👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Hehe 🤣Paulivvv wrote:Taaaak 🫣 i czy ma ciepłe policzki…
"Ty już wracaj bo On ma zimny nos"! Tekst z dzisiejszego spaceru.
Musiałam prosić mamę o pomoc żeby wzięła Ignasia na spacer bo ja miałam fizjomasaz oczywiście zasnęłam tam, rozmasował mnie gość że hohoho 💪
wellwellwell, izzou97, Bećka lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny, mnie się chce płakać na myśl o kolejnej nocy. Szlag mnie trafia przy usypianiu na noc, bo już mi ręce, kolana i kręgosłup wysiadają przy noszeniu i kołysaniu do snu, a on zaśnie na rękach i natychmiast po odłożeniu znów płacz. Zasypianie po północy to u nas standard. Dzisiaj spaliśmy do trzeciej, po czym było 1,5 h jedzenia, uśmiechów, kupki, bekania, ulewania. On poszedł spać, ja nie zdążyłam zasnąć, bo obudził się pół godziny później i do rana już 40 minut snu - 40 minut aktywności.
U nas łożeczko parzy, chyba że już głęboko śpi. Umówiłam się z doradczynią chustonoszenia, bo ja jestem w dzień non-stop z synkiem na rękach. -
Która z was ma i poleca? To te z bonprix.
https://zapodaj.net/plik-x6UnvCEcgm
-
Znam, tylko ja wrabiam w usypianie męża, raz wyjdzie raz nie. Ale spróbuj nagrzać miejsce spania w łóżeczku termoforem, bobas poczuje ciepło to nie powinien wyczuć zmiany podłoża i braku ciepła. Trzymam kciuki za udany finał. Ja właśnie wyprałam nosidełko z lennylamb jutro będą testy.Mel 456 wrote:Dziewczyny, mnie się chce płakać na myśl o kolejnej nocy. Szlag mnie trafia przy usypianiu na noc, bo już mi ręce, kolana i kręgosłup wysiadają przy noszeniu i kołysaniu do snu, a on zaśnie na rękach i natychmiast po odłożeniu znów płacz. Zasypianie po północy to u nas standard. Dzisiaj spaliśmy do trzeciej, po czym było 1,5 h jedzenia, uśmiechów, kupki, bekania, ulewania. On poszedł spać, ja nie zdążyłam zasnąć, bo obudził się pół godziny później i do rana już 40 minut snu - 40 minut aktywności.
U nas łożeczko parzy, chyba że już głęboko śpi. Umówiłam się z doradczynią chustonoszenia, bo ja jestem w dzień non-stop z synkiem na rękach. -
Dziewczyny a jak tak mówicie o tym noszeniu, a jak odkladacie to bobas płacze to czy on automatycznie przestaje na rękach czy musicie szumieć robić przysiady chusiac bujać ? Bo ja też wysiadam już , tyle że nasza na wieczór spoko w łóżeczku a przez dzień to ja normalnie fitness mam ,muszę się nieźle nagimnastykowac żeby przestała płakać
-
Asia, dzięki za pomysł z tym termoforem, jutro spróbuję! Mój mąż często go usypia na noc, zwykle po tym jak ja się przy tym popłaczę z bezsilności. Tylko mi jest go aż głupio w to angażować na noc, bo on naprawdę dużo pracuje i sam mocno nie dosypia 😞
Kasiek, mój przestaje płakać od razu jak wezmę na ręce, ale żeby zasnął, to musi być kołysanie. Albo mogę go przytulić i położyć na sobie, to będzie spał na mnie 😀 w dzień raz mu na to pozwalam, to mam 2 godziny na czytanie książek 🙃 -
Mel 456 wrote:Dziewczyny, mnie się chce płakać na myśl o kolejnej nocy. Szlag mnie trafia przy usypianiu na noc, bo już mi ręce, kolana i kręgosłup wysiadają przy noszeniu i kołysaniu do snu, a on zaśnie na rękach i natychmiast po odłożeniu znów płacz. Zasypianie po północy to u nas standard. Dzisiaj spaliśmy do trzeciej, po czym było 1,5 h jedzenia, uśmiechów, kupki, bekania, ulewania. On poszedł spać, ja nie zdążyłam zasnąć, bo obudził się pół godziny później i do rana już 40 minut snu - 40 minut aktywności.
U nas łożeczko parzy, chyba że już głęboko śpi. Umówiłam się z doradczynią chustonoszenia, bo ja jestem w dzień non-stop z synkiem na rękach.
A w jaki sposob probujesz odkladac?
Ja juz sobie wyrobilam taktyke po miesiacach odkladania i u mnie dziala tak:
1. Czekam z mloda na rekach dluzsza chwile az glebiej zasnie -> test raczki czy opada bezwladnie;
2. Jak juz jest odpowiedni moment to do wkladania do lozeczka obracam dziecko na boczek, zeby nie czulo sie niebezpiecznie, ze spada w dol;
3. Znizam sie tuuuuurbo powoli i „wchodze” do lozeczka całymi ramionami razem z dzieckiem;
4. Probuje polozyc najpierw nozki na materacu, na koncu glowe;
5. Bardzo powoli wyjmuje rece spod dziecka;
6. Jak juz sie uwolnie to przewracam delikatnie na plecki, klade reke na jej brzuszku i jeszcze chwile odczekuje.
Zazwyczaj dziala i mam chwile dla siebie wieczorem. Jeszcze ostatnio wlozylam sobie w biustonosz tetre i pozniej naciagnelam na materac w lozeczku (tak zeby nie latala lozno) i zeby mloda czula moj zapach.
izzou97, Mel 456, Asia091, Bećka lubią tę wiadomość
-
Asia091 wrote:Która z was ma i poleca? To te z bonprix.
https://zapodaj.net/plik-x6UnvCEcgm
Ja mam i polecam
Asia091 lubi tę wiadomość
-
Tusia no my srednio ze soba przepadamy z teściową, więc takie teksty to już w ogóle na mnie działają jak płachta na byka 🤭
Kasiek wiem jak to jest 🫂 też tak to odbieram, pewnie przez te problemy z KP
Wellwellwell spróbuję twoim sposobem 😆
-
Co za organizacja 💪 stosuje 1,4 i 6.wellwellwell wrote:A w jaki sposob probujesz odkladac?
Ja juz sobie wyrobilam taktyke po miesiacach odkladania i u mnie dziala tak:
1. Czekam z mloda na rekach dluzsza chwile az glebiej zasnie -> test raczki czy opada bezwladnie;
2. Jak juz jest odpowiedni moment to do wkladania do lozeczka obracam dziecko na boczek, zeby nie czulo sie niebezpiecznie, ze spada w dol;
3. Znizam sie tuuuuurbo powoli i „wchodze” do lozeczka całymi ramionami razem z dzieckiem;
4. Probuje polozyc najpierw nozki na materacu, na koncu glowe;
5. Bardzo powoli wyjmuje rece spod dziecka;
6. Jak juz sie uwolnie to przewracam delikatnie na plecki, klade reke na jej brzuszku i jeszcze chwile odczekuje.
Zazwyczaj dziala i mam chwile dla siebie wieczorem. Jeszcze ostatnio wlozylam sobie w biustonosz tetre i pozniej naciagnelam na materac w lozeczku (tak zeby nie latala lozno) i zeby mloda czula moj zapach. -
Kasiek trochę muszę zrobić ukłonów pokicać góra-dół itp wygibasy. Też mam fitnes a wcale nie chudnę 🙃
Co do zasypiania to u mnie najlepiej działa moje łóżko ja obok i Ignaś wsadza buzie we mnie i pyk 2 minuty śpi ale potem problem z odłożeniem. -
Jejku dziewczyny to Ja z Melusią nie mam tak źle. Dziś zasnęła po 10 minutach bujania na łóżku na noc. Tyle że śpi z Nami całą noc..a raczej ze mną. Bo zawsze jest tylko obok mnie. Około 1 wszej na pewno Ja nakarmię i potem to już jak będzie chciała. Melusia jak zaśnie to ma twardy nocny sen. To też duży plus:)
Asia091 lubi tę wiadomość
-
U mnie trzecie dziecko śpi z nami w nocy i w dzień na mnie. Łóżeczko, dostawka parzą w dupkę. Dzieci tak mają i tyle. Może inne kobiety potrafią to inaczej zrobić, ja nie i w sumie już się z tym pogodziłam. Dziś nawet sama z siebie sie smielam, ze musze zalosnie wyglądać obierajac ziemniaki z dzieckiem na rekach. I też mam ochotę czasem płakać, zwłaszcza, że nie mam kontaktu z dorosłymi ludźmi ani nie wychodzę z domu, bo zima nagle po 20 latach wróciła do Polski.
Byle do wiosny.
Najgorzej jest rano, jak trzeba dzieci do szkoły ogarnąć, a młoda jest rączkowa. Nie raz płaczącą ją wsadzam do fotelika i jedziemy w płaczu aż serce człowieka boli.
Ja to czasem bym chyba wolała taki głupi tekst usłyszeć niż żeby nikt się nie interesował... tak źle i tak niedobrze.
Moja kluska podwoiła masę urodzeniową, jest co nosić. Zwłaszcza jak idę do fizjo, to parkuję ulicę dalej i niosę ją w foteliku. Kręgosłup wysiada.
Ale jak widzicie to wszystko mija i człowiek robi sobie kolejne dzieci 😅 ja nie umiem tego logicznie wytłumaczyć. -
Ja nie wiem wy ale ja to często mam ze starym.
https://www.instagram.com/reel/DUUFQ8ZAtZ_/?igsh=OW50Y3diazI2dTJq -
Wellwellwell, będę próbować działać zgodnie z Twoim systemem. Dzisiaj mój syn pierwszy raz od nie pamiętam kiedy nagle zasnął w łóżeczku 😮 a włożony został tylko na moment, żeby go zapiąć w śpiworku.
Mi jest ogólnie przecudownie jak dzidziuś na mnie śpi przytulony, tylko zrobił się ciężki. A przez to, że mam prawie cały dzień zajęte ręce, to od porodu ugotowałam obiad JEDEN RAZ.
TBK, podziwiam za ogarnianie jeszcze starszaków...
Ja sobie nie potrafię wyobrazić mieć więcej niż jedno dziecko... -









