👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Nadzieja32 wrote:Nie wiem ile ma cm, ale jak wyprostuje nogi to już niewiele ma zapasu, a w tym 0-6 miesięcy to już w ogóle nie ma zapasu w 2,5 tog. Śpi z nogami na żabkę, więc póki co ten 6-18 miesięcy jest ok, ale zastanawiam się kto to wyliczał, nie wyobrażam sobie w nim nawet roczniaka, chyba że wcześniaczka lub hipotorofika 😅 w 1,5 tog jest trochę lepiej
Kurcze mialam juz kilka firm, np. sleepee i raczej sa tej samej wielkosci, wiec moze byc ciezko cos wiekszego 😅 a kupowalas nowe czy uzywane? Moze jakies skurczone? 🙈 -
Asia091 wrote:To faktycznie tanio, czasem można trafić na bardzo dobre okazje. To widzę że to przyszłościowe zakupy
ja mam ten motulinka i w niczym nie odbiega od engela, teraz wypuścili wiosenne kombinezony i już wiem że przepadłam, jakość i wykonanie naprawdę świetna.
I przyszłościowe i na teraz, bo w 50/56 już ciężko, a jednak dopiero luty jest, więc musi mieć jeszcze kombinezon👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
wellwellwell wrote:Kurcze mialam juz kilka firm, np. sleepee i raczej sa tej samej wielkosci, wiec moze byc ciezko cos wiekszego 😅 a kupowalas nowe czy uzywane? Moze jakies skurczone? 🙈
Dwa nowe ze strony i jeden z Vinted nowy bez metki. Patrzyłam jeszcze na maylily ma większe rozmiary, będę próbować, zamówię najpierw na Vinted :p👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Od piątku tu nie zaglądałam, ale Jasiu dużo dziś śpi po szczepieniach i udało mi się Was nadrobić ☺️
Moja mama w piątek zapadła w śpiączkę na kilkanaście godzin po podaniu jej iniekcji w szpitalu...Więc cały weekend mieliśmy wyjęty z życia. Przy okazji wyszło, że miała cukier 400 więc masakra. Powiem Wam nie ma nic gorszego niż rodzic, który zachowuje się jak dziecko w wieku 58 lat i podjada słodycze i kłamie, że nie jadł. Do tego moja mama od 11 bierze neuroleptyki na chorobę psychiczną więc pewnie jest jeszcze gorszym przypadkiem niż standardowy cukrzyk.
Jestem tak wykończona psychicznie, że mam ochotę rozłożyć się na chodniku i płakać. W sumie to płaczę codziennie, bo choroby mamy nabierają na sile i leki nie dają rady. Nie umiem się też oswoić w nowym mieszkaniu. Boję się o wszystkich i boję się wszystkiego. Mam koszmary całą noc i często się budzę. Jeszcze przez 2 tygodnie nie widziałam słońca, to było straszne. Dobrze, że Jasiu jest raczej bezproblemowym dzieckiem ostatnio i nie mam problemu się nim zajmować. Ale i tak tęsknię za okresem ciąży, wtedy było jakoś lepiej w moim życiu. Kocham Jasia najmocniej na świecie ale to nie wystarcza żeby jakoś ciągnąć ten wózek zwany życiem.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Hej. Dziewczyny a czy Wasze dzieci używają już gryzakow? Ostatnio zauważyłam że córka strasznie wkłada piąstki do buzi, ssie kciuka, wcześniej nie było tego tyle i zaczynam się zastanawiać czy nie potrzebuje może gryzaka 🤔 wczoraj strasznie się kręciła jakby jej coś dokuczało i zarazem wpychała te piąstki jak opętana.
-
Dzisiaj Jasia ważyli przed szczepieniem i miał 5650 g i bez stópek ma 64 cm (ze stópkami już ponad 68). Jak ważyłam się z nim w zeszły poniedziałek na wadze łazienkowej to wyszło mi 5700 g więc jednak średnio dokładne te pomiary są.
