Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne 🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
Odpowiedz

🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼

Oceń ten wątek:
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 25 marca, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hypatia92 wrote:
    Czy chodzi o to, że echo będziesz robiła w terminie, kiedy się robi też 3cie badanie (28-32 tc)?


    Tak dokładnie ;)

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Silvia Autorytet
    Postów: 469 382

    Wysłany: 25 marca, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam duże ryzyko, bo przed ktoryms tygodniem nie wiem chyba tam było 37 tc mam 1:37, a juz po tym tygodniu 1:18. Mam brac acard i lekarz w sumie nic nie mowil, ze to sa powody do cc. Poprzednie ciaze z nadciśnieniem, normalnie w terminie, sn ale wywolywane oxy.

    Co do uroków macierzyństwa. Ja starałam sie kilka lat o 1 dziecko... wymarzony, wyczekany, a połóg mnie przytargał mocno, mialam okropne mysli, płakałam, ze życie sie dla mnie skończyło. Moje dziecko bylo tak wymagajace, ze do prawie 2 lat to bylo mi mega ciężko. Może tez dlatego, ze jestem sama, bez pomocy, mąż tylko w weekendy, nie każde, nie mam czasu dla siebie, wyjście do fryzjera czy jakieś takie luksusy jak spacer samej nawet 15 minut na dworze to mogę tylko pomarzyć albo spontanicznie zrobic, jak maz jest i może mnie pierwszy lepszy fryzjer przyjmie, ale to też nie wiem nigdy o której w sobote wróci i czy akurat w sobotę, wiec nawet nic zaplanować nie mogę, bo musiałabym odwoływać na ostatnią chwilę. Także nawet fryzjer to jest raz na rok i to taki, co ma czas, wiec potrafię wyjść niezadowolona. Szczerze liczyłam, ze odżyje jak drugie dziecko pójdzie do przedszkola, a tu trzecia ciaza niespodzianka... na poczatku mnie to zdołowało mocno, ale musze to przetrwać, 2.5 roku życia dziecka takie chyba najgorsze dla mnie i zaraz bedzie lżej tak sobie wmawiam 🫣
    Kocham moje dzieciaczki, ale przez brak pomocy, brak takiej stabilności, kiedy ktoś jest obok i może mnie obciążyć powoduje, ze czuje sie uwiazana i mie cieszę sie pewnie tak rodzicielstem jakbym mogła, gdyby nawet ktoś po tej 19 codziennie wracał do domu i dał mi chwilę spokojnej głowy, zeby nie być uważna i czuwać samej 24h na dobę, cale dnie bez przerwy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 20:40

    Starania od 11.2017r.
    -brak prawego jajowodu.
    -IO, PCOS
    04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
    20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
    16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
    02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
    22.06.20r. - transfer 4ab
    8dpt - beta 114.09 🥰
    11dpt - beta 301.78 🥰
    18dpt - beta 3258.58 🥰
    💙
    23.02.23r. transfer 3BB
    6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
    8dpt - beta 56 🥰
    13dpt - beta 593 🥰
    15dpt - beta 1654 🥰
    20dpt - beta 7314 🥰
    🩵
    Zostały jeszcze ❄❄❄❄
    2025 z naturalnego cudu - córka 🩷
    preg.png
  • Pani Bocianowa Autorytet
    Postów: 530 766

    Wysłany: 25 marca, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Silvia wrote:
    Ja mam duże ryzyko, bo przed ktoryms tygodniem nie wiem chyba tam było 37 tc mam 1:37, a juz po tym tygodniu 1:18. Mam brac acard i lekarz w sumie nic nie mowil, ze to sa powody do cc. Poprzednie ciaze z nadciśnieniem, normalnie w terminie, sn ale wywolywane oxy.

