👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Wilga, u nas co prawda kryzys trwał tylko 3 dni i przeszło, ale przystawiałam co chwilę i często na stojąco, tańcząc i śpiewając kundel bury 😅
Kropka89 lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Z twoim dzieckiem nic złego się nie dzieje. Nie ma żadnych zaburzeń. Po prostu niektóre dzieci tak się zachowują, nie mam pojęcia dlaczego. Dwójka moich dzieci identycznie reagowała. Przyszedł moment, że nagle cyc był "beee" i tylko na śpiocha się udawało. W dzień praktycznie to było niemożliwe. I niestety skończyło się to dokarmianiem mm (na kpi nie miałam już siły). Potem wjechała kasza manna i marchewka. Jeśli masz się męczyć, to naprawdę nie rób sobie wyrzutów i sięgnij po mm. Zostaw karmienie cycem na śpiocha (żeby jako tako pobudzać laktację), ale poza tym dla własnego zdrowia psychicznego podaj butelkę.Wilga27 wrote:Ale kiedy jest głodna to jest rozbudzona i wtedy Z piersi nie zje, na tym polega cały problem
z butelki zje normalnie.
Rozważam mm tylko dlatego że kpi średnio widzę organizacyjnie a przy piersi poza tym że nie chce jeść to jak już je, strasznie się rzuca i więcej jest cyrków niż jedzenia ..
Wilga27, Anilorak88, Nadzieja32, Domisiek lubią tę wiadomość
-
Nadzieja32 wrote:Wilga, u nas co prawda kryzys trwał tylko 3 dni i przeszło, ale przystawiałam co chwilę i często na stojąco, tańcząc i śpiewając kundel bury 😅
No ja przed chwilą też karmiłam bujając się przy dźwiękach suszarki ale wiesz, jakby to trwało kilka dni to nie ma problemu. A tak jest już prawie od trzech tygodni no i nie wyobrażam sobie gdziekolwiek wychodzić z domu na dłużej niż 2 h..👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
edka85 wrote:Z twoim dzieckiem nic złego się nie dzieje. Nie ma żadnych zaburzeń. Po prostu niektóre dzieci tak się zachowują, nie mam pojęcia dlaczego. Dwójka moich dzieci identycznie reagowała. Przyszedł moment, że nagle cyc był "beee" i tylko na śpiocha się udawało. W dzień praktycznie to było niemożliwe. I niestety skończyło się to dokarmianiem mm (na kpi nie miałam już siły). Potem wjechała kasza manna i marchewka. Jeśli masz się męczyć, to naprawdę nie rób sobie wyrzutów i sięgnij po mm. Zostaw karmienie cycem na śpiocha (żeby jako tako pobudzać laktację), ale poza tym dla własnego zdrowia psychicznego podaj butelkę.
Dzięki … dam jej jeszcze tydzień ale dłużej niż miesiąc tego nie zniosę chyba
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
TBK dla mnie katar nie jest przeszkodą do szczepienia. Większość pediatrów też tak uważa.
TBK lubi tę wiadomość
-
@izzou97 współczuję... I dostaliście jakieś zalecenia czy po prostu przeczekać?
Nadzieja32 wrote:A jesteście kp? Wybacz, nie pamiętam. Jeśli tak to musiałabyś przestudiować czy jest coś nowego co jadłaś, aczkolwiek jeśli nie ma innych objawów (bólów brzuszka, zmian skórnych, krwi w kupie) to nie musi być alergia. Nie był ostatnio szczepiony? Czasem refluks nasila się po szczepieniu na jakiś czas. Może też zaczął więcej pracować brzuszkiem czy więcej leżeć na brzuszku? Czasem to też powoduje nasilenie refluksu, a refluks mógł mieć już wcześniej, ale na tyle mało nasilony, że nie bolało
Jesteśmy głównie KP, czasami wieczorami dostaje porcje mm. Właśnie szukam w głowie jakiś nowych produktów które jadłam i nie potrafię na razie nic znaleźć, dopiero teraz zacznę obserwować. Krwi w kupie nie ma, jakiegoś specjalnego bólu brzucha też nie (od urodzenia ma dyschezję jelit ale powolutku jest coraz lepiej, nie ma pogorszenia) no a na skórze mu wyszły te suche placki więc teraz się zastanawiam czy to sucha skóra tak jak myślałam czy może jednak alergia. Ale dobrze że mówisz o pracy brzuszkiem bo na pewno więcej leży na brzuchu, nawet na spacerach już go muszę obracać w gondoli bo chce obserwować otoczenie, no i zaczął dopiero niedawno łapać stopy a to przecież też pozycja która sprzyja cofaniu się treści.
