👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Mój mąż to taka nasza @Kropka wersja 2.0 męska xD. Od rana ogarnia wszystko z mieszkaniem, zawiózł pierwsze rzeczy, musi pojechac do zarządcy ze stanem liczników, przyjąć cesję z taurona, wymienić zamki, a my wisimy na cycku od rana 🤡 jeszcze mąż od rana ma wyższe ciśnienie, bo szedł na badania z krwi i pewno się zestresował. Na razie lekarz nie dał mu leków, zapisuje w dzienniczku wyniki, poszedł oddać krew, miał ekg (coś tam nie wyszło idealnie), musi iść do kardiologa. Pisałam to o 11 a jest 14:51 i jedziemy sprzątać nowe mieszkanie, nie widzę tej przeprowadzki...Jeszcze w głowie mi się kręci na zmianę pogody.
Kropka89 lubi tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Zumi wrote:@Kasiek, @Domisiek, może nasze ulewające dzieci są dziećmi specjalnej troski? Wyczuwam high need baby. Mam wrażenie, że dla mnie osiągnięciem życiowym teraz jest umycie zębów kiedy jestem sama z Janem. Gdyby nie pomoc męża i naszych rodzin to już zdawałabym Wam tu relacje z wariatkowa.
Na razie nie dopuszczam do siebie myśli, że Leoś to dziecko high need i wierzę z całego serca, że wyrośnie 😂 Zazdroszczę tym z Was, które mają pomoc. Ja niestety jestem całkowicie sama. Moja mama jest za granicą na stałe, teściowa ma 83 lata, więc nie jest już w stanie ani jeździć do nas, ani tym bardziej zajmować się dzieckiem, mąż pracuje i go nie ma od 7:00 do 20:00. Zęby też czasem umyje raz dziennie, czasem jak Leon ma zły dzień to śniadanie jem o 20:30 🤪Także miejscami już mam wrażenie, że jestem w wariatkowie 😂 Od porodu z domu sama wyszłam raz. Ta pogoda też nie pomaga, nie ma jak wyjść na spacer. Dom zaczyna być więzieniem powoli.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Mogę podpytać jak na tym etapie wygląda u Was laktacja? Czy cały czas czujecie pełne piersi i czy nadal Wam kapią? U mnie się zrobiły takie miękkie i mam wrażenie, że mam mniej mleka, zwłaszcza tak od około 15 - po karmieniu mała cały czas ssie rączki, ewentualnie moją rękę jak ją noszę i wystawia tez język. CDL mówi, że pokarm jest, ale to ssanie raczek doprowadza mnie do obłędu, bo czuję, że jest głodna. Według niej to taki etap, że ma potrzebę ssania, ale jakoś rano jak tego pokarmu czuje, że jest więcej, to nie ma tego problemu.
-
NowaMama95 wrote:Mogę podpytać jak na tym etapie wygląda u Was laktacja? Czy cały czas czujecie pełne piersi i czy nadal Wam kapią? U mnie się zrobiły takie miękkie i mam wrażenie, że mam mniej mleka, zwłaszcza tak od około 15 - po karmieniu mała cały czas ssie rączki, ewentualnie moją rękę jak ją noszę i wystawia tez język. CDL mówi, że pokarm jest, ale to ssanie raczek doprowadza mnie do obłędu, bo czuję, że jest głodna. Według niej to taki etap, że ma potrzebę ssania, ale jakoś rano jak tego pokarmu czuje, że jest więcej, to nie ma tego problemu.
U mnie piersi są pełniejsze tylko przy dłuższych przerwach, jak w dzień karmię częściej, to zazwyczaj nie jestem w stanie wywnioskować, z której piersi karmiłam ostatnio, bo obie są tak samo miękkie. W dzień wydają się „puste”, ale słyszę przełykanie i widzę wypływ. Po kąpieli czasem coś kapie, czasem tryska, czasem nic się nie dzieje.