    Co do uroków macierzyństwa. Ja starałam sie kilka lat o 1 dziecko... wymarzony, wyczekany, a połóg mnie przytargał mocno, mialam okropne mysli, płakałam, ze życie sie dla mnie skończyło. Moje dziecko bylo tak wymagajace, ze do prawie 2 lat to bylo mi mega ciężko. Może tez dlatego, ze jestem sama, bez pomocy, mąż tylko w weekendy, nie każde, nie mam czasu dla siebie, wyjście do fryzjera czy jakieś takie luksusy jak spacer samej nawet 15 minut na dworze to mogę tylko pomarzyć albo spontanicznie zrobic, jak maz jest i może mnie pierwszy lepszy fryzjer przyjmie, ale to też nie wiem nigdy o której w sobote wróci i czy akurat w sobotę, wiec nawet nic zaplanować nie mogę, bo musiałabym odwoływać na ostatnią chwilę. Także nawet fryzjer to jest raz na rok i to taki, co ma czas, wiec potrafię wyjść niezadowolona. Szczerze liczyłam, ze odżyje jak drugie dziecko pójdzie do przedszkola, a tu trzecia ciaza niespodzianka... na poczatku mnie to zdołowało mocno, ale musze to przetrwać, 2.5 roku życia dziecka takie chyba najgorsze dla mnie i zaraz bedzie lżej tak sobie wmawiam 🫣
    Kocham moje dzieciaczki, ale przez brak pomocy, brak takiej stabilności, kiedy ktoś jest obok i może mnie obciążyć powoduje, ze czuje sie uwiazana i mie cieszę sie pewnie tak rodzicielstem jakbym mogła, gdyby nawet ktoś po tej 19 codziennie wracał do domu i dał mi chwilę spokojnej głowy, zeby nie być uważna i czuwać samej 24h na dobę, cale dnie bez przerwy.

    Och, kochana, naprawdę Cię podziwiam, wiem że masz ciężko 😥 a czy nie myśleliście z mężem o zmianie jego pracy w związku z tym?
    Jak dla mnie to jesteś jakimś superhero, ja wychowywałam sama swoją córkę mniej więcej 8 lat jej życia i ledwo żyłam, a Ty z dwójką i jeszcze w ciąży…niesamowite ile kobieta potrafi unieść. 😘

    preg.png
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 25 marca, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Silvia wrote:
    Ja mam duże ryzyko, bo przed ktoryms tygodniem nie wiem chyba tam było 37 tc mam 1:37, a juz po tym tygodniu 1:18. Mam brac acard i lekarz w sumie nic nie mowil, ze to sa powody do cc. Poprzednie ciaze z nadciśnieniem, normalnie w terminie, sn ale wywolywane oxy.

    Co do uroków macierzyństwa. Ja starałam sie kilka lat o 1 dziecko... wymarzony, wyczekany, a połóg mnie przytargał mocno, mialam okropne mysli, płakałam, ze życie sie dla mnie skończyło. Moje dziecko bylo tak wymagajace, ze do prawie 2 lat to bylo mi mega ciężko. Może tez dlatego, ze jestem sama, bez pomocy, mąż tylko w weekendy, nie każde, nie mam czasu dla siebie, wyjście do fryzjera czy jakieś takie luksusy jak spacer samej nawet 15 minut na dworze to mogę tylko pomarzyć albo spontanicznie zrobic, jak maz jest i może mnie pierwszy lepszy fryzjer przyjmie, ale to też nie wiem nigdy o której w sobote wróci i czy akurat w sobotę, wiec nawet nic zaplanować nie mogę, bo musiałabym odwoływać na ostatnią chwilę. Także nawet fryzjer to jest raz na rok i to taki, co ma czas, wiec potrafię wyjść niezadowolona. Szczerze liczyłam, ze odżyje jak drugie dziecko pójdzie do przedszkola, a tu trzecia ciaza niespodzianka... na poczatku mnie to zdołowało mocno, ale musze to przetrwać, 2.5 roku życia dziecka takie chyba najgorsze dla mnie i zaraz bedzie lżej tak sobie wmawiam 🫣
    Kocham moje dzieciaczki, ale przez brak pomocy, brak takiej stabilności, kiedy ktoś jest obok i może mnie obciążyć powoduje, ze czuje sie uwiazana i mie cieszę sie pewnie tak rodzicielstem jakbym mogła, gdyby nawet ktoś po tej 19 codziennie wracał do domu i dał mi chwilę spokojnej głowy, zeby nie być uważna i czuwać samej 24h na dobę, cale dnie bez przerwy.