Najgorzej że męczy go okropnie pieczenie przełyku i nocki teraz to dramat - rzuca się po dostawce jak ryba bez wody, a pobudki i płacz co godzinę / dwie max. Tylko pionizacja pomaga a nie da się tak spać 😫
We czwartek mamy szczepienie, ciekawe czy pediatra mi coś pomoże
-
Wilga27 wrote:No ja przed chwilą też karmiłam bujając się przy dźwiękach suszarki ale wiesz, jakby to trwało kilka dni to nie ma problemu. A tak jest już prawie od trzech tygodni no i nie wyobrażam sobie gdziekolwiek wychodzić z domu na dłużej niż 2 h..
Z tego co pamiętam to Wellwellwell dość długi czas musiała przystawiać Adę tańcząc do krecika i w końcu przeszło 😅
Wilga27 lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
kalinok wrote:@izzou97 współczuję... I dostaliście jakieś zalecenia czy po prostu przeczekać?
Jesteśmy głównie KP, czasami wieczorami dostaje porcje mm. Właśnie szukam w głowie jakiś nowych produktów które jadłam i nie potrafię na razie nic znaleźć, dopiero teraz zacznę obserwować. Krwi w kupie nie ma, jakiegoś specjalnego bólu brzucha też nie (od urodzenia ma dyschezję jelit ale powolutku jest coraz lepiej, nie ma pogorszenia) no a na skórze mu wyszły te suche placki więc teraz się zastanawiam czy to sucha skóra tak jak myślałam czy może jednak alergia. Ale dobrze że mówisz o pracy brzuszkiem bo na pewno więcej leży na brzuchu, nawet na spacerach już go muszę obracać w gondoli bo chce obserwować otoczenie, no i zaczął dopiero niedawno łapać stopy a to przecież też pozycja która sprzyja cofaniu się treści.
Najgorzej że męczy go okropnie pieczenie przełyku i nocki teraz to dramat - rzuca się po dostawce jak ryba bez wody, a pobudki i płacz co godzinę / dwie max. Tylko pionizacja pomaga a nie da się tak spać 😫
We czwartek mamy szczepienie, ciekawe czy pediatra mi coś pomoże
My mamy podłożony pod materac ręcznik, żeby miała głowę trochę wyżej, ale też się miota po łóżeczku i potrafi się obudzić na dole i w poprzek. Nasilenie refluksu i suche placki to może być, że jednak coś zjadłaś. Albo może jakie nowe suple? Nam lekarka mówiła o gastrotussie baby, możecie spróbować chociaż na noc, to bez recepty jestWiadomość wyedytowana przez autora: 22 marca, 11:15
kalinok lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Nadzieja32 wrote:Z tego co pamiętam to Wellwellwell dość długi czas musiała przystawiać Adę tańcząc do krecika i w końcu przeszło 😅
U nas to bylo przy skoku rozwojowym, a ja mam szybki wyplyw i to chyba wtedy bylo za duzo na glowe mojej malej, wiec trzeba ja bylo odpowednio uspokajac do karmienia.
Wilga, na 9-12 tydzien tez przypada skok, dodatkowo te okolice 3 miesiaca to taki moment, ze dzieci zaczynaja dostrzegac wiele rzeczy w otoczeniu, bardzo sie rozpraszaja i nie potrafia przez to jesc. Dlatego pomaga karmienie na spiocha, dlatego w nocy to karmienie jest lepsze. Mozesz sprobowac karmic w jakims zaciemnionym pokoju w ciszy albo jeszcze co innego co je wycisza.
Niestety KP nie jest usłane różami i jesli chce sie to ciagnac to czesto trzeba isc na takie poswiecenia i przetrwac te kryzysy.
Takze jesli Ci zalezy na KP to przeczekaj, pewnie w koncu minie (jesli kwestie wedzidelek/napiec macie sprawdzone i ogarniete), a jesli nie dajesz rady to nie ma nic zlego w przejsciu na mm.
