🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Jeszcze muszę się wam wyżalić, że od kilku dni strasznie się męczę przy wszystkim, sprzątanie a szczególnie odkurzanie ostatnio nawet sprawiło, że zwymiotowałam 🥲 Serce mi wali przy byle jakich czynnościach, tylko ja już przed ciążą miałam diagnozę POTS i wiedziałam, że w ciąży to się najprawdopodobniej jeszcze bardziej nasili.
Jeszcze niedawno miałam takie skoki energii, że mogłam cały dzień coś robić, wjeżdżało głębokie sprzątanie i różne porządki całymi dniami, a teraz zmycie blatów w kuchni mnie już męczy i ciągle tylko kanapa.
💞 K. 28 | A. 29 + 🐶
🌈 14.11.2025 ⏸️
beta: 15 —> 79 —> 258 —> 1200 —> 6199
🩷 04.12 – 6+3 jest serduszko 🥹 CRL 4,2 mm
🩷 29.12 - 10+0 mamy 2.80cm bobasa 🥹 FHR 180
🩷 14.01 - prenatalne, 5.70cm zdrowego bobasa
🗓️ kolejna wizyta 26.01
💊 acard • clexane • encorton • euthyrox • suple
🕊️ 05.25 – 7tc
🕊️ 06.25 – cb
🕊️ 08.25 – cb
🌿 hashimoto & niedoczynność
🌸 ANA1/ANA3 (+) – podejrzenie tocznia
🧬 PAI-1 4G/4G
💓 POTS
_____

-
nofajniefajnie wrote:Prawda, ale łatwo powiedzieć, gorzej wykonać

Ja właśnie się zabrałam za porządek z roślinami żeby nie myśleć o czekaniu na wyniki panoramy.
Najgorzej to się wkręcić w myślenie o wszystkich możliwych scenariuszach - stres to swoje, ale potem czas się ciągnie niemiłosiernie 🫠
Hahaha jestem pewna na miliony procent że każda walczy z jakimiś demonami i codziennie zmaga się ze strachem i wątpliwościami. Raz większymi raz mniejszymi ale jednak gdzieś one zawsze są.
Jednak super że możemy sie chociaż tutaj wygadać i poszukać wsparcia bo jednak nikt nie zrozumie nas jak osoba która jest z nami dokładnie w tym samym miejscu 🥰
nofajniefajnie, emciak, WiolaP lubią tę wiadomość
-
kikix0o wrote:Jeszcze muszę się wam wyżalić, że od kilku dni strasznie się męczę przy wszystkim, sprzątanie a szczególnie odkurzanie ostatnio nawet sprawiło, że zwymiotowałam 🥲 Serce mi wali przy byle jakich czynnościach, tylko ja już przed ciążą miałam diagnozę POTS i wiedziałam, że w ciąży to się najprawdopodobniej jeszcze bardziej nasili.
Jeszcze niedawno miałam takie skoki energii, że mogłam cały dzień coś robić, wjeżdżało głębokie sprzątanie i różne porządki całymi dniami, a teraz zmycie blatów w kuchni mnie już męczy i ciągle tylko kanapa.
Kiki też tak miałam jeszcze kilka dni temu, od kilku dni mam znów „wyrzut energii” 😅 chodzę i sprzątam 😆
Trzeba korzystać, bo ja już się przyzwyczaiłam że to jest tak falami - kilka dni ok, później kilka znów źle i znów ok i tak w kółko. Tak samo z mdłościami, humorkami i wszystkim innym. Mam nadzieję że się ustabilizuje niedługo i będzie już tylko ok
kikix0o lubi tę wiadomość
-
kikix0o wrote:Jeszcze muszę się wam wyżalić, że od kilku dni strasznie się męczę przy wszystkim, sprzątanie a szczególnie odkurzanie ostatnio nawet sprawiło, że zwymiotowałam 🥲 Serce mi wali przy byle jakich czynnościach, tylko ja już przed ciążą miałam diagnozę POTS i wiedziałam, że w ciąży to się najprawdopodobniej jeszcze bardziej nasili.
Jeszcze niedawno miałam takie skoki energii, że mogłam cały dzień coś robić, wjeżdżało głębokie sprzątanie i różne porządki całymi dniami, a teraz zmycie blatów w kuchni mnie już męczy i ciągle tylko kanapa.
