👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Foxy96 wrote:Powiem Wam, dziewczyny, może to brzmi banalnie, ale serio nie sądziłam, że można tak mocno kochać. Też tak jak Asia bałam się, czy w ogóle będę w stanie tak po prostu pokochać, bo przez całą ciążę raczej nie towarzyszyło mi to uczucie. Ale kiedy położyli mi ją na klatce piersiowej, taką cieplutką, to po prostu przepadłam.
Jestem raczej osobą, która stroni od okazywania uczuć, ale jak na nią patrzę albo oglądam jej zdjęcia, to łzy same cisną mi się do oczu.
Pamiętam naszą pierwszą noc w szpitalu, tylko my na sali, patrzyłam się na nią jak zaczarowana, na oddziale była totalna cisza.
Chcę wracać do tych wspomnień, jak już będę stara 🥺
Wyobrażacie sobie, że kiedyś nasze dzieci założą wątek ciążowy na tym forum?!
Mam tylko nadzieję, że nasi synowie, nie będą tymi nieogarniającymi mężami
Dla mnie początek był cięższy, nie przepadłam tak od razu
Wydaje mi się, że to wina tego, że nie kangurowalam synka i przez pierwsze dni patrzyłam tylko na Niego za ścian inkubatora i głaskałam go przez te dziury na ręce- ale wszystko przyszło z czasem ❤️
Kasiek7, Asia091, Zumi, Bećka, Domisiek, kalinok, Ilka96, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Fabregasowa wrote:30.05 nie moge zdaje sie, 13.06 ok 🙂
Jakie wieksze plany życiowe moge ja mieć z takim bobsonem😅
Paulinavv, rozumiem ze wasz Antos to taki rarytas ze odłożony do łóżeczka zasypia sam? Tylko raz nie wyszło mężowi i panika?😅
Teraz to go z 5minut pouspokajamy na rękach i potem odkładamy i zasypia sobie powoli. Powiedzmy, że cały proces usypiania na drzemki trwa w przedziale 5 - 20min, więc jak po 15min oczy były full otwarte to chłop był w takim szoku, że nie wiedział co robić z dzieckiem 🤣
Ilka96, flowery lubią tę wiadomość
-
Ja to pierwszy test zrobiłam tak na pałe, niecałe nawet 2 tygodnie po owulacji i wyszedł na nim tak blady zarys cienia, że normalny człowiek to wgl by tego nie zobaczył. To było tak blade, że nawet ja stwierdziłam po chwili że albo to jakaś wada w wybarwieniu testu albo mi się popieprzyło w głowie i mam przywidzenia 🤣
No ale w kolejnych dniach już wyszły bardzo wyraźne kreski, więc nie było wątpliwości… potem zrobiłam betę i progesteron który był szaleńczo niski - przez niego powtórzyłam to badanie 7 razy do wizyty u ginekologa 🤣🤣🤣 on się na wizycie już śmiał ze mnie i mówi „ojj ale już tej bety i progesteronu to niech Pani czasem nie robi, już Pani wystarczy”.
