X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne 👶 Listopad 2025 👶
Odpowiedz

👶 Listopad 2025 👶

Oceń ten wątek:
  • Domisiek Autorytet
    Postów: 664 1125

    Wysłany: 1 marca, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, u mnie jest jakiś kompletny koszmar. Myślałam, że gorzej już być nie może, że Leoś jest wymagający, ale już jakoś sobie to ułożyliśmy, ale od kilku dni jest coraz gorzej. Nie chce spać już nawet w nocy, cały dzień jest płacz, nosidło parzy, wózek parzy, rano nie chciał nawet butelki jeść, cycka też nie. Jesteśmy dziś z mężem oboje w domu, uspokajamy go na zmianę, jest zaraz 13:00, a ja nie dałam rady zjeść jeszcze czegokolwiek. Ledwo wypiłam zimną kawę. Teraz to już nawet nie dam rady nic zjeść bo mam taki ból głowy, że zwymiotuje zaraz.

    Błagam niech ten skok, czy co to jest się już skończy bo naprawdę nie wiem jak dam radę.

    12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.

    🍀 12.03.2025 ⏸️
    🍀 01.04 - jest ❤️
    🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
    🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
    🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
    🍀 12.08 - 780g 💙
    🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
    🍀 07.10 - 2000g 💙
    🍀 29.10 - 2500g 💙
    🍀 12.11 - 2900g 💙
    🍀 22.11 - 3050g 💙

    💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

    age.png
  • Domisiek Autorytet
    Postów: 664 1125

    Wysłany: 1 marca, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Teraz nadrobiłam posty i widzę, że w ogóle dziś coś wisi w powietrzu bo żadna z nas nie ma lekko. Niech ten okres do 4 miesiąca przeleci nam jak przez palce, błagam, bo oszalejemy.

    @Mel - ja Cię bardzo dobrze rozumiem i współczuję, bo myślę, że jedziemy na podobnym albo tym samym wózku. Jest mi okropnie ciężko i przykro, że nonstop chodzę potargana, że w zasadzie wyglądam jak menel, że wiele rzeczy, które mi się marzyły nie wychodzą, że z mężem się nieco oddaliłam od siebie i wiele wiele innych, ale jak ten glut ma lepszy dzień raz na ruski rok i patrzę jak się śmieje to cała ta złość i frustracja ucieka. MOCNO wierzę, że kiedyś to się skończy, że przyjdą piękne dni i chyba ta wiara w to mnie trzyma każdego dnia.

    @TBK podziwiam, że przy HNB zdecydowałaś się na kolejne dzieci.Dla mnie w głowie na ten moment to jest nie do pomyślenia. Nie wiem jak miałabym sobie dać radę z dwójką. Do tego, jak pomyślę, że kolejny egzemplarz też by mi się taki wylosował to naprawdę nie wiem, nie mieści mi się to w głowie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 marca, 13:10

    12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.

    🍀 12.03.2025 ⏸️
    🍀 01.04 - jest ❤️
    🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
    🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
    🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
    🍀 12.08 - 780g 💙
    🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
    🍀 07.10 - 2000g 💙
    🍀 29.10 - 2500g 💙
    🍀 12.11 - 2900g 💙
    🍀 22.11 - 3050g 💙

    💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

    age.png
  • wellwellwell Autorytet
    Postów: 4771 5574

    Wysłany: 1 marca, 13:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domisiek chyba zaczynamy jeden z gorszych skokow 😅
    Bo patrzac na to, ze mialas przenoszona ciaze to pewnie u ciebie skoki zaczynaja sie szybciej.
    IMG-8737.jpg

    A z tym rodzeństwem to chyba tak jak z porodem. Z czasem robi sie lepiej i zapominasz. 😅

    Domisiek lubi tę wiadomość

    2023 👧

    💖20.11.2025💖
    age.png
  • TBK Autorytet
    Postów: 536 657

    Wysłany: 1 marca, 13:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domisiek decyzja o kolejnym dziecku zajęła mi prawie 8 lat. Wcześniej o kolejnym nie chcieliśmy słyszeć. Nie mam dobrych wieści, u nas lepiej jest od niedawna, jakoś od 2-3 lat. Ale i tak charakterek jest.
    My z mężem praktycznie nie mamy rodziny, więc bardzo zależało nam na tym, żeby nasze dzieci nie były same.

