👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Anilorak88 wrote:TBK i to jest jakieś rozwiązanie. Dzięki ☺️
Dziewczyny ja wiem, że obcy ludzie i dużo czasu w rozłące ale uwierzcie mi, że i żłobek i przedszkole nie takie straszne. Wiadomo są dzieci, które płaczą i mają problem z separacją od rodziców ale tu wiele zależy od dorosłych i ich zachowania. A zazwyczaj takie dziecko szybko się uspokaja w ramionach pani i potem już ma się dobrze.
Dzięki za pocieszenie, staram się wierzyć w to, że w żłobku Jasiu trafi na kochane Panie 🥰👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Niestety nikt tak nie zajmie się własnym dzieckiem jak mama:) .Są za duże grupy dzieci względem liczby opiekunów. Więc nawet gdyby chcieli to logistycznie trudno wszystkim poświęć wystarczająco czasu.
Jak kogoś zmusza sytuacja i posyła dziecko do żłobka to rozumiem. Ale jak z wygody rodzice posyłają to już jakoś ciężko mi takie osoby zrozumieć. A znam takie osoby. Gdyby mogli to chyba by tylko na widzenia jeździli. Pobawić się i do domu.
Ja się cieszę że mogę zajmować się Melusią i że mam pracę taką dzięki której nie muszę podejmować tak trudnej decyzji 😌 -
Dlatego wg mnie grunt to dobry reaserch i wybranie odpowiedniej placowki. Da sie znalezc tez bardziej kameralne zlobki, wiadomo prywatnie.. ale no odkad weszlo aktywnie w zlobku to u nas w miescie gminne zlobki podniosly ceny do 1500zl, w mojej wiosce nawet 1800 🙃🙃🙃 a prywatne to cena 2000, wiec az tak duzej roznicy to nie robi, a jednak jakosc opieki troche inna jak grupa liczy 10 dzieci a nie 30.😊
Choc ja oczywiscie tez jestem zdania, ze dziecku tak malemu najlepiej z rodzicami, to nie jest jeszcze wiek, gdzie potrzebuje zabawy z rowiesnikami, no aleee zycie zyciem, wiec jak trzeba to mozna wybrać „mniejsze zlo”.
Ja mialam faux pas z pierwszym wyborem zlobka dla corki, faktycznie bylo tam za duzo dzieci, a moja corka jest szybko przebodzcowana (teraz to wiem) i babki tam twierdzily, ze nawet jej nie mogą wziac na rece i przytulic, bo „ona nie chce”. Ryczala tam po 2h i wsadzaly ja do bujaka, ze niby ja to uspokajalo, a ona tam zasypiala ze zmeczenia z placzu. 🫠 Szybko zmienilam placowke, na taka gdzie bylo max 10 miejsc, a jak zaczynalysmy to chodzila tylko 5, wiec corka sie tam super odnalazla i szybciutko przeszla adaptacje. A panie sa tam mega zaangazowane i maja swietne podejscie i kontakt z dziecmi. Wiec niestety tez zlobek, zlobkowi nie rowny. -
Asia091 wrote:Kropka jakbym mogła to być się ożeniła z Tobą bo gotujesz mega pysznie a ja kocham jedzenie 🤭
Co do tego tacierzyńskiego 9 tyg to mi kadrowa mówiła że po moim wykorzystaniu macierzyńskiego śmiało mój może iść na ten tacierzyński czyli oboje możemy być oboje na tym wolnym, ale to co @Ferbabasowa pisze dobra myśl żeby stary poszedł na wolne jak będziemy mieli wrócić do pracy.
Jakbyśmy mieszkały blisko siebie to bym Cię zapraszała na degustację! Ja mega lubię gotować i piec, odpręża mnie to niesamowicie i daje tyyyle satysfakcji
swoją drogą ten chleb nie wyszedł, zrobiła się dziura. Tak bywa, jutro poprawka
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:59
Asia091 lubi tę wiadomość
-
Kropka narobiłaś apetytu i upiekłam z Wojtusiem pasztet z soczewicy a zaraz wyciągamy drożdżowe z pieca bo teściowa zapowiedziała się na jutro.
Wiadomo, że różni są ludzie i placowki i też trzeba dobrze trafić. I u mnie w przedszkolu jest jedna taka nauczycielka co nigdy w życiu bym dziecka do niej nie posłała.
Ania niestety są tez tacy co przyprowadzają o 6 a odbierają o 17 i we wszystkie dni między świętami są i wakacje. Nie przychodzą na występy bo strata czasu i w ogóle. Dzisiaj wiele dzieci mimo iż mieszka w domu z rodzicami to sieroty. Pamietam w wigilie Antoś jak zwykle był i jak zawsze szedł ostatni. Układał puzzle gdy przyszedł tata to mówię, że ja odłożę niech już idzie a on mi mowi ale mi się do domu nie spieszy. A powiedziałby człowiek, że normalny dom i rodzina.
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny co za syf dają w tych mlekach, to naprawdę nie wiadomo co podawać..i się nie ma co dziwić że dzieciaczki bolą brzuszki 🥺
U mnie Ignaś znowu ma " humorki", mąż nią przejąć ale robi sobie mani. Więc ja cały dzień i noc słucham płaczu... -








