👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Która z was ma i poleca? To te z bonprix.
https://zapodaj.net/plik-x6UnvCEcgm
-
Znam, tylko ja wrabiam w usypianie męża, raz wyjdzie raz nie. Ale spróbuj nagrzać miejsce spania w łóżeczku termoforem, bobas poczuje ciepło to nie powinien wyczuć zmiany podłoża i braku ciepła. Trzymam kciuki za udany finał. Ja właśnie wyprałam nosidełko z lennylamb jutro będą testy.Mel 456 wrote:Dziewczyny, mnie się chce płakać na myśl o kolejnej nocy. Szlag mnie trafia przy usypianiu na noc, bo już mi ręce, kolana i kręgosłup wysiadają przy noszeniu i kołysaniu do snu, a on zaśnie na rękach i natychmiast po odłożeniu znów płacz. Zasypianie po północy to u nas standard. Dzisiaj spaliśmy do trzeciej, po czym było 1,5 h jedzenia, uśmiechów, kupki, bekania, ulewania. On poszedł spać, ja nie zdążyłam zasnąć, bo obudził się pół godziny później i do rana już 40 minut snu - 40 minut aktywności.
U nas łożeczko parzy, chyba że już głęboko śpi. Umówiłam się z doradczynią chustonoszenia, bo ja jestem w dzień non-stop z synkiem na rękach. -
Dziewczyny a jak tak mówicie o tym noszeniu, a jak odkladacie to bobas płacze to czy on automatycznie przestaje na rękach czy musicie szumieć robić przysiady chusiac bujać ? Bo ja też wysiadam już , tyle że nasza na wieczór spoko w łóżeczku a przez dzień to ja normalnie fitness mam ,muszę się nieźle nagimnastykowac żeby przestała płakać
-
Asia, dzięki za pomysł z tym termoforem, jutro spróbuję! Mój mąż często go usypia na noc, zwykle po tym jak ja się przy tym popłaczę z bezsilności. Tylko mi jest go aż głupio w to angażować na noc, bo on naprawdę dużo pracuje i sam mocno nie dosypia 😞
Kasiek, mój przestaje płakać od razu jak wezmę na ręce, ale żeby zasnął, to musi być kołysanie. Albo mogę go przytulić i położyć na sobie, to będzie spał na mnie 😀 w dzień raz mu na to pozwalam, to mam 2 godziny na czytanie książek 🙃 -
Mel 456 wrote:Dziewczyny, mnie się chce płakać na myśl o kolejnej nocy. Szlag mnie trafia przy usypianiu na noc, bo już mi ręce, kolana i kręgosłup wysiadają przy noszeniu i kołysaniu do snu, a on zaśnie na rękach i natychmiast po odłożeniu znów płacz. Zasypianie po północy to u nas standard. Dzisiaj spaliśmy do trzeciej, po czym było 1,5 h jedzenia, uśmiechów, kupki, bekania, ulewania. On poszedł spać, ja nie zdążyłam zasnąć, bo obudził się pół godziny później i do rana już 40 minut snu - 40 minut aktywności.
U nas łożeczko parzy, chyba że już głęboko śpi. Umówiłam się z doradczynią chustonoszenia, bo ja jestem w dzień non-stop z synkiem na rękach.
A w jaki sposob probujesz odkladac?
Ja juz sobie wyrobilam taktyke po miesiacach odkladania i u mnie dziala tak:
1. Czekam z mloda na rekach dluzsza chwile az glebiej zasnie -> test raczki czy opada bezwladnie;
2. Jak juz jest odpowiedni moment to do wkladania do lozeczka obracam dziecko na boczek, zeby nie czulo sie niebezpiecznie, ze spada w dol;
3. Znizam sie tuuuuurbo powoli i „wchodze” do lozeczka całymi ramionami razem z dzieckiem;
4. Probuje polozyc najpierw nozki na materacu, na koncu glowe;
5. Bardzo powoli wyjmuje rece spod dziecka;
6. Jak juz sie uwolnie to przewracam delikatnie na plecki, klade reke na jej brzuszku i jeszcze chwile odczekuje.
Zazwyczaj dziala i mam chwile dla siebie wieczorem. Jeszcze ostatnio wlozylam sobie w biustonosz tetre i pozniej naciagnelam na materac w lozeczku (tak zeby nie latala lozno) i zeby mloda czula moj zapach.