Zdecydowałam się jednak na tą drugą dawkę na rotawirusy bo Jasiu prawie już nie ulewa. Jedynie czasem troszkę jak nie uda się go odbić. Odkąd mniej ulewa to jesteśmy prawie 100% KP. Myślałam, że nie dam rady naprodukować tego mleka z takimi małymi cycami a życie mnie jednak pozytywnie zaskoczyło. Po 3h już są bardzo pełne a po 4h wręcz twarde. Jasiu też pięknie ssie i ładnie wystymulował laktację. Rano po dłuższej przerwie mam wkładki totalnie przemoczone, ale mam teorię, że mi tak ucieka to mleko bo mam mega małe piersi i przepełnia się magazyn 😅. Podaję MM sporadycznie, bo Jan zaczął wzgardzać Bebiko. Przez to, że butla na wieczór nie jest wypijana to mam w nocy dwie pobudki na karmienie, coś koło 3-4 w nocy i między 6-7 rano. Czasem o 5 rano wstaje. Tęsknię za jego spaniem przez 7h, ale powinnam się cieszyć z tego udanego KP.
W ogóle te szczepienia lepiej zniósł niż ostatnio. Godzinę przed wkłuciem posmarowałam go kremem Emla, może troszkę pomogło bo mniej płakał. Ale też jest starszy więc nie wiadomo co bardziej pomaga.
W ogóle Jasiu to niesamowita gaduła i śmieszek. Czasem tak krzyczy i śmieje się na przewijaku, że pokładamy się ze śmiechu! Ogólnie rzecz biorąc jest u nas dobrze, Jasiu jest zdrów, my też, mamy nowe mieszkanie, mamy za co żyć, ale zdrowia dla mojej mamy zabrakło i przez to trudno mi się cieszyć z macierzyństwa. Ciągle leci mi w tle film "teściowie", 2 i 3 część, bo tylko to mnie uspokaja na dłuższą metę.
Jutro przyjeżdżają do nas teściowie. Nie mogę się doczekać aż teściowa zajmie się Jasiem a ja coś porobię w domu. Moim zdaniem ona najlepiej się nim zajmuje i odciąża mnie przy tym, a ja nie boję się jej z nim zostawić. Reszcie ufam dużo mniej. Mój mąż też super ogarnia, ale brakuje mu tej kobiecej ręki.
W ogóle jak to piszę to Jasiu mi tu w akompaniamencie puszcza siarczyste bąki xD są głośne i śmierdzą okrutnie. Więc już szczepionka dotarła tam gdzie powinna...Ehhh właśnie zrobił kupkę 😅
flowery lubi tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
anna.90 wrote:Hej. Dziewczyny a czy Wasze dzieci używają już gryzakow? Ostatnio zauważyłam że córka strasznie wkłada piąstki do buzi, ssie kciuka, wcześniej nie było tego tyle i zaczynam się zastanawiać czy nie potrzebuje może gryzaka 🤔 wczoraj strasznie się kręciła jakby jej coś dokuczało i zarazem wpychała te piąstki jak opętana.
Moje dziecko na razie nie interesuje się gryzakami, ale ogólnie już można podawać.
To, że wkłada piąstki do buzi to bardzo dobrze. Ćwiczy sobie koordynację ręka-oko i przygotowuje już jamę ustną do rozszerzenia diety. -
Zumi wrote:Od piątku tu nie zaglądałam, ale Jasiu dużo dziś śpi po szczepieniach i udało mi się Was nadrobić ☺️
Moja mama w piątek zapadła w śpiączkę na kilkanaście godzin po podaniu jej iniekcji w szpitalu...Więc cały weekend mieliśmy wyjęty z życia. Przy okazji wyszło, że miała cukier 400 więc masakra. Powiem Wam nie ma nic gorszego niż rodzic, który zachowuje się jak dziecko w wieku 58 lat i podjada słodycze i kłamie, że nie jadł. Do tego moja mama od 11 bierze neuroleptyki na chorobę psychiczną więc pewnie jest jeszcze gorszym przypadkiem niż standardowy cukrzyk.
Jestem tak wykończona psychicznie, że mam ochotę rozłożyć się na chodniku i płakać. W sumie to płaczę codziennie, bo choroby mamy nabierają na sile i leki nie dają rady. Nie umiem się też oswoić w nowym mieszkaniu. Boję się o wszystkich i boję się wszystkiego. Mam koszmary całą noc i często się budzę. Jeszcze przez 2 tygodnie nie widziałam słońca, to było straszne. Dobrze, że Jasiu jest raczej bezproblemowym dzieckiem ostatnio i nie mam problemu się nim zajmować. Ale i tak tęsknię za okresem ciąży, wtedy było jakoś lepiej w moim życiu. Kocham Jasia najmocniej na świecie ale to nie wystarcza żeby jakoś ciągnąć ten wózek zwany życiem.
