Lipcowe Mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Camilia wrote:Nam pediatra doradziła tylko meningokoki zrobić później a tak wszystko na jednej wizycie. Ja uważam, że szczepienie przeciwko rotawirusom jest równie ważne jak pozostałe. W rodzinie mieliśmy przypadek, że dziecko trafiło do szpitala z zapaleniem płuc a tam złapało jeszcze rotawirusa:-/ Nie było szczepione i dość ciężko to przeszło.
Wczesniej tu poruszalysmy temat rota i z tego co wiem, niektorych dziewczyn pediatrzy mowili tez o rota jak moja...
Moja pracuje w Centrum Zrowia Dziecka w Miedzylesiu, jeden z najlpeszych szpitali w Wawie, mowi, ze duzo widziala powiklan po rota i akurat na to szczepic nie trzeba, chyba, ze ktos chce...zachorowanie jest mniej inwazyjne u niektorych dzieci niż sama szczepionka, ale to wszystko zalezy od dziecka.
takze wiadomo, ze to decyzje rodzica...i kazda robi jak uwaza
Wazne ze twoje dziecko dobrze tow szystko zniosloKarola:), am, Camilia lubią tę wiadomość
-
Hmm, wiecie co ja nie wiem jak z ta waga, mala wazy 6 kg, jest na 50 centylu, znajomych corka, jest 2 tygodnie starsza a wazy 7,5 kg i leci na mleku z piersi i lekarka mowi, ze troche duzo, bo moze miec pozniej problemy z kregoslupikiem...ale to widac taka dziecka uroda...
jak na mleku z piersi to ponoc lepiej, ale jesli tyle wazy na modyfikowanym, to ponoc moze byc przekarmione..ale ja sie nie znamKarola:), maja89waw lubią tę wiadomość
-
My po chrzcinach, było bardzo sympatycznie. Sama sie zdziwiłam ale zero stresu ! To chyba zasługa księdza... Wniósł bardzo miła atmosferę.
Co do szczepień, nasza pediatra tez radziła rozdzielać szczepienia, bo sama szczepionka 6 w1 to juz duże obciążenie dla dziecka.
My szczepilismy na Rota, bo nasza pediatra nam radziła zaszczepić.
Po powrocie szczepimy druga dawkę 6w1 ale mała ma katarek i nie wiem czy sie uda ;( niby to tylko katarek ale tak mi jej szkoda... Często psika i cieżko jej sie je... Ehhh wczoraj w nocy to prawie sie popłakałam jak co godzinę krztusila sie z tego powodu.. Dziś na szczęście dużo lepiej i w nocy ładnie spała... Oby jej przeszło do soboty, bo rano wyruszamy w drogę powrotną.
Lolka nasza tez wazy 6 kg a wcale nie wydaje mi sie szczupła ! Troszkę ciałka ma - jak przęciętne niemowlę.Karola:), am lubią tę wiadomość
-
Moja Wikunia nie ma żadnych baleronków ani fałdeczek. Bez ubranka jest ogrąglutka, ale absolutnie nie grubiutka, dla mnie jest bardzo słodka. Mlekiem matki nie idzie przekarmić, natomiast modyfikowanym tak - i słyszałam tak jak Lolka - nie dobre jest to dla kręgosłupa i może mieć dziecko od małego problem z nadwagą.
My na pneumokoki chcieliśmy zaszczepić razem z drugą dawką 6w1, ale jeśli będzie to możliwe to przesunę pnemo chociażby o tydzień - zobaczymky co pediatra na to.
Nasze dziecko niestety nauczyło się być noszone, tzn. nauczyła tego teściowa i mój mąż. Mam ogromne problemy z usypianiem jej w dzień na leżąco. Do tego nie chce leżeć w wózku jak jest przemęczona. Jestem tym faktem podłamana, bo ja mało nosiłam Wiktorie i nie chciałam jej przyzwyczajać do noszenia, a dzisiaj kolejny raz z rzędu usnęła mi po wielkim płaczu na rękach. Szok!
U nas pobytu cioci ciąg dalszy...takiego bałaganu nie miałam jeszcze w domu, ręce mi opadają -
Dziewczyny, wybieram się dzisiaj do smyka, aby oddać ten "wielki" śpiwór i kurcze nie mam żadnej karty. Myślicie, że mogą mi ją eraz założyć żebym mogła go zwrócić? Bo jeśli nie :-Dto szkoda mojej drogi.
