👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Nadrobię Was później, teraz nie mam jak. Musieliśmy znowu dzwonić po pogotowie. Mówili, że zabezpieczą bólowo, żeby dotrwać do prywatnej wizyty u urologa, bo udało się na dziś umówić. Niestety po lekach ból prawie nie zmalał, więc zabrali męża do szpitala znowu. Był ten sam lekarz, który wypisywał z zaleceniem ibupromu...Teraz na szczęście już powiedział, że zrobią tomografię brzucha. Pieseł ma okropną biegunkę, przyjechali teściowie do Tosi i ja właśnie czekam u weta, przyjmą nas na 8:45. Nie chciałam dawać znowu antybiotyku na tą biegunkę, ale nie mam wyjścia, bo po tym od razu przejdzie. Gdyby nie biegunka to by psiak poszedł do mojej mamy na te kilka dni, ale w takim stanie jej nie oddam
i spacery teraz to logistyka, za każdym razem teściowe muszą przyjechać. Jak dobrze, że ich mamy blisko i mamy dobre stosunki, nie wiem co by było teraz gdyby nie oni
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Nadzieja to jakaś katorga ! Całą trójkąt się umęczy, Ty, twój mąż i pies no i teściowie bo są pod telefonem. Bardzo bardzo współczuję. Trzymam kciuki was. A za ciebie to już w ogóle bo to wszystko udźwignąć i zaplanować to naprawdę masz nerwy ze stali. 🤞😳
Mamasita mój koleżka jest smoczkowy ale tylko na spacerach 😅 w wózku musi być smoczek i basta bez tego nie zrobisz centymetra. Ale zauważyłam u niego nowe hobby, jak karmie go cyckiem to próbuje pchać sobie palce w tym czasie oczywiście mu się nie udaje i zaraz nerwy są.. ja nie rozumiem o co tu chodzi. 🤡
U mnie noc dziwna, gdzieś przed 1 Ignacy obudził nas ssąc ręce szybkie jedzonko i do łóżeczka potem coś koło 4 się obudził i tu było epogeum nerwa, poszłam do łazienki szybko sik i nagle słyszę wrzask jakby coś mu się stało, była pewna że mąż go źle złapał i go uderzył czy coś ale nie, Ignacy nie dostał na JUŻ cyca! Ja pierdziele 🤯🤯 nakarmiłam go i nie chciał spać tylko gadał to w łóżku go położyłam i mówię do męża pilnuj go a ja idę spać, mąż zasnął szybciej ale patrzę Ignaś zamyka oczy i takim sposobem spaliśmy do 7:17, rano wjechało karmienie z krzykiem i akompaniamentem nieznanych mi nut i akordów jak to mówicie, ja osiwieje przez to dziecko będę siwa chodzić. Ja nie wiem k co tu chodzi że On ma takie płaczki przy karmieniu, odrywa się i płaczka i potem znowu szuka cyca. 😩 -
@Nadzieja chwała za to, że są teściowie i są fajni i Wam pomagają! Takie to nasze życie poplątane, że są takie trudne okresy. Oby jak najszybciej mąż wrócił w pełni do zdrowia i wyjaśniły się te biegunki psinki. Zaraz wszystko minie i wróci codzienna nuda i będzie czas odsapnąć 🙏. U nas też było gorąco i wszystko jedne po drugim, ale się sytuacja ustabilizowała w tym tygodniu. Zawsze po burzy wychodzi słońce, prędzej czy później. Trzymam kciuki żebyś była silna i dała radę z pomocą teściów.
