👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Mój M też robił od pewnego czasu podchody i w końcu sam zadecydował, że do końca tego roku musi być 🐝 A że 31 grudnia wypada w środę, to niewiele czasu mi zostało 😄 Nie będę się sprzeciwiać, niech chłopak ma trochę radości 😁
Justa877, Zumi lubią tę wiadomość
-
Justa877 wrote:Jagódka również tak usypia późno, nie może zasnąć kręci sie, łapkami mocno wywija, że smoczka nie można jej włożyć,niespokojna, około 23 zasnęła i obudziła sie teraz o 5tej, także 6 godzin przespała!
Mąż też sie obudził ale widziałam że ma mnie ochotę zaczepić na seks, bo już próbował, czy macie już to zasobą? Nie mam wogole ochoty, tak mnie dziecko pochłania że nawet o tym nie myślę.
Chyba mnie boli spojenie łonowe-, jak próbuje wstać z łóżka z pozycji plecy i napinam brzuch to czuje ból w kości łonowej przy wstawaniu, przy kichaniu. Jak będę miała wizyte gin kontrolną to powiem ale co mi poradzi babka..raczej nic. Podejrzewam., że w ciąży miałam to rozejście spojenia łonowego bo nie mogłam wstawć z łóżka, ból przy przekręceniu. Może się jeszcze zejdzie..
Podejrzewam, że nie rozeszło Ci się spojenie łonowe, bo tego bólu byś nie była w stanie zignorować. Niezależnie od tego, warto nie wstawać z łóżka na prosto, tylko bokiem. Polecam wizytę u fizjo uroginekologicznej po wizycie popołogowej u ginekologa.
Mój synek dzisiaj jest dzieckiem idealnym 😀 Jak zasnął ok. północy, tak wstał o 9.30. Budził się tylko na jedzenie co 3-4 godziny. Teraz znowu śpi. Nie pamiętam, kiedy spałam tak dużo godzin 🙃
Justa877, Zumi lubią tę wiadomość
-
https://www.instagram.com/reel/DPEzvc2iHHg/?igsh=OGttbXlqYWg0a3dk obecnie to ja.
Kropka89, Kasiek7, Zumi lubią tę wiadomość
-
Podziwiam te z Was, które w ogóle myślą o przytulankach. Pomijając zmęczenie i to, że wieczorem nie wiem jak się nazywam to mnie aktualnie na samą myśl aż wzdryga z niechęci i cieszę się, że nie ma wizyt do mojego gin i mogę to przeciągnąć do lutego.
Nie wiem czy to kwestia tego, że jeszcze nie skończył się połóg i cały czas jeszcze boli mnie kość ogonowa przez co dalej nie mogę siedzieć i dalej trochę czuję krocze, czy to kwestia tego porodu. Ciekawe czy to przejdzie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 grudnia 2025, 12:29
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Ja dziś drugi dzień sama ze wszystkimi chłopakami, ciekawa jestem co u TBK.
Jak uśpiłam najmłodszego, posłuchałam grania starszych i wymyśliłam im fajną zabawę to od tego czasu non stop na nogach, nastawiłam biszkopt na tort i drugi zaczęłam (mąż ma urodziny 30stego), ziemniaki się gotują do barszczu (jeszcze sporo nam zostało) i podgrzeje zaraz drugie danie (wczoraj nastawiłam mnóstwo mięsa do piekarnika wiedząc że będę sama z chłopakami a oni muszą jeść to wtedy są grzeczniejsi 😂🤣).
Stasio dziś spał od 24:00-5:00 potem karmienie i już nie chciał zasnąć ale jakoś się udało chyba ok 6:00 zasnął ze mną w łóżku i spal do 9:00 kiedy wyczuł że mama je śniadanie to on też chce i idealnie zapłakał jak piłam pierwszy łyk kawy 😂 nabombal sie 120ml, ponosilam z godzinkę i zasnął o 10:30 i tak sobie śpi a ja już będę go zaraz wybudzać żeby coś zjadł chociaż co 4h. Pewnie zje i znowu zaśnie na długo a potem w nocy chce harcować ehhh. Ale przynajmniej w dzień można dużo zrobić, coś za coś 😁😅
Dziś spróbuję znów go przystawić, już mi się mam nadzieję wygoiły piersi po ostatnim ataku szczęk 3
Mam mega ochotę na chipsy, sery i sałatki, mój brzuch czuje że zbliża się sylwester 😅 jakie macie plany? ja zastanawiam się czy kogoś zapraszamy, ale póki co starszak ma katar więc nie wiem jak to się rozwinie. Zaprosiłabym jednych znajomych z dziećmi to byśmy sobie posiedzieli i pogadali chociaż.