    Ja również od początku wychowuję sama dzieci więc wiem co czujesz . A nie masz możliwości podrzucić dzieciaki np do rodziców bądź teściów ?

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Silvia Autorytet
    Postów: 469 382

    Wysłany: 25 marca, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maz ma wielkie marzenie o własnym domu i podwórku, do tego od dwoch lat maz ciezko choruje, potrzebowaliśmy zastrzyku gotówki, a jakby zmienił prace na cos blisko i ja wróciłabym do pracy to byśmy i tak byli stratni o kilka tysięcy miesiecznie, a trzeba by bylo jeszcze wtedy odjąć od wypłaty za zlobek/nianie i za dojazdy do mojej pracy sporo pieniędzy. Myśleliśmy o tym, ale finansowo byśmy byli stratni, a wiem, ze chciałby miec ten dom i tylko tak uda sie nam to jakoś osiągnąć. Jeszcze jakis czas sie trzeba pomęczyć i licze na to, ze jak uda nam z domem, dzieci beda starsze to namowie go na zmianę pracy. On też juz jest zmęczony takim trybem, ale no jak sobie juz cos postanowi to musi to zrobic, a robi to dla nas aby nam sie lepiej żyło, miec swoje podwórko, a nie w ciasnocie, bo teraz jak dojdzie trzecie to jednak w mieszkaniu w bloku zrobi nam sie ciasno 😛

    Domi93 - ze strony meza rodzice na emeryturze, ale sami schorowani i potrzebują opieki, juz ledwo chodzą. Moja mama aktywna zawodowo, a tata emeryt ale mieszka 250 km ode mnie. Teraz udało mi się załatwić do pomocy nianie, ale to tak na godzinki, nie regularnie i nie wiem na jak dlugo, bo szuka stałej pracy i na razie dorabia sobie to tu, to tam takimi zleceniami a to opieka nad dziećmi, a to nad osobami starszymi. Urodzi sie trzecie bede chciała kogos może na pomoc tak dwa razy w tygodniu minimum popoludniami albo chociaz zeby na poczatku ktoś dwójkę do przedszkola odprowadzał, bo te poranki (w sumie wieczory też 😉) samej sa najgorsze do ogarniecia dla mnie jak pomyślę o trzecim 🫣

    Starania od 11.2017r.
    -brak prawego jajowodu.
    -IO, PCOS
    04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
    20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
    16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
    02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
    22.06.20r. - transfer 4ab
    8dpt - beta 114.09 🥰
    11dpt - beta 301.78 🥰
    18dpt - beta 3258.58 🥰
    💙
    23.02.23r. transfer 3BB
    6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
    8dpt - beta 56 🥰
    13dpt - beta 593 🥰
    15dpt - beta 1654 🥰
    20dpt - beta 7314 🥰
    🩵
    Zostały jeszcze ❄❄❄❄
    2025 z naturalnego cudu - córka 🩷
    preg.png
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 25 marca, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Silvia wrote:
    Maz ma wielkie marzenie o własnym domu i podwórku, do tego od dwoch lat maz ciezko choruje, potrzebowaliśmy zastrzyku gotówki, a jakby zmienił prace na cos blisko i ja wróciłabym do pracy to byśmy i tak byli stratni o kilka tysięcy miesiecznie, a trzeba by bylo jeszcze wtedy odjąć od wypłaty za zlobek/nianie i za dojazdy do mojej pracy sporo pieniędzy. Myśleliśmy o tym, ale finansowo byśmy byli stratni, a wiem, ze chciałby miec ten dom i tylko tak uda sie nam to jakoś osiągnąć. Jeszcze jakis czas sie trzeba pomęczyć i licze na to, ze jak uda nam z domem, dzieci beda starsze to namowie go na zmianę pracy. On też juz jest zmęczony takim trybem, ale no jak sobie juz cos postanowi to musi to zrobic, a robi to dla nas aby nam sie lepiej żyło, miec swoje podwórko, a nie w ciasnocie, bo teraz jak dojdzie trzecie to jednak w mieszkaniu w bloku zrobi nam sie ciasno 😛