Julka dostała od cioci przywieszke do wozka, taki pałąk i jest nim zachwycona. Świetnie nadaje się zarówno do gondoli jak i do łóżeczka, bujaka itp. Polecam
U nas dzisiaj piekna pogoda
maja89waw, am lubią tę wiadomość
-
Też mamy taką przywieszkę, Wiki do niej gada
szczególnie rano jej to zakładam, wtedy mam jakieś 30 minut snu
Spróbuję z tą suszarką, ale u nas to jest tak, że łóżeczko parzy, ona nie chce leżeć i zassać smoczka, a jeśli smoka już zassa to zasypia. Ale najpierw musi chcieć się położyć. Szok, jak dziecko z aniołka może zmienić się w potworkamaja89waw lubi tę wiadomość
-
U nas dziś również piękna letnia pogoda, oby więcej takich dni
Mikulka pewnie już pojechałaś do tego smyka, a przyszło mi do głowy że trzeba było spróbować do nich zadzwonić, na pewno by doradzili jak postąpić, bo szkoda drogi, więc mam nadzieję że udało Ci się zwrócić ten śpiwór.
A jakie macie te przywieszki? Bo właśnie coś takiego by mnie interesowało, zwłaszcza do łóżeczka i wózka, bo póki co nic nie mamy.
Co do szczepionek na rota nie szczepiłam.
Karola u mnie ostatnio pojawił się taki problem że jak noszę Dawida np. do odbicia a potem wkładam go do wózka to jest od razu płacz, ale tylko chwilkę. Niestety Mały też nie jest nauczony leżeć w łóżeczku, bo jest mu tam nudno, a ja też nie mam na niego jak popatrzeć. Ogólnie przez dzień jak śpi to we wózku, dzięki temu jestem w stanie coś ogarnąć w domu, a jak się powierci to polulam i przeważnie dalej zasypia. Zasypianie ..... niestety przeważnie na kolanach przy dźwięku suszarki, może jeszcze kiedyś nauczy się sam usypiać, zobaczymy.
Maja zdrówka życzę dla Malutkiej i szerokiej drogi.
Iwo, Karola:) lubią tę wiadomość
-
am wrote:Dziewczyny co można zażyć na ból gardła przy kp (jakie tabletki do ssania), bo coś mnie dziś męczy, aż uszy bolą
mam nadzieję że szybko przejdzie.
mam tak samo, tylko, że bardziej męczy mnie meeega katarPuki co Szymek daje radę i jeszcze się nie zaraził
-
To zdjęcie jest akurat z przed miesiąca
Szymek wprawdzie ładnie trzyma główkę, ale bardzo nie lubi tego robić i jak go kładę na brzuszku to od razu się przekręca na plecki
Iwo, myślę, że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju i nie ma co porównywać.Iwo, Paula_29 lubią tę wiadomość
-
Iwo, nam powiedziala, ze jak mala ma te rozne akcje z brzuszkiem, w ogole dzieci z podejrzeniem alergii ona woli nie szczepic na rota, bo wlasnie w szpitalu się napatrzyła na rozne efekty uboczne...wiec mam nadzieje, ze nie przytrafi nam sie to gówno.
Iwo, Paula_29 lubią tę wiadomość
-
Wiktoria się nie przekręca z brzucha na plecy. Powinnam się już martwić? Ostatni tydzień rzadko ją na brzuszku kładłam bo była nerwowa, a dzisiaj to już w ogóle apogeum
wybraliśmy się do lekarza z powodu jej płaczu, ale zasnęła podczas drogi i zrezygnowaliśmy. M. twierdzi że mała wyczuwa mój stres związany z pobytem cioci i dlatego jest inna, ja już sama nie wiem, ona nie chce zasypiać w ogóle w łóżeczku ani wózku. Nie wiem, jestem załamana....w ogóle strasznie sobie nie radzę z takimi sytuacjami, od razu płacze, przeżywam i wybiegam w przyszłość - martwię się co będzie jak już tak będzie "zawsze". Czasami myślę, że się nie nadaję na matkę, skoro jestem taką panikarą
-
Karola! Przestan! Na pewno jestes kochanie cudowna mama! A chwile zwatpienia? Kazda je ma!
moze nawet czesciej niz myslisz
moje dziecko w ogole nie spi w lozeczku, a za kazdym razem gdy chce z nia wyjsc na dwor, to juz przy zakladaniu czapki zaczyna sie wielkie darcie paszczy, nastepnie trwa to przez kolejne 10 min co najmniej az w koncu pada w wozku, albo biore ja na rece i usypiam na dworze na rekach.. chore? Troche tak, inaczej to sobie zaplanowalam bedac w ciazy jeszcze
ale co zrobisz? Takie mam dziecko i skoro ona tego wymaga to tak z nia musze postepowac... bedzie starsza to bedziemy egzekfowac pewne rzeczy, a poki co, musze tanczyc jak mi Zosia zagra
malo tego, w trakcie jazdy drze sie, jakbym we wrzatku ja wiozla
taakie atrakcje mi dziecko zapewnia
kiedys sie zarzekalam... "no, moje dziecko to bedzie w wozku jezdzilo grzecznie na spacerki, w swoim lozeczku bedzie spalo, a nie z nami w lozku... " i pierdylion innych wyobrazen mialam.. zycie zweryfikowalo
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2014, 21:14
Karola:), Mandalena, am, Iwo, Iwo, misia_k1, Camilia lubią tę wiadomość