Foxy96, Zumi lubią tę wiadomość
-
Kropka89 wrote:Ja dziś drugi dzień sama ze wszystkimi chłopakami, ciekawa jestem co u TBK.
Jak uśpiłam najmłodszego, posłuchałam grania starszych i wymyśliłam im fajną zabawę to od tego czasu non stop na nogach, nastawiłam biszkopt na tort i drugi zaczęłam (mąż ma urodziny 30stego), ziemniaki się gotują do barszczu (jeszcze sporo nam zostało) i podgrzeje zaraz drugie danie (wczoraj nastawiłam mnóstwo mięsa do piekarnika wiedząc że będę sama z chłopakami a oni muszą jeść to wtedy są grzeczniejsi 😂🤣).
Stasio dziś spał od 24:00-5:00 potem karmienie i już nie chciał zasnąć ale jakoś się udało chyba ok 6:00 zasnął ze mną w łóżku i spal do 9:00 kiedy wyczuł że mama je śniadanie to on też chce i idealnie zapłakał jak piłam pierwszy łyk kawy 😂 nabombal sie 120ml, ponosilam z godzinkę i zasnął o 10:30 i tak sobie śpi a ja już będę go zaraz wybudzać żeby coś zjadł chociaż co 4h. Pewnie zje i znowu zaśnie na długo a potem w nocy chce harcować ehhh. Ale przynajmniej w dzień można dużo zrobić, coś za coś 😁😅
Dziś spróbuję znów go przystawić, już mi się mam nadzieję wygoiły piersi po ostatnim ataku szczęk 3
Mam mega ochotę na chipsy, sery i sałatki, mój brzuch czuje że zbliża się sylwester 😅 jakie macie plany? ja zastanawiam się czy kogoś zapraszamy, ale póki co starszak ma katar więc nie wiem jak to się rozwinie. Zaprosiłabym jednych znajomych z dziećmi to byśmy sobie posiedzieli i pogadali chociaż.
Podziwiam, ja w ciągu dnia nie jestem w stanie wykrzesać z siebie zbyt wiele. Przed świętami miałam dzień, w którym do zrobienia był makowiec, sałatka i obiad i było mi ciężko… jak myślałam o tym, że muszę potrzeć kalarepę na surówkę to mnie ch** jasny strzelał 🤣
Ale sylwestrowych przekąsek też nie mogę się doczekać.. My planowaliśmy siedzieć w domu, ale chyba pojedziemy do siostry męża wioskę dalej… Mały akurat w gościach śpi jak zabity, wiec tak jak mówisz chociaż posiedzimy i pogadamy. Ich córeczka też miała katar w wigilię, więc myślę że na Sylwestra już będzie wykurowana.
Moja choroba też odpuściła, chociaż w nocy z piątku na sobotę najpierw prawie zemdlałam a potem prawie zwymiotowałam… Ale nie była to ani grypa ani rsv ani covid, pewnie jakaś inna wirusówka. Także mam nadzieję że też wyzdrowieje do środy, bo nie chce zarazić ani małej ani szwagierki, która jest w ciąży.
Kropka89 lubi tę wiadomość
-
Ja również totalnie nie myślę o seksie i obawiam sie ze maz podobnie 🤣🤣
Jutro wraca do pracy, nie wiem jak to będzie- do tej pory karmil mnke rano i miałam chwilę by sie z rana ogarnąć, pranie, swoje sprawy itd
Niby mloda ładnie je i przesypia noce ale dnie to totalnie loteria- czasem do 16 nie uda jej sie odłożyć a wtedy wyje non stop, to raczej nie kwestia kolek ylko zmęczenia. A od 19 jest totalny bol istnienia i tulenie do 22, oboje na koniec dnia jesteśmy tak przebodzcowani ze ostatnie nam w głowie seksy i najgorzej wpadka 😛 o tyle dobrze ze nie kłócimy sie mocno tylko wspieramy i w gorszych momentach po prostu sie do siebie przytulimy.
Wczoraj udało mi sie w nocy dwukrotnie odłożyć ja do dostawki. Zmusiła mnie do tego sytuacja bo spiąć wcześniej na brzuchu sturlala sie ze mnie pod pachę, obudziłam sie a ona taka ściśnięta w tej wnęce- nic nie słyszałam, serio juz miałam najgorszy scenariusz przed oczami 😶😶😶 obok mnie nie chce spać a jak widać ze zmęczenia na brzuchu też juz odpada bo tego nie ogarniam.
