👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Mel 456 wrote:Psaj, zobacz sobie
https://www.facebook.com/share/r/1KrWyDJ3Ze/
To się tak wydaje, że jedną ręką jest ciężej. Mnie jest dużo lżej w ten sposób nosić, a jak trzymam fasolkę na dwóch rękach do usypiania, to mi ręce prawie odpadają. Tu się ten ciężar się inaczej rozkłada, a jak tak noszę to mogę na przykład umyć zęby 😀
Poza tym moje dziecko kocha jak je tak noszę, bo nagle tyyyyle widzi 😊
Próbowałam, ale jestem tak niezdarna, że nie ma opcji żeby mi się jakoś nie wyślizgnęła 😅🔫Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰
11/25 - witaj na świecie 🩷😍 -
My też sie tak nosimy i polecamy, wtedy sobie gadamy, zwiedzamy i często usypiamy, ale nasza główki nie trzyma a i tak fizjo właśnie taki sposób nam pokqzala .
U nas od 3tyg mloda jest bardziej samodzielna- poleży na macie czy w lozeczku a ja dalej jestem w proszku. Jest pierdyliard rzeczy do ogarnięcia- tu kropelki, tu wit d, tu brzuszek, masaże od fizjo, zdążyć majtki na dupe założyć i tak w kółko cos. często jem śniadanie o 12 a co mówić o obiedzie. Dochodzi juz Przerzucenie ubranek, pranie, nastawienie zmywarki- czyli taki totalny basic, nikt tu nie mowi o szorowaniu fug na kolanach.
Mam non stop poczucie niedoczau, nie jestem w stanie zostawić chaty w totalnym syfie, chce poświęcać malej jak najwięcej czasu jednocześnie nie zapominając o sobie - a zapominam bo cwiczenia od fizjo leżą i kwicza, myje sie raz na 3dni- ale nie da sie tego pogodzić i to chyba powoduje u mnie większy stres niz ta mala istotka.
Anyway, mloda zasypia tylko na rękach lub cycu a potem jest walka by ja odłożyć, najczęściej bezskuteczna.- czy u którejś z Was dziecko serio samo zasypia odłożone do lozeczka od tak? Poza Paulinavv😀Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 20:09
-
Fabregasowa - eeej w tej chwili, gdy on wpadł w psychoze obrotów to jest u nas duży minus, bo na rękach jakby chciał zasnąć to miałabym nad jego ciałem kontrolę a tak to od 40min skaka mi po tej dostawce… widać że już jest mega zmęczony ale co zacznie przysypiać to ta jego dupka zaczyna latać na boki i tak w kółko 🫣
-
wellwellwell wrote:Moja juz i tak sie sama przewraca z plecow na boczki a ja w nocy ciagle uciekam od niej moja poduszka a co otworze oczy to ona znowu jest przy mnie bliziutko 😂 nie wiem jak ona to robi 😆
Bo to male ćpuny mleczne są😂
Mam plan któregoś weekendu by maz spal obok dostawki I podawał mi ja na karmienia- jestem ciekawa czy tych pobudek byłoby mniej jak ten zapach mleka byłby mniej wyczuwalny -
Paulivvv wrote:Fabregasowa - eeej w tej chwili, gdy on wpadł w psychoze obrotów to jest u nas duży minus, bo na rękach jakby chciał zasnąć to miałabym nad jego ciałem kontrolę a tak to od 40min skaka mi po tej dostawce… widać że już jest mega zmęczony ale co zacznie przysypiać to ta jego dupka zaczyna latać na boki i tak w kółko 🫣
Niestety to taki etap, ja starsza usypialam na tekach a w lozeczku i tak fikala koziolki i sie wybudzala co chwile. 🤡 pozniej jak beda cwiczyc siadanie czy czworaki to tez oczywiscie wszystko w srodku nocy. 😅 -
wellwellwell wrote:Niestety to taki etap, ja starsza usypialam na tekach a w lozeczku i tak fikala koziolki i sie wybudzala co chwile. 🤡 pozniej jak beda cwiczyc siadanie czy czworaki to tez oczywiscie wszystko w srodku nocy. 😅
O matkoo 😭 jeszcze na drzemki tak nie skacze bardzo, lekko się chwilę pokręci i jest ok, ale na noc jest masakra. On dostaje jakiegoś turbo doładowania do ćwiczeń. -
Paulivv chciałabys widzieć teraz Wojtka jak wywija rękami i nogami. Mąż twierdzi, ze cwiczy karate ja, ze dosypali do mleka dopalacze.