izzou97, Mel 456, Asia091, Bećka, kalinok, Zumi, Fabregasowa lubią tę wiadomość
-
Asia091 wrote:Która z was ma i poleca? To te z bonprix.
https://zapodaj.net/plik-x6UnvCEcgm
Ja mam i polecam
Asia091 lubi tę wiadomość
-
Tusia no my srednio ze soba przepadamy z teściową, więc takie teksty to już w ogóle na mnie działają jak płachta na byka 🤭
Kasiek wiem jak to jest 🫂 też tak to odbieram, pewnie przez te problemy z KP
Wellwellwell spróbuję twoim sposobem 😆
-
Co za organizacja 💪 stosuje 1,4 i 6.wellwellwell wrote:A w jaki sposob probujesz odkladac?
Ja juz sobie wyrobilam taktyke po miesiacach odkladania i u mnie dziala tak:
1. Czekam z mloda na rekach dluzsza chwile az glebiej zasnie -> test raczki czy opada bezwladnie;
2. Jak juz jest odpowiedni moment to do wkladania do lozeczka obracam dziecko na boczek, zeby nie czulo sie niebezpiecznie, ze spada w dol;
3. Znizam sie tuuuuurbo powoli i „wchodze” do lozeczka całymi ramionami razem z dzieckiem;
4. Probuje polozyc najpierw nozki na materacu, na koncu glowe;
5. Bardzo powoli wyjmuje rece spod dziecka;
6. Jak juz sie uwolnie to przewracam delikatnie na plecki, klade reke na jej brzuszku i jeszcze chwile odczekuje.
Zazwyczaj dziala i mam chwile dla siebie wieczorem. Jeszcze ostatnio wlozylam sobie w biustonosz tetre i pozniej naciagnelam na materac w lozeczku (tak zeby nie latala lozno) i zeby mloda czula moj zapach. -
Kasiek trochę muszę zrobić ukłonów pokicać góra-dół itp wygibasy. Też mam fitnes a wcale nie chudnę 🙃
Co do zasypiania to u mnie najlepiej działa moje łóżko ja obok i Ignaś wsadza buzie we mnie i pyk 2 minuty śpi ale potem problem z odłożeniem. -
Jejku dziewczyny to Ja z Melusią nie mam tak źle. Dziś zasnęła po 10 minutach bujania na łóżku na noc. Tyle że śpi z Nami całą noc..a raczej ze mną. Bo zawsze jest tylko obok mnie. Około 1 wszej na pewno Ja nakarmię i potem to już jak będzie chciała. Melusia jak zaśnie to ma twardy nocny sen. To też duży plus:)
Asia091, Opheliac, izzou97, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
U mnie trzecie dziecko śpi z nami w nocy i w dzień na mnie. Łóżeczko, dostawka parzą w dupkę. Dzieci tak mają i tyle. Może inne kobiety potrafią to inaczej zrobić, ja nie i w sumie już się z tym pogodziłam. Dziś nawet sama z siebie sie smielam, ze musze zalosnie wyglądać obierajac ziemniaki z dzieckiem na rekach. I też mam ochotę czasem płakać, zwłaszcza, że nie mam kontaktu z dorosłymi ludźmi ani nie wychodzę z domu, bo zima nagle po 20 latach wróciła do Polski.
Byle do wiosny.
Najgorzej jest rano, jak trzeba dzieci do szkoły ogarnąć, a młoda jest rączkowa. Nie raz płaczącą ją wsadzam do fotelika i jedziemy w płaczu aż serce człowieka boli.
Ja to czasem bym chyba wolała taki głupi tekst usłyszeć niż żeby nikt się nie interesował... tak źle i tak niedobrze.
Moja kluska podwoiła masę urodzeniową, jest co nosić. Zwłaszcza jak idę do fizjo, to parkuję ulicę dalej i niosę ją w foteliku. Kręgosłup wysiada.
Ale jak widzicie to wszystko mija i człowiek robi sobie kolejne dzieci 😅 ja nie umiem tego logicznie wytłumaczyć.
Anilorak88, izzou97, Zumi, kalinok lubią tę wiadomość
-
Ja nie wiem wy ale ja to często mam ze starym.
https://www.instagram.com/reel/DUUFQ8ZAtZ_/?igsh=OW50Y3diazI2dTJq -
Wellwellwell, będę próbować działać zgodnie z Twoim systemem. Dzisiaj mój syn pierwszy raz od nie pamiętam kiedy nagle zasnął w łóżeczku 😮 a włożony został tylko na moment, żeby go zapiąć w śpiworku.
Mi jest ogólnie przecudownie jak dzidziuś na mnie śpi przytulony, tylko zrobił się ciężki. A przez to, że mam prawie cały dzień zajęte ręce, to od porodu ugotowałam obiad JEDEN RAZ.
TBK, podziwiam za ogarnianie jeszcze starszaków...
Ja sobie nie potrafię wyobrazić mieć więcej niż jedno dziecko...
wellwellwell, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Nam się narazie z Antośkiem dobrze trafiło bo on kocha spać rozłożony, dlatego łatwo mi go ululać w łóżeczku/dostawce itd bo denerwuje się jak jest na rękach, gdy jest taki przyciśnięty do mnie. On uwielbia, jak go położymy i odrazu rozwala ręce i nogi na boki.
Zazwyczaj jak wstaje ok 05:00 rano na jedzenie to po tym jedzeniu go bierzemy do siebie do łóżka, no to my śpimy na samych krawędziach a on jest rozwalony na środku jak rozgwiazda 😅
Kropka89, Asia091, Domisiek, Klekotka lubią tę wiadomość
-
Mel 456 wrote:Asia, dzięki za pomysł z tym termoforem, jutro spróbuję! Mój mąż często go usypia na noc, zwykle po tym jak ja się przy tym popłaczę z bezsilności. Tylko mi jest go aż głupio w to angażować na noc, bo on naprawdę dużo pracuje i sam mocno nie dosypia 😞
Kasiek, mój przestaje płakać od razu jak wezmę na ręce, ale żeby zasnął, to musi być kołysanie. Albo mogę go przytulić i położyć na sobie, to będzie spał na mnie 😀 w dzień raz mu na to pozwalam, to mam 2 godziny na czytanie książek 🙃
Jak mi się nie udaje uśpić na rękach/ przy piersi to wkładam do bujaka BabyBjorn i bujam ze smoczkiem w paszczy. Dziś właśnie był ten gorszy dzień. Forum nadrobione a bujałam tylko nogą i przełożyłam do dostawki. Za to kocham ten bujaczek. -
U nas skok był 2 tygodnie temu, trzeba było Jasia nosić całymi dniami inaczej płakał od razu po odłożeniu np do wózka. W dzień prawie nie spał, ale noce były dobre. W sumie już od dawna śpi pięknie w nocy, chyba jakoś po skończonym miesiącu. Odkąd tak się nie zapowietrza to nie ma problemów z brzuszkiem. Pięknie beka. Już prawie wcale nie ulewa, no bajka...Odkąd jesteśmy w naszym mieszkaniu to jest duuuużo spokojniejszy, mamy prawie 2x większe mieszkanie i jest w okolicy czystsze powietrze. Ładnie robi mi drzemki w ciągu dnia i jestem w stanie go położyć na nocny sen przed 22, wcześniej przed północą albo przed pierwszą dopiero się dało...Bardzo dużo gada ostatnio, śmieje się, wyrywa mi włosy, chwyta grzechotkę. Dzisiaj był w bujaczku z grzechotką a ja układałam rzeczy z przeprowadzki i zaczął marudzić żebym go wzięła na cyca. Tak się wkurzył na mnie, że nie wzięłam go od razu i rzucił tą grzechotką przez cały pokój xDDDDD nie sądziłam że tak potrafią prawie 3 miesięczne bobasy. Z brzuszkowaniem u nas średnio, trochę zbyt się napina, ale próbujemy. Jutro przyjedzie nam mata na podłogę więc będzie mu wygodniej. Po tym skoki rozwojowym zrobił się tak kontaktowy, że szok. Reaguje uśmiechem i radością jak mąż wraca z pracy i do niego gada. Tak samo jak odwiedza nas mój tato to też śmieje się jak szalony. Jak mu daję milion buziaków to tak się cieszy, że mam ochotę go schrupać, tego mojego wesołka 🥹. Kocham w nim wszystko, nawet jego śmierdzące kupki. W ogóle mam wrażenie, że on rozumie, że mówię o nim, bo nieraz tak uśmiecha się jednym kącikiem ust i patrzy na mnie bo wie, że o nim mówię np do dziadka. Może on rozumie więcej niż nam dorosłym się zdaje? Jak widzi cyca, albo jak tylko go układam do karmienia i nie zdążę jeszcze bluzki podnieść, to takie wydaje okrzyki i odgłosy radości, gada sobie coś, stęka, brzęczy, no cudak z niego nie z tej ziemi. Wszyscy się na nas gapią i na mojego cycka bo taki koncert robi, że każdy się ekscytuje. Ulubioną zabawką Jasia jest gryzako-grzechotka https://allegro.pl/oferta/gryzak-grzechotka-zajaczek-profilowany-zabkowanie-17955124052 i lampy sufitowe, śmieje się do nich i gada 😅. Cieszę się, że w końcu jest u nas jakiś progress z tym refluksem. To jest zupełnie inne życie bez tego ulewania. Czasem coś poleci, ale to nic w porównaniu z tym co było.
https://zapodaj.net/plik-soCoUN53zp
https://zapodaj.net/plik-AXvzGRc51L
Kasiek7, Foxy96, izzou97, Paulivvv, kalinok, Bećka, flowery, Klekotka, psaj91 lubią tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
U nas dzisiejsza noc super, zjadla o 23, zasnęła o 24 i wstała o 5:40, nakramilam, odbiłam, potrzymałam i o 6:40 zasnęła i pospałysmy do 9. Natomiast dzień trudny, brzuszek cały czas dokucza i to bardzo, nie miałam kiedy się po tyłku podrapać. Dostaliśmy zdjęcia z sesji do wyboru, które chcemy do obróbki to nawet jeszcze nie było kiedy do zajrzeć.
Mamy dziś cyrki z przystawieniem do cyca, pierwszy raz. Do tego od 3 dni, Tosia wołała o jedzenie co 2h. Dziś już się bardzo martwiłam, bo żeby zaczęła ssać to muszę być na stojąco, tańczyć i śpiewać kundel bury 🥴 ale....wieczorem wszystko stało się jasne, dostałam okres, a podobno przy okresie zmniejsza się ilość mleka i zmienia jego smak i dzieci mogą się buntować na cyca. Podobno to może trwać 2-3 dni. Musiałybyście widzieć jakie tańce odstawiam, żeby się przystawiła. Dobiło mnie to, karmię piersią, dziecko ma 10 tygodni, a ja już drugi raz mam okres 😭 równo po 31 dniach. Ja brałam wiele lat tabletki anty, bo właśnie potrafiłam nie mieć okresu 3 miesiące lub mieć przez miesiąc, a kur... teraz jak dobrze by było, żeby go jeszcze nie było wcale to wrócił i to regularnie 🥴🥴 z drugiej strony jak już jest to w sumie trochę się cieszę, że regularny, bo to znaczy, że może moje hormony się ogarnęły, ale no, mógł jeszcze trochę poczekać.
Byliśmy dziś na usg brzuszka i Tosinka ma poszerzoną jedną miedniczkę nerkową, ale niewiele, za 3 miesiące do kontroli. Podobno to może być od tego, że w trakcie badania miała bardzo mocno wypełniony pęcherz. Na III badaniach prenatalnych wyszło nam to samo, na każdym kolejnym usg już było dobrze. Ma też torbiel na jajniku, ale podobno to może się zdarzać przy karmieniu piersią, od moich hormonów.
Jutro o 9 mamy szczepienie Nimenrixem, mam nadzieję, że nie będzie po nim takiego zjazdu jak po Bexsero.
Kasia, Tosia uspokaja się jak się weźmie na rączki i buja lub tańczy, ale najlepiej uspokaja u nas smoczek - natychmiast jak się go da.
Tosia właśnie zasnęła u mnie, spróbuję ją odłożyć, ja dziś już jestem kaput 🥴
Kasiek7 lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Ach, zapomniałam dodać, że jeszcze godzinę po kąpieli, kiedy myślałam, że już mogę się iść umyć, to zrobiła taką kupę, że wyszła plecami i nogą i trzeba było od nowa kąpać i zapierać żółte ślady na ubrankach, oczywiście akurat dziś ubrałam białego pajacyka 🤡🤡 jak coś to mydełko galasowe z rossmanna super sobie radzi z kupą nawet na białym 😁
Zumi, Asia091, Bećka lubią tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Ja piorę w bobini (żel i płyn do płukania) wszystkie nasze rzeczy i rzeczy Jasia. Używałam też białego jelenia tego hipoalergicznego z czerwonym obrazkiem i był tak samo dobry. Nie mamy już problemu ze skórą. Jedynie czoło ma suche przez ŁZS, ale przemywam wodą termalną z Uriage albo solą fizjologiczną i jest całkiem całkiem. Teraz na nowym mieszkaniu mamy chłodniej i go nie przegrzewam więc ta skórka też się poprawiła. Czasem go swędzi to czoło i się po nim drapie. Ostatnio w ogóle jakoś suche strasznie jest to powietrze i smog na dworze. My na spacery nie chodzimy od dawna przez pogodę i jakość powietrza. Jedynie biorę Jasia do nosidła (mam love&carry model meitai ale nie polecam jest zbyt sztywny) i idziemy ulice dalej do dziadków na obiadek. Miałam go nie nosić w kombinezonie w nosidle, ale mam taki miękki misiowy kombinezon i nie ma takiej złej pozycji w nosidle. Droga do dziadków zajmuje nam kilka minut więc długo w nosidle nie siedzi. Dostałam go w prezencie. Nie wiem czy chcę go dalej nosić w nosidle, szczególnie na wiosne i lato, bo dostaję udaru cieplnego od niego zimą a co dopiero jak się ociepli xD za bardzo mnie grzeje ten Jaśko. Na razie żeby mieć wolne ręce daję go do bujaka i np. ogląda sobie pralkę albo suszarkę a ja mogę umyć zęby, zrobić porannego cygana, nawet w te 20 minut pomaluję rzęsy...On się cieszy i ja się cieszę. Może za dużo siedzi w tym bujaczku, ale w końcu nie chodzę w piżamie do godziny 15, dobrze mi to zrobiło na psyche! Bycie umytym i ogarniętym dużo daje, szczególnie gdy za oknem pogoda pod tytułem "szmata na niebie". Jest tak ciemno, nawet w ciągu dnia, że nie chciałam dziś wyjść z castoramy z działu z lampami xD, musiałam się naświetlić. Zmieniamy powoli oświetlenie w domu. Poprzedni właściciel kochał chyba żółte światło. Ja muszę mieć białe bo inaczej mi się na wymioty zbiera. Dzisiaj już płakałam mężowi, że jak nie wymienimy żarówek to umrę. Jasiu wyglądał w tym świetle jakby miał znowu żółtaczkę. Dużo jeszcze przed nami takiej drobnej roboty w tym mieszkaniu, ale jak to ogarniemy to powinniśmy mieć na jakiś czas spokój.
Anilorak88, izzou97, nick nieaktualny, kalinok, psaj91 lubią tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Ja jak odkladam malutką po uspaniu na rękach to zazwyczaj najpierw klade glowe w pupke jeszcze trzymam i jak sie wyciszą wszystkie ruchy to wysuwam delikatnie rękę i przytrzymuję pupkę od góry żeby myślała, zebadal ja trzymam. Jak sie jeszcze przebudza to tą ręką co trzymam pupkę to kołysze nią lekko na boki i to pomaga. Ale nie zawsze🙂
U nas na szczęście nie ma takich całodniowych płaczów, ale bywaja dni, że nosze ja prawie caly dzień, bo nie poleży sama. Ja tez nie raz smarujd kanapki mając ją na rękach i obiad robie, na to co juz nie jestem w stanie ogarnąć mając ją na rekachto odkładam na parę minut żeby np. pokroić cebulę i potem znow ba rączki.
Zumi moja córcia też gada do lampy. Zaczęło sie od tego, że zaczęła uśmiechać się do takiej lampy stojącej koło kanapy, potem zaczęła do niej gadać. Pomyślam, że skoto stojąca to może ona myśli, że to jakaś osoba, ale pare dni później zaczęła też uśmiechać sie do lamp sufitowych 🙂 słodziak
Zumi lubi tę wiadomość