Podziwiam was wieloródki ze dajecie rade starszaki ogarnąć.
Ogólnie macie juz jakas rutynę dnia, o której pobudka, o której ostatnia drzemka, jakie okna aktywności itp? Czy tylko u nas totalnie yolo?🤣 -
Kropka89 wrote:Ja mam babyono, ale Medela którą miałam też była taka głośna. A jaki Ty masz? Może kupię jakiś Cichy bo jak mam tak lecieć rok to oszaleje…
Ja mam podwójny Momcozy m6 i jestem z niego bardzo zadowolona. Jest wygodny i opróżnia dobrze piersi że nie robią się zastoje a odciągam na najmniejszej mocy. On też nie jest jakiś ultracichy żeby go nie było całkiem słychać ale nie tłucze się jakoś niewiadomo jak głośno. Kupiłam z polecenia dziewczyn na grupie kpi na fb - pytałam o cichy laktator. -
Fabregasowa wrote:Ogólnie macie juz jakas rutynę dnia, o której pobudka, o której ostatnia drzemka, jakie okna aktywności itp? Czy tylko u nas totalnie yolo?🤣
U nas jedyną rutyną jaką mamy to walka z histerią od 19:00 do 23:00, bo wtedy wchodzimy już w etap, w którym Leoś nie może spać bo jest zmęczony nie spaniem cały dzień. 🫠 No i u nas też od tygodnia znowu śpimy razem w łóżku, inaczej były pobudki co 20minut. W łóżku z nami śpi po 4h i mamy w nocy tylko dwie pobudki. Także dziś mówiłam do Leosia, że dobrze, że matka kupiła dostawkę do 4rż to jest szansa, że w ogóle z niej skorzysta. 🫣
Fabregasowa, Asia091, Zumi lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:U nas jedyną rutyną jaką mamy to walka z histerią od 19:00 do 23:00, bo wtedy wchodzimy już w etap, w którym Leoś nie może spać bo jest zmęczony nie spaniem cały dzień. 🫠 No i u nas też od tygodnia znowu śpimy razem w łóżku, inaczej były pobudki co 20minut. W łóżku z nami śpi po 4h i mamy w nocy tylko dwie pobudki. Także dziś mówiłam do Leosia, że dobrze, że matka kupiła dostawkę do 4rż to jest szansa, że w ogóle z niej skorzysta. 🫣
U nas dzisiaj maz rano uśpił na jakies 40min a potem ja na spacerze ale i tak jest histeria od 17- to raczej nie kolki, robi kupy ładnie no i nie placze 3h- ale jakis nieokreślony bol istnienia. Az sie śmiałam ze starym wczoraj czy wyobraża sobie ze kiedyś jeszcze włączymy netflixa wieczorami 🤣 -
Fabregasowa wrote:Ja również totalnie nie myślę o seksie i obawiam sie ze maz podobnie 🤣🤣
Jutro wraca do pracy, nie wiem jak to będzie- do tej pory karmil mnke rano i miałam chwilę by sie z rana ogarnąć, pranie, swoje sprawy itd
Niby mloda ładnie je i przesypia noce ale dnie to totalnie loteria- czasem do 16 nie uda jej sie odłożyć a wtedy wyje non stop, to raczej nie kwestia kolek ylko zmęczenia. A od 19 jest totalny bol istnienia i tulenie do 22, oboje na koniec dnia jesteśmy tak przebodzcowani ze ostatnie nam w głowie seksy i najgorzej wpadka 😛 o tyle dobrze ze nie kłócimy sie mocno tylko wspieramy i w gorszych momentach po prostu sie do siebie przytulimy.
Wczoraj udało mi sie w nocy dwukrotnie odłożyć ja do dostawki. Zmusiła mnie do tego sytuacja bo spiąć wcześniej na brzuchu sturlala sie ze mnie pod pachę, obudziłam sie a ona taka ściśnięta w tej wnęce- nic nie słyszałam, serio juz miałam najgorszy scenariusz przed oczami 😶😶😶 obok mnie nie chce spać a jak widać ze zmęczenia na brzuchu też juz odpada bo tego nie ogarniam.
Podziwiam was wieloródki ze dajecie rade starszaki ogarnąć.
