👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
https://www.instagram.com/reel/DSfo18eDNpN/?igsh=aGcwNDlnZDA3MjQ1
To wyśle wszystkim na święta zamiast życzeń 😅
Well Ignaś dostaje butelkę przed snem albo jak mnie nie ma a rzadko mnie nie ma a tak to cyc prawy lewy 🙃
Zumi lubi tę wiadomość
-
Moje dzieciątko ma kolki, wrzeszczy od ok. 22 do 24. Od dwóch dni nie podawałam wit. D. I drugi dzień jest błoga cisza wieczorami.
Wygląda więc na to, że u nas to była przyczyna. Teraz muszę znaleźć taką witaminę, która nie będzie powodować bóli.2012 🩵
10.2024 👼 16tc
17.10.2025 👶🏻 -
Mi się chyba zrobiło zapalenie prawej piersi 😑 jedno miejsce jest twarde i tkliwe, młody je z tej piersi i się złości 🤔
Edit. Przez 2h dawałam piersi na przemian i w końcu wjechała butelka i Królewicz zasnął. Ja nie rozumiem ssać sukcesywnie i jeszcze butla?!Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 grudnia 2025, 03:00
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
Niestety kolki i ulewanie, tak długo jak dziecko przybiera na wadze, są uznawane za fizjologię u takich maluchów. Moja Tosia ulewa, nie jakoś bardzo dużo, ale jednak przynajmniej raz dziennie odciagam jej mleko z noska 🙈 kolek na szczęście nie ma, choć ma momenty, że widać, że brzuszek trochę dokucza, no ale nie jest to bardzo silne i nie trwa dlugo.
Dziś Antosia pobiła rekord spania, najpierw spała ciągiem 4h i już ja ją budziłam, bo czułam, że pierś wzywa, a teraz spała 5h 🙈🙈 i moja pierś myślałam, że wybuchnie i zaczęła boleć
ja karmię z jednej piersi na jedno karmienie, więc ta miała przerwę 9h. Muszę niestety nastawiać budzik na maks co 4h w nocy, bo inaczej zrobi mi się zastój. Teraz po karmieniu pierś jest dobrze opróżniona, zrobiła się miękka, a i tak trochę boli
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 grudnia 2025, 08:57
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Asia polubiłam za ostatnie zdanie bo też się zastanawiam.
Nadzieja ja tez tak robiłam że na jedno karmienie jeden cyc , a CDL mi powiedziała że podaje się dwa cyce po 15 min w sumie nie zapytałam czemu -
Lavenda wrote:Ada urodziła się ponad 4kg i z automatu mierzyli jej cukier. Ja nie miałam jeszcze pokarmu, więc gdy cukier spadł dość mocno, to przyszli powiedzieć, że muszą dokarmić. Położna zapytała czy mamy w rodzinie AZS lub ogólnie alergików. Mój mąż i starsza Lilka mają wrażliwą skórę, często ich wysypuje. Młoda jak nie umyje buzi po ketchupie to jest dramat. Dlatego wybrano NAN Expertpro HA, takie fioletowe. Zrobiłam fotkę i od razu kupiłam do domu. Zastanawiałam się czy nie przejść na inne, ale nie mamy żadnych problemów brzuszkowych, więc podajemy dalej.