    Domi93 - ze strony meza rodzice na emeryturze, ale sami schorowani i potrzebują opieki, juz ledwo chodzą. Moja mama aktywna zawodowo, a tata emeryt ale mieszka 250 km ode mnie. Teraz udało mi się załatwić do pomocy nianie, ale to tak na godzinki, nie regularnie i nie wiem na jak dlugo, bo szuka stałej pracy i na razie dorabia sobie to tu, to tam takimi zleceniami a to opieka nad dziećmi, a to nad osobami starszymi. Urodzi sie trzecie bede chciała kogos może na pomoc tak dwa razy w tygodniu minimum popoludniami albo chociaz zeby na poczatku ktoś dwójkę do przedszkola odprowadzał, bo te poranki (w sumie wieczory też 😉) samej sa najgorsze do ogarniecia dla mnie jak pomyślę o trzecim 🫣


    To faktycznie masz bardzo ciężko …

    Ja mam ten luksus że mama mieszka 15
    Km ode mnie … ale właśnie nawet po porodzie będzie woziła młodszego synka do przedszkola jakiś czas …
    Mąż będzie mógł wziąć wolne jak urodzisz chociaż na trochę ?

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 25 marca, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domi93 wrote:
    To faktycznie masz bardzo ciężko …

    Ja mam ten luksus że mama mieszka 15
    Km ode mnie … ale właśnie nawet po porodzie będzie woziła młodszego synka do przedszkola jakiś czas …
    Mąż będzie mógł wziąć wolne jak urodzisz chociaż na trochę ?


    A w jakim wieku masz starsze dzieciaki ?
    ;)

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Silvia Autorytet
    Postów: 469 382

    Wysłany: 25 marca, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na to liczę. Niby szefostwo nie powinno odmówić tych 2 tygodni tatusiowego, ale jak to bedzie nie wiem, bo w wakacje nie chcą dawac wolnego, bo to najgorętszy okres w pracy. A do tego mąż ostatnio czesto bywał na dłuższych l4 z powodu nowotworu, wiec krzywo patrzą, jak chce wolne. Nie weźmie jednego dnia tylko musi od razu minimum tydzień, a wiadomo ile to czasem trzeba wizyt lekarskich przy takich chorobach 😟 ogolnie mamy ciężki czas, trudny dla nas, duzo sie dzieje.
    5 i 2.5 latek.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 21:37

    Starania od 11.2017r.
    -brak prawego jajowodu.
    -IO, PCOS
    04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
    20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
    16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
    02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
    22.06.20r. - transfer 4ab
    8dpt - beta 114.09 🥰
    11dpt - beta 301.78 🥰
    18dpt - beta 3258.58 🥰
    💙
    23.02.23r. transfer 3BB
    6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
    8dpt - beta 56 🥰
    13dpt - beta 593 🥰
    15dpt - beta 1654 🥰
    20dpt - beta 7314 🥰
    🩵
    Zostały jeszcze ❄❄❄❄
    2025 z naturalnego cudu - córka 🩷
    preg.png
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 25 marca, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Silvia wrote:
    Na to liczę. Niby szefostwo nie powinno odmówić tych 2 tygodni tatusiowego, ale jak to bedzie nie wiem, bo w wakacje nie chcą dawac wolnego, bo to najgorętszy okres w pracy. A do tego mąż ostatnio czesto bywał na dłuższych l4 z powodu nowotworu, wiec krzywo patrzą, jak chce wolne. Nie weźmie jednego dnia tylko musi od razu minimum tydzień, a wiadomo ile to czasem trzeba wizyt lekarskich przy takich chorobach 😟 ogolnie mamy ciężki czas, trudny dla nas, duzo sie dzieje.
    5 i 2.5 latek.


    Boże … jeszcze nowotwór … ale udało się to cholerstwo pokonać ?