Kasiek Wojtek ma glowe miedzy Naszymi poduszkami i spi na zlozonym kocyku bo wychodzę z założenia, że jak cialo będzie mialo jakąś przeszkodę to się zorientuje, ze lezy tam maly człowiek.
Nie wiem Kasiek czy zdjęcie oddaje jak to wygląda
https://zapodaj.net/plik-DKIGEa9FBjWiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 21:07
Kasiek7, Paulivvv, Asia091 lubią tę wiadomość
-
Fabregasowa wrote:My też sie tak nosimy i polecamy, wtedy sobie gadamy, zwiedzamy i często usypiamy, ale nasza główki nie trzyma a i tak fizjo właśnie taki sposób nam pokqzala .
U nas od 3tyg mloda jest bardziej samodzielna- poleży na macie czy w lozeczku a ja dalej jestem w proszku. Jest pierdyliard rzeczy do ogarnięcia- tu kropelki, tu wit d, tu brzuszek, masaże od fizjo, zdążyć majtki na dupe założyć i tak w kółko cos. często jem śniadanie o 12 a co mówić o obiedzie. Dochodzi juz Przerzucenie ubranek, pranie, nastawienie zmywarki- czyli taki totalny basic, nikt tu nie mowi o szorowaniu fug na kolanach.
Mam non stop poczucie niedoczau, nie jestem w stanie zostawić chaty w totalnym syfie, chce poświęcać malej jak najwięcej czasu jednocześnie nie zapominając o sobie - a zapominam bo cwiczenia od fizjo leżą i kwicza, myje sie raz na 3dni- ale nie da sie tego pogodzić i to chyba powoduje u mnie większy stres niz ta mala istotka.
Anyway, mloda zasypia tylko na rękach lub cycu a potem jest walka by ja odłożyć, najczęściej bezskuteczna.- czy u którejś z Was dziecko serio samo zasypia odłożone do lozeczka od tak? Poza Paulinavv😀
Moja zasypia na sen nocny w łóżeczku. Wiadomo jak nie jest wkurwiona . Jak ma dobry humor to ją odkładam i szumie,daje cumla, włączam projektorWiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 21:43
-
Anilorak88 wrote:Myślę, ze nie ma się co biczować, ze ta gotuje obiad a ta sprzata bo to nie świadczy, że ktoś jest lepszą matką. Kazda z Nas jest najlepsza i wyjątkowa dla swojego dziecka. Bo z drugiej strony jak np. Wojtek lezy sam w łóżeczku i gapi się na karuzelę a ja np. odkurzam to mam wyrzuty sumienia, że nie poświęcam mu czasu i sam leży. Tak więc chyba tak zle i tak. Ktoś kiedyś powiedział, że macierzyństwo to ciągłe wyrzuty sumienia i coś w tym jest.
Tak jak wellwellwell napisała byle bilans się zgadzał ❤️
O to,to! Ja np. gotuję, bo mam starsze dzieci i muszą jeść, ale nie sprzątam, bo... mam starsze dzieci, więc oni muszą trochę ogarniać 🤣 duzo tez robi mąż, a i tak żyjemy w wiecznym niedoczasie. A i ciastka zawsze w domu są. Waga stoi, ale walić to. Jak jestem zmęczona, niewyspana, nie mam kiedy zjeść śniadania, to ciastka wchodzą jak złoto. I właśnie skyry z biedry, ale ja wolę w kubeczku. Kabanosy też ratują zyćko.
Ja mlodą ważę tylko podczas wizyt. Następne ważenie na drugim szczepieniu. Obym trafiła na inną lekarkę niż ostatnio.
Młoda właśnie zasnęła na rękach, nie idzie jej odłożyć, także znów fajna noc się zapowiada. Czyżby skok?