Miałam podobnie jakieś 2 tyg temu. Spałam przy braniu prysznica a klata bolała mnie jakbym dobiegła do mety maratonu. Ale przeszlo po kilku dniach i do teraz spokój.
kikix0o lubi tę wiadomość
-
Kiki też mam POTS i mam mega nasilenie od odwodnienia i zmiany objętości krwi w ciąży. Spróbuj elektrolitów codziennie. Poza ciążą dla mnie to gamechanger.kikix0o wrote:Jeszcze muszę się wam wyżalić, że od kilku dni strasznie się męczę przy wszystkim, sprzątanie a szczególnie odkurzanie ostatnio nawet sprawiło, że zwymiotowałam 🥲 Serce mi wali przy byle jakich czynnościach, tylko ja już przed ciążą miałam diagnozę POTS i wiedziałam, że w ciąży to się najprawdopodobniej jeszcze bardziej nasili.
Jeszcze niedawno miałam takie skoki energii, że mogłam cały dzień coś robić, wjeżdżało głębokie sprzątanie i różne porządki całymi dniami, a teraz zmycie blatów w kuchni mnie już męczy i ciągle tylko kanapa.
Do kiedy będziesz brać encorton i w jakiej dawce? Moja immunolog chciała całkowicie odstawić w drugim trymestrze ale jakoś nie jestem pewna.
Jak już Wam się wcinam w wątek. Napiszcie proszę kiedy przestałyście wymiotować i jeść tylko bezpieczne produkty? Kiedy zjadłyście coś więcej bez czucia się źle? Muszę odliczać do czegoś 🤞🥺😮💨
kikix0o lubi tę wiadomość
👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Podejrzenie niedomogi lutealnej (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz konsultacja pierwszorazowa ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA ⌛️
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne ⌛️
13.02 kontrola ⌛️

-
Locus wrote:Kiki też mam POTS i mam mega nasilenie od odwodnienia i zmiany objętości krwi w ciąży. Spróbuj elektrolitów codziennie. Poza ciążą dla mnie to gamechanger.
Do kiedy będziesz brać encorton i w jakiej dawce? Moja immunolog chciała całkowicie odstawić w drugim trymestrze ale jakoś nie jestem pewna.
Jak już Wam się wcinam w wątek. Napiszcie proszę kiedy przestałyście wymiotować i jeść tylko bezpieczne produkty? Kiedy zjadłyście coś więcej bez czucia się źle? Muszę odliczać do czegoś 🤞🥺😮💨
U mnie wymioty ustały jakoś pomiędzy 12-13 tygodniem.
Chociaż do tej pory mam wstręt do niektórych rzeczy i chyba zostało to w głowie że niedużo jem więcej niż te „bezpieczne „ produkty ale zawsze coś.
I do tej pory nie mogę się najeść tak „pod korek” bo wiem, że albo będę umierać w mdłościach albo to zwrócę.
Locus lubi tę wiadomość
-
Mialam dokladnie tak samo, nie bylam w stanie rozmawiac i np myc naczyn, bo zadyszka okropna. Jak tylko brzuch troche sie wyzej podniosl to zyskalam drugie zyciekikix0o wrote:Jeszcze muszę się wam wyżalić, że od kilku dni strasznie się męczę przy wszystkim, sprzątanie a szczególnie odkurzanie ostatnio nawet sprawiło, że zwymiotowałam 🥲 Serce mi wali przy byle jakich czynnościach, tylko ja już przed ciążą miałam diagnozę POTS i wiedziałam, że w ciąży to się najprawdopodobniej jeszcze bardziej nasili.
Jeszcze niedawno miałam takie skoki energii, że mogłam cały dzień coś robić, wjeżdżało głębokie sprzątanie i różne porządki całymi dniami, a teraz zmycie blatów w kuchni mnie już męczy i ciągle tylko kanapa.
kikix0o lubi tę wiadomość
-
Locus wrote:Kiki też mam POTS i mam mega nasilenie od odwodnienia i zmiany objętości krwi w ciąży. Spróbuj elektrolitów codziennie. Poza ciążą dla mnie to gamechanger.
Do kiedy będziesz brać encorton i w jakiej dawce? Moja immunolog chciała całkowicie odstawić w drugim trymestrze ale jakoś nie jestem pewna.