Okropnie współczuję sytuacji z mamą 🫂
Z mieszkaniem na pewno wkrótce się oswoisz, a niedługo wreszcie skończy się zimą, będzie więcej słońca, Jaś będzie większy, spacery przyjemniejsze!
Teściowa Cię trochę odciąży, to też psychicznie będziesz mogła odsapnąć.
-
U mnie od 16:00 nie ma wody!!!!!!!!!!!!!!!!
Zero informacji gdziekolwiek! Zero podstawionej wody (do godziny 19:40) żeby można się umyć na! herbatę zrobić,
No tak się wściekłam! Nie chciałybyście być obok mnie bo jak dolazłam pod tą cysternę która stoi na KOŃCU ULICY z dzieckiem w nosidełku i zobaczyłam jakiegoś pracownika wodociągów (pewnie kierowca cysterny) to jak zaczęłam na niego bluzgać to mi od razu wodę pod dom podstawili. Przy -9 zapieprzałam z dzieckiem (ubrany był w milion warstw)z bańkami wody w rękach bo oczywiście żaden " somsiad " nie pomoże wiadomo 🤡, gdzie ja żyje? W średniowieczu?
Jakaś kobieta kazała mi jechać kupić sobie wodę do marketu.. bo jej za dużo biorę.🙃
" Ani się umyć, ani napić herbaty, ani zrobić MM na noc, ani się wysrac nie można bo nie czym spuścić wody ". Tak powiedziałam.
Finalnie dostałam kilka baniek wody pod dom, męża oczywiście nie ma w domu jak COŚ się dzieje jak zawsze zresztą. Ale już mu napisałam miliard smsów, to jego znajomy przywiózł mi zgrzewkę wody 🤭🤭
Takie emocje w sobie miałam że na prawdę, oczywiście chłopa przeprosiłam za moje zachowanie bo to wstyd tak gadać bo nie jego wina.
-
anna.90 wrote:Hej. Dziewczyny a czy Wasze dzieci używają już gryzakow? Ostatnio zauważyłam że córka strasznie wkłada piąstki do buzi, ssie kciuka, wcześniej nie było tego tyle i zaczynam się zastanawiać czy nie potrzebuje może gryzaka 🤔 wczoraj strasznie się kręciła jakby jej coś dokuczało i zarazem wpychała te piąstki jak opętana.
Gryzaki same w sobie go nie bardzo interesują, chyba nie mamy ciekawych żadnych. Jak mu dam do ręki gryzak grzybek z Mombella to go tak ciumka jak smoczek 😅 ale za to jak złapie coś do rączki, np z różnych zawieszek te takie przyczepione kółka i inne rzeczy to odrazu to ciągnie do buzi i robi takie ruchy jakby to gryzł. Naciska na to i liże całe językiem. -
Zumi pomyślałam dziś o Was, i byłam przekonana że ogarniasz mieszkanie a tu takie "hity" przykro mi z powodu mamy, niestety nie masz wpływu na jej zachowanie, ile byś nie tłumaczyła prosiła to i tak pewnie robi swoje, dużo masz na swoich ramionach i współczuje Ci stresu 🫂 oby to minęło i żebyś mogła swobodnie odetchnąć 😌
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 22:26
flowery lubi tę wiadomość
-
To ja zakupiła najpierw 56 a potem patrzę mówię do męża że to będzie za malutkie ... to zamówiłam 62 i dopiero teraz Ignasiowi wystają palce bez wywijania rękawów.. 🤪 także na luty/marzec będzie w sam raz 🙂Nadzieja32 wrote:I przyszłościowe i na teraz, bo w 50/56 już ciężko, a jednak dopiero luty jest, więc musi mieć jeszcze kombinezon
-
Dałam na próbę grzybek i też nie ma zainteresowania ale doczytałam że te wypustki spełniają też rolę smoczka 😁 , ale jak dostała gryzak jakiś szwedzki w prezencie od kuzynki i jest tam taka miękka rybka z wypustkami to żuła przez jakiś czas z uśmiechem. Dlatego zaczęłam się zastanawiać 🫣Paulivvv wrote:Gryzaki same w sobie go nie bardzo interesują, chyba nie mamy ciekawych żadnych. Jak mu dam do ręki gryzak grzybek z Mombella to go tak ciumka jak smoczek 😅 ale za to jak złapie coś do rączki, np z różnych zawieszek te takie przyczepione kółka i inne rzeczy to odrazu to ciągnie do buzi i robi takie ruchy jakby to gryzł. Naciska na to i liże całe językiem.