    To maluszki są jeszcze …. 🥹

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Silvia Autorytet
    Postów: 469 382

    Wysłany: 25 marca, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maluchy. Dlatego tak mi ciężko, bo sa jeszcze bardzo wymagający. Jest w trakcie, na razie wycięli zmianę, czekamy na wyniki co to dokładnie jest i kontrolę czy wycięli wszystko, czy gdzieś nie ma tego cholerstwa, na razie w takim zawieszeniu na świeżo. Chociaż i tak plus, że coś się dzieje, bo dwa lata go diagnozowali, kazali żyć z bólem, nie każdy lekarz chciał się podjąć leczenia, bo akurat ma jeden z mniej występujących raków i specjalistów jest bardzo mało... ile ja miejsc obdzwoniłam i słyszałam, że tym się nie zajmują, bo mąż w nerwach nie był stanie dzwonić i nawet umawiać na wizyte, bo mu nie przechodzilo przez gardło Na co choruje.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 22:25

    Starania od 11.2017r.
    -brak prawego jajowodu.
    -IO, PCOS
    04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
    20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
    16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
    02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
    22.06.20r. - transfer 4ab
    8dpt - beta 114.09 🥰
    11dpt - beta 301.78 🥰
    18dpt - beta 3258.58 🥰
    💙
    23.02.23r. transfer 3BB
    6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
    8dpt - beta 56 🥰
    13dpt - beta 593 🥰
    15dpt - beta 1654 🥰
    20dpt - beta 7314 🥰
    🩵
    Zostały jeszcze ❄❄❄❄
    2025 z naturalnego cudu - córka 🩷
    preg.png
  • MayMasza Autorytet
    Postów: 2361 1662

    Wysłany: 26 marca, 06:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny,jesteście niezwykle dzielne ❤️❤️ i tego nikt Wam nie odbierze.

    My również staraliśmy sie o pierwsza córkę kilka lat. Byla i jedt wyczekany dzieckiem. Wiedziałam,ze porod moze byc rozny,ze ma boleć bla bla bla. Jednak nikt nie powiedzial, ze połóg moze tak przejechać. Naprawde uwazam, ze czułam sie kiepsko. Juz w szpitalu poplakiwalam-wtedy położna mowila spokojnie, to normalne, hormony, z czasem zejdzie. W domu jak dzis pamiętam, siedziałam na skraju łóżka w czarnych legginsach, koszuli flanelowej w kratkę, na bordowej kapie. Płakałam i myślałam.. Czy tego wlasnie chciałaś? Przecież teraz juz NIC nie bedzie takie samo, nawet do sklepu nie mozesz wyjść sama o której chcesz. Mimo tych gorszych chwilach i dni, kocham swoja córkę najmocniej na swiecie. Wchodzi w trudny czas 'madralinskiej 4latki' z charakterkiem, ale to nic. Tak trzeba, a ja jestem szczęśliwa, ze ja mam. I powiem Wam, ze obawiam sie o nia przy drugim dziecku. Jak ja przygotować, bo zmieni sie dla niej wszystko. Ja to sobie w głowie ułożę, ale dla dziecka jest to szok i nad tym musze/chciałabym popracowac

    8USFp2.png
    Witamina D -> 78
    HSG 2019 -> drożne
    AMH 1,91

    badanie nasienia 2019 vs 2021
    morfologia 4% -> 3% ❌
    Koncentracja 46,05 mln/ml (norma >15) ->111,50 Miliony / ml mln/ml ✅
    Całkowita liczba 115,13 mln (norma >39M/Próba) -> 490,60 M/Próba ✅
    Ruch postępowy 55% (norma >32%) -> 50,23 % ✅(zmalało ❌)
    Ruchome 58,14 %(2021) ✅
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 26 marca, 07:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Silvia wrote:
    Maluchy. Dlatego tak mi ciężko, bo sa jeszcze bardzo wymagający. Jest w trakcie, na razie wycięli zmianę, czekamy na wyniki co to dokładnie jest i kontrolę czy wycięli wszystko, czy gdzieś nie ma tego cholerstwa, na razie w takim zawieszeniu na świeżo. Chociaż i tak plus, że coś się dzieje, bo dwa lata go diagnozowali, kazali żyć z bólem, nie każdy lekarz chciał się podjąć leczenia, bo akurat ma jeden z mniej występujących raków i specjalistów jest bardzo mało... ile ja miejsc obdzwoniłam i słyszałam, że tym się nie zajmują, bo mąż w nerwach nie był stanie dzwonić i nawet umawiać na wizyte, bo mu nie przechodzilo przez gardło Na co choruje.