Udało nam się w końcu wyjść na godzinny spacer. Wyglądałam jak lump, ale za to jak cudownie glowa i ręce odpoczęły 🙂
Anilorak88 lubi tę wiadomość
-
Kasiek7 wrote:Dziewczyny które śpią w łóżku z bobkami,jak to robicie że nie nakryjecie ich kołdra ,jakieś tipy?
Ps. Ja bym się nie odważyła bo sobie nie ufam xd
Oliwer leży od mojej strony, boje się go dawać między nas właśnie ze względu na kołdrę którą jesteśmy oboje przykryci. Biorę go na karmienie, więc jestem obrócona w jego stronę z wywalonym cycem, kołdra na dole leży luźno a u góry zawijam pod tą rękę która jest na górze oplatając ją - wtedy jakby cycki i klatka są na wierzchu ale reszta ciała pod kołdrą, a nie ma opcji żeby zakryć przez przypadek dziecko. Nie wiem czy wiadomo o co chodzi z opisu 😅 -
Fabregasowa wrote:My też sie tak nosimy i polecamy, wtedy sobie gadamy, zwiedzamy i często usypiamy, ale nasza główki nie trzyma a i tak fizjo właśnie taki sposób nam pokqzala .
U nas od 3tyg mloda jest bardziej samodzielna- poleży na macie czy w lozeczku a ja dalej jestem w proszku. Jest pierdyliard rzeczy do ogarnięcia- tu kropelki, tu wit d, tu brzuszek, masaże od fizjo, zdążyć majtki na dupe założyć i tak w kółko cos. często jem śniadanie o 12 a co mówić o obiedzie. Dochodzi juz Przerzucenie ubranek, pranie, nastawienie zmywarki- czyli taki totalny basic, nikt tu nie mowi o szorowaniu fug na kolanach.
Mam non stop poczucie niedoczau, nie jestem w stanie zostawić chaty w totalnym syfie, chce poświęcać malej jak najwięcej czasu jednocześnie nie zapominając o sobie - a zapominam bo cwiczenia od fizjo leżą i kwicza, myje sie raz na 3dni- ale nie da sie tego pogodzić i to chyba powoduje u mnie większy stres niz ta mala istotka.
Anyway, mloda zasypia tylko na rękach lub cycu a potem jest walka by ja odłożyć, najczęściej bezskuteczna.- czy u którejś z Was dziecko serio samo zasypia odłożone do lozeczka od tak? Poza Paulinavv😀
Moje zasypia na sen nocny w łóżeczku. Wiadomo nie jak jest wkurwiona . Jak ma dobry humor to ją odkładam i szumie,daje cumla, włączam projektor -
Kasiek7 wrote:Dziewczyny które śpią w łóżku z bobkami,jak to robicie że nie nakryjecie ich kołdra ,jakieś tipy?
Ps. Ja bym się nie odważyła bo sobie nie ufam xd
Kasiek, my kładziemy Leo wyżej po prostu, tak, że jak się przykryjemy pod szyje to on ma kołdrę na wysokości klatki piersiowej. Żadne z nas nie śpi z kołdrą na głowie więc nie ma szans zarzucić tak by go przykryło całego. 😀
A jeżeli boisz się, że byś ją zgniotła to uwierz mi, że serio nie wiem jak da się to zrobić. Mąż się ze mnie śmieje, że to chyba cycki jak anteny namierzają i wyczuwają zagrożenie. xDD Ja potrafię w locie męża rękę złapać przez sen, żeby za mocno jej nie rzucił obok Młodego, a ostatnio kot się zapomniał i wskoczył prosto na Leosia, a raczej prawie bo dostał lewego sierpowego w powietrzu XDD Serio, nie wiem skąd wiedziałam i jak to działa.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 21:54
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Anilorak88 wrote:Paulivv chciałabys widzieć teraz Wojtka jak wywija rękami i nogami. Mąż twierdzi, ze cwiczy karate ja, ze dosypali do mleka dopalacze.
Kasiek Wojtek ma glowe miedzy Naszymi poduszkami i spi na zlozonym kocyku bo wychodzę z założenia, że jak cialo będzie mialo jakąś przeszkodę to się zorientuje, ze lezy tam maly człowiek.
Nie wiem Kasiek czy zdjęcie oddaje jak to wygląda
https://zapodaj.net/plik-DKIGEa9FBj
My jak go bierzemy do łóżka to robimy podobnie, też śpi wysoko pomiędzy naszymi poduszkami. Musielibyśmy przykrywać siebie razem z głowami, żeby go zakryć.