Jak już Wam się wcinam w wątek. Napiszcie proszę kiedy przestałyście wymiotować i jeść tylko bezpieczne produkty? Kiedy zjadłyście coś więcej bez czucia się źle? Muszę odliczać do czegoś 🤞🥺😮💨
Ja w zasadzie dopiero teraz od kilku dni zaczynam mieć „pacmany” i jeść jak człowiek 😁 choć nadal mam wstręt do pieczarek, jajek, wieprzowiny i kilku innych, za to jem o 90% więcej produktów niż przez ostatnie 3 miesiące.
Dla pocieszenia: jak byłam w najgorszym stadium mdłości to płakałam że już na pewno 9 miesięcy tak będzie i do tego czasu na pewno umrę, a tu się okazuje jednak że 2 trymestr jest naprawdę łaskawy, więc polecam odliczać do niego 😄
Locus lubi tę wiadomość
-
nofajniefajnie wrote:Jak ja Cię rozumiem z tą niepewnością.
Idzie dostać do głowy, ciężko nie myśleć.
Kiedy miałaś krew do biochemii pobierana? Już chyba z dobrą chwilę temu?
Tydzień temu. Powiedzieli mi, że pełny czas oczekiwania na wyniki z ryzykami to do dwóch tygodni. Żałuję, że nie mam samych „surowych” wyników, bo tak mniej więcej sama potrafię to przeliczyć na MoM i wstępnie wiedziałabym na czym stoję.
Muszę czekać, jak będzie biochemia to będę myśleć co dalej. Na pewno mam zamiar umówić się do jakiegoś speca od USG żeby jeszcze zerknął na tą pępowinę, ale w Trójmiescie nikt mnie nie satysfakcjonuje 😄no nic, jak będzie trzeba to wsiadam w auto i jadę do Wwa. -
kikix0o wrote:Jeszcze muszę się wam wyżalić, że od kilku dni strasznie się męczę przy wszystkim, sprzątanie a szczególnie odkurzanie ostatnio nawet sprawiło, że zwymiotowałam 🥲 Serce mi wali przy byle jakich czynnościach, tylko ja już przed ciążą miałam diagnozę POTS i wiedziałam, że w ciąży to się najprawdopodobniej jeszcze bardziej nasili.
Jeszcze niedawno miałam takie skoki energii, że mogłam cały dzień coś robić, wjeżdżało głębokie sprzątanie i różne porządki całymi dniami, a teraz zmycie blatów w kuchni mnie już męczy i ciągle tylko kanapa.
Ja też tak mam 🙄
Locus ja dopiero w 13 tyg poczułam ulgę od wymiotów i mdłości, choć jeszcze się zdarza jakiś epizod.
Wgl mam tak ostatnio, że na śniadanie nie mogę zjeść owsianki czy jogurtu bo zaraz to zwymiotuję, ale jak zjem np. Kanapkę, a później owsiankę to już ok 🙄😅
I jak zjem za dużo to mi niedobrze, więc małe porcje i częściej.
Wgl kiedy planujecie coś kupować? Jest to moja 1 ciąża i nie mam pojęcia co jest dobre co nie. Czytam, oglądam yt. Ale każdy mówi coś innego. Ja planuje poczekać do połówkowych i coś zacząć powoli zamawiać, aby nie zostawić wszystko na ostatnią chwilę. Ale może za wcześnie i warto poczekać dłużej. Nie wiem 🤷♀️
Locus lubi tę wiadomość
-
Locus wrote:Kiki też mam POTS i mam mega nasilenie od odwodnienia i zmiany objętości krwi w ciąży. Spróbuj elektrolitów codziennie. Poza ciążą dla mnie to gamechanger.
Do kiedy będziesz brać encorton i w jakiej dawce? Moja immunolog chciała całkowicie odstawić w drugim trymestrze ale jakoś nie jestem pewna.