    Człowiek jak dowiaduje Sie o nowotworze to od razu ma w głowie jeden widok ….
    Chyba każdy potrzebuje czasu aby to przegryźć .
    Najważniejsze że jest po operacji
    Trzymam kciuki żeby nic po tym nie zostało ….
    Ciężki macie ten czas , oby szybko wyszło słońce
    Bo wyjdzie napewno ❤️

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • WiolaP Autorytet
    Postów: 655 610

    Wysłany: 26 marca, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny powiem wam tak Mamy to super bohaterki 💪Mamy w sobie takie poklady sily ze nikt kto stoi z boku nie jest w stanie tego zrozumieć.Mi tez od początku nikt nie pomagał,a mąż pracował za granicą a do tego mieszkaliśmy na wsi na takim typowym zadupiu gdzie do sklepu trzeba bylo isc kilka km,jak musiałam coś zalatwic jakis sprawy urzedowe to musialam jechać pociągiem -nie mialam samochodu🤫😁Do lekarza musialam chodzic kilka km 🤷Dlatego wiem ze czasem jest ciezko ale nie ma rzeczy niemożliwych.Wszystkie jesteście mega silne i pokonacie wszystkie trudności ,i mowie to bo jestem o tym przekonana.Kazda z nas da rade ,a to że zdarzają sie ciezsze dni,chwile zwątpienia no coz jesteśmy tylko ludzmi.
    @Maymasz wiem ze napewno przygotujesz swoja córkę najlepiej jak tylko potrafisz,ja też nadal sie boje jak moj synek zareaguje na siostre ale gdzies w glebi serca wiem ze będzie bardzo ja kochal❤️

    Silvia, MayMasza lubią tę wiadomość

    preg.png

    3 na pokładzie 🩷🩷🩵
    Czekamy na dziewczynke 🩷🌷
  • WiolaP Autorytet
    Postów: 655 610

    Wysłany: 26 marca, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haslo na dzis
    ,,Jesli potrafisz o czyms marzyć,
    To potrafisz tez tego dokonac..."
    Walt Disney
    I tego sie dzis trzymajmy ☀️🌻❣️

    Agaa049, GosAga123, Natalie2026, Motylek93, MayMasza, emciak, Ananabanana lubią tę wiadomość

    preg.png

    3 na pokładzie 🩷🩷🩵
    Czekamy na dziewczynke 🩷🌷
  • Agaa049 Autorytet
    Postów: 558 288

    Wysłany: 26 marca, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pamiętajcie też, że jak jest źle to po to też tu jesteśmy, żeby się wygadać ❤️ zawsze to czasami lepiej innym mamom się wygadać i też doświadczonym. Bo mam wrażenie, że jednak więcej Was jest tutaj już z dzieckiem/dziecmi na świecie niż świeżakow 🙈🥰

    • Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
    • Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
    • Ponowne starania 01.2025 r.
    • 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
    • 10-11.2025 podczas starań Encorton, accofil

    11.2025 ⏸️
    Leki: Encorton, accofil do 12 tygodnia, acard, po 23 tygodniu ciąży heparyna Fraxiparine


    Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 26 marca, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WiolaP wrote:
    Haslo na dzis
    ,,Jesli potrafisz o czyms marzyć,
    To potrafisz tez tego dokonac..."
    Walt Disney
    I tego sie dzis trzymajmy ☀️🌻❣️


    Piękne słowa ;)

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 26 marca, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś ewidentnie wstałam lewą nogą 🫣
    Zawiozłam małego do przedszkola i pojechałam do lidla po truskawki
    Zjadłam całe opakowanie po drodze do domu i chyba mi lepiej 😂

    Całe szczęście chociaż dzieciaki dziś wyspane i bez dram z rana bo chyba bym wybuchła 🫣🫣

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • wandapanda Autorytet
    Postów: 490 463

