Lipcowe Mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Wikunia zasnęła o 22, obudziła się o 3.30, więc pospałam ale dalej w nerwach, nocne karmienie okej, ranne też, chociaż chwilę też się wyrywałą od piersi, nie wiem co to za przyczyna
Możę po prostu jak "szuka" przez chwilę to od razu nie dawać cycka, tylko chwilę uspokoić, ponosić i wtedy spróbować. Nie wiem na serio. Martwi mnie to, bo wiem, że musi jeśc i uwielbiam ją karmić, wtedy jest taka spokojna i wiem, że jej dobrze. Wczoraj już miałam schize że jestem złą matką, że nie wiem co mojemu dziecku jest, że nie chce mojej piersi itp. itd.
Jak nie ma mojego męża to czuję się taka jakaś bezradna, jak on jest to inaczej zupełnie. Wczoraj nie byliśmy na spacerze przez tą całą sytuację, dzisiaj chciałabym pójść, ale znowu się boję, że zacznie płakać i do tego nie będzie chciałą cycka...chyba muszę kupić sobie coś na uspokojenie...
Może zacznę czytać o rodzajach płaczu...
Teraz śpi od ponad godziny, ja zjadłam, trochę ogarnęłam dom i siebie, i robię pranie. Dziewczyny gotujecie obiady? bo ja na razie nie...pare razy obiad przyniosła teściowa, a wczoraj zamawialiśmy. Jakoś nie umiem jeszcze wstawić w grafik zrobienia obiadu.lolka83, am lubią tę wiadomość
-
Moja po dokarmieniu mm wcale szybko nie sunela, maz ja nosil, to uspyiala budzial sie, pozniej marudzila, nie wiem nawet dlaczego, zasnela przy piersi to znow odnioslam chwila spala i znow pobudka...dopiero za ktoryms razem padla, nie wiem czy jednak gazy ja nie meczyly, bo niby nie plakala ale sie wyginala, chyba ja to wybudzalo...
pospala od 2 do 6.30, wzielam ja do siebie, nakarmilam i padla...przez sen ja po 9 karmilam w lozku i znow teraz spi
Ja sniadanie jem na szybko i chwilke sie chyba kolo niej poloze...
Tez nie wiem czego to jest przyczyna, do miesiaca padala w nocy jak betka i spala dlugo, a teraz ma problemy z usnieciem, a raz zasypia, nie wiem czy to nie przez te gazy...no nic... -
Karola ja do miesiaca nie gotowalam, tesciowa gotowala i mama, jednak tesciowa bardzo smaczenie gotuje, to cos tam ciagle dodaje, ze mamy jakies problemy z gazami
takze na razie od kilku dni gotuje sama, ja to lubie, wiec na szybko cos tam robie i jest ok
Kotek wydaje mi się, że ty i tak dobrze się 3masz
Ja na poczatku to schiza, ciagly placz bez przyczyny, klotnie z mezem, dopiero teraz widze roznice...ze wraca wszystko powoli do normy...Karola:) lubi tę wiadomość
-
karola popieram lolke...dasz rade Kochana, jesteś silna, tak długo czekalas na Wikusie i nie możesz sie teraz poddawać i plesc głupotki, ze jesteś zla matka...każda z nas przez to przechodziła...miala-ma ciężkie chwile i mysli.
ten stan, jak długo będzie trwać zalezy tylko od Ciebie i wiem z doswiadczenia ze żadne słowa wsparcia na długo nie pomogą, a kazde dziecko jest inne i nie zawsze książkowe.Ty najlepiej bedziesz wiedziec kiedy jest głodne czy spiace...kwestia czasu.
a Wikusia odczuwa wszystko...szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko.
ja nadal nie gotuje bo nie mam jak...tak jak Ty...moja mama i tata gotują. mysle ze z biegiem czasu ogarne to jak |Jasiowi przejda boleści brzuszkowe.
co do karmienia to może spróbuj zmieniać pozycje jak robi dzięciołka u mnie to nieraz pomaga.lolka83, Karola:) lubią tę wiadomość
-
misia_k1 wrote:dziewczyny a pomagaja wam M??
bo moj odkad wrocił do pracy zmienił pokój i spi sam, aby sie wyspac, a po pracy ok 18 jest zmeczony i tylko do 20.30 jest z Jasiem:/
Moj bardzo pomaga, oprocz tego ze ma dosc wysokie stanowisko w pracy, do tego prowadzi wlasna firme, wiec ma duzo pracy to udziela się.