Wydaje mi się że w tym wieku potrzeba ssania jest niezależnie od głodu, bo mój Mały ssie palca z taką samą pasją przez cały dzień 🤣
NowaMama95, Nadzieja32 lubią tę wiadomość
-
Domisiek mam to samo . Nie mam pomocy,prócz męża . Mąż pracuje na 3 zmiany więc albo śpi po nockach i w nocy znów go nie ma ,albo robi nam obiad żebyśmy coś zjedli albo jest na zakupach . Dlatego kiedyś pisałam że mamy to samo dziecko. U mnie jest tak samo. Dodatkowo dziadek na dole 85 lat z którym też niekiedy trzeba zajmować się jak dzieckiem i ogólnie psychicznie wykańcza cały czas tymi samymi pytaniami albo co ona tak płacze albo że ładnie dziś spala gdzie ja padam na ryj.ja nawet z psem na ogród nie dam rady wyjść ani po listy do skrzynki . Też czuje się powoli jak w więzieniu , a jak uda mi się umyć kibel albo umywalkę to czuję się lepiej że robię coś innego ...
-
psaj91 wrote:Dzięki dziewczyny za słowa otuchy ❤️ Po złości właśnie dzwonili ze szpitala i odwołali nam badanie, bo nie dojechał znacznik, który miał być podany. Zostaje tylko w piątek USG kontrolne. Zabijcie mnie, bo już naprawdę nie mam siły 😞
O nie
mam nadzieję, że szybko wyznaczą Wam kolejny termin badania 🫂
-
Zumi wrote:
O matko jaki kawaler!! Jak tak dalej pójdzie to na roczek do przedszkola go przyjmą 😀🤩
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
wellwellwell wrote:To ciezka praca i godziny scrollowania plus szczypta januszowania w postaci negocjacji cen. 😆
Czy jesteś ta wkurzająca kupujaca co na wszystko proponuje-40%?😊
Kasiek7, wellwellwell lubią tę wiadomość
-
U mnie ostatnie dwa dni były koszmarne, dziecko nieodkladalne, w nocy jakies dziwne płaczki, na bank skok.
Przyjechała teściowa a dziecko anioł. Wczoraj smoczek wleciał, dzisiaj trzy drzemki, no nie wierze.
Skorzystałam z okazji i poszłam na manicure bo skórki mam poszarpane a potem na masaż na moje obolałe plecy, piekny dzien🤩 niech mi ktoś obieca ze dzieć sie nie zepsuje 😆
Jutro szczepienia, na pewno rozdzielamy ale kurka martwią mnje te zielone wodniste kupy, delicol nie pomaga i tak jak u Kasiek, tez mam jakąś delikatna wysypke pod szyją. Na rota na pewno sie nie zgodzimy ale kto wie, mzoe pediatra odwlecze inne i tak. -
nick nieaktualny@Kasiek7 @Domisiek mam to samo, cały dzień jestem sama lece na samych kanapkach jeśli w ogóle uda sie zrobić, a zrobienie np herbaty graniczy z cudem. Odłożenie dziecka na chwile kończy się rykiem i uspokajaniem. Moja mama jest po ciężkim zawale, więc nawet nie ma siły żeby mi pomóc, a zreszta nie miałabym sumienia jej prosić. Mieszkam tak beznadziejnie, że potrzebuje drugiej osoby do zniesienia wózka a zresztą każdy spacer to stres bo mala sie drze już przy ubieraniu jest dramat. Ogólnie zazdroszczę tym które chociaż na 10 minut mogą odłożyć dziecko i umyć zęby bez stresu. Koniec żalpostu. Mam ochote skoczyć czasem z balkonu serio🙃
Kasiek7, Domisiek lubią tę wiadomość
-
A propo ubranek, zostawiacie sobie jakieś pojedyncze ubranka sentymentalnie? Nie mówię o zostawianiu dla rodzeństwa 🙂
Tez z ciekawości, wolicie pajace czy jednak zestaw body+spodenki?
Macie po czasie do polecenia staniki do karmienia? Ten z babydream ma kiepskie zapięcie, hm ok ale mam wrażenie ze cycki mi po nich opadną po kolana... polecicie jakis konkrentny model może z tego bonprix?Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia, 17:00
-
Fabregasowa wrote:A propo ubranek, zostawiacie sobie jakieś pojedyncze ubranka sentymentalnie? Nie mówię o zostawianiu dla rodzeństwa 🙂
Tez z ciekawości, wolicie pajace czy jednak zestaw body+spodenki?
Macie po czasie do polecenia staniki do karmienia? Ten z babydream ma kiepskie zapięcie, hm ok ale mam wrażenie ze cycki mi po nich opadną po kolana... polecicie jakis konkrentny model może z tego bonprix?
My mamy takie pudełko na „wspomnienia” i tam mamy tylko jego najmniejsze body w jakich chodził w rozm. 44 i jeden z pierwszych pajacyków które były na niego w miarę dobre rozmiarowo wtedy.