U Hafiji jest wpis na ten temat:
https://www.hafija.pl/2021/05/strajk-laktacyjny.html
https://www.hafija.pl/2022/07/bec-zmiana-czyli-karmienie-piersia-po-3-m-z.htmlWiadomość wyedytowana przez autora: 22 marca, 12:52
2023 👧🏼
2025 👧🏼 -
Wilga27 wrote:Może któraś z Was ma jakiś pomysł/rade/dobre słowo?
Hej Wiga, ja widziałam Twoje wcześniejsze pytanie w tej sprawie, ale nie chciałam wprowadzać Ci do głowy negatywnych myśli i dlatego po prostu na nie nie odpowiedziałam.
Niestety, ja jestem chyba jedyną tutaj, której dziecko odrzuciło pierś. Nałożyły się na to dwie kwestie - szczepienie i to, że Młody się przestraszył przy piersi. CDL mi mówiła, że strach mógł być powodem odrzucenia, natomiast pediatra twierdzi, że to NOP po szczepieniu, który zresztą podobno nie jest taki rzadki.
Dziecko mi robiło histerie przy piersi, nie wiem, być może trzeba było przystawiać na siłę, ale to nie na moją psychę. Ja dawałam swoje mleko w butelce. Średnio raz na tydzień miał dzień na pierś. Potem był okres, że Młody odrzucił butelkę, trwało to tydzień (był tylko na piersi) i znowu odrzucił pierś. W związku z tym, że przez ten tydzień zrobiłam sobie mnóstwo nadzieji, że wróciliśmy do piersi i wręcz szczęście się ze mnie wylewało to ponowne odrzucenie przeżyłam bardzo źle. Totalnie mnie to rozsypało. Wtedy podjęłam decyzję o KPI i Młodemu w ogóle już nie proponuje piersi.
Ze swojej strony Ci powiem, że na początku totalnie nie wyobrażałam sobie jak pogodzę KPI i bardzo wymagające dziecko. Jakoś się udało, nie było łatwo, ale ostatecznie Młody się przyzwyczaił, że jak słyszy laktator i siedzę obok niego i sobie gadamy to przeczeka na macie te 15-20min. Ale faktycznie „pierwsze razy” KPI były z płaczącym dzieckiem i ze mną, bo Leon niestety nie chciał zaakceptować, że go nie biorę na ręce.
Aktualnie bardzo powoli wprowadzam MM i schodzę z odciągania ze względu na to, że po 1. odciąganie w nocy mnie rozbudza i ja praktycznie w ogóle nie śpię potem, przez co już miałam dni, w których autentycznie się bałam trzymać Młodego, że wyleci mi z rąk, tak byłam nieprzytomna, a po 2. jak nie odciągam w nocy to robią mi się wieczne zastoje i zapalenia piersi. Naprawdę, średnio raz na tydzień spędzałam dzień z ibuprofenem bo nie byłam w stanie ręką ruszać i miałam gorączkę.
Jeżeli masz jeszcze siłę i chęć walczyć o KP to mnie CDL doradzała noszenie Młodego w nosidle przy gołych piersiach i leżenie z nim też z piersiami na wierzchu, ale BEZ presji karmienia. Tak by pierś była dla Niego dostępna jak sam podejmie decyzje, że chce i żeby kojarzył ją z miłym czasem. Dodatkowo karmienie na piłce, przy okapie, szumie itp. Odradzała mi przystawianie dziecka na siłę EDIT: i kazała podać butelkę z moim mlekiem gdy jest głodny. ALE jak tylko jest możliwość to by butelką karmił ktokolwiek inny byle nie ja, żeby mnie kojarzył tylko z piersią. No u mnie nie było tej możliwości bo ja jestem sama od rana do nocy, więc też być może to przeszkodziło powrót do KP.Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 marca, 13:03
wellwellwell, Wilga27, Jjkm97 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Ze swojej strony jeszcze Ci powiem, że zapewne na samym początku będziesz miała ogrom negatywnych emocji związanych z tym, że nie jesteś przy piersi (nie ważne czy zdecydujesz się na KPI czy na MM), ale to minie, trzeba przejść tę żałobę i potem jest już okej. Edka bardzo dobrze napisała - jeżeli dla Twoje psychiki będzie lepiej przejść na mm lub KPI to tak zrób. I Ty spokojniejsza będziesz i dziecko, a serio „szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko”. To jest chyba najprawdziwszy cytat jaki ktoś może Ci powiedzieć w kwestii macierzyństwa.