Nosi mala, przewija, kapie, spi z nami, podziwiam go, bo ja nie wiem czy bym tak chciala się ciągle nie wysypiać...
Do tego pomaga w sprzataniu, myje po obiedzie albo wstawia do zmywarki. Sam sobie robi pranie bo wie, ze ja teraz nie mogę i prasuje rzeczy dla malej i siebie
Nie mogę na męża słowa powiedzieć w tym temacie.misia_k1, am, Camilia lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny dostałam mega fajną książkę od sąsiadki: Paweł Zawitkowski "Co nieco o rozwoju dziecka"
Oprócz tego, że opisany jest rozwój dzieciątka do roku czasu, są rady jak nosić dziecko, jak kłaść, jak bezpiecznie przewijać, jak kąpać, usypiać, karmić, a nawet jak powinna wyglądać pierwsza wizyta na basenieDla mnie rewelka
Dzięki tej książce odkryłam, że źle ją kładę i też czasami źle noszę, źle podnoszę. Wypróbowałam jego rady i rzeczywiście mała jest spokojniejsza, rzadziej wybudza się gdy ją odkładam.
Wypróbowałyśmy też już dwa razy kąpiel ze mną w wannie. Mała była zachwycona. Kopała nóżkami jakby chciała odpłynąć
Od wczoraj zmiana pogody, więc i mała widzę lepiej się czuje. Możemy pozwolić sobie na dłuższe spacerki na których ładnie śpi. Właśnie wróciłyśmy, zmieniłyśmy pieluszkę, dostała cyca i znowu zasnęła
Kurcze jak czytam o waszych problemach z brzuszkiem to mega wam współczuje. Nasza ani razu jeszcze kolki nie miała, ale mój chrześniak miał mega kolki i pamiętam jaki był płacz...
Nasza tylko czasami nerwa łapie wieczorem, nie płacze tylko się zwyczajmnie wkurzawtedy M ją nosi na ramieniu i jest mega zadowolona, czasami nawet z nią tańczy a ona wtedy jakby zamiera
chyba lubi muzyczkę
Lece ogarnąć mieszkanie i może pranie też zrobię...
aaa Iwo dzięki za info o szczepionkachMy idziemy 20 sierpnia... juz sie boje
am, Iwo lubią tę wiadomość
-
Misia może coś w tym jest, oby takie marudzenie szybko przeszło bo długo tak nie pociągnę. Jeśli chodzi o debridat to jeszcze nie chcę wyrokować, nawet nie minął tydzień jak to podaję, ale jakąś poprawę widzę, już nie ma aż tyle wrzasku jak w zeszłym tygodniu.
Czy Wasze dzieci też tak wierzgają nóżkami ? Bo u mnie non stop, zresztą raczki też w ciągłym ruchu, nawet czasem przez sen Mały kopie, nie wiem czy to normalne, czy może to napięcie mięśniowe…
U nas też zdarza się takie charczenie, ale przechodzi, a nosek na pewno czysty, bo Mały kilka razy dziennie kicha.
Kunita usg bioderek raczej standardowe, nam zalecono po 6 tyg robić. Chyba że zrobili u was w szpitalu i dlatego już nie masz robić.
-
Karola dasz radę, to dopiero początki, zobaczysz że się wyrobisz, a potem jak automat
Ja nie gotowałam tylko w pierwszym tyg, bo była moja mama, a potem już tak. Staram się robić obiady na dwa dni, bo i tak robię podwójnie, bo sobie gotuję osobno, M osobno, jednak dla siebie takie lekkostrawne rzeczy przygotowuję.
misia_k1 wrote:dziewczyny a pomagaja wam M??
bo moj odkad wrocił do pracy zmienił pokój i spi sam, aby sie wyspac, a po pracy ok 18 jest zmeczony i tylko do 20.30 jest z Jasiem:/
U mnie M chodzi do pracy od samego początku, nie miał urlopu więc też od wyjścia ze szpitala śpi w drugim pokojuW sumie jak wraca z pracy koło 19 to wiadome że chwilę pobędzie z dzieckiem, razem też kąpiemy. Ale ogólnie też często pada ze zmęczenia. Poza tym robi zakupy i czasem coś w domu ogarnie. A mi jak starczy czasu to też coś posprzątam, ale w sumie rzadko, bo Dawid, obiad, pranie, prasowanie i ogarnięcie siebie raczej wypełniają mi cały dzień.
