👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
PS
Jeżeli, któraś z Was rozpoczyna dietę bez BMK to czytajcie uważnie etykiety. Mleko jest prawie wszędzie. Mąż kupił mi zadowolony czipsy, żebym trochę radochy i kalorii wrzuciła przy żywieniu się prawie samym powietrzem i okazało się, że czipsy są naładowane mlekiem w proszku xd Także trzeba naprawdę czytać etykiety. Ja jem mleko kozie i owcze i po tym jest ok na szczęście.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:38
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Fabregasowa wrote:No właśnie czym sie objawiają te.bole u ciebie Domisiek? Pręży się i gazy?
Jak u was dziewczyny wygląda rutyna dnia, stajecie o stałej porze? U mnie nie sposób uśpić mloda o 19, wczoraj karmiłam ja od 19:40 do 21 (serio) a poszła spać o 22 z czego o 23 pobudka🤣 czy wy wstajecie z nimi ok 7 czy odsypiacie jeszcze?
My wstajemy 7-8, karmie mloda, poranna pielegnacja; odkladam mloda do lozeczka i ogarniam starsza i siebie, po ok. 1h od pobudki Ada juz jest do spania wiec na rekach ja usypiam i tak jem sniadanie z nia na rekach, jak sie budzi to karmie, odbijam i lezy na macie edukacyjnej az sie nie zmeczy czyli zwykle 1-1,5h od pobudki. Znowu usypiam na rekach i tak w kolko. Jak sie budzi z drzemki po 18 to juz w tym okienku ide ja kapac i robimy i wieczorna pielegnacje, pozniej karmienie, odbijanie i usypiam na rekach (niestety po cycku sie wybudza, nie usypia snem twardym) i odkladam do lozeczka.
My po szczepieniu, Ada dzielnie zniosla i bardzo krotko plakala. Mam nadzieje, ze ten rotateq bedzie laskawy dla jej brzuszka. 🥺 -
wellwellwell wrote:My po szczepieniu, Ada dzielnie zniosla i bardzo krotko plakala. Mam nadzieje, ze ten rotateq bedzie laskawy dla jej brzuszka. 🥺
Well to trzymam kciuki i za Leo i za Adę, my też właśnie po szczepieniu. 😩
wellwellwell lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:PS
Jeżeli, któraś z Was rozpoczyna dietę bez BMK to czytajcie uważnie etykiety. Mleko jest prawie wszędzie. Mąż kupił mi zadowolony czipsy, żebym trochę radochy i kalorii wrzuciła przy żywieniu się prawie samym powietrzem i okazało się, że czipsy są naładowane mlekiem w proszku xd Także trzeba naprawdę czytać etykiety. Ja jem mleko kozie i owcze i po tym jest ok na szczęście.
Tak! Byłam wczoraj w sklepie i chciałam sobie kupić jakieś chipsy i dupa, w każdych mleko 🤡👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
izzou97 wrote:NowaMama95, Opheliac witamy 😃
Może jeśli bobas i tak czasem je z butelki, to spróbujcie dać mu z 20 ml przed karmieniem, żeby ukoić pierwszy głód i nie było nerwówki?
U nas też na takie nerwy w środku karmienia pomagała zmiana pozycji - karmie zazwyczaj na półleżąco, więc po prostu przechodziłam z nim do siadu i wtedy siła grawitacji sprawiała, że pokarm wypływał szybciej
Nie podajemy butelki w ogóle, jedynie w szpitalu miał podane kilka razy mm, bo zaraz po porodzie nie miałam pokarmu i na upartego trzymałam małego przy piersiach po kilka godzin, żeby tylko zastymulował laktację. Po powrocie do domu płakał nam nocami tak bardzo, że na próbę 2-3 razy jeszcze dokarmilismy mm z saszetek, ale za trzecim razem nic nie dało i uznaliśmy, że to nie brak pokarmu jest problemem tylko jakie inne noworodkowe bolączki i od tego czasu karmię tylko piersią. Do laktatora (Neno Angelo) robiłam dwa podejścia, ale chyba brakuje mi wprawy, za pierwszym razem miałam za duży lejek, a teraz kiedy wydaje mi się, że jeszcze coś jest w piersiach, tylko nie chce mu się ssać, to nawet z mniejszym lejkiem uzyskałam ledwie kilka kropel, więc już sama nie wiem, muszę poćwiczyć przy okazji. Zmiana pozycji czasem pomaga, ale na razie to loteria i metoda prób i błędów. Na wszelki wypadek zaczęłam pić femaltiker i lactimal, które mam jeszcze po szkole rodzenia, zamówiłam lactofem i zobaczymy, póki co jest lekka poprawa i możliwe, że zadziałał efekt placebo albo to, że trochę częściej przystawiam do piersi, bo boję się, że je za mało kiedy tak szybko się odrywa.