  • Asia091 Autorytet
    Postów: 1697 2228

    Wysłany: 1 marca, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mel 456 wrote:
    Zazdroszczę Wam tych spacerów. Ja wczoraj wymęczyłam 45 minut spaceru, ale przez połowę miałam małego na rękach, bo on ostatnio nienawidzi wózka.
    Dzisiaj usilnie próbuję się przewrócić na brzuch i wpada w taką frustrację, że od rana jest niemal ciągle wycie.
    Strasznie zazdroszczę każdemu, kogo macierzyństwo cieszy. Ja bardzo kocham swoje dziecko, ale moje życie to jest koszmar. Ciągle tylko płacz, nieprzespane noce, drzemki wyłącznie na mnie albo u męża na rękach. Jasne, są piękne momenty, ale ilość tych ciężkich chwil, jego płaczu, moich łez z bezradności, zmęczenia i przebodźcowania okropnie mnie przytłaczają i nie mam pojęcia, co robić 😞
    Mel ja mam tak codziennie naprzemian z radością bycia matką. U nas dramat przy ubieraniu czapki przy wkładaniu do wózka to pierwsze 15 minut darcie jak nie wiem a wstyd czasem wyjść na osiedle bo sąsiedzi powinni już dawno wezwać mops. I codziennie sobie mówie że jutro będzie lepiej jutro będzie lepiej 👍a będzie lepiej 🥰

    09.2024 💔
    15.03.2025 ⏸️
    02.04.2025 0,93 mm + 💓
    09.05.2025 I prenatalne - podwyższone ryzyko preeklampsji(ACARD 150)
    24.06.2025 - 230 g zdrowego chłopca👶 💙
    21.07.2025 II prenatalne - 414 g Synka 🥰
    26.08.2025 - 992 g Szczęścia 👶💙
    09.10.2025 - 1924 g 👶 💙
    CC 14.11.2025 22:00/2420g/47,5cm 👶 IGNACY 💓

    age.png
  • Kanola Przyjaciółka
    Postów: 72 134

    Wysłany: 1 marca, 14:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domisiek wrote:
    Teraz nadrobiłam posty i widzę, że w ogóle dziś coś wisi w powietrzu bo żadna z nas nie ma lekko. Niech ten okres do 4 miesiąca przeleci nam jak przez palce, błagam, bo oszalejemy.

    @Mel - ja Cię bardzo dobrze rozumiem i współczuję, bo myślę, że jedziemy na podobnym albo tym samym wózku. Jest mi okropnie ciężko i przykro, że nonstop chodzę potargana, że w zasadzie wyglądam jak menel, że wiele rzeczy, które mi się marzyły nie wychodzą, że z mężem się nieco oddaliłam od siebie i wiele wiele innych, ale jak ten glut ma lepszy dzień raz na ruski rok i patrzę jak się śmieje to cała ta złość i frustracja ucieka. MOCNO wierzę, że kiedyś to się skończy, że przyjdą piękne dni i chyba ta wiara w to mnie trzyma każdego dnia.

    Dokładnie tak, nie wiem jak nazwać ta emocje: smutek, złość czy połączenie tego że właśnie czuje się jak menel, we wczorajszej restauracji byłam w dresie i fakt stwierdziłam że mam to gdzieś co pomyśla o mnie inni ale chodzi o to co JA MYSLE O SOBIE a tu jest chyba gorzej niż myślą o mnie inni jak mnie widzą. Bardzo dotarły do mnie Twoje słowa "że wiele rzeczy które mi się marzyły nie wychodzą" to jest to... To jest odzwierciedlenie mojego uczucia i emocji.
    Dzisiaj uklewamy na potęgę, od ślinowych płynów po kaszki, tylko się wychylam żeby leciało bezpośrednio na ziemię jak ja niosę. I tak omijam te placki rzygo ulewan, opluta, śmierdząca, a mąż... Na koncert pojechał, zrobił sobie kąpiel, słyszałam jak wyrównywał brodę golarka, i zrobił sobie żelem na włoski, wyperfumowal, posmarował twarz moim kremem na zmarszczki.... A ja? Ja dzisiaj umylam ręce po 💩 robionej z dzieckiem na bujaczku patrząc sobie w oczy...
    Mam czasem ochotę wykrzyczeć tak głośno że to Twoje dziecko tak samo jak moje, ale mieszkam w bloku... Powstrzymam krzyk..
    Teraz misia śpi przy cycku i uwielbiam na nią patrzeć wtedy, głaskać .. do czasu kiedy nie ścierpne.

    Macierzyństwo to jakaś psychoza... Od miłości po uczucie beznadziejności...

    izzou97 lubi tę wiadomość

    Weronika vel wiercik 👶🏼🥰 24.11.2025


    age.png
  • Kanola Przyjaciółka
    Postów: 72 134

    Wysłany: 1 marca, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A, i znalazłam konkretne odparzenie w faldzie szyjnej z jednej strony. Czerwone i po delikatnym przetarciu na mokro lekko krewka.
    Drabina emocji jaka miałam po znalezieniu:
    1. Moje biedactwo kochane - współczucie
    2. Analiza jak do tego doszło
    3. Wynika analizy: za słaba higiena dziecka
    4. Za słaba, ale co, sama się myje, nie- Ty ja pielęgnujesz
    5. Odpowiedzialność
    6. Chujowa matka, nie potrafi dzieckiem porządnie się zająć: smutek wkurw na siebie bezsilność

    Bierzemy naprawdę dużo na swoje barki a i tak widzimy się zazwyczaj jako słabe ogniwo, a tak naprawdę ja bym sobie tak świetnie nie poradziła jak Domisiek, Mel 456, Asia091, TBK i Wszystkie Dziewczyny, a Wy nie poradziły byście sobie tak jak ja .. i tak trzeba trochę się podbudowywać bo nikt nas za to nie poklepie po ramieniu..

    Anilorak88, Mmagda389, Bećka lubią tę wiadomość

    Weronika vel wiercik 👶🏼🥰 24.11.2025


    age.png
  • AnaPyza Przyjaciółka
    Postów: 66 302

    Wysłany: 1 marca, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli nie tylko ja mam dramat ze spacerami i na samą myśl mam ciarki co się tym razem odjebie🫣 najdłużej byłam może godzine a tak samo miałam plany ile to ja nie będę chodzić. To chodze.. po mieszkaniu bujając z cycem wywalonym, żeby dziecko uspokoić. Mnie niestety też macierzyństwo obdarło z wszelkich marzeń, do tego co chwilę ktoś lubi wtrącić swoje złote rady więc kolejny raz napiszę, że dziewczyny gdyby nie Wy to wole nie myśleć co by było z moją psychiką. Dziękuję, że jesteście takie empatyczne i ZAJEBISTE 😍❤️

    Anilorak88, Bećka, Zumi lubią tę wiadomość

    36 👩38 🧑

    ⏸️ 26.02
    27.02 beta 281,90
    01.03 beta 683.70
    04.03 beta 2215,30
    19.03 mamy ❤️
    02.04 kontrola 2,23 kropeczki 😍
    25.04 I prenatalne 5,76 słoneczka❤️ ryzyka niskie
    20.06 II prenatalne- wszystko dobrze będzie dziewczynka