kalinok, Ilka96, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
U mnie tuż po porodzie miłość odpaliła się szybciej u męża. Ja byłam w dużyn szoku, że tak szybko urodziłam, jeszcze zostaliśmy po 2h kangurowania z Jasiem sami bez taty, bo już było po godzinach odwiedzin. Potem na drugi dzień byłam przeziębiona na maxa, potem żółtaczka u Jasia, problemy z przystawianiem, ehh. Czułam się jakby mnie ktoś obuchem rąbnął. Stanęłam na pierwsze nogi jak pojechaliśmy z Jasiem do teściów na wieś i mnie całkiem odciążali, no i zmieniłam otoczenie. Wtedy uruchomiła mi się mega miłość, jak widziałam męża dumnego i szczęśliwego, że ma syna. Zlatywała się rodzina, wszyscy się nim zachwycali i jakoś ja wtedy też przepadłam. Wcześniej byłam w jakimś trybie przetrwania. Teraz to bym Jan Jana zacałowała na śmierć, jest tak słodziutki, że bym go serio schrupała 😅. Jak to pisałam to mi usadził mega kupę, także był przerywnik na umycie dupki i mleczko xD
Bećka, Kasiek7, Asia091, Ilka96, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
No u mnie to z takim napływem miłości to było podobnie ja u Zumi. Mój mąż to oszalał już od momentu jak poszedł z Antośkiem na te wszystkie pomiary i badania. A ja nie mogłam tego do końca ogarnąć że to moje dziecko, kompletnie się nie spodziewałam że on wyjdzie wtedy. Jeszcze do tego szpitala trafiłam w niedzielę i niby tam te położne mówiły że pewnie jutro wywołanie i już poznam bobasa ale ja jakoś wgl tego nie brałam tak realnie pod uwagę. Mi się wydawało, że może wyjdę stąd jeszcze a na poród to wróce za 2/3tyg 😅 już jak byłam na sali porodowej i wywoływali to i tak myślałam że zaraz to zatrzymają i on się jeszcze nie urodzi 😅 nie wiem co miałam w tej głowie, ale nie umiałam tego tak serio zrozumieć, że to on i on już tu jest.
Bećka, kalinok, Asia091, Ilka96, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
To u nas kilka lat nie mogliśmy się zdecydować. Któregoś lutowego wieczoru na spacerze z psem mówimy "teraz albo nigdy". Akuray 24/25.02. miałam owulację. 8 marca (23dc) wysikałam 2 kreski, skoczyłam do smyka po czapeczkę born in 2025, w domu przytuliłam męża i powiedziałam "kochamy cię obydwoje". Popłakał się.
Ale i tak nie tęsknię za ciążą, wolę rodzić niż być w ciąży.
Ja się bardzo bałam córki. Nie wiedziałam, czy dam radę ją pokochać, bo mam bardzo złe relacje z mamą. Chciałam trzeciego syna. Do końca miałam nadzieję, że usg się pomyliło. Teraz nie wyobrażam sobie, że jej nie ma i marzy mi się druga córa.
Iga nie dość, że byłaby emerytura, to jeszcze dwie parki, ideolo🤣🤣🤣 a tak serio z tą emeryturą, to do pracy nie chce mi się wracać, mogę emeryturę zgarnąć. No, ale rachunki mówią co innego i niestety trzeba będzie wrócić. Tylko nie wiem, czy nie będę szukać czegoś innego. Poko co zdecydowaliśmy, że w tym roku młodej do żłobka nie dajemy. Jak się nie uda z ciążą to idę na wychowawczy do końca sierpnia 2027 i we wrześniu żłobek, jak będzie miała lrawie 2 latka.
Bećka, kalinok, Asia091, Klekotka, Ilka96, Zumi, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
To u mnie było trochę inaczej. Pierwszy, co trochę odsuwany transfer w stresującym czasie. Betę miałam zrobić dopiero po 2 tygodniach, czekałam grzecznie, a w pracy codziennie miałam pytanie od poinformowanej koleżanki czy zrobiłam test 😅
Beta 157 i bardzo chciałam zobaczyć w końcu pozytywny test ciążowy (chociaż nie robiłam maniakalnie, tylko przy wspomaganym cyklu) i wyszła cienka kreska... 😮 pink test 🤦🏼♀️
No i myślenie czy beta będzie przyrastać, czy się utrzyma, czy zdrowe.., masa leków.
Ciąża była w większości spokojna, ogólnie nieźle się czułam, aż do krwawienia, co to był za stres, ta noc na porodówce...😰 To leżenie w szpitalu mnie dobijało, brak wpływu na cokolwiek, jeszcze tyle czasu było przede mną...
