👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
U mojej też by się już kitka związało 😁
flowery, Asia091 lubią tę wiadomość
-
https://zapodaj.net/plik-0CpmpSZdsE
flowery, Ilka96, Lavenda, Anilorak88, TBK, Bećka, Zumi, Asia091, anna.90, Domisiek, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Ten telefon za mocno Ją interesował więc na szybko fotkę zrobiłam 😆
Ilka96 lubi tę wiadomość
-
Psaj cudownie, ze poki co same dobre wiesci. Bedzie tylko lepiej. 🤞🍀
Ja zrobilam prewencyjnie pierwszy tescik 7dpo choc wiedzialam, ze to za wczesnie, ale jechalam na weekend SPA na 30 przyjaciolki i musialam sie upewnic czy jeszcze moge cos spozywac %. We wtorek po powrocie zaczelam plamic, maz uznal, ze szkoda i ze mimo wszystko sie ludzil, ze tym razem pojdzie nam szybko (to byl pierwszy cykl staran). W srode dla sportu uznalam, ze sikne jeszcze, bo cos mam przeczucie, ze to nie okres no i to nie byl okres. 😁
U mnie tym razem milosc przyszla od razu w przeciwienstwie do pierwszego porodu.
Edka, ja ci sie nie dziwie, ze ty juz masz dosc. 😅 i tak nie wiem jak dajesz rade z twoja gromada, mi przy dwojce brakuje rak, a co dopiero 5. Chapeau bas. 👏
Anilorak88, Klekotka, izzou97, flowery, Bećka, Zumi, Ilka96, kalinok, edka85, psaj91, Domisiek, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Polubiłam każdy Was wpis bo opisuje co czułam jak przeżywałam tą ciążę, niby przeżycia miałyśmy te same ale na różnych etapach. ☺️
Ale najbardziej podoba mi się to określenie po pozytywnym teście i tych krechach "chyba jestem w ciąży " 😂😂 ja przeczuwałam ciążę bo spóźniał się @ a że mąż wpadł dosłownie na dwa dni to trzeba było się przywitać po 3 tyg i pożegnać na kolejne 3 tyg. ja byłam meeeeegaaa nerwowa opierdalałam wszystkich wokół tylko szefowi się nie dostało 😂 test zrobiony 15.03 blaaaadaaa kreska i ja z takim tekstem do męża (po jakieś wymianie zdań z mojej strony ostrej) "MUSISZ DOROSNĄĆ BO JESTEM W CIĄŻY , ZADOWOLONY JESTEŚ?! I jeb drzwiami od auta. 🤣🤣🤣🤣 ale miał minę, nie mógł uwierzyć, spytał tylko " ale kiedy jak mnie w domu nie było ?" to wiadomo że kobieta w ciąży nerwowa to długo na moją pyskówkę nie musiał czekać. Ojj ciężko miał.. zresztą wszyscy wokół mieli mega ciężko ze mną, każdy schodził mi z drogi. A najlepiej jak jakaś kobietę opieprzyłam że krzywo stanęła autem i inni nie mogą przejechać że nie myśli.🤣🤣
Co do uczuć to podobnie miałam co któraś z Was że związku ze słabą relacją z mamą byłam pewna że nie pokocham, potem że będę kochać najmocniej i znowu na odwrót i tak wkoło macieju. Ale po tej nocy co mi się zakrztusił mlekiem Ignaś, wszystkie obawy co do miłości minęły i fakt z dnia na dzień kocha się mocniej ale i martwię się(walczę z tym) od mojego całowania Ignaś powinien mieć dziury w głowie na brzuszku, stópkach. 🤪 Oczywiście JUŻ sobie ubzdurałam że Ignaś nie będzie miał dziewczyny bo nikt go nie pokocha tak jak Mamusia ( śmiało można mnie linczować ) -będę teściową z piekła rodem ha ha 🧙🏻♀️😂
Co za piękna kitka 😍
Mój Ignaś jeszcze łysawy, podobno ja miałam kręcone włosy oby Ignaś też miał 🤞
Lavenda, Anilorak88, Klekotka, izzou97, flowery, Bećka, Zumi, kalinok, Ilka96, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Macie piękne historie 😍. Ja to zaraz będę przeżywać to co się wydarzyło rok temu, takie szczęście!