Teoretycznie jeżeli nie macie alergików w domu to nie musisz od razu celować w HA, ale u nas to był dobry strzał. 😊
U nas mąż ma alergię na BMK, lekką ale jednak. Od dziecka objawia się to kaszką na rękach i plecach, bólami brzucha, wzdęciami i gazami. W szpitalu jak o tym mówiłam to już wtedy neonatolog zaleciła to samo mleko co u Was NAN HA fioletowy. To było podczas drugiego pobytu w szpitalu, bo zaraz po porodzie w szpitalu dawałam mu bebilon profutura w buteleczkach. Jak wróciliśmy do domu w 3 dobie to mieliśmy na dokarmianie Bebilon profutura duobiotik. Zjadł całą puszkę i sama nie wiem, miał objawy kolki po nim, w sumie jedynie termofor pomagał. Delicol i sab simplex daję od początku. Jeszcze po tym bebilonie jego ulewanie i wymioty tak capiły okrutnie porzygiem, że nie szło go wąchać. Parę razy podałam smilk max to był dramat, prężenie się, stękanie, zielona kupa (jedyny raz wtedy miał). Smilk poszedł teraz na święta na andruty u mojej mamy 🤣. Potem jak sie skończył bebilon to wszedł Kendamil goat. Prężenie i płacz się nasiliły , prawie nam nie spał bidok i termofor już nie pomagał, jeszcze to się zbiegło w czasie z bardzo silną wysypką na buzi, uszach, szyi, plecach, klatce i rączkach (w sumie nawet miał we włosach na głowie tę wysypkę). Alergolog dziecięca stwierdziła łojotokowe zapalenie skóry, kąpaliśmy go w krochmalu, nadmanganianie potasu, bardzo dbałam żeby go nie przegrzewać. Akurat skończyła mi się delirka z zimna po porodzie i przestałam dogrzewać farelką (myślałam, że jest tak okropnie zimno a wcale nie było). Ale w tym czasie też odrzuciliśmy Kendamil i kupiłam ten Nan expert pro HA bo by mi dziecko przestało spać. Od razu była lekka poprawa po tym mleku. W tym samym momencie przestałam całkiem jeść nabiał. Więc w jednym momencie przestałam przegrzewać dziecko, zmieniłam mleko i odstawiłam nabiał żeby nawet z mojego mleka nie miał alergenów. Słuchajcie po paru dniach zero problemów brzuszkowych, a skóra już po prawie 2 tyg. jest piękna. Nie kąpiemy już w krochmalu i nadmanganianie (tylko raz go w tym wymoczyłam) tylko w takim żelu 3w1 z Aptederm i jest super ta skórka 😍. Po wysypce nie ma już śladu. Najgorsze był policzki, aż miał takie suche skorupy, też zeszło. Nie wiem co najbardziej pomogło czy zmiana mleka MM, czy moja dieta, czy niższa temperatura w mieszkaniu czy wszystko razem ale w końcu żyjemy normalnie. Ten NAN HA jest lekkim mlekiem, w sumie moje mleko też jest lekkie i syci na krótko, po NANie też jest szybko głodny. Kendamil był cięższym mlekiem (nawet robił kupy takie na twardo jak dorosły człowiek) i był dłużej najedzony. Kendamil zawiera tłuszcz mleczny, w sumie jak myłam po nim buteki to czuć było, że są tłuste. Podobno tłuszcz mleczny jest bardzo zdrowy dla dzieci, ale u nas ten tłuszcz albo białka krowie/kozie nie zdały egzaminu. Po nowym roku chcę zrobić prowokację i zjeść nabiał, zobaczyć czy to faktycznie alergia. Jeśli nic się nie stanie to zacznę stopniowo znowu jeść nabiał. Do innego mleka MM nie wracam bo już się boję zmieniać ten NAN. Mamy jeszcze awaryjnie nutramigen jakby ta alergia zaczęła się objawiać po NANie i moim mleku pomimo diety bez nabiału. Wolałabym karmić tylko piersią ale nawet po stymulowaniu się laktatorem nie mam wystarczająco pokarmu i Jaś strasznie płacze z głodu. Jeszczs dużo ulewa i sporo mojego mleka się marnuje więc wjeżdża to modyfikowane 😕👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Nam mówiła pediatra ostatnio o tym, że miała kilka dzieci z problemami brzuszkiwymi po witaminie D. My odstawiliśmy i też jakby lepiej(?) ale zbiegło się to w czasie z włączeniem espumisanu więc sama nie wiem. Pediatra nam wypisał receptę na witaminę D - devikap, to nie jest wyrób medyczny tylko lek i ponoć po nim ma wszystko graćFluffy. wrote:Moje dzieciątko ma kolki, wrzeszczy od ok. 22 do 24. Od dwóch dni nie podawałam wit. D. I drugi dzień jest błoga cisza wieczorami.
Wygląda więc na to, że u nas to była przyczyna. Teraz muszę znaleźć taką witaminę, która nie będzie powodować bóli.