PS
Z KPI wcale łatwiej się nie schodzi, ja znowu walczę z demonami w głowie, że tyle pociągnęłam to drugie tyle przecież też pociągnę i czuję przy tym dużo smutku, ale o siebie tez muszę zadbać - wiecznie nie da się funkcjonować na oparach 🤷🏼♀️
Kasiek7, Fabregasowa, Fabregasowa, kalinok, Jjkm97, Foxy96 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Paulivv dziękujemy 🩵 nawet na zdjęciu z cukierni nie wyglądał tak fajnie jak ten 😅
Kalinok - do rozważenia Gastrotuss Baby; odbijanie, układanie w pozycji antyrefluksowej i w sumie tyle, ponoć niektóre dzieci tak mają 🤡 nas najbardziej martwiły te nie-książkowe przyrosty, ale i jeden i drugi pediatra nas uspokaja że jest w porządku, mimo że do tych 17-18 g/dobe mu daleko, ale jakoś inaczej liczyła pediatra z POZ, że najmniej w tym wieku i przy tej wadze urodzeniowej powinien ważyć 7300, a waży ponad 7500 i nie ma żadnych oznak odwodnienia czy opóźnionego rozwoju (motorycznie wg Fizjo jest nawet miesiąc do przodu), więc staram się uspokoić głowę -
wellwellwell wrote:U nas to bylo przy skoku rozwojowym, a ja mam szybki wyplyw i to chyba wtedy bylo za duzo na glowe mojej malej, wiec trzeba ja bylo odpowednio uspokajac do karmienia.
Wilga, na 9-12 tydzien tez przypada skok, dodatkowo te okolice 3 miesiaca to taki moment, ze dzieci zaczynaja dostrzegac wiele rzeczy w otoczeniu, bardzo sie rozpraszaja i nie potrafia przez to jesc. Dlatego pomaga karmienie na spiocha, dlatego w nocy to karmienie jest lepsze. Mozesz sprobowac karmic w jakims zaciemnionym pokoju w ciszy albo jeszcze co innego co je wycisza.
Niestety KP nie jest usłane różami i jesli chce sie to ciagnac to czesto trzeba isc na takie poswiecenia i przetrwac te kryzysy.
Takze jesli Ci zalezy na KP to przeczekaj, pewnie w koncu minie (jesli kwestie wedzidelek/napiec macie sprawdzone i ogarniete), a jesli nie dajesz rady to nie ma nic zlego w przejsciu na mm.
U Hafiji jest wpis na ten temat:
https://www.hafija.pl/2021/05/strajk-laktacyjny.html
https://www.hafija.pl/2022/07/bec-zmiana-czyli-karmienie-piersia-po-3-m-z.html
Dzięki. U nas na pewno zaczęło się ze skokiem ale reszta objawów juz dawno minęła a ten bunt został i wcale się nie poprawia wręcz momentami jest gorzej
Poczytam, dziekuje !👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Piękny! I btw bardzo mi sie podoba imię Bruno 😍
izzou97 lubi tę wiadomość
-
Domisiek wrote:Hej Wiga, ja widziałam Twoje wcześniejsze pytanie w tej sprawie, ale nie chciałam wprowadzać Ci do głowy negatywnych myśli i dlatego po prostu na nie nie odpowiedziałam.
Niestety, ja jestem chyba jedyną tutaj, której dziecko odrzuciło pierś. Nałożyły się na to dwie kwestie - szczepienie i to, że Młody się przestraszył przy piersi. CDL mi mówiła, że strach mógł być powodem odrzucenia, natomiast pediatra twierdzi, że to NOP po szczepieniu, który zresztą podobno nie jest taki rzadki.
Dziecko mi robiło histerie przy piersi, nie wiem, być może trzeba było przystawiać na siłę, ale to nie na moją psychę. Ja dawałam swoje mleko w butelce. Średnio raz na tydzień miał dzień na pierś. Potem był okres, że Młody odrzucił butelkę, trwało to tydzień (był tylko na piersi) i znowu odrzucił pierś. W związku z tym, że przez ten tydzień zrobiłam sobie mnóstwo nadzieji, że wróciliśmy do piersi i wręcz szczęście się ze mnie wylewało to ponowne odrzucenie przeżyłam bardzo źle. Totalnie mnie to rozsypało. Wtedy podjęłam decyzję o KPI i Młodemu w ogóle już nie proponuje piersi.