Jak już Wam się wcinam w wątek. Napiszcie proszę kiedy przestałyście wymiotować i jeść tylko bezpieczne produkty? Kiedy zjadłyście coś więcej bez czucia się źle? Muszę odliczać do czegoś 🤞🥺😮💨
Łączę się w bólu, POTS jest przekichane ❤️🩹
Encorton i Acard mam brać już do końca ciąży, ginekolog mi powiedział że u mnie groźniejsze są przeciwciała ANA które mam niż to PAI 4G/4G
Co do wymiotów to na razie w dalszym ciągu mam je praktycznie codziennie, ale nie są jakoś bardzo uciążliwe, bo daję radę jeść
Teraz zachciało mi się pomidorówki i właśnie stoję w kuchni 😅
Znajoma zaproponowała mi dzisiaj żebym do niej przyjechała i z jednej strony bardzo to doceniam jak proponuje mi spotkania, ale kurde tak mi się nic nie chce, czuję się jak leniwa klucha i najchętniej poszłabym spać 😅 A głupio mi odmawiać, bo wiem że dobrze jest też wyjść z tego domu i utrzymywać relacje tym bardziej teraz póki jest na to czas💞 K. 28 | A. 29 + 🐶
🌈 14.11.2025 ⏸️
beta: 15 —> 79 —> 258 —> 1200 —> 6199
🩷 04.12 – 6+3 jest serduszko 🥹 CRL 4,2 mm
🩷 29.12 - 10+0 mamy 2.80cm bobasa 🥹 FHR 180
🩷 14.01 - prenatalne, 5.70cm zdrowego bobasa
🗓️ kolejna wizyta 26.01
💊 acard • clexane • encorton • euthyrox • suple
🕊️ 05.25 – 7tc
🕊️ 06.25 – cb
🕊️ 08.25 – cb
🌿 hashimoto & niedoczynność
🌸 ANA1/ANA3 (+) – podejrzenie tocznia
🧬 PAI-1 4G/4G
💓 POTS
_____

-
wandapanda wrote:Tydzień temu. Powiedzieli mi, że pełny czas oczekiwania na wyniki z ryzykami to do dwóch tygodni. Żałuję, że nie mam samych „surowych” wyników, bo tak mniej więcej sama potrafię to przeliczyć na MoM i wstępnie wiedziałabym na czym stoję.
Muszę czekać, jak będzie biochemia to będę myśleć co dalej. Na pewno mam zamiar umówić się do jakiegoś speca od USG żeby jeszcze zerknął na tą pępowinę, ale w Trójmiescie nikt mnie nie satysfakcjonuje 😄no nic, jak będzie trzeba to wsiadam w auto i jadę do Wwa.
Ciekawe, że taki długi czas oczekiwania na biochemię, w poprzedniej ciąży robiłam w innym miejscu i wyniki to było 2-3 dni 🤔
Z wyliczaniem ryzyka też dziwne, przecież to oni wprowadzają do kalkulatora, chwila roboty
Ciekawe jestem, skąd takie rozbieżności w czasach wykonania i w procesie.
MoM i to nawet chyba ryzyka potrafi chatgpt przeliczyć (tak jakby miał dostęp do tego algorytmu fmf), ale tak jak mówisz, bez surowych danych nic ni załatwisz. A próbowałaś dzwonić czy może już nie mają chociaż właśnie samych wyników?Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 stycznia, 14:55
-
nofajniefajnie wrote:Ciekawe, że taki długi czas oczekiwania na biochemię, w poprzedniej ciąży robiłam w innym miejscu i wyniki to było 2-3 dni 🤔
Z wyliczaniem ryzyka też dziwne, przecież to oni wprowadzają do kalkulatora, chwila roboty
Ciekawe jestem, skąd takie rozbieżności w czasach wykonania i w procesie.
MoM i to nawet chyba ryzyka potrafi chatgpt przeliczyć (tak jakby miał dostęp do tego algorytmu fmf), ale tak jak mówisz, bez surowych danych nic ni załatwisz. A próbowałaś dzwonić czy może już nie mają chociaż właśnie samych wyników?
Ja robiłam badania w dużym szpitalu uniwersyteckim, myślę, że to przez to, że tam się przewija ogrom pacjentek.
Nie wiem jak z dokładnością tych czatowych obliczeń. Wiem, że samemu to trzeba podzielić przez te mediany dla danego laboratorium i tygodnia, ale tak jak mówiłam, to pewnie będzie tylko mniej więcej.
A wyników nikt mi nie udostępni, trzeba samemu pojechać odebrać całość.
nofajniefajnie lubi tę wiadomość
-
wandapanda wrote:Ja robiłam badania w dużym szpitalu uniwersyteckim, myślę, że to przez to, że tam się przewija ogrom pacjentek.
Nie wiem jak z dokładnością tych czatowych obliczeń. Wiem, że samemu to trzeba podzielić przez te mediany dla danego laboratorium i tygodnia, ale tak jak mówiłam, to pewnie będzie tylko mniej więcej.
A wyników nikt mi nie udostępni, trzeba samemu pojechać odebrać całość.
