👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja wczoraj posprzątałam, bo jutro jedziemy do brata męża i moja mama miała przyjechać do psiaka. I doszłam do wniosku, że jednak wolę tulić Tosinkę, a bałagan niech sobie będzie, on nie ucieknie, a ten czas kiedy bobas potrzebuje najwięcej bliskości ucieknie w trzy sekundy. Takie wysprzątanie wiązało się z tym, że nie było drzemki kontaktowej i takiej ilości tulasków co zawsze, źle mi z tym było. Będę sprzątać w sobotę po południu lub w niedzielę, jak jest mąż, bo w tygodniu wieczorem po jego powrocie z pracy już nie mam sił.
A najlepsze jest to, że ja wysprzątałam, a mamę rozłożyło i nie przyjedzie jutro (nawet jakby chciała to odpada), więc nie dość, że mogłam sobie wczoraj to ogarnianie darować to jeszcze musimy skrócić wizytę, żeby wrócić do psiaka 🙈 a oni jeszcze Tosieńki nie poznali. Po tym covidzie, staliśmy się trochę przewrażliwieni i woleliśmy poczekać aż Tosia będzie zaszczepiona, potem był weekend dnia babci i dziadka, potem oni wyjeżdżali na ferie i tak zleciało. Na szczęście mieszkamy 1,5h drogi od siebie, więc po prostu za 2-3 tygodnie się znowu umówimy
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego, 09:42
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Mloda zrobiła sobie okienko aktywności, najdłuższe w swoim 2miesiecznym życiu od 3 do 6 🙈 a wcześniej od 22 co godzinę cyc. Chyba będę zapałkami oczy podpierać.
Męża dziś nie ma, starszego syna też, bo jadą na pogrzeb, ja musze młodszego ogarnąć, bo na 15 jedzie do kolegi. Zamierzam dziś robić jedno wielkie nic, tylko tyle co zawiezienie mlodego i odebranie go. Nawet ćwiczenia z mlodą olałam dziś, bo obydwie byśmy nie dały rady.
Po takim skoku to ona powinna już sama sobie kanapki robić, a nie jakieś głużenie ogarniać 🤣
Asia091, nick nieaktualny, Kropka89, psaj91, kalinok, Jjkm97, Paulivvv, Fabregasowa, Klekotka, Foxy96, Zumi lubią tę wiadomość
-
TBK wrote:Po takim skoku to ona powinna już sama sobie kanapki robić, a nie jakieś głużenie ogarniać 🤣
Śmiałam się wczoraj do mojej mamy, że to tak dumnie brzmi, że po skoku rozwojowym nabywa nową umiejętność jakby conajmniej miał zacząć chodzić albo umieć tabliczkę mnożenia, a ostatecznie ja jestem na granicy skończenia w psychiatryku tylko po to, żeby Młody nauczył się pluć i mógł opluć siebie, moją twarz i wszystko w pobliżu 😂Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego, 10:26
nick nieaktualny, psaj91, flowery, TBK, kalinok, Jjkm97, Paulivvv, izzou97, Kanola, Klekotka, Foxy96, Zumi lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
O rety dzisiaj pobudki równo co godzinę 1.30 , 3, 4, 5,6,7 🙂 zjadlam przez ten czas 2 batoniki, kanapkę i herbatkę z sokiem. To jest życie😀 gdzie bym tam w zwykłym życiu myślała o słodkiej herbatce w ciagu nocy, ale mój Kwiatuszek zapewnia mi te dodatkowe przyjemności poza przyjemnością tulenia tego skarba🥰 jak u Was nocki?
-
U nas już po pierwszej wizycie u fizjo widać, że u Małej szyjka się rozluźniła 🤗
Wczoraj zasnęła ok. 21:00, obudziłam ją ok. północy na butlę, potem spała do 04:30, znowu butla i już oczy jak pięć złoty 😅 Po godzinie szaleńczej walki ze smokiem zasnęła do 08:30.
P.S. Kto właśnie znowu dostał, pomimo wielokrotnych protestów, ciuszki od teściowej? W tym sweter zimowy w rozmiarze, który będzie dobry na czerwiec-sierpień?? 🙃🔫Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego, 11:16
flowery, Nadzieja32, Kasiek7, Domisiek, kalinok, Asia091, Fabregasowa, Klekotka lubią tę wiadomość
Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰
11/25 - witaj na świecie 🩷😍 -
U nas nocki całkiem spoko, pfu pfu, pobudki takie standardowe co 3h.