-
A co do chwytania to też myślę, że to zbyt mocne określenie 😀 Leoś probuje chwytać, czasem mu się udaje, czasem nie. Jak grzechotkę mu włożę w rączkę to pare sekund ją przytrzyma. Zwisające zabawki na macie też czasem złapie. Ale za to u nas na razie brak oznak prób obrotów na brzuszek 🫠
Generalnie nie wiem czy to nie za wcześnie, ale na ten moment Leoś ma sprawniejszą lewą rękę. Głownie nią probuje chwytać i ogólnie prawą ma mniej w ogóle prób łapania. Ciekawe czy to pierwsze oznaki, że będzie leworęczny czy na razie tak po prostu ma 🤔
ellevv, Asia091 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Anilorak88 wrote:Zumi zrobi pranie i możecie razem zamieszkać 😉
P.S jakby nie było chętnych to ja przygarnę ten chleb z dziurą ☺️
Wystarczyłaby jedna wioska…czasem sobie myślę jak kiedyś na tych wsiach musialo być łatwiej pod tym względem. -
Uff, nadrobiłam 😀
Ja Tosię ważę tylko na wizytach u lekarza, chociaż wczoraj szczepiłyśmy się u innej lekarki i nie ważyła, bo dwa tygodnie temu było ważenie...
My też dostajemy trochę ubranek i do tej pory 70% było za małych, 20% kompletnie mi się nie podoba, kolejnych 10% to za duże - moja teściowa też lubi kupować większe, np. mamy spódniczkę ogrodniczki, a której Tosia pójdzie chyba do przedszkola 😆😆😆
Tosia zasypia w łóżeczku, od kilku dni po cycu odbijam ją, trzymam w pionie 20 minut i odkładam do łóżeczka, siadam na krześle obok i miziam po główce, rączce, nucę cichutko, czytam książeczkę. Czasem zasypia szybko, a czasem patrzy na mnie i się do mnie śmieje, ale na szczęście nie ma płaczu. Mimo wszystko tak zasypia szybciej, bo jak usypialiśmy na rękach to usypianie trwało od 21 do 1 w nocy 🥴
Ja bym się bała wziąć Tosię do łóżka, bo obecnie przez zmęczenie, śpię tak mocno, że budzi mnie tylko płacz. Lekkie marudzenie potrafi mnie nie obudzić...na szczęście męża budzi, no i dobrze, że mamy ten monitor oddechu. Jakby spała z nami to boję się, że się przydusi, a ja nie będę tego słyszeć, ale też nie wiem jakby się miała zmieścić tak, żeby mój mąż jej nie zgniótł albo żeby nie spadła. Dodatkowo nasz 30kg psiak wskakuje w nocy do łóżka i po 8 latach raczej jej tego nie będę oduczać, bo to też moje psie dziecko i myślę, że mogłaby to źle znieść, już i tak ma mniej mojej uwagi, no bo nie jest realne poświęcać jej tyle samo czasu co przed bobasem.
Mój okres trwał w sumie 1,5 dnia 😅 ale lekarka mówiła, że przy kp może ten okres tak wyglądać. Jak już wrócił tak szybko to chociaż tyle, że jest bardzo łaskawy 😁
Anilorak88 lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Domisiek wrote:A co do chwytania to też myślę, że to zbyt mocne określenie 😀 Leoś probuje chwytać, czasem mu się udaje, czasem nie. Jak grzechotkę mu włożę w rączkę to pare sekund ją przytrzyma. Zwisające zabawki na macie też czasem złapie. Ale za to u nas na razie brak oznak prób obrotów na brzuszek 🫠
Generalnie nie wiem czy to nie za wcześnie, ale na ten moment Leoś ma sprawniejszą lewą rękę. Głownie nią probuje chwytać i ogólnie prawą ma mniej w ogóle prób łapania. Ciekawe czy to pierwsze oznaki, że będzie leworęczny czy na razie tak po prostu ma 🤔
2 miesięczny bobas nie obraca się na brzuszek, tzn. w teorii niby może, ale ja przez 10 lat mojej pracy, jeszcze takiego nie widziałam :p większość nawet na boki się jeszcze nie obraca. Tak jak pisałam, obroty na brzuszek zaczynają się najczęściej między 4 a 6 miesiącem.