Po paru latach starań, po trzech punkcjach do in vitro, po 7 transferach zawsze wiedziałam, że będę w ciąży prędzej czy później. W styczniu po trzeciej punkcji, czekając na badania zarodków totalnie odpuściłam. Luty był miesiącem siedzenia na kanapie, jedzenia chipsów i picia coli…
Pamiętam ten dzien, jak za parę dni miałam mieć histeroskopie a okresu brak. Zrobiła test, mój stary akurat pojechał grać w Ping Ponga, dzwonię do niego aby szybko przyjeżdżał, bo musimy jechać na betę, był w totalnym szoku. Wieczorem jak zobaczyłam wyniki wysokiego progesteronu wiedziałam, że w tym momencie beta będzie dodatnia…. Na drugi dzień rzygalam jak kot… w między czasie zadzwoniłam do mamy i jej zaczęłam płakać, że przecież miałam mieć operację a nie być w ciąży… po dwóch dniach kontrolna beta, która tylko utwierdziła nas w przekonaniu, że jestem w ciąży….
Od razu telefon do kliniki (była to sobota), że z operacji nici i lekarz kazał mi przyjechać w pn. Sam był w szoku…
Całą ciążę bardzo się denerwowałam i wymyślałam sobie problemy 🫣🫣🤣🤣.
Mój mąż oczywiście przepadł, to córunia tatusia i gdyby tylko mógł to by ją chyba nawet karmił..
TBK, flowery, Bećka, Zumi, izzou97, Ilka96, kalinok, Foxy96 lubią tę wiadomość
09.2021 Angelius - GM
12.2021 laparoskopia - endometrioza II stopnia
2022 - 3 X IUI - ❌️
1. IVF
04.2023 - punkcja - mamy ❄️❄️❄️❄️❄️
1 transfer - beta 0
2 transfer - coś drgnęło - brak rozwoju...
3 transfer - beta 0
4 transfer - beta 0
5 transfer - 8 tydz. - puste jajo płodowe.
2. IVF
09.2024 - mamy ❄️❄️
6 transfer - beta 0
7 transfer - beta 0
3. IVF - badanie PGT
01.2025 - punkcja - ❄️❄️❄️ zdrowe na zimowisku🥹
Natural 🫣- Cudzie trwaj ❤️❤️❤️
🩷🩷🩷 zdrowa dziewczynka 🩷🩷🩷
Termin: 3 listopad 2025 ❤️❤️ jest

-
Jedynie dodam, że zanim wiedziałam o pozytywnym teście to bardzo się darłam na mojego starego, że chodzi na saunę i jajca przegrzewa… i to szkodzi…. Miałam taki wkurw….
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 stycznia, 15:24
Asia091, Zumi lubią tę wiadomość
09.2021 Angelius - GM
12.2021 laparoskopia - endometrioza II stopnia
2022 - 3 X IUI - ❌️
1. IVF
04.2023 - punkcja - mamy ❄️❄️❄️❄️❄️
1 transfer - beta 0
2 transfer - coś drgnęło - brak rozwoju...
3 transfer - beta 0
4 transfer - beta 0
5 transfer - 8 tydz. - puste jajo płodowe.