A może, ja robiłam najpierw w takiej samodzielnej przychodni, potem w przychodni przyszpitalnej. No i w obu tych miejscach proces trz trochę inny - krew oddaje się przed badaniem usg, a całość wyników do odbioru jest właśnie podczas USG. Może są po prostu różne procedury, bo jak tak widzę to właśnie dziewczyny mają albo tak jak ja, albo jak Ty - że pobranie tego samego dnia i potem dość długo czekają.
Wiesz co, ja sobie wzięłam dane z poprzedniej ciąży tak z ciekawości na sprawdzenie co mi powylicza i w sumie nawet się to zbiegało z tym, co wyszło w ryzykach wtedy, więc wydaje się legitne. Ale mógł to też być przypadek
Trzymam kciuki, żeby szybko ci przyszły te wyniki
wandapanda lubi tę wiadomość
-
A też tak macie często, że jesteście bardzo śpiące i takie rozmemłane, ale jednak jak się położycie w ciągu dnia to nie dacie rady zasnąć i po prostu leżycie z zamkniętymi oczami nawet przez pół godziny? 😂💞 K. 28 | A. 29 + 🐶
🌈 14.11.2025 ⏸️
beta: 15 —> 79 —> 258 —> 1200 —> 6199
🩷 04.12 – 6+3 jest serduszko 🥹 CRL 4,2 mm
🩷 29.12 - 10+0 mamy 2.80cm bobasa 🥹 FHR 180
🩷 14.01 - prenatalne, 5.70cm zdrowego bobasa
🗓️ kolejna wizyta 26.01
💊 acard • clexane • encorton • euthyrox • suple
🕊️ 05.25 – 7tc
🕊️ 06.25 – cb
🕊️ 08.25 – cb
🌿 hashimoto & niedoczynność
🌸 ANA1/ANA3 (+) – podejrzenie tocznia
🧬 PAI-1 4G/4G
💓 POTS
_____

-
kikix0o wrote:Łączę się w bólu, POTS jest przekichane ❤️🩹
Encorton i Acard mam brać już do końca ciąży, ginekolog mi powiedział że u mnie groźniejsze są przeciwciała ANA które mam niż to PAI 4G/4G
Co do wymiotów to na razie w dalszym ciągu mam je praktycznie codziennie, ale nie są jakoś bardzo uciążliwe, bo daję radę jeść
Teraz zachciało mi się pomidorówki i właśnie stoję w kuchni 😅
Znajoma zaproponowała mi dzisiaj żebym do niej przyjechała i z jednej strony bardzo to doceniam jak proponuje mi spotkania, ale kurde tak mi się nic nie chce, czuję się jak leniwa klucha i najchętniej poszłabym spać 😅 A głupio mi odmawiać, bo wiem że dobrze jest też wyjść z tego domu i utrzymywać relacje tym bardziej teraz póki jest na to czas
Kiki ja też właśnie ugotowałam garnek pomidorówki i zabieram się za jedzenie 🤣 coś jest w tych pomidorach, że w ciąży ma się na nie często ochotę 😁
kikix0o lubi tę wiadomość
-
kikix0o wrote:A też tak macie często, że jesteście bardzo śpiące i takie rozmemłane, ale jednak jak się położycie w ciągu dnia to nie dacie rady zasnąć i po prostu leżycie z zamkniętymi oczami nawet przez pół godziny? 😂
Eee nie, ja mam takie zmęczenie „aż do porzygu” - jak się nie położę i nie zasnę to jest mi dosłownie niedobrze. I potrafię zasnąć bez względu na to, co się dzieje do okola - czy dziecko po mnie skacze, czy odkurzacz chodzi, czy gra jakaś muzyka. Nie ma znaczenia, nic mnie nie jest w stanie wyciągnąć ze snu. -
kikix0o wrote:A też tak macie często, że jesteście bardzo śpiące i takie rozmemłane, ale jednak jak się położycie w ciągu dnia to nie dacie rady zasnąć i po prostu leżycie z zamkniętymi oczami nawet przez pół godziny? 😂
Ja tak mam od kiedy mam dziecko, bez ciąży też 😅 jak byłam bezdzietna to mogłam spać w dzień, po urodzeniu dziecka (nawet jak jest już starszy i ogarnięty i spokojnie mogę się przy nim zdrzemnąć) to ciągle jestem w stanie czuwania.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH