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Nadzieja32 wrote:Nadrobię Was później, teraz nie mam jak. Musieliśmy znowu dzwonić po pogotowie. Mówili, że zabezpieczą bólowo, żeby dotrwać do prywatnej wizyty u urologa, bo udało się na dziś umówić. Niestety po lekach ból prawie nie zmalał, więc zabrali męża do szpitala znowu. Był ten sam lekarz, który wypisywał z zaleceniem ibupromu...Teraz na szczęście już powiedział, że zrobią tomografię brzucha. Pieseł ma okropną biegunkę, przyjechali teściowie do Tosi i ja właśnie czekam u weta, przyjmą nas na 8:45. Nie chciałam dawać znowu antybiotyku na tą biegunkę, ale nie mam wyjścia, bo po tym od razu przejdzie. Gdyby nie biegunka to by psiak poszedł do mojej mamy na te kilka dni, ale w takim stanie jej nie oddam
i spacery teraz to logistyka, za każdym razem teściowe muszą przyjechać. Jak dobrze, że ich mamy blisko i mamy dobre stosunki, nie wiem co by było teraz gdyby nie oni
Trzymam kciuki, zeby wet ogarnal psinke i zeby sie biedna nie meczyla. A w szpitalu oby w koncu zrobili to jak nalezy i zajeli sie czlowiekiem od poczatku do konca… a nie wypuszczali z bolem i radź sobie. Dobrze, ze tesciowie chetni do pomocy, przynajmniej nie jestes tym wszystkim sama. 🫂
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Mój Oliwer ostatnio coś oszalał przy piersi - odrywa się i wkłada do buzi palce, a 5 sekund później robi aferę że mleko nie leci 😂😂
W ogóle dziewczyny muszę się pochwalić że już od jakiegoś czasu jesteśmy prawie wyłącznie KP. Wcześniej to było tak pół na pół z mm, miał ogromny apetyt od urodzenia, dużo jadł i szybko rósł na wadze, a teraz zwolnił i wystarcza mu tyle co mam mleka i tylko czasami wieczorem/przed spaniem muszę mu dołożyć 60ml mm. Nie spodziewałam się że kiedyś będziemy w tym miejscu, raczej myślałam że skoro dokarmiam to laktacja będzie się wyciszać i skończymy całkowicie na mm. Jestem dumna 🥰
wellwellwell, Kasiek7, Anilorak88, Bećka, psaj91, izzou97, Kropka89, Asia091, Fabregasowa, Jjkm97, Zumi, Nadzieja32, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
Kalinok gratuluje! Brawo!
Asia moja mała też czasem wkłada palace podczas karmienia, ale układam ją tak żeby nie miala dostępu tą rączką do buzi. Natomiast kiedy się odrywa i znów szuka i znów sie odrywa to 100% chce odbeknąć. Nie zawsze od razu jak ją podniosę, ale zawsze w końcu beknie i potem już je spokojnie -
Mamasitta wrote:Kalinok gratuluje! Brawo!
Asia moja mała też czasem wkłada palace podczas karmienia, ale układam ją tak żeby nie miala dostępu tą rączką do buzi. Natomiast kiedy się odrywa i znów szuka i znów sie odrywa to 100% chce odbeknąć. Nie zawsze od razu jak ją podniosę, ale zawsze w końcu beknie i potem już je spokojnie
O dokładnie, też to u nas zauważyłam głównie rano jak się karmimy w łóżku na leżąco - szuka piersi, odrywa się, płacze i szuka znowu; taki cykl trwa jakąś minutę i tak w koło dopóki go nie odbije. I tak jak piszesz, czasami od razu a czasami po chwili, ale w końcu odbeknie.
A co do odkurzaczy samojeżdżących to ja mam taki z mopem ale polecam bo świetnie sprząta i nie obija się o meble - dreame x40 -
Zapisałam Antośka na jutro do przychodni. Odciągam mu co się da, a ciągle coś mu chrupi przy oddychaniu i co chwilę zaczyna mi kaszleć. Nie wiem czy to dlatego że go drażni ta wydzielina czy dlatego że coś mu jest.
Zobaczymy jutro co nam powiedzą, wolę to sprawdzić nawet niepotrzebnie, szczególnie że w następnym tygodniu mamy szczepienie więc wolę zawczasu mieć pewność że jest zdrowy.
Kropka89, Zumi lubią tę wiadomość
-
A kto po masażu pleców mył okna i prał firanki? No kto?!
Jeszcze muszę je powiesić. 🤭 nie szanuje swojego zdrowia wcale 😁
Zapisałam Synia do żłobka 🥺 -
Nadzieja trzymam kciuki żeby w końcu mężowi pomogli i by szybko do Was wrócił. Kalinok gratuluję i super, ze jestes z siebie dumna ☺️
Mąż mi się pochorował w nocy. 38 stopni i kaszel. Mam nadzieję, że jakoś to z Wojtusiem przetrzymamy.