2. IVF
09.2024 - mamy ❄️❄️
6 transfer - beta 0
7 transfer - beta 0
3. IVF - badanie PGT
01.2025 - punkcja - ❄️❄️❄️ zdrowe na zimowisku🥹
Natural 🫣- Cudzie trwaj ❤️❤️❤️
🩷🩷🩷 zdrowa dziewczynka 🩷🩷🩷
Termin: 3 listopad 2025 ❤️❤️ jest

-
My sie staralismy nie tak dlugo bo jakies 5 miesiecy ale dla mnie to bylo jak wiecznosc.. Tym bardziej ze przez prace bylam wykonczona i chcialam isc na L4 jak najszybciej. Oczywiscie w tym czasie mielismy utrudnione starania bo mieszkalismy osobno 😆 Kupilismy mieszkanie w stanie deweloperskim i musielismy czekac na odbior, a zeby zaoszczedzic zrezygnowalismy z wynajmowanego. Ja wrocilam do rodzinnego domu i pracowałam zdalnie, a maz przez swoja prace zostal w Krakowie i mieszkal u kuzyna. Wyobrazcie sobie ta logistyke w dni plodne 😂, masakra.
Ja cien cienia zobaczylam 25.02 pracowalam wtedy zdalnie w domu, swiecilo slonce i byla taka bloga cisza, cos mnie tchnelo i zrobilam test o 11 z nieporannego moczu😂. Jak zobaczylam bledziocha wpadlam w taka panike, chodzilam w kolko w domu zaryczana i nie dowierzalam ze to w koncu moglo sie udac. Wrzucilam fotke testu na lutowy watek i zapytalam czy tu widac kreche i czy moze to nie falszywiec. Kojarze ze wtedy na watku ukazalo sie mega duzo pozytywnych testow 😄. Mezowi dalam pudeleczko z testami i body z napisem” I cant wait to meet you daddy 🥰”. Byl w ogromnym szoku i po jakis 5 minutach sie strasznie wzruszyl.
Co do milosci to dla mnie porod i te pierwsze godziny byly strasznie odrealnione. Po cieciu przylozyli mi babla do polika i nie dowierzalam ze to moje dzieciatko. Dopiero w pierwsza noc jak lezala w mydelniczce i tak dlugo patrzyla tymi duzymi oczkami to dopiero dotarlo do mnie ze to moja mala dzidziulka i sie zakochalam 🥰.
flowery, Zumi, Ilka96, Bećka, kalinok, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Tak Klekotka pamiętam, że 24 i 25 lutego to był wysyp pozytywnych testów na wątku 🤣 chyba jeszcze nigdy ich tyle nie widziałam co wtedy rok temu końcem lutego, a forum śledziłam jeszcze długo przed staraniami 🤭
Lavenda, Klekotka lubią tę wiadomość
-
Piękne są te nasze historie i wspomnienia 😍 sama jak czytałam wasze to miałam łzy w oczach, ale też i dużo cierpienia i nerwów ale z pięknym finałem, ja w ogóle to coś czuję że na tym naszym spotkaniu to będziemy klekotać jak wariatki.. 🤣 będzie taki gwar i jazgot 🤣🤣
Edka twój mąż niezłomny 💪Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 stycznia, 18:44
Bećka lubi tę wiadomość
-
izzou97 wrote:Tak Klekotka pamiętam, że 24 i 25 lutego to był wysyp pozytywnych testów na wątku 🤣 chyba jeszcze nigdy ich tyle nie widziałam co wtedy rok temu końcem lutego, a forum śledziłam jeszcze długo przed staraniami 🤭
Yep, potwierdzam 😂👍 u mnie 24ego pozytyw
Szaleństwo po Walentynkach 👌Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 stycznia, 17:33
izzou97 lubi tę wiadomość
-
Fajnie, że piszecie te wspomnienia 🥹. Muszę spisać swoje wspomnienia żeby nie zapomnieć wszystkiego. Żałuję, że w ciąży nie pisałam jakiegoś pamiętnika ze zdjęciami. Miałam spisać historie porodu, ale początki były tak ciężkie...może jeszcze to zrobię. Na razie muszę się rozpakować w mieszkaniu.