Fluffy. lubi tę wiadomość
-
A nam z kolei powiedziano - i sprawdza się - żeby ulewającym dzieciom dawać tylko z jednej strony. Ja nawet odciągam początkowy wodospad wodnistego mleka (15ml) i młody je dalej. Polecam bo nie ciągnie tyle powietrza jak już ma stabilny przepływ + ponoć im dalej w las tym gęstsze i bardziej kaloryczne mleko, ale słyszałam różne wersje z tym więc nie będę udawać że się znam:) w każdym razie nam baaardzo pomogła ta taktyka na ulewanieKasiek7 wrote:Asia polubiłam za ostatnie zdanie bo też się zastanawiam.
Nadzieja ja tez tak robiłam że na jedno karmienie jeden cyc , a CDL mi powiedziała że podaje się dwa cyce po 15 min w sumie nie zapytałam czemu
Nadzieja32, Dahlia lubią tę wiadomość
-
Kasiek7 wrote:Asia polubiłam za ostatnie zdanie bo też się zastanawiam.
Nadzieja ja tez tak robiłam że na jedno karmienie jeden cyc , a CDL mi powiedziała że podaje się dwa cyce po 15 min w sumie nie zapytałam czemu
Z tym, że Tosia je od 5 do 10 minut i jest najedzona i więcej nie chce, więc u mnie nie uda się karmić z dwóch piersi na jedno karmienie 😅
Kasiek7 lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
wellwellwell wrote:Kropka lacze sie z toba w bolu. U nas tez podciecie wedzidelka nie zazegnalo problemow, tzn. jedno co sie poprawilo to Ada nie zaciska juz tak mocno szczeki i bol piersi zelzal, ale wciaz niepoprawnie chwyta, ona malo co otwiera usta, zaciaga dolna warge do srodka, za cholere nie umiem jej przystawic tak zeby wywinela te wargi i nie splycala chwytu. Przez to lyka ciahle powietrze i okropnie chlusta na prawo i lewo. Czasami jeszcze jedzac na piersi potrafi jej sie odbic i cala mnie obrzygac. Lekarz u ktorego robilismy zabieg mowil, ze to roznie bywa i u niektorych efekt jest od razu a niektore dzieci nawet i 4 tygodni potrzebuja, ze musza sie nauczyc na nowo pracy jezykiem… moze u was tez trzeba jeszcze troche poczekac. Ale ja juz powoli trace nadzieje, boje sie ze bedzie jak ze starsza corka i po stabilizacji nie bedzie potrafila obie poradzic ze ssaniem i znowu odrzuci piers. Nie wiem co jeszcze robic, zeby ona potrafila ta buzia pracowac. Po nowym roku wybiore sie jeszcze do fizjo, ale powoli koncza mi sie pomysly.
A dostaliście ćwiczenia? Moge Ci wysłać na priv co u nas robimy, może Wam pomoże.
-
edka85 wrote:Brzuszkowe problemy są normalne, bo jelita dopiero przystosowują się do pracy. Zdecydowanie większość niemowlaków z tym się mierzy. Gazy, prężenie, twardy brzuch, płacz. Trzeba to przeżyć, ewentualnie pomóc dziecku za pomocą kropelek, masaży. A co do diety matki karmiącej - ja nigdy nic takiego nie stosowałam, jadłam co chcę. Nie dajcie sobie wmówić na święta, że nie możecie zjeść kapusty z grochem 😉 Pokarm wytwarzany jest z tego, co macie we krwi, a nie w żołądku.
Ja w niedzielę miałam dostać suszone jabłka ale Pani się zastanawiała że przecież karmie to mi nie da, da tylko moim dzieciom 😂 wytłumaczyłam 🤣
-
Kropka89 wrote:A dostaliście ćwiczenia? Moge Ci wysłać na priv co u nas robimy, może Wam pomoże.
No glownie masaze, zeby sie nie zroslo. Neurolohopeda tez cos tam przy buzi pokazywala niby.
Chetnie zobacze dodatkowe zalecenia, dodam cie do przyjaciolek.
