może ona będzie przy porodzie, może przyjedzie jak tylko wyjdziemy ze szpitala itd. Ostatnio do mnie z tekstem że ona "tylko" by przyjechała na dwa dni wycałować małą. Jak jej powiedziałam, że nie chcę słyszeć o żadnym całowaniu, co najwyżej cmok w czoło to naskoczyła na mnie, że naczytałam się bzdur w internecie i wymyślam, bo kiedyś to...itd.
Już czasem nie mam na to siły. Na tą chwilę skłaniam się ku temu by nie mówić jej, że rodzę, tylko dopiero po fakcie bo nie mam pewności, że uszanuje moje decyzje...
Co do indukcji to ja pewnie dzisiaj się dowiem jaki jest plan i czy będziemy wywoływać wcześniej ze względu na nadciśnienie.
Całowanie... od strony mojej rodziny raczej się o to nie martwię, no może jedynie że moja babcia ponad 80 letnia będzie chciała całować, jakoś muszę jej to delikatnie wytłumaczyć. Natomiast rodzina mojego męża... siostra męża potrafi nieswoje dzieci z rodziny w usta całować. Jak to widzę to po prostu nóż mi się w kieszeni otwiera. Wszyscy tacy całuści....... ale mąż już wie, żeby przed spotkaniem z nimi postawić im granicę i zabronić całowania. Ja to w ogóle mam fioła pod względem bakterii itd. Zostało mi chyba po covidzie
Będę chyba musiała wydrukować napis przy wejściu do domu - proszę umyć ręce po przekroczeniu progu
Moja fobia tym bardziej przy dziecku, nie wytrzyma potencjalnego zagrożenia 
Też rozważam powiedzenie o narodzinach po fakcie... Dokładnie z tego samego powodu. Już widzę pielgrzymki w dzień powrotu do domu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 marca, 14:00
-
Pawix20 wrote:Kurczę chciałabym przed świętami ale tak by zdążyć wyjść na święta 😅🙈 mi mówił o 39 tygodniu a to niestety 2 kwietnia więc nie wiem czy 5 bym wyszła
No to podobnie ja mam mieć cc. W 39 tyg., czyli właśnie 02.04 u ciekawe czy 05 wyjdziemy 🤔 ale wiadomo, że najważniejsze żeby wszystko było ok z maluszkiem
-
Angellka wrote:HimalayanDream a poprzeni pomiar kiedy miałaś. W jakim odstępie ci robia ?
No ja tez mam sporo ubranek 56. Domawiam wlasnie troche na 50 i wezme tez cos z 44 na wszelki wypadek.
Robią co dwa tygodnie - w 31+2 trochę poniżej 1,4kg, 33+2 - trochę poniżej 1,7 kg i teraz 35+2 - troszkę ponad 2kg. Kolejny pomiar dopiero w dniu indukcji (38+0-2), ale ale przepływy co tydzień. A jak u Ciebie? Robili Ci dzisiaj pomiar?
Angellka lubi tę wiadomość
Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 — ❤️❤️?
💔pusty pęcherzyk
💖🐥 10.03.2026 — nasza cudowna córeczka (36+6) -
Pomarańczowa wrote:No z dziadkami to tak właśnie bywa. Nie raz mnie zastanawia i sama już to powiedziałam kilka razy, że ja z dzieciństwa nie pamiętam żeby moja mama była taka delikatna i cierpliwa do nas jak jest do wnuków. A potrafi się czepiać o wiele rzeczy jak chce coś wyegzekwować od córki. Za to chcąc nie chcąc chyba będę na nich polegać w tym ostatnim miesiącu, bo jest mi zwyczajnie ciężko. Córka wchodzi w jakiś bunt, dużo na nie, dużo awantur. A mojej siły nie starcza na cały dzień, więc myślę, że będziemy odwiedzać moich rodziców choćby na jedno po południe w tygodniu, bo mi to dużo daje jak mogę w spokoju usiąść. Co prawda mała poszła dziś do przedszkola, ale maruda straszna rano i nie wiem czy znowu się nie rozkręca jakas infekcja, bo tak bardzo to az nie podobne do niej 🙃 za to z teściami to zupełnie inna historia. Inny pogląd na rodzicielstwo i życie. Nie wchodzę z nimi w dyskusje, bo to są zupełnie inne światy. Jedynie jak poszłam na l4 w 1 ciąży albo mówiłam że mi ciężko to słyszałam że dawniej kobiety z brzuchem szły w pole i nie takie prace wykonywały itp. Także możecie sobie wyobrazić co to są za rozmowy.
