🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja mam duże ryzyko, bo przed ktoryms tygodniem nie wiem chyba tam było 37 tc mam 1:37, a juz po tym tygodniu 1:18. Mam brac acard i lekarz w sumie nic nie mowil, ze to sa powody do cc. Poprzednie ciaze z nadciśnieniem, normalnie w terminie, sn ale wywolywane oxy.
Co do uroków macierzyństwa. Ja starałam sie kilka lat o 1 dziecko... wymarzony, wyczekany, a połóg mnie przytargał mocno, mialam okropne mysli, płakałam, ze życie sie dla mnie skończyło. Moje dziecko bylo tak wymagajace, ze do prawie 2 lat to bylo mi mega ciężko. Może tez dlatego, ze jestem sama, bez pomocy, mąż tylko w weekendy, nie każde, nie mam czasu dla siebie, wyjście do fryzjera czy jakieś takie luksusy jak spacer samej nawet 15 minut na dworze to mogę tylko pomarzyć albo spontanicznie zrobic, jak maz jest i może mnie pierwszy lepszy fryzjer przyjmie, ale to też nie wiem nigdy o której w sobote wróci i czy akurat w sobotę, wiec nawet nic zaplanować nie mogę, bo musiałabym odwoływać na ostatnią chwilę. Także nawet fryzjer to jest raz na rok i to taki, co ma czas, wiec potrafię wyjść niezadowolona. Szczerze liczyłam, ze odżyje jak drugie dziecko pójdzie do przedszkola, a tu trzecia ciaza niespodzianka... na poczatku mnie to zdołowało mocno, ale musze to przetrwać, 2.5 roku życia dziecka takie chyba najgorsze dla mnie i zaraz bedzie lżej tak sobie wmawiam 🫣
Kocham moje dzieciaczki, ale przez brak pomocy, brak takiej stabilności, kiedy ktoś jest obok i może mnie obciążyć powoduje, ze czuje sie uwiazana i mie cieszę sie pewnie tak rodzicielstem jakbym mogła, gdyby nawet ktoś po tej 19 codziennie wracał do domu i dał mi chwilę spokojnej głowy, zeby nie być uważna i czuwać samej 24h na dobę, cale dnie bez przerwy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 20:40
Starania od 11.2017r.
-brak prawego jajowodu.
-IO, PCOS
04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
22.06.20r. - transfer 4ab
8dpt - beta 114.09 🥰
11dpt - beta 301.78 🥰
18dpt - beta 3258.58 🥰
💙
23.02.23r. transfer 3BB
6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
8dpt - beta 56 🥰
13dpt - beta 593 🥰
15dpt - beta 1654 🥰
20dpt - beta 7314 🥰
🩵
Zostały jeszcze ❄❄❄❄
2025 z naturalnego cudu - córka 🩷

-
Silvia wrote:Ja mam duże ryzyko, bo przed ktoryms tygodniem nie wiem chyba tam było 37 tc mam 1:37, a juz po tym tygodniu 1:18. Mam brac acard i lekarz w sumie nic nie mowil, ze to sa powody do cc. Poprzednie ciaze z nadciśnieniem, normalnie w terminie, sn ale wywolywane oxy.
Co do uroków macierzyństwa. Ja starałam sie kilka lat o 1 dziecko... wymarzony, wyczekany, a połóg mnie przytargał mocno, mialam okropne mysli, płakałam, ze życie sie dla mnie skończyło. Moje dziecko bylo tak wymagajace, ze do prawie 2 lat to bylo mi mega ciężko. Może tez dlatego, ze jestem sama, bez pomocy, mąż tylko w weekendy, nie każde, nie mam czasu dla siebie, wyjście do fryzjera czy jakieś takie luksusy jak spacer samej nawet 15 minut na dworze to mogę tylko pomarzyć albo spontanicznie zrobic, jak maz jest i może mnie pierwszy lepszy fryzjer przyjmie, ale to też nie wiem nigdy o której w sobote wróci i czy akurat w sobotę, wiec nawet nic zaplanować nie mogę, bo musiałabym odwoływać na ostatnią chwilę. Także nawet fryzjer to jest raz na rok i to taki, co ma czas, wiec potrafię wyjść niezadowolona. Szczerze liczyłam, ze odżyje jak drugie dziecko pójdzie do przedszkola, a tu trzecia ciaza niespodzianka... na poczatku mnie to zdołowało mocno, ale musze to przetrwać, 2.5 roku życia dziecka takie chyba najgorsze dla mnie i zaraz bedzie lżej tak sobie wmawiam 🫣
Kocham moje dzieciaczki, ale przez brak pomocy, brak takiej stabilności, kiedy ktoś jest obok i może mnie obciążyć powoduje, ze czuje sie uwiazana i mie cieszę sie pewnie tak rodzicielstem jakbym mogła, gdyby nawet ktoś po tej 19 codziennie wracał do domu i dał mi chwilę spokojnej głowy, zeby nie być uważna i czuwać samej 24h na dobę, cale dnie bez przerwy.