Na stole podczas cięcia problemy, ale w końcu pojawił się ON, takie piękne maleństwo, te prześliczne oczka, zakochałam się na maksa 🥰.
Dalej też było ciężko, ale to już nie istotne, najważniejsze jest to, że mam takie kochane cudo przy mnie 💓. Pomyśleć, że powstało w moim ciele - nadal to dziwi 😅 W trudnych chwilach staram się sobie przypomnieć jak bardzo o Nim marzyłam 🙏 🥹Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 stycznia, 11:04
kalinok, Asia091, Klekotka, Ilka96, Zumi, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Ja robiłam test 19.03 w 9 dniu po owulacji i to o 11:00, bo miałam pieczenie takie dziwne w żołądku i zgagę, której nigdy wcześniej nie miałam, nawet przy refluksie nie miałam nigdy zgagi. I wyszedł cień cienia kuzyna cienia 🤪 mąż nic nie widział, a ja tak 🤪 na drugi dzień rano zrobiłam drugi test i nadal kreska była blada, ale już widoczna, pojechałam na betę i wyszła 22 albo 26, nie pamiętam. Potem tą betę robiłam jeszcze chyba z 5 razy przed wizytą, ze stresu czy wszystko jest ok 🙈
U mnie miłość przyszła praktycznie od razu, w pierwszej dobie może nie była aż tak silna, ale ja średnio kontakowałam od opioidu w pompie, który leciał kilkanaście godzin, zasypiałam w połowie słowa i okrutnie kręciło mi się w głowie. Tosia miała mocno opuchniętą buzię, mimo że nie rodziła się naturalnie i przeżywałam, że nosek nie wyglądał zbyt pięknie i w ogóle już się jakiejś genetyki chciałam doszukiwać 😂😂😂 opioid plus moja praca to widocznie zbyt duże combo 😂😂 na drugi dzień jak zeszły z Niej wody płodowe to już buźka wyglądała zupełnie inaczej, bo wcześniej to serio jak taki wkurzony gargamel 😂😂 no i od drugiej doby ta miłość rosła i rosła i mam wrażenie, że do dziś z każdym dniem ciągle rośnie i mówię do męża, że nie wiem jak mogę w sobie pomieścić taki ogrom miłości jaki czuję do tego naszego bobaska ❤️ jak to piszę to łzy mi lecą ze wzruszenia 🥹 miewam nadal dni, że nie mogę uwierzyć, że to prawda, że Ona tu jest, że jest nasza, że jestem mamą. Kocham tego kurczaczka jak stąd do kosmosu i powtarzam Jej to codziennie, wielokrotnie. A od ilości moich buziaków to będzie miała zaraz dziury w policzkach 😂 my co prawda mieliśmy to szczęście, że nie musieliśmy się dlugo starać, jedynie poczekać na zielone światło po zamknięciu PFO u mnie, ale jak zaczęliśmy to udało nam się od razu, mimo moich problemów z hormonami. Ale ja tak bardzo pragnęłam dziecka, że właśnie co jakiś czas mam poczucie, że nie wierzę, że się udało i to tak po prostu. Nasz spełniony cud ❤️
kalinok, Anilorak88, Bećka, Asia091, Klekotka, Ilka96, Zumi, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
nick nieaktualnyZumi wrote:Mi pasuje każdy termin na spotkanie bo jeszcze nie mam planów tak dalekich! Jak zaklepiemy termin to nie pozwolę innym planom się wepchać 😁
Co do spotkania to może jak będzie cieplej w Warszawie? Tutaj jest mnóstwo darmowych atrakcji dla dzieciaków w wakacje + darmowe parkometry w weekend + przewijaki w kawiarniach i centrach handlowych więc jest dużo łatwiej niż w innych miastach. Przynajmniej ja mam takie wrażenie odkąd urodziła się moja starsza córka i musieliśmy nie raz ja przewijać w bagażniku czy na ławce w parku, bo przewijak to dobro luksusowe w wielu miejscach, a pokój do karmienia nawet jak jest to zamknięty na klucz i nie wiadomo gdzie jest klucz 😱 Co wy na to? Może parada dzidziusiów? W sumie nigdy nie byłam, a zawsze chciałam iść 😉
flowery lubi tę wiadomość
-
Ale cudownie się czyta te historie. Wzrusz totalny 🥹
U mnie nie było lat starań, udało się dość szybko bo w grudniu skończyłam AH, a w marcu już pozytywny test, czyli w 3 cyklu już miesiączki nie dostałam. Ja dostałam ataku śmiechu jak zobaczyłam dwie kreski
A ogólnie to zrobiłam test bo wstałam rano i pierwsze co pomyślałam to „muszę zrobić test”. Nie miałam jeszcze żadnych objawów, to było dwa dni przed planowaną miesiączką. 😀 Tydzień później rzygałam dalej niż widziałam 🤣
Anilorak88, Bećka, Asia091, kalinok, Ilka96, Klekotka, Zumi, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Psaj, brawo! Mówiłam, że będzie dobrze 😉
Wy tutaj mówicie o kolejnych staraniach ... No ja pasuje. Serio. Ostatnio śniło mi się, że znów jestem w ciąży i obudziłam się przerażona 😁 Autentycznie nie mam już ochoty tego wszystkiego od nowa przechodzić. Natomiast mój M jak najbardziej by jeszcze chciał 🤦 Nie wiem...może kiedyś zmienię zdanie, ale na ten moment mówię nie. A jeszcze wczoraj byłam na wizycie u gina i on sobie tak śmieszkował, że pewnie niedługo będę miała owu, nic nie zauważę i zaliczę wpadkę. No rzeczywiście - bardzo śmieszne.
Asia091, psaj91 lubią tę wiadomość
-
A chyba moim ulubionym wspomnieniem z czasów ciąży jest to jak powiedziałam mojej mamie. Czekałam aż będzie serduszko, wizytę miałam 1 kwietnia, więc po wizycie wysłałam jej zdjęcie USG i napisałam „prima aprilis” po czym ona do mnie zadzwoniła z awanti, że „dobrze wiem jak bardzo chce wnuki i to jest w ogóle nieśmieszny żart i jest na mnie zła”. (Ja byłam z tych co się zarzekała, że nigdy nie będzie mieć dzieci) Po czym ja do niej, że żartem w tym żarcie jest to, że to nie żart. 🤣 Chyba z 10 razy zapytała czy naprawdę sobie nie robię z niej jaj. 😄
Anilorak88, Bećka, Asia091, Ilka96, Klekotka, Zumi, flowery, edka85, psaj91, Fabregasowa, Dahlia, Foxy96 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Ja z kolei wzięłam ze sobą testy ciążowe na wyjazd narciarski, bo już ponownie się staraliśmy po pierwszym poronieniu. Cały tydzień testy wychodziły negatywne i już straciłam nadzieję, ale nagle ostatniego dnia wyjazdu (sobota) wyszła cieniutka kreseczka, no trzeba było patrzyć pod światło żeby coś zobaczyć 😅 poleciałam do męża że jest pozytywny, ale oboje byliśmy lekko sceptyczni czy to jednak nie błąd. To był mój ostatni test więc mąż poleciał szukać apteki żeby sprawdzić czy drugi też taki wyjdzie. Wyobraźcie sobie że znalazł tylko taki automat z prezerwatywami i testami (byliśmy w małym miasteczku we Włoszech) i test kosztował 20 euro 😂 stwierdziliśmy że skoro jutro będziemy w domu to damy radę poczekać. No i w niedzielę wieczorem dojechaliśmy do Polski i zajechaliśmy do całodobowej apteki, kupiłam cztery testy i jeden zrobiłam od razu wieczorem - już był mocniejszy - a kolejny następnego dnia rano i ten już był konkretny 😁
A co do miłości to u mnie przyszła z czasem - jakoś tuż po porodzie to wszystko wydawało mi się tak surrealistyczne że nie docierało do mnie że to moje dziecko i już urodziłam.