    Wysłany: 26 marca, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weszłam dzisiaj znowu na wagę. To mnie zmotywowało, żeby zrobić sobie 1,5h spaceru z rana. Jak pogoda będzie dopisywać mam zamiar robić to codziennie po zaprowadzeniu dziecka do przedszkola. Ja nie wiem skąd te kilogramy, staram się pilnować i nie żreć ponad normę 😅
    A jutro z rana krzywa cukrowa 😵‍💫

    preg.png
  • Domi93 Autorytet
    Postów: 1382 519

    Wysłany: 26 marca, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wandapanda wrote:
    Weszłam dzisiaj znowu na wagę. To mnie zmotywowało, żeby zrobić sobie 1,5h spaceru z rana. Jak pogoda będzie dopisywać mam zamiar robić to codziennie po zaprowadzeniu dziecka do przedszkola. Ja nie wiem skąd te kilogramy, staram się pilnować i nie żreć ponad normę 😅
    A jutro z rana krzywa cukrowa 😵‍💫


    Ja weszłam wczoraj na wagę
    Pożałowałam że to zrobiłam
    Postanowiłam Że już się nie ważę 🫣😂

    Synek 2014 ❤️❤️
    Sierpień 2020 💔
    Synek 2022 ❤️❤️
  • Pani Bocianowa Autorytet
    Postów: 530 766

    Wysłany: 26 marca, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym rodzeństwem to ciekawy temat.
    Nie zdawałam sobie sprawy jakim ładunkiem emocjonalnym jest dowiedzenie się o rodzeństwie. Moja córka ma 13, prawie 14 lat! Zawsze mówiła że chce być jedynaczką, że nie wyobraża sobie mieć w domu „bachora”. Na mojej terapii omówiłam każdy centymetr postępowania z nią w przypadku mojej ciąży, więc byłam gotowa na wszystko. Na dramę, na wybuch płaczu, radości i czegokolwiek innego.
    Płakała godzinę. Nie mogliśmy jej uspokoić 😅
    13 lat różnicy jest między moją babcią a jej siostrą. Daliśmy to za doskonały przykład, bo „babcie” są teraz najlepszymi przyjaciółkami, dzwonią do siebie kilka razy dziennie, jak jedna przyjeżdża do drugiej to pękają ze śmiechu, no świetna relacja. Jak córka przekminiła że faktycznie, urodzę jej taką kumpelę, to momentalnie przestała płakać 😄
    Teraz w trakcie ciąży najważniejsze jest to żeby czynnie uczestniczyła w przygotowaniach na tyle ile chce. (Dlatego nadal nie mamy wybranego imienia 🤦‍♀️😂). Powtarzam jej często, że będzie najlepszą siostrą, np. jak teraz opiekuje się naszym powypadkowym psem, to chwalę ją że widzę że ma w sobie dużo empatii i będzie „wspaniałą, kochającą siostrą”.

    Czasem zdarzy jej się tekst przez który trochę mi smutno, np. „Jak będziesz traktować nowe dziecko lepiej niż mnie to się wyprowadzę do babci” 😳 ale dziwne gdyby takie teksty się nie zdarzały.

    Co terapeutka też mówiła, że ważne żeby po urodzeniu dziecka spędzać czas sam na sam też z tym pierwszym, nie ważne w jakim jest wieku, żeby dziecko mogło mieć rodzica tylko dla siebie. Taka „randka” z tatą - mój znajomy chodzi na „randki” z córką, jego żona zostaje z młodszym synem w domu. Ta córka stroi się przez godzinę, jest cała w emocjach bo idzie z tatą na randkę 😁 idą do kawiarni, do kina gdziekolwiek.

    Ale się rozpisałam jeny 😂

    WiolaP lubi tę wiadomość

    preg.png
‹‹ 280 281 282 283 284 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Witaminy na męską płodność - które najważniejsze?

Powszechnie wiadomo, że witaminy są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Jaką jednak rolę odgrywają witaminy na męską płodność? Po jakie produkty sięgać, by dostarczać witamin, które mogą poprawić jakość nasienia i zwiększyć szanse na zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