Ogólnie macie juz jakas rutynę dnia, o której pobudka, o której ostatnia drzemka, jakie okna aktywności itp? Czy tylko u nas totalnie yolo?🤣
My mamy juz rutyne, ale to rutyne nie grafik, wiec nie robie nic na okreslone godziny. Ogolnie sprawdza sie u nas ta zasada jedz-baw sie-spij, wiec po kazdej pobudce wjezdza od razu jedzonko, potem na tyle ile czasu zostanie troszke interakcji na macie/przewijaku zmiana pieluszki itp. i pozniej biore sie za usypianie jak mija ok 1-1,5h od pobudki na jedzenie. Ja usypiam na rekach bujajac, chodzac w kolko po domu i poki co nawet nie probuje malej do lozeczka w dzien odkladac, wiec te drzemki to u mnie na rece na fasolke. I w takim ukladzie spi mi 1-2h. Ewentualnie wozek. Jak kolejne spanko mialoby wypasc kolo 19-20 to juz klade na sen nocny, wiec w tym oknie aktywnosci jest kapiel i pielegnacja przed snem, karmie czesto 2x po wstaniu z drzemki i jeszcze drugi raz przed polozeniem spac. Na noc juz probuje odkladac w sypialni do lozeczka. Czasem uda sie o 20, czasem blizej 22. 🤡
Moj maz tez jutro wraca w koncu do pracy, a starsza do zlobka, wiec ten grafik pewnie i tak sie naturalnie nam ulozy, bo rano bede musiala nastawiac budzik, zeby wyszykowac starsza do zloba, a po poludniu po nia jezdzic.
Ada jest ogolnie malo problemowa (poki co tfu tfu), ale i tak jestem turbo zmeczona i przebodzcowana. Chyba gdybym miala sie drugi raz decydowac na dzieci z mala roznica wieku to nie zrobilabym tego. Mam nadzieje, ze
piekna wiez między dziecmi wynagrodzi trudne poczatku.
Zumi, Kropka89, Fabregasowa lubią tę wiadomość
-
A czy któraś z Was w ogóle myśli o kolejnych dzieciach ??
Ignac od dwóch dni ma drzemki na brzuchu i to bite 1,5h jest co robić.. można zwariować od wolnego czasu.
-
Klekotka wrote:Matko bosko przez 1,5 dnia u tesciow uslyszelismy juz chyba z 10 razy ze dziecko się przyzwyczai do spania na rekach. Dramat 🫠
Jeju to u nas Jasieńka wszyscy noszą, usypiają na rękach, tulą do oporu. Moja teściowa uważa, że dzieci, które mają dużo uwagi i bliskości wyrastają na super ludzi. Jestem w szoku, że mają tak nowoczesne podejście. Sama się czasem łapię na takiej myśli, że może za dużo go nosimy, bo on zasypia tylko na rękach a w łóżku zasypia dopiero jak oboje się obok niego położymy, taki z niego rozdziadowaniec 😅 jak śpie w nocy sama bo męża nie ma to kurde mam problem go uśpić, rusza nóżkami i cieszy się do sufitu i patrzy w lampę 🤪 ewentualnie jak go przytulam do piersi to zasypia ale też wybudza się po chwili i woła cyca mimo że dopiero co jadł. I tak walczymy 2h zazwyczaj aż padnie po kolejnym karmieniu. We mnie widzi za bardzo żarcie i lepiej zasypia jak mąż go przytula albo dziadkowie.
W ogóle ostatnie dwie noce mieliśmy ciekawe...jednej nocy Jaś spał 6h a potem dosypiał jeszcze 4h a my razem z nim 🤡 a drugiej nocy 5h i 3,5 h. Super są takie interwały. W końcu nie czuję się jakbym miała umrzeć z niewyspania👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Wellwellwell nie strasz, bo nasz plan zakładał w okolicach czerwca drugą ciążę (i poród w na wiosnę 2027) 😅 różnica wieku byłaby rok i 4-5 miesięcy, jeśli się uda tak jak zakładamy. Czy strzelam sobie samobója?😅
Ale ja póki co też nie myślę w ogóle o przytulankach, za tydzień kończę połóg ale psychicznie nie czuję się w ogóle gotowa... Do tego dochodzi zmęczenie i ciężkie nocki ostatnio, bo chyba przechodzimy skok rozwojowy, i nawet nie wiem kiedy byśmy mieli znaleźć czas na jakieś romanse
Fabregasowa lubi tę wiadomość
-
Ja nawet nie myślę o seksie, plus jestem przed wizytą u gina… moim zdaniem to powinna być podstawa przed powrotem do współżycia, w końcu po porodzie zostaje rana po łożysku wielkości talerza w macicy.
Nadzieja32, Zumi, Justa877, kalinok, Klekotka lubią tę wiadomość
-
Asia091 wrote:A czy któraś z Was w ogóle myśli o kolejnych dzieciach ??