    11.10.2025 Maja 2750 g, 51 cm, 36tc

    event.png
  • Foksik 🦊 Przyjaciółka
    Postów: 97 302

    Wysłany: 1 marca, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kanola wrote:
    A, i znalazłam konkretne odparzenie w faldzie szyjnej z jednej strony. Czerwone i po delikatnym przetarciu na mokro lekko krewka.
    Drabina emocji jaka miałam po znalezieniu:
    1. Moje biedactwo kochane - współczucie
    2. Analiza jak do tego doszło
    3. Wynika analizy: za słaba higiena dziecka
    4. Za słaba, ale co, sama się myje, nie- Ty ja pielęgnujesz
    5. Odpowiedzialność
    6. Chujowa matka, nie potrafi dzieckiem porządnie się zająć: smutek wkurw na siebie bezsilność

    Bierzemy naprawdę dużo na swoje barki a i tak widzimy się zazwyczaj jako słabe ogniwo, a tak naprawdę ja bym sobie tak świetnie nie poradziła jak Domisiek, Mel 456, Asia091, TBK i Wszystkie Dziewczyny, a Wy nie poradziły byście sobie tak jak ja .. i tak trzeba trochę się podbudowywać bo nikt nas za to nie poklepie po ramieniu..

    My właśnie mamy problemy z odparzeniem na szyi - bepanthen nie dał rady - ZASYPKA ALANTAN zdziałała cuda! Polecam :)

    Kanola, Bećka lubią tę wiadomość

    5.11- 💙👩🏻‍🍼

    age.png
  • Paulivvv Autorytet
    Postów: 1193 1594

    Wysłany: 1 marca, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kanola - u nas się pojawiają odparzenia na szyi czasem, odkąd bobas jest pulchniejszy. U nas jedynie to działa częste przemywanie i smarowanie Bioderma Atoderm. Przy giga wielkim podrażnieniu posmarowałam mu też Tormentile i zeszło, a teraz to już tak bardziej na bieżąco smarujemy tą Biodermą i jest ok, sporadycznie coś mu wyjdzie jak jest mu no bardzo ciepło.

    Kanola lubi tę wiadomość

    12.2024 7tc 👼🏼
    10.2025 A 🩵

    age.png
  • Paulivvv Autorytet
    Postów: 1193 1594

    Wysłany: 1 marca, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas spacery same w sobie to ok - jak gotowy w wózku Antosiek rusza to może tak jeździć nawet i 3h. Najgorzej jest ubrać mu czapkę i kombinezon. On dostaje histerii jak na głowę wlatuje czapka. No takie wycie jakby nie wiem co się działo 🤦🏼‍♀️ no i jak już się wystroimy i skończymy płacz, to wózek musi ruszyć NATYCHMIAST. Czasem biegniemy na pole tak, że ja nie zdążę założyć do końca butów.

    Mmagda389, Asia091, Kanola, kalinok lubią tę wiadomość

    12.2024 7tc 👼🏼
    10.2025 A 🩵

    age.png
  • izzou97 Autorytet
    Postów: 598 1248

    Wysłany: 1 marca, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trochę mi lepiej, że nie tylko u nas lipa. Jesteśmy na półmetku tego skoku o którym pisała well, u nas to objawia się głównie cyrkami z jedzeniem. Przyrosty poniżej normy, ja już się chyba poddaję powoli, nakarmić go to jak jakieś mistrzostwa olimpijskie, wszystko jest ciekawsze. Kupiłam nowe butelki i będę go dokarmiać odciąganym. Myślałam o MM, ale jak chcieliśmy kupić Laktowit to wszędzie wyprzedany, zresztą ja odciągam 50-60 ml po karmieniu to szkoda mi MM wprowadzać. Także super, znowu zabawy z laktatorem, błagam niech te przyrosty się ogarną 🥺