Bećka, Ilka96, Klekotka, Zumi, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
A co do miłości to ja myślałam, że kocham i przepadłam od początku, a teraz mam wrażenie, że z każdym dniem kocham go coraz bardziej. ♥️
izzou97, Kasiek7, Ilka96, kalinok, TBK, Zumi, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Kanola, Nadzieja32, Anilorak88, Paulivvv, Bećka, nick nieaktualny, izzou97, Asia091, flowery, Tusia88, Kasiek7, Ilka96, wellwellwell, Klekotka, TBK, Zumi, edka85, a_aandzela, anna.90, psaj91, Domisiek, Fabregasowa, Dahlia, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Lavenda jaka piękna czupryna 🥰🥰🥰
My zielone światło od gina dostaliśmy 14.01.2025. udało się w drugim cyklu chociaż nie wiem czy cykl wcześniej nie zaliczyłam jakiegoś bichema bo miałam wyjatkowo obfity i bolesny okres. U Nas szybko poszło chyba dlatego, ze podeszliśmy do tematu z luźną głową i bez napinki. Bylismy raczej przekonani, ze nic z tego nie będzie i mieliśmy założenie, że próbujemy do końca roku a jak nie to adoptujemy dzieciątko. I do dziś się smiejemy, ze bylismy w takim szoku z pozytywnym testem, ze raczej była panika i przerażenie jak u nastolatków którzy wpadli niż radość i euforia 😋
Co do miłości to męża walnęło jak wziął Wojtka na ręce. Zakochał się i przepadł. A ja początkowo podeszłam do tematu zadaniowo, ze trzeba się nim opiekować, karmić, przewijać i tak jak piszecie niedowierzałam, ze juz jest i ze to ja go urodziłam. Kiełkowała Nam ta miłość.
Bećka, Lavenda, Ilka96, kalinok, Klekotka, Zumi, flowery, Domisiek, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Ja byłam 9 dpo, to było 25 lutego, i bardzo nakręciłam się, że to TEN cykl, chociaż nie miałam za bardzo objawów, a przynajmniej nie inne niż w nieudanych cyklach 😅 wiec tego 9dpo zrobiłam betę dla świętego spokoju, żeby trochę zwolnić głowę i wyszła 4.34 👉🏻👈🏻 więc z mojego spokoju nici 😀 test po południu był już z takim cieniem, a następnego dnia rano już nie było wątpliwości, beta kolejnego dnia 40 🤭 piękny był to czas, naprawdę uwielbiałam bycie w ciąży i mam nadzieję, że będzie mi dane kiedyś tego jeszcze raz doświadczyć 🥹
Ilka96, kalinok, Anilorak88, Zumi, Bećka, flowery, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
I miłość przyszła od razu, chociaż tak jak Foxy nie miałam za bardzo takiego przypływu emocji jeszcze w ciąży. Pamiętam, że jak jeszcze na stole operacyjnym przyłożyli mi go do policzka, to poryczałam się jak bóbr 🥹 i teraz też płaczę jak to wspominam 😅
Ja zawsze się bałam, że urodzę dziecko i moją pierwszą myślą będzie „oesu, jaki brzydki” 😅 ale totalnie tak nie było - trafiło nas od razu, te oczy jak węgielki 🥰 my bardziej nastawialiśmy się jeszcze przed ciążą na dziewczynkę, ale teraz nie wyobrażam sobie nas z córką 😆 i tak jak pisałyście ta miłość z każdym dniem jest coraz większa 😻
Asia091, Ilka96, kalinok, Anilorak88, Klekotka, flowery, Bećka, Zumi, Foxy96 lubią tę wiadomość