Co do tego, że próbuje chwytać głównie jedną rączką to jest częste u takich maluchów, dziecko zaczyna od tej strony, na którą mu łatwiej, po jakimś czasie powinno zacząć też używać drugiej rączki. Jeśli ta dysproporcja zostaje to warto iść do fizjo, bo może to być kwestia asymetrii. Lateralizajca (czyli dominacja jednej strony) rozwija się dużo, dużo później.
Co do chwytania to teraz jak się wsadzi bobasowi zabawkę dopasowaną do jego rączki to będzie trzymać, ale to nie jest świadomy chwyt tylko odruch chwytny dłoni. To tradycyjne stwierdzenie babć "jaki on silny, tak mocno trzyma" to właśnie wynik odruchu chwytnego dloni, a nie siły dziecka :p
Ogólnie to pierwsze 3 miesiące nie bez powodu nazywa się 4 trymestrem. Bobas dopiero ogarnia, że nie jest już z mamą jednością. Tak naprawdę w tym czasie najwięcej w rozwoju daje bliskość z mamą, noszenie, tulenie, drzemki kontaktowe, łapanie kontaktu wzrokowego, "rozmawianie" z rodzicem, do tego codziennie leżenie choć chwilkę na brzuszku, jak się nie udaje na macie to chociaż na brzuchu rodzica. Dopiero po 3 miesiącu dziecko uzyskuje symetrię, zaczyna wyraźniej widzieć i ogarniać otoczenie, odkrywać rączki.
Także dziewczyny, Wy wszystkie które cały dzień musicie tulić i nosić swoje bobaski, robicie najlepsze co możecie zrobić dla rozwoju swoich dzieci, dajecie bliskość i poczucie bezpieczeństwa ❤️ w badaniach naukowych, dzieci, które miały zapewnioną bliskość, dużo lepiej się rozwijają społecznie 😊Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 lutego, 22:42
Domisiek, kalinok, psaj91, Kasiek7, izzou97, Anilorak88, Asia091, Jjkm97, nick nieaktualny, Kropka89, Ilka96, Fabregasowa, Foxy96, Bećka lubią tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
U mnie Ignaś leży jak u Anilorak, ale najwcześniej ląduje u mnie kokon i on załatwia sprawę obawy o kołdrę, boi kiedyś przyznam się Wam bez bicia miałam kryzysową sytuację... za bardzo naglcignelam na siebie kołdrę i Ignasiowi zakryłam buzię, jezu jak ja długo doszukiwałam się że ma jakąś niewydolność, jprdl. Tak nie robimy.
Ja dziś od 17 do 22:22 płacz ryk płacz ryk płacz ryk, moje masaże kręgosłupa poszły się walić bo non stop na rękach, i przysiady i tańce i kółka i inne chujemuje niepomogly, wrócił mąż z zakupów i jak usłyszał płacz z dworu to mówił że pewnie się wypierniczyłam i leżę a On wyje tak bardzo płakał, przejął go mąż i ja wyszłam do innego pokoju popatrzeć na ekran laptopa bo zapomniałam co miałam na nim zrobić 🙃 umyłam się i jak wróciłam młody spał, obudziło go coś i przez kolejne 1,5h tańcowanie cuda na kiju ale już z Tatusiem bo Mamusia zawinę się spać dosłownie padłam jak koń po westernie, nie pamiętam nawet jak się kładłam i obudziłam się dopiero o 4 na karmienie.
I zgadzam się nie ma co się biczować brudna chata kiedyś się posprząta albo zrobi to ktoś inny. Tylko nie róbcie jak ja, jak wróciłam z masażu to myślę o posprzątam będzie ładnie pachnieć nie będzie syfu, to ja za mopy odkurzacz i jazda po chacie (młody był z mężem na spacerze) i ja już końcówka sprzątania i takie ale kurwa jutro sobota jutro Krysia będzie sprzątać...🤡 mi się dni popieprzyły, tak mi czas ucieka w tym macierzyństwie 🤭