Wczoraj znów udało się pewnie już ostatni raz, ale iść na łyżwy ze starszakami. Jeszcze wyciągnęłam dziadka - nie wiem kto się bardziej bawił, czy dziadek jeżdżący z zabawką dla dzieci czy dumne dzieci że już same jeżdżą po 3 razie w życiu bycia na łyżwach 😅 Jeszcze puszczali piosenki dla dzieci a ja jeździłam jak szalona w kółko i sama śpiewałam 😂😂😂 uczestniczyłam też w zabawie dla rodziców z dziećmi i było fajowsko 🥰
Ja ostatecznie chleba drugiego nie zdążyłam upiec, ale kupiłam. Pranie, zakupy (online) i gotowanie obiadu ogarnięte, ale wczoraj zupę za późno podałam (bo karmiłam) i już były nieprzyjemne komentarze…w ogóle była też taka jedna krzywa akcja, że powiedziałam już dość i była mocniejsza rozmowa. Co z tego że niby przeprosił (ale tylko za obraźliwe słowa i tłumacząc ze to ja go sprowokowałam swoim zachowaniem) jak na drugi dzień właśnie już się doczepia że zupka niepodana itp. Wczoraj dlatego został sam z młodym a ja się wybawiłam na łyżwach, a dziś siedzę u lekarza. Znajomi się do mnie odzywali i akurat wypadł temat wakacji ale koleżanka coś wyczuła i w razie W jak się sytuacja nie polepszy to mówi że ogarniemy busa i pojedziemy bez narzekacza. Może rodzinnie nie jest jakoś cukierkowo, ale znajomych to mam naprawdę cudownych, absolutnie zawsze pomocni.
Dziadki mają wyrzuty sumienia że ferie są i chcieli zabrać starszaków, ale jak mają tam oglądać tylko tv, myć się pod zimnym prysznicem i spać z brudnym psem (kocham psy, ale oni swojego myją raz na rok i to w rzece…) a ja mam zostać sama z naburmuszonym mężem to chyba wolę żeby nigdzie nie szli.
Co do spania razem to ja biorę Stasia nad ranem do siebie i karmie wtedy na leżąco i jeszcze dosypiamy. Ja otaczam go swoją ręką jakby a kołdrę mam nisko albo jego główkę daje wysoko tak jak moja i wtedy normalnie się zakrywam. Ja się malutko ruszam w nocy więc się nie boję. A maz śpi i tak w innym pokoju (i tak jak na początku mi brakowało tak wczoraj miałam pierwszy raz taką myśl że to dobrze i że chyba już chcę żeby tak zostało
. Smutne to, ale nie mogę sobie pozwolić na takie traktowanie, życie ma się jedno…)
-
Wojtek zasnął dopiero po 23. Potem pobudka o 2, 6:30 i 8. Teraz ma drzemkę na mojej klacie 🥰
Mamasita taak albo śniadanie w łóżku bo jak biorę rano Wojtka na siebie żeby sobie dospał to mąż szykując się do pracy donosi mi jedzenie.
Nadzieja dzięki za tego posta o chwytaniu i w ogóle. Człowiek spokojniejszy, że póki co Wojtek ogarnia tylko swoją piąstkę.
Domisiek też tak żartujemy że ooo ma skok to jutro będzie mówić pełnymi zdaniami 🤣
Kropka89, wellwellwell, Domisiek lubią tę wiadomość
-
Mój tato to samo powiedział wczoraj, że Ignaś powinien mówić co go boli i dlaczego tak płacze a nie jakieś gadanie ćwiczyć i uśmiechy.TBK wrote:.
Po takim skoku to ona powinna już sama sobie kanapki robić, a nie jakieś głużenie ogarniać 🤣
flowery lubi tę wiadomość
-
Kropka89 jestem z Ciebie dumna! Sama zaczęłaś dostrzegać swoje potrzeby, a to bardzo ważne w procesie "zdrowienia".
Mój to by mi tę zupę podał i nawet nakarmił (robił tak nie raz z jedzeniem). Nawet starszaki na początku mi donosili przekąski i to kupione za swoje pieniądze.
Moja dopiero zasnęła w chuscie na pierwszą drzemkę. Palnę se w łeb dzisiaj. Nie wiem jak ogarnę mlodego do tego kolegi, a że zobaczę dorosłych to i by się pasowało choć trochę ogdruzować.
Kawa i śniadanie stoją tak, jak je mąż rano postawił zanim pojechał. Jak dobrze, że młody ma 8 lat i potrafi się sam ogarnąć.
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
Kropka, ciesze sie, ze w koncu to mowisz. 👏👏👏
Co to ma znaczyć zupa za pozno podana? Raczki chyba mu do dupy nie przyrosly. U mnie juz by chyba na bruku twoj chlop wyladowal. Za dobra dla niego bylas. Ty jestes wspaniala kobieta, tylko szkoda, ze tego nie docenia.
U nas nocki ostatnio super, od 23 pobudka o
4.30 a pozniej dopiero o 8.30. Poki co ciesze sie, korzystam aleee nie przyzwyczajam sie, znam to juz z autopsji, ze plan sie szybko aktualizuje.
Fabregasowa, izzou97, izzou97, Foxy96, Kropka89, psaj91 lubią tę wiadomość
-
U mnie dzisiaj spanie od 1:30 do 5, a potem dopiero po 10.