Ja zobaczyłam dwie kreski 2 marca. Nie staraliśmy się w lutym za bardzo, może 3 razy było przytulanko, ale widocznie wystarczyło 😅. To był cykl po drugim poronieniu, więc nie wiedziałam nawet kiedy miałam owulację, nie wiedziałam kiedy dostanę miesiączkę (do teraz jej nie mam xD) i miałam zmieniać już pracę bo był u mnie sajgon stulecia a tu taka niespodzianka. W sobotę 1 marca jak wróciliśmy wieczorem do domu po urodzinach taty, na których piłam szampana, poczułam dziwne łaskotanie w dole brzucha, takie mrowienie i od razu pomyślałam, że coś jest nie tak, że tak się nie czuję tuż przed okresem. Miałam jeszcze testy z poprzednich miesięcy starań i rano zrobiłam jeden (pink) i był cień cienia. Nie wiem dlaczego poczułam, że tym razem się uda, od początku miałam myśl, że będzie dobrze. To była niedziela rano, szłam do pracy na dyżur i byłam taka podjarana w tej aptece, byłam przemiła dla pacjentów xD. A wtedy miałam śmieszny dyżur bo same tabletki "dzień po" wypisywałam i wydawałam testy ciążowe!! Coś było na rzeczy w tym lutym, że tak się ludzie "przytulali". Potem z uporem maniaka robiłam co parę dni testy, mam je nawet w pudełku na pamiątkę. Czaiłam się w rossmannie przy stoisku z suplami i ładowałam testy do koszyka xD. Właśnie moimi ulubionymi były facelle i pink. Robiłam test co 2 dni tak jak betę się robi. I te testy z każdym dniem były coraz ciemniejsze. Poszłam na zwolnienie od piątku bo wybuchła u mnie wojna w pracy, ewakuowałam się. Prawie pełne 9 miesięcy wolnego, coś wspaniałego. Tęsknie za tym leżeniem i odpoczywaniem i głaskaniem się po brzuchu. Szybko zleciała ta ciąża, na początku się dłużyło do tych pierwszych prenatalnych a po 3 prenatalnych to już poszło jak burza. Nam się udało po weselu kuzynki męża, wyluzowaliśmy się i to był nasz czas. Ciążę wspominam jako wspaniały okres mojego życia. Na końcówce miałam więcej stresów bo kupowaliśmy mieszkanie i w pracy nie potrafili mi wypłacić zasiłku, ale wszystko dobrze się skończyło. Te ostatnie 12 miesięcy to był największy rollecoaster w moim życiu, muszę odpocząć 😅
flowery, Anilorak88, wellwellwell, Ilka96, Asia091, Bećka, kalinok, Foxy96 lubią tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
W sumie ja też tak miałam że z początku podeszłam zadaniowo,wręcz bałam się małej itd że nie dam rady. Ten problem z przystawieniem etc z biegiem czasu bardziej wyluzowałam . Juz nie pamiętam jak było bez niej. Dla mnie ciąża to było najpiękniejsze 9 MSC w moim życiu
flowery, izzou97, Ilka96, Asia091, Bećka, Anilorak88, kalinok, Zumi, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Większość z was robila w lutym testy, a ja wtedy zaczynalam ostatnia miesiaczke. 😆 pierwszy pozytyw u mnie byl 19.03.
No ale nie bez powodu mamy rozstrzal od pazdziernika do grudnia.
W ogole to nie wiem czy zauwazylyscie, ale o godzinie 17:00 jeszcze jest jako tako widno, to mi daje nadzieje, ze jeszcze tylko chwileczka i nadejda lepsze chwile, bedzie cieplej i dzien dluzszy.
I dzis Ada przespala AZ 40 minut drzemki w swoim lozeczku, wiec tez nabralam nadziei, ze kiedys sie w koncu nauczy tam spac.😅
Ilka96, Bećka, Nadzieja32, psaj91, kalinok, Zumi, izzou97, Fabregasowa, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Zumi co do karmienia pozycji leżącej to próbowałam ale Ignasiowi ucieka mleczko bokiem a przykładam go jak trzeba.. tak myślę.. 🤨
U mnie jest na zewnątrz teraz - 14°, na piecu 60 a w domu 26 ! Ja oszaleję jest taki ukrop. 🤯 A jeszcze pół dnia w kuchni spędziłam, zrobiłam zapiekanki z serem i pieczarkami na kolację, upiekłam murzynka, wstawiłam żeberka w zalewę na jutrzejszy obiad. A co do zupy to nie robiłam, niby mam wywar ale nie mam siły ogarnąć kosę jutro o tym pomyślę.
Ignaś śpi od 19:36 oby do 02:30 🤞🤞 ja idę się myć i spać.. mąż dziś jakieś podchody do mnie robi...co On zdurniał. 😂 -
wellwellwell wrote:Większość z was robila w lutym testy, a ja wtedy zaczynalam ostatnia miesiaczke. 😆 pierwszy pozytyw u mnie byl 19.03.
No ale nie bez powodu mamy rozstrzal od pazdziernika do grudnia.
W ogole to nie wiem czy zauwazylyscie, ale o godzinie 17:00 jeszcze jest jako tako widno, to mi daje nadzieje, ze jeszcze tylko chwileczka i nadejda lepsze chwile, bedzie cieplej i dzien dluzszy.
I dzis Ada przespala AZ 40 minut drzemki w swoim lozeczku, wiec tez nabralam nadziei, ze kiedys sie w koncu nauczy tam spac.😅
Dokładnie dzisiaj pomyślałam to samo! Patrzyłam przez okno o 16:30 i myślę, o kurde jak jasno 👍😂 -
Asia091 wrote:od mojego całowania Ignaś powinien mieć dziury w głowie na brzuszku, stópkach.
Ja bardzo długo się broniłam przed całowaniem Leosia, bo sobie ubzdurałam, że go zarażę, nie wiem niby czym, ale tak mi się coś w głowie uroiło. Mąż mi ciągle podstawiał Leosia i namawiał, żeby go pocałować w główkę no i jak raz zaczęłam tak przestać nie mogę
Czuję się jak jakiś narkoman, a mąż jak mi podstawiał Leosia do całowania to zupełnie jak jakiś dealer „masz, wciągnij sobie, tylko raz” 😂😂😂
Ilka96, Zumi, Asia091, Paulivvv, izzou97, Fabregasowa, kalinok lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Tak to calowanie główki jest uzależniające. Cudowne! Czuc na wargach ten delikatniusi meszek na główce zwłaszcza po kąpieli jest taki mieciutki .
Co do wspomnień to ja test zrobilam 11 marca. Rano tego dnia odwiozłam Córkę do szkoły i pojechałam do apteki po testy. Starałam sie zapamiętać każdą chwilę z córką, bo czułam że to ostatnie chwile kiedy tylko ona jest w moim świecie. Że już dziś pojawi sie nowa osóbka w moim sercu. Ja po zrobieniu testu aż sie trzęsłam z radosci i szczęścia. Tyle czasu marzyłam o tej ciąży i ją sobie wyobrażałam i to się w końcu spełniło. Choć w ciążę zaszlam od razu to różne okoliczności nie zapowiadały że prędko będę w tej ciąży. Cudowne niezapomniane uczucie totalna ekscytacja po zrobieniu testu. Czułam się niczym księżniczka tak wyjątkowo i szczęśliwie. Świat sie dla mnie zatrzymał, jakbym była kimś najbardziej wyjątkowym na tym świecie🙂
A zakochana byłam w córeczce od poczatku. Od razu zalała mnie miłość nieprawdopodobna. Codziennie zachwycam sie nią jaka jest śliczna, doskonała (moja starsza też jest przepiękna - nie wiem po kim one to maja bo ja jakoś super urodziwa nie jestem 🙂). Oh jakbym chciała przeżyć to jeszcze raz. Jeden z najpiękniejszych momentów w moim życiu. Ciąża to prawdziwe stan błogosławiony. Takie cudowności przynosimy na ten świat.😍 współczuję wszystkim kobietom, które nie mogą tego piękna doświadczyć. I może brzmi to cukierkowo to tak właśnie to było.
Zumi, Asia091, Anilorak88, Klekotka, kalinok, Foxy96 lubią tę wiadomość