Ignac od dwóch dni ma drzemki na brzuchu i to bite 1,5h jest co robić.. można zwariować od wolnego czasu.
Ja tak 😊 jedynie to przed ciążą myśleliśmy dość szybko starać się o kolejne, ale ciąża, nadciśnienie i indukcja tak mnie przeciorały, że muszę dać odpocząć organizmowi i myślę, że poczekamy z 2 lata przed kolejnymi staraniami👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
@Fabregrasowa u nas też nie ma rutyny, jest totalne yolo, przykładowo kąpiemygo kiedy ma dobry humor i jest czas i jest to na przykład 16, czasem 19 a innym razem 22-23 🥲. Walczymy jedynie o sen nocny żebyśmy sami pospali. Mi to wszystko jedno, bo ja mogę sobie pozwolić na spanie w dzień, ale mój mąż pracuje więc ciśniemy te nocki, na razie jest coraz lepiej. Przed snem dostaje cyca i 90 ml MM i wydziera się 30-60 min i pada. Myślę, że płacze ze zmęczenia, ewentualnie troszkę boli go brzuch. Ciągle łapczywie je i nałyka się przez to powietrza i długo go odbekujemy i jeszcze łapie go czkawka czasami, to też nam wydłuża zasypianie. Ale wolę pomęczyć się godzinę a potem spać 6h ciągiem 🤤👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
kalinok wrote:Wellwellwell nie strasz, bo nasz plan zakładał w okolicach czerwca drugą ciążę (i poród w na wiosnę 2027) 😅 różnica wieku byłaby rok i 4-5 miesięcy, jeśli się uda tak jak zakładamy. Czy strzelam sobie samobója?😅
Ale ja póki co też nie myślę w ogóle o przytulankach, za tydzień kończę połóg ale psychicznie nie czuję się w ogóle gotowa... Do tego dochodzi zmęczenie i ciężkie nocki ostatnio, bo chyba przechodzimy skok rozwojowy, i nawet nie wiem kiedy byśmy mieli znaleźć czas na jakieś romanse
Wszystko na pewno zalezy od dzieci, ale szczerze chyba byloby mi latwiej gdyby starsza miala teraz 1rok+, wiec moze wlasnie trzeba sie bylo decydowac od razu albo juz przeczekac dluzej. 😅 jak nasza starsza miala od roku do ok 20 miesiecy to byl najlepszy czas. Odkad skonczyla 2 lata jest z nia bardzo ciezko, ona ma teraz okres gdzie potrzebuje duzej opieki emocjonalnie, a ja mam wyrzuty sumienia, ze nie jestem jej w stanie teraz poswiecic 100% uwagi. No i do tego juz zdarzylam zapomniec o nocnych pobudkach, bo skonczylo sie jedzenie mleczka, skoki i zabkowanie, wiec teraz ciezko sie znowu przestawic. 🙈 -
U nas nie ma jakiejś szczególnej rutyny. Myślę, że ciężko ją egzekwować przy 2 miesięcznym bobasie.
Mamy coś na wzór „rutyny nocnej” ale to bardziej narazie działa sama kolejność, bo godziny są bardzo ruchome jeszcze.
Ale w każdym razie, jeśli chodzi o wieczór to u nas kąpiel - pielęgnacja - mleko - odbijamy i przytulamy się tyle ile bobas chce (czyli dopóki nie zaczyna być wkurzony i się wiercić na rękach) - pakujemy bobasa do dostawki - i tutaj jedno z nas z nim zostaje, zazwyczaj trzymamy go za rączkę/głaskamy po główce albo brzuszku, czasem jak jest jakiś niespokojny to dodatkowo szumisia mu puścimy, od tamtego tygodnia też się staramy mu przeczytać coś na dobranoc, mamy książkę z takimi krótkimi, rymowanymi „kołysankami” to czytamy mu takim szeptem.
Samo usypianie, czyli od momentu zapakowania go do dostawki do jego zaśnięcia trwa w przedziale 5 - 40min 😅 także rozstrzał jest spory, zależy jaki humor ma bobas. Zazwyczaj zasypia tak w +/- 20min. -
Aa i w ciągu dnia to nie stosujemy narazie żadnych planów i rutyn - wstajemy w przedziale tak 7:00 - 8:30 no i to tyle ze stałych rzeczy.
Jedynie Antoś sam sobie ustawił, że zazwyczaj ma 3 drzemki w ciągu dnia, przedpołudniem taka 30-40min, w południe dłuższa 1,5h minimum, a czasem nawet 3h pośpi i potem popołudniu znowu 30-40min.