Na spacerze dzisiaj miałam takie zawroty głowy, że myślałam, że nie dam rady wrócić do domu. Moje zmęczenie osiągnęło krytyczny poziom. Czuję, że doszłam do ściany i nie wiem, co mam dalej robić 😞 -
Moja mama przed chwilą do mnie gdy małą dostawiam do cyca: " a ona se poje tym cyckiem??????" 🫣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego, 15:18
flowery, Klekotka lubią tę wiadomość
-
Kropka brawo za stawianie granic 💪 jestem z Ciebie po babsku dumna ! Musisz postawić jasne granice bo twoje potrzeby są ważne. Trzymam kciuki za zmiany 🥰
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
A co z nim "nie tak"? 🧐Kasiek7 wrote:Moja mama przed chwilą do mnie gdy małą dostawiam do cyca: " a ona se poje tym cyckiem??????" 🫣
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
Mój mąż jutro wyjeżdża ale tylko na tydzień 🤭 i będąc na zakupach przechodziliśmy w rossmanie koło regału z gumkami i mój mąż miał tak wymowne spojrzenie że zaśmiałam się w głos 🤣 Zapytał tylko czy już można czy dalej nie wolno ..? Chłopom to nie wiele potrzeba do szczęścia 😅
Kasiek7, Kanola, Kropka89 lubią tę wiadomość
-
My dzisiaj zaliczyliśmy pierwszy spacer w lutym i po długim czasie. Zapowiadało sie dobrze bo mloda padła chwile po włożeniu do wózka i liczyłam ze pochodzimy 1h. Ale zonk, po 30min pobudka i krzyk od razu. Wyszłam szybko z parku na osiedle i wpadłam za jakąś babcia do bloku z prośbą by mnie wpuścić by nakarmić dziecko. Miła pani chciala mi nawet stołek przynieść jak zauważyła ze karmie na stojąco. Wraca mi wiara w ludzi 🫠
Ale mloda nie byla zbyt głodna, bo po wyjściu z klatki za chwilę znowu ryk bez powodu. Niech ta zima sie skonczy bo strach z nia z domu wychodzić 🥹
wellwellwell lubi tę wiadomość
-
Może było jej za gorąco? Mój Ignaś nie lubi ciumkać w pełnym ubraniu.Fabregasowa wrote:My dzisiaj zaliczyliśmy pierwszy spacer w lutym i po długim czasie. Zapowiadało sie dobrze bo mloda padła chwile po włożeniu do wózka i liczyłam ze pochodzimy 1h. Ale zonk, po 30min pobudka i krzyk od razu. Wyszłam szybko z parku na osiedle i wpadłam za jakąś babcia do bloku z prośbą by mnie wpuścić by nakarmić dziecko. Miła pani chciala mi nawet stołek przynieść jak zauważyła ze karmie na stojąco. Wraca mi wiara w ludzi 🫠
Ale mloda nie byla zbyt głodna, bo po wyjściu z klatki za chwilę znowu ryk bez powodu. Niech ta zima sie skonczy bo strach z nia z domu wychodzić 🥹 -
A co do tematu ciuszkow, nas babcie tez niestety obdarowuja i to najczęściej różowizna z pepco, albo za małe rozmiary albo takie na kolejny rok 😛 gdzie ja nic młodej nie kupiłam różowego bo średnio toleruje te podziały rozowe dla dziewczynki i niebieskie dla chłopca. Wręcz przeciwnie, duzo ma niebieskiego i chętnie jej zakładam bo tak jej w tym ładnie 😅
Ale jak juz mama przywiozła poliestrowy koc to powiedziałam stop i chwilowo sie posłuchała - bo ostatnio juz wjechały 200zl zamiast prezentu 😂
Mimo wszystko chyba nie ma co sie gniewać, pepco jesf na każdym rogu to nie ma sie co dziwić ze najłatwiej jest im tam kupić, chyba nikt nie oczekuje ze upoluje ciuszki newbie 🙃 chcą dobrze a wychodzi jak wychodzi -
Dziewczyny, ja znowu Was muszę pomęczyć. Czy po ustabilizowaniu laktacji macie uczucie, że mleko dalej jest (piersi są nabrzmiałe) czy piersi macie miękkie i na bieżąco podczas jedzenia mleko Wam napływa? I czy Wasz maluch połyka raz za razem? U mnie po nocy mam trochę tego pokarmu i wtedy dziecko się najada, słyszę że połyka. A po południu jak już piersi są miękkie to połykanie słychać tylko raz na 5-10 pociągnięć i chyba wtedy się nie najada. Szybko puszcza pierś i za chwilę sygnalizuje, ze jest głodna i nie bardzo chce z powrotem się przystawic. I nie wiem czy po prostu leniuch czy tego mleka faktycznie jej tak mało leci.
-
Asia091 wrote:Może było jej za gorąco? Mój Ignaś nie lubi ciumkać w pełnym ubraniu.
Karmiąc na klatce moze i bylo za gorąco ale kurde nie chcialam jej tak rozbierać bo ciemnawo bylo i to taka obskurna wielka płyta🤢 no i wyc zaczela na dworze ale tu na pewno ubrana odpowiednio. Taki egzemplarz ze czasami sie drze na dworze i nie wiadomo co (albo drze sie na pierwszy siku w pampie od razu)