Ze swojej strony Ci powiem, że na początku totalnie nie wyobrażałam sobie jak pogodzę KPI i bardzo wymagające dziecko. Jakoś się udało, nie było łatwo, ale ostatecznie Młody się przyzwyczaił, że jak słyszy laktator i siedzę obok niego i sobie gadamy to przeczeka na macie te 15-20min. Ale faktycznie „pierwsze razy” KPI były z płaczącym dzieckiem i ze mną, bo Leon niestety nie chciał zaakceptować, że go nie biorę na ręce.
Aktualnie bardzo powoli wprowadzam MM i schodzę z odciągania ze względu na to, że po 1. odciąganie w nocy mnie rozbudza i ja praktycznie w ogóle nie śpię potem, przez co już miałam dni, w których autentycznie się bałam trzymać Młodego, że wyleci mi z rąk, tak byłam nieprzytomna, a po 2. jak nie odciągam w nocy to robią mi się wieczne zastoje i zapalenia piersi. Naprawdę, średnio raz na tydzień spędzałam dzień z ibuprofenem bo nie byłam w stanie ręką ruszać i miałam gorączkę.
Jeżeli masz jeszcze siłę i chęć walczyć o KP to mnie CDL doradzała noszenie Młodego w nosidle przy gołych piersiach i leżenie z nim też z piersiami na wierzchu, ale BEZ presji karmienia. Tak by pierś była dla Niego dostępna jak sam podejmie decyzje, że chce i żeby kojarzył ją z miłym czasem. Dodatkowo karmienie na piłce, przy okapie, szumie itp. Odradzała mi przystawianie dziecka na siłę EDIT: i kazała podać butelkę z moim mlekiem gdy jest głodny. ALE jak tylko jest możliwość to by butelką karmił ktokolwiek inny byle nie ja, żeby mnie kojarzył tylko z piersią. No u mnie nie było tej możliwości bo ja jestem sama od rana do nocy, więc też być może to przeszkodziło powrót do KP.
Dziękuję Ci za te wypowiedz, bo przygotowuje mnie też na scenariusz, że to wcale nie minie - z czym się powoli muszę zacząć oswajać 😞
Spróbuję Twoich rad od CDL i zobaczymy czy coś się poprawi
Jeśli już to wolałabym zostać przy swoim mleku a nie mm no ale nie widze tego organizacyjnie… muszę się jeszcze z tą myślą „przespac” (choć to będzie trudne heheh 🤣)👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Moje dziecko tez wierzga w nocy jak ryba bez wody, ale nie łączyłam tego z refluksem a tez mamy dziwne placki na skórze. Faktycznie moze to po drugiej dawce rota (mimo ze mielismy 1.5tyg temu) bo tez nam wróciła nietolerancja laktozy, kupy sa co chwilę, zielone i pieniste a pieluchy mi sie nie odpieraja tak mocno barwia materiał. Młoda zaczęła tez ulewac co jej sie nie zdarzało, a nie odbija,ale przybiera ładnie, jak to jest refluks to sie zastrzelę, te szczepionki to shit 😬😬
Wilga27, tez bym sie skłaniala do tego ze to skok skoro w nocy je ładnie. I mam wrażenie ze im dalej tym gorzej Bo wszystko widzi i ja ciekawi- dzisiaj mam na sobie bluzkę w paski i nie sposób jej nakarmić. 🫣
U nas dzisiaj w nocy nie dało siw malej odłożyć przez 2h, najpierw ja przysnęłam, potem ona byla non stop z sutkiem w dziobie, próbowałam kilka razy Wyjąć to szukała z powrotem.
A maz który sie położył o 20 i przebudził o 3 pyta "dlaczego jej nie odłożysz ". NO KUŹWA bo sie tak dobrze bawię przeciez. To poczekałam 5min i odłożyłam, bo juz myslalm ze sie zsikam i ofkors mala sie obudziła bo suta brak. Dostal w łeb poduszka i powiedziałam ze teraz jego tura.
I mimo ze ja bujał po domu cicho to i tak nie moglam zasnac, zasnęłam dopiero jak ja obok mnie położył polspiaca. Jak widać ja mam lek separacyjny z dzieckiem a nie odwrotnie 🤯