Dzisiaj jak już nie ma corki w domu, to skoczyłam na zakupy, spakowałam wstępnie walizkę. Muszę przywieź mniejszą torbę od rodziców, bo właśnie ostatnim razem sprawdziło mi się mieć dużą walizkę i mniejsza torbę i z najważniejszymi rzeczami. Wstawiłam pranie, bo bratowa dała mi jeszcze trochę ubranek. Podpisałam w komodzie gdzie co leży, żeby mąż nie musiał szukać jak mnie nie będzie. I zaraz jadę po córkę. Trzymajcie proszę kciuki, żeby jednak wróciła w lepszym nastroju.
Dziewczyny, którym szpital nie zapewnia ubranek, ile kompletów szykujecie? Wiadomo mąż mi pewnie bedzie dowozic w trakcie w zależności ile potrwa pobyt, ale na start nie chce się zaskoczyć brakami, bo mamy trochę km do szpitala.
Inhalator też uważam, że nie jest potrzebny na początek. U nas zaczęliśmy używać koło 10 miesiąca dopiero i to tez na początku było ciężko żeby w ogóle jej zrobić inhalacje. I na przykład dzieci mojego brata w ogóle nie używają, bo nie pozwalają sobie. Także nie ma co od razu kupować
U mnie ubranek nie dają i wzięłam
5 zestawów ( body, pajac, czapeczka, niedrapki, tatra )
Jeden dodatkowy jako „zapas” jakby cos się wydarzyło
Jeden dodatkowy „mały” czyli 50
Bo wszystko brałam większe, 52
Jeden zestaw ( dołożyłam pieluszkę dla synka) spakowałam ze swoimi rzeczami do torby na poród.
Plus koszulka do kangurowania dla taty jakby było cc.
Pomarańczowa lubi tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Dziewczyny po in vitro czy słyszałyście o rekomendacji indukcji porodu przed terminem? Zastanawiam się bo gdzieś mi się to obiło o uszy a mój lekarz na ostatniej wizycie nic nie wspomniał wręcz mówi że czekamy aż samo się zacznie.starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
I nic nie mowia o hipotrofi ?HimalayanDream wrote:Robią co dwa tygodnie - w 31+2 trochę poniżej 1,4kg, 33+2 - trochę poniżej 1,7 kg i teraz 35+2 - troszkę ponad 2kg. Kolejny pomiar dopiero w dniu indukcji (38+0-2), ale ale przepływy co tydzień. A jak u Ciebie? Robili Ci dzisiaj pomiar?
Tak, właśnie mialam robić update szpitalny.
Zrobili mi usg pomiarowe co prawda dziecko leży inaczej niz na poprzednim badaniu, ale waga wyszla 1850g czyli od pomiaru w zeszła niedzielę to +300g. (Az mi sie wierzyc niechce bo bardzo duzo) Skorygowaliśmy tez wiek ciazy, chodzilam na monitoring cyklu i owu mialam 5 dni pozniej i z pierwszego usg prenatalnego termin tez mam o 5 dni później czyli na 22.04, wiec jestem teraz 32+5, a nie jak z miesiączki 33+3. Niby pare dni ale przesuwa to już dziecko z 5 centyla na 19 centyl. Jest ok tydzien w tyle, brzuszek 2 tyg w tyle. Niestety przeplywy na granicach, ale dziecko się bardzo ruszalo, jutro jeszcze raz sprawdza. Ciśnienie teraz mi wyszło 140/92, a ktg dzisiaj kiepsko się pisza ale dziecko ciągle się rusza i nie współpracuje i przerwya te zapisy. Mialam juz dzisiaj 3xktg łącznie z 5h czeka mnie jeszcze wieczorne.
Jutro jeszcze spróbuję złapać mojego prowadzącego lekarza i z nim omowie, bo jutro mam dzien zabiegowy w szpitalu.
HimalayanDream, Kobea, Uda się lubią tę wiadomość

18.09.21- 13dpo ⏸ beta 84,65 prog 44,2
18.10.21- 8+1 ❤ CRL 1,83cm 🥳
19.11.21 Prenatalne-ok, CRL 69,9mm💙
21.01.22 T22+1 Połówkowe 💙 486g
01.04.22 T32+1- 2125g III Prenatalne
25.05.22 T39+6- Oskar 3960g
💔 11.2024
11.08.2025 -13dpo ⏸ beta 75
13.10.2025 13+3 prenatalne CRL6,5cm
22.11.2025 19+1 275g 🩷
13.12.2025 22+1 połówkowe 471g

-
No to pięknie z wymiarami, mam nadzieję, że chociaż troszkę odetchnęłaś pod tym kątem 🙂 kurczę bardzo Cię męczą z tym ktg - z jednej strony dobrze, że trzymają rękę na pulsie, ale tyle godzin Cię trzymać, jednak jest to męczące..