Karola:) lubi tę wiadomość
-
U nas dziwnie, co drugi dzien mala wali jedna taka mega kupe ze az sie prawie wylewa z pampersa.
Czyli jeden dzien ma mini kupki, a nastepnego dnia zwieksza sie ilosc kupek i jest mega wielka, nastepny dzien od poczatku...ciekawe czemu..jakby nie mogla tego wypchnac i wielkimi silami pozniej wszystko wychodzi...
Dzis na razie spi je troche marudzi i tyle
Iwo, Karola:) lubią tę wiadomość
-
My już po wizycie. Mała zdrowa. A te charczenie to zaleganie treści pokarmowych. Mam Julce po karmieniu podawać 2 ml środka, który jej ten pokarm zagesci i nie będzie ulewac.
Co do męża to nie mogę narzekać. Miał 2 tyg opieki i pomagał w czym tylko mógłOd poniedzialku chodzi do pracy, ale mimo to pomaga nadal. Dzisiaj w nocy nawet wstawał do małej i podawał jej smoczka żebym ja mogła troszkę pospać
Jest dla mnie dużym wsparciem. Gdyby nie on nie wiem jak zniosłabym poród i w ogóle nie wiem czy bym dała psychicznie radę ze wszystkim.
Co do obiadów to gotuje od drugiego dnia po wyjściu ze szpitala. Tym razem daje od samego początku ogarnąć w miarę wszystko. Po urodzeniu syna nie byłam taka sprawna. Na szczęście teraz jest zupełnie inaczejIwo, Karola:) lubią tę wiadomość
-
misia_k1 wrote:Camila Ty stosujesz sab simplex?powiesz mi jaka dawake Ci zalecil dr....bo mi 10kroplo 6 razy dziennie ale nie wiem czy nie za duzo.
Paula a Tobie jak kolezanka pediatra zalecila, bo wiem ze Ty tez czekasz na te kropelki;) -
Am u mnie tak samo jesli chodzi o wierzganie nózkami i raczkami....w nocy też często to ma na śnie, kopie nózkami i odkrywa sobie kocyk...tak się zastanawiałam czy to nie napiecie mięśniowe,no ale kurcze wydaje mi się to normalne a moze jednak powinnam do pediatry się udac
-
hej dziewczymy, my z Antosiem od zeszlej srody w domu, nie powiem pierwsza noc byla ciezka a raczej wieczor, ale o tym opowiem pozniej jak bedzie chwila, na razie napisze że porod zaczął sie 27.07. nad ranem o 2, poczekalam w domu az beda skurcze co 6 minut, i pojechalismy ostatecznie do szpitala ok 16 30. jak juz jechalam do trzebnicy nasilily sie i byly ponizej 5 minut.W trakcie 1 ktg. odeszly mi wody, hehe:)tak ze smialam sie ze zdazylam mezowi auta nie zalac:), pozniej ladna akcja porodowa , skakanie na pilce, prysznic i spacerki z mezem, bylo ciezko bo skurcze czesto i wykanczajace, ale dzieki mojemu mezowi dawalam rade.no i doszlo do 6 cm rozwarcia, i zaczela sie masakra, bo na ktg przy skurczu wychodzil straszny spadek tetna malego, wieli mnie na lozko porodowe i przy 7 cm rozwarcia zadecywowali ze niestety dalej nie mozemy rodzic naturalnie bo maly gubi tetno przy kazdym skurczu, bylo bardzo niebezpiecznie szykie znieczulenie , kroili mnie prawie na zywca, ale najwazniejsze ze Antek caly i zdrowy, diagnoza niewydolne lozysko i dziecko owiniete pepowina 1 raz.
i takim oto sposobem o 21 30 przyszedl na swiat Antoś, waga 3440g dlugi na 54 sm i 10 pkt w skali Apgarmisia_k1, mikulka, am, lolka83, Iwo, Karola:), ewelina84, Paula_29, Camilia, Plumb80 lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-68662.png -
Dziewczyny,
O książce pisala Maja, do tego byl film instruktażowy.
Cos takiego jak bylismy na tym instruktażu u fizjoterapeuty.
Wlasnie sciagnelam i swietny, jak ktoras zainteresowana to podaje link
http://chomikuj.pl/fasolola/Co+nieco+o+rozwoju+dziecka/Pawe*c5*82+Zawitkowski+-+Co+Nieco+O+Rozwoju+Dziecka,1533508573.avi(video)misia_k1, am, Paula_29, maja89waw lubią tę wiadomość