    👩🏼‍🦱 28 🧔🏻‍♂️ 30 🐈
    4 cs -> ⏸️ 24.02.2025 ♥️
    👶🏻 30.10.2025 🩵
    ✨Kto martwi się na zapas, martwi się podwójnie ✨

    age.png
  • izzou97 Autorytet
    Postów: 598 1248

    Wysłany: 1 marca, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przytulam Was wszystkie i siebie przy okazji, kocham tego szkraba nad życie, ale teraz mam dość 😣

    Bećka lubi tę wiadomość

    👩🏼‍🦱 28 🧔🏻‍♂️ 30 🐈
    4 cs -> ⏸️ 24.02.2025 ♥️
    👶🏻 30.10.2025 🩵
    ✨Kto martwi się na zapas, martwi się podwójnie ✨

    age.png
  • Paulivvv Autorytet
    Postów: 1193 1594

    Wysłany: 1 marca, 17:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jeszcze z tym zachowaniem bobasów, to ja mam wrażenie że Antosiek to im starszy tym bardziej wymagający się robi pod względem takiego „aktywnego czasu” w ciągu dnia. W sensie jest grzeczny, ogólnie myślę że jest z nim jeszcze łatwiej tak na codzień niż wcześniej ale przez to że jest bardziej kumaty to robi się meeega niecierpliwy. Coś tam już czai że chciałby dotknąć czy zrobić a jeszcze nie potrafi sam więc odrazu jest krzyk i złość i trzeba biec mu na pomoc natychmiastowo.

    12.2024 7tc 👼🏼
    10.2025 A 🩵

    age.png
  • Foksik 🦊 Przyjaciółka
    Postów: 97 302

    Wysłany: 1 marca, 17:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kanola wrote:
    A, i znalazłam konkretne odparzenie w faldzie szyjnej z jednej strony. Czerwone i po delikatnym przetarciu na mokro lekko krewka.
    Drabina emocji jaka miałam po znalezieniu:
    1. Moje biedactwo kochane - współczucie
    2. Analiza jak do tego doszło
    3. Wynika analizy: za słaba higiena dziecka
    4. Za słaba, ale co, sama się myje, nie- Ty ja pielęgnujesz
    5. Odpowiedzialność
    6. Chujowa matka, nie potrafi dzieckiem porządnie się zająć: smutek wkurw na siebie bezsilność

    Bierzemy naprawdę dużo na swoje barki a i tak widzimy się zazwyczaj jako słabe ogniwo, a tak naprawdę ja bym sobie tak świetnie nie poradziła jak Domisiek, Mel 456, Asia091, TBK i Wszystkie Dziewczyny, a Wy nie poradziły byście sobie tak jak ja .. i tak trzeba trochę się podbudowywać bo nikt nas za to nie poklepie po ramieniu..

    Apropo ,,zaniedbania”… Powiem Wam tak: życie nie jest wyidealizowanym instagramem :) ostatnio zaczęłam o tym myśleć

    Wiecie ile razy miałam taką sytuację, że Mały np przed samym myciem wpadł w taką furię bo sobie randomowo wypadł z rutyny i poczuł się zmęczony i miał dzień dziecka? Albo zamiast zasnąć 18/19 padł po 21 i przed samym zaśnięciem tak się zdoił że pielucha wyglądała jak ponton, który zaraz eksploduje? Z myślą że wstanie najszybciej za 3-4h i pewnie wszystko łącznie z nim pójdzie do prania? Lub zaraz po uspaniu przy odkładaniu do łóżeczka o 3 rano okazało się że nie zwróciłam uwagi w ciemności, że ulał na ubranko albo co gorsza siku wyleciało z pampersa, a on śpi w najlepsze? Wiadomo, fujka i nie jest to nic czym mam ochotę się chwalić przy innych, bo wyrwane z kontekstu brzmi - Jprdl jaka patola, dziecko niedomyte czy uwalone czymś śpi, a matka ma to w d…

    Ale wiecie co? Czasem spokój dziecka czy zachowanie ostatniego 1% energii u matek, szczególnie tych w większości samych w domu większość czasu jest ważniejszy od tych fuck upów. Jednocześnie wiem, że ja, jak i wy w przypadku np nagłej choroby leciałybyście w kapciach z dzieckiem na rękach do szpitala, żeby mu włos z głowy nie spadł ❤️ Albo że jeśli ktoś by coś zrobił z waszym dzieckiem nie tak, to wąchałby kwiatki od spodu 🤪😂

    Prawdziwe życie często jest dziwne, chujowe i tak jak napisałam momentami obrzydliwe. Ale uszy do góry, czytając was, często sama w np zarzyganym dresie czy kołtunie wielkości głowy mojego dziecka jestem PRZEKONANA, że jesteście najlepszymi matkami dla swoich dzieci, nawet jak się człowiek skapnie po x czasu że pod którąś fałdką w głębi skrywało się odparzenie 🤪

    Kończąc ten dziwny wywód tak śmiać mi się chce na myśl, że gdyby ktoś nas przeteleportował w to samo miejsce w tym samym czasie znienacka, to pewnie wyglądałybyśmy jak niewyspane zbiorowisko kloszardów 😂❤️ hit

    Paulivvv, Kanola, Bećka, Zumi, kalinok lubią tę wiadomość

    5.11- 💙👩🏻‍🍼

    age.png
  • flowery Ekspertka
    Postów: 190 86

    Wysłany: 1 marca, 17:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas dzisiaj spacer 2-godzinny się udał :) Całe 2 godziny przespała 🥰 Może to nagroda za nieprzespaną noc 😆

    Bećka lubi tę wiadomość

  • TBK Autorytet
    Postów: 536 657

    Wysłany: 1 marca, 17:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam w domu nastolatka, nieraz się zastanawiam, co on będzie na psychoterapii opowiadał, bo pewnie mu życie zniszczyłam swoimi błędami... ale też mam takie dni, że myślę, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, które wychowuje, przeprasza, widzi emocje dzieci często niezauważając swoich, więc to normalne, że popełniamy błędy.

    Jak już się ma kilkulatka powinno być lepiej 🙂 albo przynajmniej jak już będą siedzieć i będzie można posadzić, dać zabawki i coś zjeść, a nie jak teraz wszystko na rękach.

    Foksik 🦊, izzou97, wellwellwell, Bećka lubią tę wiadomość

  • Mmagda389 Ekspertka
    Postów: 197 133

    Wysłany: 1 marca, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do odparzeń zaniedbań to ja też nie zauważyłam i odparzylo nas pod pachą też troszkę krwi 🙈 zdarza się nie ma co się stresować

    Paulivvv przybijamy piątek mam tak samo jak założę mu czapkę i wsadzę to do wózka czy fotelika to jest bek taki że aż się zanosi dopóki nie ruszymy 🤣🫠

    Co do ubrudzonego mokrego ciuszka rozumiem mając dwójkę to jak śpi to dla chwili spokoju i zrobienia czegoś przy starszym lub wyszukaniu się 🙄 też czasem zostawiam bo przez te "godziny" spania nic mu nie będzie 🙈

    My jesteśmy po spacerze nie było nas z 2h i dzisiaj prawie cały dzień przesypia z chwila na 10min gadania jedzenia aż się boje jak będzie wyglądała noc🙃


  • Asia091 Autorytet
    Postów: 1697 2228

    Wysłany: 1 marca, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój syn nie chce cycka, pochwaliłam i teraz mam za swoje. Marudzi na rękach na cycku przy cycku pod cyckiem obok cycka, NIC mu nie pasuje.. zawsze takie rzeczy dzieją się jak mój mąż ma wyjeżdżać, z a w s z e. Jprdl. Dzisiaj ze spaceru wróciłam z pęcherzami na stopach 🤡 A i tak myślę czy kiedyś jak ja byłam malutka tak z 35 lat temu to czy te skoki też były czy jak to było? Bo moja mama uparcie twierdzi że byłam bezobsługowa. Tzn nakarmiła mnie przebrała trochę ponosiła kładła i szła prać tetry.
    Od godziny Ignaś próbuje zasnąć i tak daje popalić że na bank jutro wpadnie jakaś opieka albo nawet dziś 🤡 u Was są takie krzyki przy próbie uśnięcia?

    09.2024 💔
    15.03.2025 ⏸️
    02.04.2025 0,93 mm + 💓
    09.05.2025 I prenatalne - podwyższone ryzyko preeklampsji(ACARD 150)
    24.06.2025 - 230 g zdrowego chłopca👶 💙
    21.07.2025 II prenatalne - 414 g Synka 🥰
    26.08.2025 - 992 g Szczęścia 👶💙
    09.10.2025 - 1924 g 👶 💙
    CC 14.11.2025 22:00/2420g/47,5cm 👶 IGNACY 💓

    age.png
  • Asia091 Autorytet
    Postów: 1697 2228

    Wysłany: 1 marca, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kanola wrote:
    A, i znalazłam konkretne odparzenie w faldzie szyjnej z jednej strony. Czerwone i po delikatnym przetarciu na mokro lekko krewka.
    Drabina emocji jaka miałam po znalezieniu:
    1. Moje biedactwo kochane - współczucie
    2. Analiza jak do tego doszło
    3. Wynika analizy: za słaba higiena dziecka
    4. Za słaba, ale co, sama się myje, nie- Ty ja pielęgnujesz
    5. Odpowiedzialność
    6. Chujowa matka, nie potrafi dzieckiem porządnie się zająć: smutek wkurw na siebie bezsilność

    Bierzemy naprawdę dużo na swoje barki a i tak widzimy się zazwyczaj jako słabe ogniwo, a tak naprawdę ja bym sobie tak świetnie nie poradziła jak Domisiek, Mel 456, Asia091, TBK i Wszystkie Dziewczyny, a Wy nie poradziły byście sobie tak jak ja .. i tak trzeba trochę się podbudowywać bo nikt nas za to nie poklepie po ramieniu..
    To ja tak się czułam jak odparzyłam pupę Ignasia, jeszcze moja mama to tak wyolbrzymiła że czułam się jak kupa, jak najgorsza matka na świecie. Ja sobie świetnie nie radzę. Serio. Jeszcze mój mąż wyjeżdża na cały pierdolony miesiąc i co ? Zostawia mnie z rozdartym dzieckiem w epogeum skoku. I już kombinuje jak pani Krysia będzie przychodzić bo też ma inne rzeczy wnuki itp. Więc pewnie będzie raz na 2 tyg dobre i to. Poza tym mąż mówił teściowej żeby przyjeżdżała i mnie pilnowała.. zajebisty pomysł skoro Ignaś się nie chce i nikogo uspokoić jak u Niego lub u mnie. 🙃 i ogólnie ma inne "świetne" pomysły ostatnio . Będzie lepiej kiedyś 🤞

    09.2024 💔
    15.03.2025 ⏸️
    02.04.2025 0,93 mm + 💓
    09.05.2025 I prenatalne - podwyższone ryzyko preeklampsji(ACARD 150)
    24.06.2025 - 230 g zdrowego chłopca👶 💙
    21.07.2025 II prenatalne - 414 g Synka 🥰
    26.08.2025 - 992 g Szczęścia 👶💙
    09.10.2025 - 1924 g 👶 💙
    CC 14.11.2025 22:00/2420g/47,5cm 👶 IGNACY 💓

    age.png
‹‹ 1086 1087 1088 1089 1090 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