Milka o cie ciociu🫣 Ja myślałam, że to nasz fundusz taki dobry😅 W takim razie trzymam wszystkie kciuki (te u nóg też) za powodzenie.
Miejmy nadzieję, że u Was pomoże ta szczepionka, bo trochę spokoju by Wam się przydało 🫶. Z tym immunologiem to dobrze się złożyło wiec to na plus. My co prawda do Wawy mamy 1:30h, ale jak już się wybieramy, to też od razu na jakieś zakupy i wracamy pod wieczór. Nasz też jeździć nie lubi, zastanawiam się nad zmianą fotelika, ale nie wiem, czy to coś pomoże. Ostatnio ratuje nas puszczanie krecika 🎶
Osiecka mam tę książeczkę. Zobaczymy jak sprawdzi się na wyjeździe, ale póki co entuzjazmu nie było 😅
Jak tylko napisałam o tym usypianiu, to się wszystko posra*o 😤
Lecimy na Rodos i już się cykam. Małego myłaś pod prysznicem czy brałaś jakąś dmuchaną wanienkę?
Kurczę, szkoda, tak czekałam na Twoją wizytę 😅
Co do nocnych pobudek, to jest całkiem inny komfort życia, jak są tylko dwie.
Zazdroszczę końca jęków, u nas to pewnie nigdy nie minie.
Nawet zaczęłam myśleć nad stoperami, bo już rady nie daję. On zaczyna jęczeć, a mnie zaczyna telepać.
Małego normalnie puszczasz na placu i on sobie czworakuje, chodzi?
Jasmin jak ja czytam o Twoich dzieciach, to mam takie wtf 😁 oczywiście pozytywnie. Dokąd ruszacie?
A tak apropo to miałaś fajny pomysł z zapisywaniem co i kiedy mała potrafiła.
Nie chcę straszyć, ale po tak długiej podróży, to teraz ręka może być do amputacji 🤣😅
Regina każdy sobie radzi jak może 😆 Ja co prawda jeszcze nie praktykowałam tego rozwiązania, ale jestem w stanie to zrozumieć.
Poszukałabym jakiegoś materaca, ale nie wiem, czy jest sens, jak mój mąż gada do młodego, żeby wytrzymał jeszcze dwa tygodnie (w sensie, że po powrocie mały będzie spał z nami) 🙄😒