Tak, mówią - mamy stwierdzoną hipotrofię i dlatego będzie indukcja. Natomiast z uwagi na dobre przepływy, mały ale jednak stabilny przyrost wagi i ruchy dziecka, to nie widzą potrzeby na wcześniejsze wywoływanie niż 38tc. Pewnie w Polsce przy takim centylu leżałabym w szpitalu, ale tutaj mają trochę inne podejście. No i jestem 8 minut od szpitala do którego chodzę na kontrole, więc powiedzieli że w razie jakichkolwiek wątpliwości mam nawet codziennie przyjeżdżać.
Angellka lubi tę wiadomość
Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 — ❤️❤️?
💔pusty pęcherzyk
💖🐥 10.03.2026 — nasza cudowna córeczka (36+6) -
lady_89 wrote:Dziewczyny po in vitro czy słyszałyście o rekomendacji indukcji porodu przed terminem? Zastanawiam się bo gdzieś mi się to obiło o uszy a mój lekarz na ostatniej wizycie nic nie wspomniał wręcz mówi że czekamy aż samo się zacznie.
U mnie jest temat indukcji ale przez ciśnienie, nie ma żadnego związku z faktem ciąży in vitro
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Angellka dzięki za wyjaśnienie. 😊 Nie wgłębiałam się w to, jaka jest różnica w działaniu tych leków, stąd moja ciekawość bo sobie przypomniałam co lekarz gadał. Nie wykluczam, że mogłam go też źle zrozumieć, ale nie wnikałam skoro mnie to nie dotyczyło. Co do betablokerów, jest o tym w ulotce właśnie, ale jak rozmawiałam z lekarzami to już ponoć są badania na bezpieczeństwo, zwłaszcza mojego, betablokera, jeśli nie przekracza się dawki – bo o to podpytywałam. Ale fakt faktem, w Twojej sytuacji też wolałabym, aby to był lek ostatniej potrzeby.
Uda się ja się pytałam pod kątem dopegytu.
ja jestem na dawce 100 beto zk w sumie od początku ciąży, raz „udało mi się” zejść do 50 ale wtedy wróciła mocna arytmia i wróciliśmy właśnie spowrotem na setkę. Zawsze wszystko spoko było w przepływach, Kuba jak widać też dobrze odżywiony. 😊 Ciśnienie kontroluję, stabilne 110/65 z reguły i czuję się bardzo dobrze (ale ja zawsze niskociśnieniowa byłam). Arytmia wygasła, po porodzie będę myśleć o ablacji, bo w teorii serce zdrowe.
Idawoll myślę, że bardzo dobrze. Chociaż znowu weszłam w tryb pt. „częściej jestem senna”. Młody też czasem się rozpycha tak, że nie sposób sprawnie i szybko zasnąć. U mnie od wczoraj pralka działa i piorę ciuszki, bo złożyliśmy komodę… I będę pakować wszystko z kartonów w szuflady oraz w końcu pakować torby do szpitala.
W ramach ciekawostki powiem, że… Miałam chwilę gdy obrzęki mi zeszły częsciowo, w efekcie przez półtorej miesiąca przytyłam może z 700g. Teraz znowu widzę po nogach, że wracają.
I jakoś tak… Mam wyparcie, pt. „przecież ja mam jeszcze tyyyle czasu, a wszystko jest niemal gotowe”.
Monk08w staraj się ucinać wszelkie historie. Zauważyłam, że niemal wszyscy, którzy dzielą się swoimi porodowymi historiami, opowiadają o tym, jaki to był dramat. No nie ma nic lepszego przed własnym porodem, niż informacje o tym, jak wszystko może pójść źle. Myślę, że najlepiej się nastawić na to, że może być różnie, bo poród to żywioł, a ból porodowy jest naszym sprzymierzeńcem w samym porodzie. Nie wiem czy Tobie to pomoże w jakikolwiek sposób, ale ja dzięki temu idę jak dzik w maliny w to co mnie czeka. :p
Dziewczyny a jakie przekąski planujecie zabrać ze sobą do szpitala? Może komuś coś się sprawdziło konkretnego, a coś innego w ogóle?
Uda się, Monimoniii lubią tę wiadomość
walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️35♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙













