Ja piorę w bobini (żel i płyn do płukania) wszystkie nasze rzeczy i rzeczy Jasia. Używałam też białego jelenia tego hipoalergicznego z czerwonym obrazkiem i był tak samo dobry. Nie mamy już problemu ze skórą. Jedynie czoło ma suche przez ŁZS, ale przemywam wodą termalną z Uriage albo solą fizjologiczną i jest całkiem całkiem. Teraz na nowym mieszkaniu mamy chłodniej i go nie przegrzewam więc ta skórka też się poprawiła. Czasem go swędzi to czoło i się po nim drapie. Ostatnio w ogóle jakoś suche strasznie jest to powietrze i smog na dworze. My na spacery nie chodzimy od dawna przez pogodę i jakość powietrza. Jedynie biorę Jasia do nosidła (mam love&carry model meitai ale nie polecam jest zbyt sztywny) i idziemy ulice dalej do dziadków na obiadek. Miałam go nie nosić w kombinezonie w nosidle, ale mam taki miękki misiowy kombinezon i nie ma takiej złej pozycji w nosidle. Droga do dziadków zajmuje nam kilka minut więc długo w nosidle nie siedzi. Dostałam go w prezencie. Nie wiem czy chcę go dalej nosić w nosidle, szczególnie na wiosne i lato, bo dostaję udaru cieplnego od niego zimą a co dopiero jak się ociepli xD za bardzo mnie grzeje ten Jaśko. Na razie żeby mieć wolne ręce daję go do bujaka i np. ogląda sobie pralkę albo suszarkę a ja mogę umyć zęby, zrobić porannego cygana, nawet w te 20 minut pomaluję rzęsy...On się cieszy i ja się cieszę. Może za dużo siedzi w tym bujaczku, ale w końcu nie chodzę w piżamie do godziny 15, dobrze mi to zrobiło na psyche! Bycie umytym i ogarniętym dużo daje, szczególnie gdy za oknem pogoda pod tytułem "szmata na niebie". Jest tak ciemno, nawet w ciągu dnia, że nie chciałam dziś wyjść z castoramy z działu z lampami xD, musiałam się naświetlić. Zmieniamy powoli oświetlenie w domu. Poprzedni właściciel kochał chyba żółte światło. Ja muszę mieć białe bo inaczej mi się na wymioty zbiera. Dzisiaj już płakałam mężowi, że jak nie wymienimy żarówek to umrę. Jasiu wyglądał w tym świetle jakby miał znowu żółtaczkę. Dużo jeszcze przed nami takiej drobnej roboty w tym mieszkaniu, ale jak to ogarniemy to powinniśmy mieć na jakiś czas spokój.
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12