My dzisiaj byliśmy na bioderkach i doznałam szoku jak bardzo widać różnicę. Dzieciaki te maluchy na pierwszej wizycie i nasza Bobaska to przepaść 😱 a dopiero i ona była taka malutka 🥹
-
anna.90 wrote:Dałam na próbę grzybek i też nie ma zainteresowania ale doczytałam że te wypustki spełniają też rolę smoczka 😁 , ale jak dostała gryzak jakiś szwedzki w prezencie od kuzynki i jest tam taka miękka rybka z wypustkami to żuła przez jakiś czas z uśmiechem. Dlatego zaczęłam się zastanawiać 🫣
My dzisiaj byliśmy na bioderkach i doznałam szoku jak bardzo widać różnicę. Dzieciaki te maluchy na pierwszej wizycie i nasza Bobaska to przepaść 😱 a dopiero i ona była taka malutka 🥹
Oj zdecydowanie. U takich maluchow kazdy tydzien to ogromna różnica. Ja sobie na pamiatke robie fotki z miesięcznic i jak porownuje na 1 miesiac i na 2 to dwa rozne bobasy. Zaraz bede robic na 3. 🥹
Gryzaki raczej dopiero na zabkowanie sie przydaja. A tak to niech sobie ssie raczki ile chce, tak jak napisala Mel, jest to wartosciowe dla dzieci. Za jakis czas jeszcze stopy beda ssane. 😅
-
Zumi bardzo mi przykro z powodu problemów z mamą to musi być naprawdę trudne i frustrujące, mam nadzieję, że mąż Cie wspiera i cieszę się, że masz teściową, ktora realnie daje Ci wsparcie w macierzyństwie. Mam nadzieję, że to wszystko sie unormuje i odetchniesz. Może to nie jest adekwatny przykład, ale ja jak mialam w nocy ten ból karku, ze nawet na centymetr nie moglam poruszyć glowa ani nawet nogami bo.od tego tez bolało okrutnie to.wyobrażałam sobie, że moglo mnie spotkać coś gorszego (ludzie naja naprawdę straszne choroby) i wtedy ten mój ból wydawał się nie taki najgorszy mogłam oddychać, mogłam karmić chociaż ledwo ledwo itp. Może uda Ci sie jakos sobie to wszystko ustawić w głowie, żeby łatwiej przez to przejść.
A z mieszkaniem pewnie potrzebujesz czasu. Ja w swoim mieszkaniu czuje się jakbym mieszkala u kogoś albo w wynajętym wcale nie czuję się jak u siebie choć mieszkam już ponad 5 lat. Bardzo tęsknię za poprzednim mieszkaniem. -
Asia współczuję tej sytuacji i że masz takich nieogarniętych sąsiadów. Ale jesteś silna babeczka i dajdsz radę! Js zawsze mojej córce w trudnisciach powtarzam, że jesteśmy super dziewczyny i sobie poradzimy. I to MI pomaga jak gadam tak do niej od początku od niemowlaka🙂
-
Aż nabędzie nowej umiejętności 😅 u mnie kilka razy krzyknął ale chyba się przestraszył i już tak nie robi 🤣flowery wrote:Jak długo niemowlęta skrzeczą i piszczą na cały regulator jak pterodaktyl? (i to jeszcze połączone z płaczem) 🫠
@Belma - u nas ta maść ze sterydem pomaga, te plamy zaczynają znikać. Nazywa się Locoid Lipocream jak coś, bo może wam pediatra też przepisze
flowery, Kanola, psaj91 lubią tę wiadomość