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
No właśnie ja mam podobnie (8-12 min na jednej max) i jak się wydłużają te okresy spania to jedna pierś jak kamień totalny, dziś też się przerażona z bólem obudziłam, no i odciągam to jakoś, ale już zapasy ogromne… nie wiem jak z tego zejść mądrze, żeby i zastojów się nie nabawić i mieć wciąż dobre ilości w ciągu dnia, kiedy z kolei karmimy się czasem co godzinę, ale w sumie raczej powinna wtedy sobie regulować i nigdy nie zabrakło 🤷♀️Nadzieja32 wrote:Z tym, że Tosia je od 5 do 10 minut i jest najedzona i więcej nie chce, więc u mnie nie uda się karmić z dwóch piersi na jedno karmienie 😅
-
Dahlia wrote:No właśnie ja mam podobnie (8-12 min na jednej max) i jak się wydłużają te okresy spania to jedna pierś jak kamień totalny, dziś też się przerażona z bólem obudziłam, no i odciągam to jakoś, ale już zapasy ogromne… nie wiem jak z tego zejść mądrze, żeby i zastojów się nie nabawić i mieć wciąż dobre ilości w ciągu dnia, kiedy z kolei karmimy się czasem co godzinę, ale w sumie raczej powinna wtedy sobie regulować i nigdy nie zabrakło 🤷♀️
Teoretycznie powinno się ustabilizować za niedługo. Ja pierwszy raz miałam aż tak twardą i bolącą pierś, bo do tej pory Tosia budziła się co 2,5-3,5h, ze dwa razy zdarzyło się, że spała 4h, więc te piersi były regularnie opróżniane. Teraz na noc będę budzik nastawiać co 4h, jakby się miała sytuacja powtórzyć, bo teraz moje piersi nie ogarniają co się dzieje i bolą, mimo że nie są twarde, no ale czuć, że jest tam sporo mleka. Na całe szczęście Tosia efektywnie ssie, więc poradziła sobie z tą twardą piersią
Dahlia lubi tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Fluffy, jaką wit podawałas? Tę twist off?
-
Ja też mam devikap. Podajecie ją na czczo?
-
Dahlia wrote:No właśnie ja mam podobnie (8-12 min na jednej max) i jak się wydłużają te okresy spania to jedna pierś jak kamień totalny, dziś też się przerażona z bólem obudziłam, no i odciągam to jakoś, ale już zapasy ogromne… nie wiem jak z tego zejść mądrze, żeby i zastojów się nie nabawić i mieć wciąż dobre ilości w ciągu dnia, kiedy z kolei karmimy się czasem co godzinę, ale w sumie raczej powinna wtedy sobie regulować i nigdy nie zabrakło 🤷♀️
Może odciągając nie opróżniaj całej piersi a tylko do odczucia ulgi? Wtedy nie powinna się dodatkowo produkcja z tej piersi nakręcać.
Dahlia lubi tę wiadomość
-
Właśnie się złapałam na tym, że wsadziłam bobasa do łóżeczka żeby zasnął na drzemkę i stojąc nad łóżeczkiem bujam się na boki jakbym miała dziecko w rękach 🤣 a dziecko śpi przede mną… chyba moja głowa jeszcze nie zapamiętała że bobas ma bunt wobec trzymania na rękach 🤣
Kropka89, Zumi lubią tę wiadomość
-
Aa i niech ktoś mi powie co robicie z bobasami jak mają „okno aktywności”?
Mój bobas każde takie okno ma zazwyczaj w długości 1,5 - 2h, a że on je szybko, to zamiany pampersa i jedzenie nie zajmuje nam dużo w tym czasie + moje dziecko po 10/15min każdej „aktywności” jest znudzone i krzyczy dopóki nie będziemy robić czegoś innego, najlepiej to w całkiem innym miejscu.
Przed tą drzemką myślałam że skocze z okna. Już nam pomieszczeń w domu brakowało. Obeszliśmy cały dom od góry do dołu, bawił się na macie w salonie, potem na macie w swoim pokoju, potem „gadaliśmy” na przewijaku, potem leżał w kokonie a mi odpadała ręka bo musiałam mu ciągle „naciągać” tukana z Fisher Price i trzymać ręce w górze 🤣 potem leżeliśmy znowu na macie na brzuszku, potem na brzuszku ale na takiej poduszce pod ramionami, potem karty kontrastowe, potem karuzela w łóżeczku poszła w ruch 😅 a na końcu bujaczek… każda ta rzecz podobała mu się do max 15min, zazwyczaj nudziła mu się po jakiś +/- 7min… dzięki Bogu że zrobił się senny bo nie wiem co byśmy dalej mieli tu robić.