Och, kochana, naprawdę Cię podziwiam, wiem że masz ciężko 😥 a czy nie myśleliście z mężem o zmianie jego pracy w związku z tym?
Jak dla mnie to jesteś jakimś superhero, ja wychowywałam sama swoją córkę mniej więcej 8 lat jej życia i ledwo żyłam, a Ty z dwójką i jeszcze w ciąży…niesamowite ile kobieta potrafi unieść. 😘 -
Silvia wrote:Ja mam duże ryzyko, bo przed ktoryms tygodniem nie wiem chyba tam było 37 tc mam 1:37, a juz po tym tygodniu 1:18. Mam brac acard i lekarz w sumie nic nie mowil, ze to sa powody do cc. Poprzednie ciaze z nadciśnieniem, normalnie w terminie, sn ale wywolywane oxy.
Co do uroków macierzyństwa. Ja starałam sie kilka lat o 1 dziecko... wymarzony, wyczekany, a połóg mnie przytargał mocno, mialam okropne mysli, płakałam, ze życie sie dla mnie skończyło. Moje dziecko bylo tak wymagajace, ze do prawie 2 lat to bylo mi mega ciężko. Może tez dlatego, ze jestem sama, bez pomocy, mąż tylko w weekendy, nie każde, nie mam czasu dla siebie, wyjście do fryzjera czy jakieś takie luksusy jak spacer samej nawet 15 minut na dworze to mogę tylko pomarzyć albo spontanicznie zrobic, jak maz jest i może mnie pierwszy lepszy fryzjer przyjmie, ale to też nie wiem nigdy o której w sobote wróci i czy akurat w sobotę, wiec nawet nic zaplanować nie mogę, bo musiałabym odwoływać na ostatnią chwilę. Także nawet fryzjer to jest raz na rok i to taki, co ma czas, wiec potrafię wyjść niezadowolona. Szczerze liczyłam, ze odżyje jak drugie dziecko pójdzie do przedszkola, a tu trzecia ciaza niespodzianka... na poczatku mnie to zdołowało mocno, ale musze to przetrwać, 2.5 roku życia dziecka takie chyba najgorsze dla mnie i zaraz bedzie lżej tak sobie wmawiam 🫣
Kocham moje dzieciaczki, ale przez brak pomocy, brak takiej stabilności, kiedy ktoś jest obok i może mnie obciążyć powoduje, ze czuje sie uwiazana i mie cieszę sie pewnie tak rodzicielstem jakbym mogła, gdyby nawet ktoś po tej 19 codziennie wracał do domu i dał mi chwilę spokojnej głowy, zeby nie być uważna i czuwać samej 24h na dobę, cale dnie bez przerwy.
Ja również od początku wychowuję sama dzieci więc wiem co czujesz . A nie masz możliwości podrzucić dzieciaki np do rodziców bądź teściów ?
Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Maz ma wielkie marzenie o własnym domu i podwórku, do tego od dwoch lat maz ciezko choruje, potrzebowaliśmy zastrzyku gotówki, a jakby zmienił prace na cos blisko i ja wróciłabym do pracy to byśmy i tak byli stratni o kilka tysięcy miesiecznie, a trzeba by bylo jeszcze wtedy odjąć od wypłaty za zlobek/nianie i za dojazdy do mojej pracy sporo pieniędzy. Myśleliśmy o tym, ale finansowo byśmy byli stratni, a wiem, ze chciałby miec ten dom i tylko tak uda sie nam to jakoś osiągnąć. Jeszcze jakis czas sie trzeba pomęczyć i licze na to, ze jak uda nam z domem, dzieci beda starsze to namowie go na zmianę pracy. On też juz jest zmęczony takim trybem, ale no jak sobie juz cos postanowi to musi to zrobic, a robi to dla nas aby nam sie lepiej żyło, miec swoje podwórko, a nie w ciasnocie, bo teraz jak dojdzie trzecie to jednak w mieszkaniu w bloku zrobi nam sie ciasno 😛
Domi93 - ze strony meza rodzice na emeryturze, ale sami schorowani i potrzebują opieki, juz ledwo chodzą. Moja mama aktywna zawodowo, a tata emeryt ale mieszka 250 km ode mnie. Teraz udało mi się załatwić do pomocy nianie, ale to tak na godzinki, nie regularnie i nie wiem na jak dlugo, bo szuka stałej pracy i na razie dorabia sobie to tu, to tam takimi zleceniami a to opieka nad dziećmi, a to nad osobami starszymi. Urodzi sie trzecie bede chciała kogos może na pomoc tak dwa razy w tygodniu minimum popoludniami albo chociaz zeby na poczatku ktoś dwójkę do przedszkola odprowadzał, bo te poranki (w sumie wieczory też 😉) samej sa najgorsze do ogarniecia dla mnie jak pomyślę o trzecim 🫣Starania od 11.2017r.
-brak prawego jajowodu.
-IO, PCOS
04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
22.06.20r. - transfer 4ab
8dpt - beta 114.09 🥰
11dpt - beta 301.78 🥰
18dpt - beta 3258.58 🥰
💙
23.02.23r. transfer 3BB
6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
8dpt - beta 56 🥰
13dpt - beta 593 🥰
15dpt - beta 1654 🥰
20dpt - beta 7314 🥰
🩵
Zostały jeszcze ❄❄❄❄
2025 z naturalnego cudu - córka 🩷

-
Silvia wrote:Maz ma wielkie marzenie o własnym domu i podwórku, do tego od dwoch lat maz ciezko choruje, potrzebowaliśmy zastrzyku gotówki, a jakby zmienił prace na cos blisko i ja wróciłabym do pracy to byśmy i tak byli stratni o kilka tysięcy miesiecznie, a trzeba by bylo jeszcze wtedy odjąć od wypłaty za zlobek/nianie i za dojazdy do mojej pracy sporo pieniędzy. Myśleliśmy o tym, ale finansowo byśmy byli stratni, a wiem, ze chciałby miec ten dom i tylko tak uda sie nam to jakoś osiągnąć. Jeszcze jakis czas sie trzeba pomęczyć i licze na to, ze jak uda nam z domem, dzieci beda starsze to namowie go na zmianę pracy. On też juz jest zmęczony takim trybem, ale no jak sobie juz cos postanowi to musi to zrobic, a robi to dla nas aby nam sie lepiej żyło, miec swoje podwórko, a nie w ciasnocie, bo teraz jak dojdzie trzecie to jednak w mieszkaniu w bloku zrobi nam sie ciasno 😛
Domi93 - ze strony meza rodzice na emeryturze, ale sami schorowani i potrzebują opieki, juz ledwo chodzą. Moja mama aktywna zawodowo, a tata emeryt ale mieszka 250 km ode mnie. Teraz udało mi się załatwić do pomocy nianie, ale to tak na godzinki, nie regularnie i nie wiem na jak dlugo, bo szuka stałej pracy i na razie dorabia sobie to tu, to tam takimi zleceniami a to opieka nad dziećmi, a to nad osobami starszymi. Urodzi sie trzecie bede chciała kogos może na pomoc tak dwa razy w tygodniu minimum popoludniami albo chociaz zeby na poczatku ktoś dwójkę do przedszkola odprowadzał, bo te poranki (w sumie wieczory też 😉) samej sa najgorsze do ogarniecia dla mnie jak pomyślę o trzecim 🫣
To faktycznie masz bardzo ciężko …
Ja mam ten luksus że mama mieszka 15
Km ode mnie … ale właśnie nawet po porodzie będzie woziła młodszego synka do przedszkola jakiś czas …
Mąż będzie mógł wziąć wolne jak urodzisz chociaż na trochę ?
Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Domi93 wrote:To faktycznie masz bardzo ciężko …
Ja mam ten luksus że mama mieszka 15
Km ode mnie … ale właśnie nawet po porodzie będzie woziła młodszego synka do przedszkola jakiś czas …
Mąż będzie mógł wziąć wolne jak urodzisz chociaż na trochę ?
A w jakim wieku masz starsze dzieciaki ?
Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Na to liczę. Niby szefostwo nie powinno odmówić tych 2 tygodni tatusiowego, ale jak to bedzie nie wiem, bo w wakacje nie chcą dawac wolnego, bo to najgorętszy okres w pracy. A do tego mąż ostatnio czesto bywał na dłuższych l4 z powodu nowotworu, wiec krzywo patrzą, jak chce wolne. Nie weźmie jednego dnia tylko musi od razu minimum tydzień, a wiadomo ile to czasem trzeba wizyt lekarskich przy takich chorobach 😟 ogolnie mamy ciężki czas, trudny dla nas, duzo sie dzieje.
5 i 2.5 latek.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 21:37
Starania od 11.2017r.
-brak prawego jajowodu.
-IO, PCOS
04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
22.06.20r. - transfer 4ab
8dpt - beta 114.09 🥰
11dpt - beta 301.78 🥰
18dpt - beta 3258.58 🥰
💙
23.02.23r. transfer 3BB
6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
8dpt - beta 56 🥰
13dpt - beta 593 🥰
15dpt - beta 1654 🥰
20dpt - beta 7314 🥰
🩵
Zostały jeszcze ❄❄❄❄
2025 z naturalnego cudu - córka 🩷

-
Silvia wrote:Na to liczę. Niby szefostwo nie powinno odmówić tych 2 tygodni tatusiowego, ale jak to bedzie nie wiem, bo w wakacje nie chcą dawac wolnego, bo to najgorętszy okres w pracy. A do tego mąż ostatnio czesto bywał na dłuższych l4 z powodu nowotworu, wiec krzywo patrzą, jak chce wolne. Nie weźmie jednego dnia tylko musi od razu minimum tydzień, a wiadomo ile to czasem trzeba wizyt lekarskich przy takich chorobach 😟 ogolnie mamy ciężki czas, trudny dla nas, duzo sie dzieje.
5 i 2.5 latek.
Boże … jeszcze nowotwór … ale udało się to cholerstwo pokonać ?
To maluszki są jeszcze …. 🥹Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Maluchy. Dlatego tak mi ciężko, bo sa jeszcze bardzo wymagający. Jest w trakcie, na razie wycięli zmianę, czekamy na wyniki co to dokładnie jest i kontrolę czy wycięli wszystko, czy gdzieś nie ma tego cholerstwa, na razie w takim zawieszeniu na świeżo. Chociaż i tak plus, że coś się dzieje, bo dwa lata go diagnozowali, kazali żyć z bólem, nie każdy lekarz chciał się podjąć leczenia, bo akurat ma jeden z mniej występujących raków i specjalistów jest bardzo mało... ile ja miejsc obdzwoniłam i słyszałam, że tym się nie zajmują, bo mąż w nerwach nie był stanie dzwonić i nawet umawiać na wizyte, bo mu nie przechodzilo przez gardło Na co choruje.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 22:25
Starania od 11.2017r.
-brak prawego jajowodu.
-IO, PCOS
04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
22.06.20r. - transfer 4ab
8dpt - beta 114.09 🥰
11dpt - beta 301.78 🥰
18dpt - beta 3258.58 🥰
💙
23.02.23r. transfer 3BB
6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
8dpt - beta 56 🥰
13dpt - beta 593 🥰
15dpt - beta 1654 🥰
20dpt - beta 7314 🥰
🩵
Zostały jeszcze ❄❄❄❄
2025 z naturalnego cudu - córka 🩷

-