Pauliv wiadomo lepiej sprawdzić dla spokoju niż się zastanawiać.
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Mi gdzieś mignął artykuł ze sory sa oblężone bo w POZ brakuje lekarzy. I kurde cos w tym jest, u mnie na dzielni zamykają nocna pomoc, w innej pediatry nie uświadczysz, boje sie myśleć co bedzie jak zaczniemy chorować...
Dobrze ze udalo nam sie po ludzku urodzić w szpitalu a nie na sorze.
Dziewczyny, czy któraś z was jeszxze walczy z ciemieniucha? Ja co 2-3dni nakładam olejek migdałowy + czapka a potem myjemy Ziajką i kurcze od razu po efekt jest spoko a 2dni pozniej znowu sie odbudowuje... az sie zaczynam zastanawiać czy to nie łzs -
Muszę to przetestowaćMamasitta wrote:Kalinok gratuluje! Brawo!
Asia moja mała też czasem wkłada palace podczas karmienia, ale układam ją tak żeby nie miala dostępu tą rączką do buzi. Natomiast kiedy się odrywa i znów szuka i znów sie odrywa to 100% chce odbeknąć. Nie zawsze od razu jak ją podniosę, ale zawsze w końcu beknie i potem już je spokojnie
🙂
-
Ignaś jeszcze ma, wyczesuje to a to trzyma jakby na superglu miał. Ale to przy czole i na czubku głowy ma.Fabregasowa wrote:Mi gdzieś mignął artykuł ze sory sa oblężone bo w POZ brakuje lekarzy. I kurde cos w tym jest, u mnie na dzielni zamykają nocna pomoc, w innej pediatry nie uświadczysz, boje sie myśleć co bedzie jak zaczniemy chorować...
Dobrze ze udalo nam sie po ludzku urodzić w szpitalu a nie na sorze.
Dziewczyny, czy któraś z was jeszxze walczy z ciemieniucha? Ja co 2-3dni nakładam olejek migdałowy + czapka a potem myjemy Ziajką i kurcze od razu po efekt jest spoko a 2dni pozniej znowu sie odbudowuje... az sie zaczynam zastanawiać czy to nie łzs
Fabregasowa lubi tę wiadomość
-
Mamasitta wrote:Dziewczyny kiedyś polecałyście odkurzacze samojeżdżące, możecie przypomnieć?
Dreame X40 ultra, z ich oryginalnym płynem do podłóg nie zostawia żadnych śladów. Mega intuicyjny, fajna aplikacja.
-
Fabregasowa wrote:Mi gdzieś mignął artykuł ze sory sa oblężone bo w POZ brakuje lekarzy. I kurde cos w tym jest, u mnie na dzielni zamykają nocna pomoc, w innej pediatry nie uświadczysz, boje sie myśleć co bedzie jak zaczniemy chorować...
Dobrze ze udalo nam sie po ludzku urodzić w szpitalu a nie na sorze.
Dziewczyny, czy któraś z was jeszxze walczy z ciemieniucha? Ja co 2-3dni nakładam olejek migdałowy + czapka a potem myjemy Ziajką i kurcze od razu po efekt jest spoko a 2dni pozniej znowu sie odbudowuje... az sie zaczynam zastanawiać czy to nie łzs
My walczymy ciągle, od czoła przez środek głowy do jej czubka nam została. Reszta głowy zeszła ładnie już daaawno temu, a to miejsce cały czas. Stopniowo działamy z tym, wyczesujemy, no z tygodnia na tydzień widzę że jest mniej tego i tam gdzie się udało to całe wyczesać to nie robi się nowa ale to co już się zrobiło to jest tak oporne, że chyba musiałabym go umyć szczotką drucianą 🤦🏼♀️
Dziś mi właśnie jeszcze dotarł z Musteli szampon na ciemieniuchę, bo widziałam dużo poleceń tego w necie, więc może on nam trochę przyspieszy ten proces.
Narazie smarujemy ciągle tym olejkiem z Linomagu, krem z Musteli początkowo nam pomagał a potem przestał i nic nie zmienia w kwestii pozbycia się tego dziadostwa.
Fabregasowa lubi tę wiadomość