U nas pajacyki na noc jako piżamka a w dzień body + spodenki, czasem jakieś zestawy itd.
W pajacykach na dzień to paradował chyba mniej więcej do skończenia 1 miesiąca a tak to od tamtej pory już służą nam za piżamki.
Fabregasowa lubi tę wiadomość
12.2024 7tc 👼🏼
10.2025 A 🩵 -
Która mi przed chwilą wykupiła pajace z Nexta takie niebieskie na vinted przyznawać się !!!
Zumi ale przystojniak super !
Annapyza polubiłam bo łącze się z tobą w bólu . Myślałam że tylko ja tak mam ,dobrze że mamy tą grupę jeszcze raz to powiemWiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia, 17:43
nick nieaktualny, Asia091 lubią tę wiadomość
-
Paulivvv wrote:My mamy takie pudełko na „wspomnienia” i tam mamy tylko jego najmniejsze body w jakich chodził w rozm. 44 i jeden z pierwszych pajacyków które były na niego w miarę dobre rozmiarowo wtedy.
U nas pajacyki na noc jako piżamka a w dzień body + spodenki, czasem jakieś zestawy itd.
W pajacykach na dzień to paradował chyba mniej więcej do skończenia 1 miesiąca a tak to od tamtej pory już służą nam za piżamki.
U nas tak samo z ubieraniem, i pudełko też mamy.
Są jeszcze takie misie, Remembear to się chyba nazywa - wysyła się ubranka i z tych ubranek powstaje miś 🥹 nie wiem czy to byłaby pamiątka bardziej dla niego niż dla mnie 😂
-
Cześć, byliśmy dzisiaj na szczepieniu na Rota - w przychodni tylko preparat z 3 dawkami. Stasiu waży 5100 i mierzy 63 cm. Więc pomimo tego, że myślę że jest non stop głodny i nie najada się z cyca to jednak rośnie. U mnie też ciągle ssie piąstki i ślini się jak buldog. W drodze do domu się mu ulało, chyba pierwszy raz od bardzo długiego czasu i zrobił super ekstra rzadką kupę. Usnął na trochę, zdarzyłam zrobić i zjeść obiad a teraz wisi na cycu non stop, chyba się uspokaja.
Dziewczyny współczuję wam high need baby. Co jak co ale Stasia mogę odłożyć na jakiś czas i albo na macie albo w łóżku posiedzi albo w wózku jak chce się wysikać czy tam zjeść to się da. Jedyny problem ze jak uśnie to nie idzie odłożyć. Więc karmie na leżąco w łóżku i jak uśnie to się wyślizguje.
Wpadliśmy na super pomysł i kupiłam plastikowe pojemniczki na allegro z przykrywką 500 ml i zrobiliśmy 3 różne zupy w sobotę i zamroziliśmy. Dzięki temu nawet z dzieckiem na ręku idę do zamrażarki , wyciągam pojemnik i rozmrażam w mikrofali. Zawsze sie znajdzie chwilą żeby zjeść zupę. Mam też narobione pierogi. Krokiety polecam mrozić w samym naleśniku, potem tylko wyciągnąć i dać do jajka i bułki i usmazyc - są jak świeżutkie.👧 - 1991
PCOS
Mutacja MTHFR C677T T/T homo
Mutacja 675 (4G/5G) w PAI-1 4G/5G hetero
🧒 - 1991
Starania od 2020
28.09.2024 - ⏸️
23.10.2024 - bliźniaki 2o1k
05.11.2024 - 💔💔
11.03.2025 - ⏸️
15.11.2025 - 👶💙
Stasiu - 40+0, 53 cm, 3040 g -
Hej. My wczoraj te mieliśmy chrzest. Córka też była grzeczna. Była najbliższą rodzina ale też zebrało się ponad 30 osób. W kościele wpatrywała się w światełka, po Połabiu głowy woda poszła spać. Na sali obudziła się raz na jedzenie. W domku z Panią fotograf też ładnie współpracowała. Dzisiaj radosna od rana więc chyba mocno nie odczuła
chrzest mieliśmy na 11 a wróciliśmy o 18. Cieszę się że mamy to już za sobą
Paulivvv, Anilorak88, edka85, Kropka89 lubią tę wiadomość


https://zapodaj.net/plik-pcD35CTfIB


