🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
fantaghiro wrote:Ja dzisiaj byłam u psychiatry w związku z moim lękiem przed porodem. Nigdy wcześniej nie bylam u psychiatry, wiec bardzo się stresowałam, bałam sie że zbagatelizuje moje lęki, ale wizyta była naprawdę w porządku - pani doktor okazała mi naprawdę dużo empatii i czego sie nie spodziewałam włączyła mi lek przeciwdepresyjny. Powiedziała że poziom stresu w którym teraz caly czas funkcjonuje może szkodzić dziecku i tez wpłynąć na to jak będę funkcjonować po porodzie. Zaświadczenie o tokofobii wystawi mi na kolejnej wizycie.
Muszę sobie to ułożyć w głowie troche, ale już mi trochę lżej, mam nadzieję że lek pomoże 🙂
A jeśli mogę spytać, masz już jakiś plan gdzie chcesz rodzić z takim zaświadczeniem? Z tego co wiem to w Gdańsku nigdzie go nie respektują. Patrzyłaś już na jakieś inne okoliczne porodówki? -
Czy Wasi lekarze też Wam zabraniają głaskać, dotykać brzuch? Moja lekarka jest coś przewrażliwiona, dzisiaj dotknęłam na wizycie, to od razu mi mówi, żeby nie dotykać!• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• Leki: Encorton, accofil
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Gdańsk odpada, bardzo cisną na poród silami natury i podobno bardzo trudno jest uzyskac cięcie na tokofobię. Do Kartuz, Malborka i Gdyni oprócz zaświadczenia trzeba miec dokumentację z leczenia- chyba min 3 wizyty. Z samym zaświadczeniem podobno bez problemu w Wejherowie i Elblągu.wandapanda wrote:A jeśli mogę spytać, masz już jakiś plan gdzie chcesz rodzić z takim zaświadczeniem? Z tego co wiem to w Gdańsku nigdzie go nie respektują. Patrzyłaś już na jakieś inne okoliczne porodówki?
Ja chyba spróbuję w Gdyni, akurat powinnam miec teraz 3 wizyty, mam też leczenie włączone, więc to nie jest tak ze sobie cos wymyśliłam i mam jakieś lewe zaświadczenie.
07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -
fantaghiro wrote:Gdańsk odpada, bardzo cisną na poród silami natury i podobno bardzo trudno jest uzyskac cięcie na tokofobię. Do Kartuz, Malborka i Gdyni oprócz zaświadczenia trzeba miec dokumentację z leczenia- chyba min 3 wizyty. Z samym zaświadczeniem podobno bez problemu w Wejherowie i Elblągu.
Ja chyba spróbuję w Gdyni, akurat powinnam miec teraz 3 wizyty, mam też leczenie włączone, więc to nie jest tak ze sobie cos wymyśliłam i mam jakieś lewe zaświadczenie.
Trzymam kciuki 👍 dzisiaj rozmawiałam z koleżanką, która rodziła w redłowie i bardzo polecała.
fantaghiro lubi tę wiadomość
-
Na tym etapie jeszcze nic nie mowila ale później rzeczywiście jest nie wskazane bo podobno może wywołać skurcze.Agaa049 wrote:Czy Wasi lekarze też Wam zabraniają głaskać, dotykać brzuch? Moja lekarka jest coś przewrażliwiona, dzisiaj dotknęłam na wizycie, to od razu mi mówi, żeby nie dotykać!
-
Pani Bocianowa wrote:Nie zasnęłyście po tej glukozie?
ja padłam i obudziłam się przed chwilą, nie wiem jak się nazywam 🥴 chyba idę spać dalej 😅
Spałam jak zabita i głowę mam taką ciężką 😅 ale wyniki już są 80,153 i 125 także myślę, że nie ma się do czego przyczepić 😮💨
-
WiolaP wrote:Na tym etapie jeszcze nic nie mowila ale później rzeczywiście jest nie wskazane bo podobno może wywołać skurcze.
Ja tak jakoś nie głaskam, po prostu jak się rusza to sobie trzymam rękę na brzuchu, czy mąż tak samo. A jedynie jak daje olejek to wiadomo, trzeba wmasować. Ale właśnie lekko dotknęłam dzisiaj na wizycie i już lekarka mówi, żeby nie dotykać.• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• Leki: Encorton, accofil
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Agaa049 wrote:Czy Wasi lekarze też Wam zabraniają głaskać, dotykać brzuch? Moja lekarka jest coś przewrażliwiona, dzisiaj dotknęłam na wizycie, to od razu mi mówi, żeby nie dotykać!
W poprzedniej ciazy jak mialam twardnienia brzucha to mi lekarz mowil, ze nie ma co przesadzac z glaskaniem, bo to pobudza skurcze macicy. I potem, przy wywolaniu ciazy dla odmiany znowu lekarze i polozne zalecali zeby glaskac.
Ale tak na wszelki wypadek, że w ogole to nie. Z resztą ja też widzę roznice - wtedy to byle kawalek materialu na brzuchu powodowal twardnienie, teraz ta wrazliwosc troche inaczej wyglada.
Agaa049 lubi tę wiadomość
-
fantaghiro wrote:Ja dzisiaj byłam u psychiatry w związku z moim lękiem przed porodem. Nigdy wcześniej nie bylam u psychiatry, wiec bardzo się stresowałam, bałam sie że zbagatelizuje moje lęki, ale wizyta była naprawdę w porządku - pani doktor okazała mi naprawdę dużo empatii i czego sie nie spodziewałam włączyła mi lek przeciwdepresyjny. Powiedziała że poziom stresu w którym teraz caly czas funkcjonuje może szkodzić dziecku i tez wpłynąć na to jak będę funkcjonować po porodzie. Zaświadczenie o tokofobii wystawi mi na kolejnej wizycie.
Muszę sobie to ułożyć w głowie troche, ale już mi trochę lżej, mam nadzieję że lek pomoże 🙂
@fantaghiro psychiatrzy mają kiepski PR w naszym spoleczenstwie; a z ciekawosci, co Ci przepisala? Jakies pochodne serotoninki? Ja sie wlasnie zastanawiam, czy sie nie wybrac po jakies leki, bo u mnie zabrzuenia depresyjno-lekowe to raczej pewnik, ale jak mi ma przepisac cos, co zacznie dzialac za 8 tygodnie to nie ma sensu
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 17:15
-