Wczoraj mieliśmy szczepienia i na wizycie kwalifikujacej poruszyłam znów ten temat, ale pediatra nie widzi problemu. Sprawdziła wędzidełko i całą jamę ustną, wykluczyła napięcie mięśniowe i zaleciła karmić z dwóch piersi, bo widocznie dzidziuś jest leniwy i nie chce mu się ssać 🥲 nadal rozważam konsultację z CDL.
Od pediatry dostaliśmy skierowania do kardiologa, bo usłyszała jakieś szmery, ale podejrzewa tylko kwestię otworu owalnego i chce sprawdzić dla pewności, a drugie do neurologa odnośnie Frankowego ślinienia się i częstego wypychania języka, choć tu też mówiła, że to normalne, ale nie zaszkodzi, żeby neurolog go obejrzał.
Szczepiliśmy 6w1 i Prevenar 20, płacz był wielki, ale dosłownie przez kilka sekund, taki był dzielny aż sama miałam łzy w oczach tak mi go było szkoda 🥹 póki co noc spokojna, dużo śpi, je praktycznie bez problemu i naprawdę dzielnie to znosi, mam nadzieję, że uda się bez większych objawów. Jedynie więcej kupek robi i spina się torchę bardziej niż zwykle, ale zaraz po tym jest zadowolony i praktycznie od razu zasypia.
Dostaliśmy zlecenia smarowania miejsc wkłucia altacetem, a na opakowaniu informacja "od 3 roku życia" 🤡 domyślam się, że przy takich punktowych aplikacjach to raczej nieinwazyjne i pewnie po prostu nie badają na młodszych dzieciach. Na razie nic nie podawaliśmy, mierzę temperaturę co 1-2h i obserwuję. -
Fabregasowa wrote:No właśnie czym sie objawiają te.bole u ciebie Domisiek? Pręży się i gazy?
Jak u was dziewczyny wygląda rutyna dnia, stajecie o stałej porze? U mnie nie sposób uśpić mloda o 19, wczoraj karmiłam ja od 19:40 do 21 (serio) a poszła spać o 22 z czego o 23 pobudka🤣 czy wy wstajecie z nimi ok 7 czy odsypiacie jeszcze?
U nas to bardziej narazie jest sam „schemat” wieczoru i poranka, ale bez dokładnych godzin. W zależności od dnia i potrzeb, to modyfikujemy godzinę 😅 wstajemy z założenia 7:30-8:30 ale jak w nocy np coś by stękał i nas budził dużo razy, to odsypiamy dłużej z nim, zazwyczaj już rano około 6/7 to bobas wędruje z dostawki do naszego łóżka. Dziś ja z bobasem wstałam chwilę przed 9.
Wieczorem tak samo jest ruchomo, jak mu wypadnie drzemka tak, że wstanie około 18:00 no to gdzieś 19:00 zaczynamy się szykować do spania: kąpiel, pielęgnacja, mleko, bobas zapakowany w dostawkę i tutaj czytamy mu takie rymowane kołysanki i zasypia zazwyczaj 20:00-20:30, ale jak skończy swoje drzemki o 16:00 czy 17:00 to zazwyczaj ok 18:30 on sobie idzie jeszcze na jakieś 20min na drzemkę, więc wtedy przesuwa nam się to w czasie i idzie spać np 21:00 albo 21:30 też się zdarzy.
No a w ciągu dnia to eldorado, śpi byle kiedy, byle gdzie i byle ile 😅 raz 2x po 2h, na drugi dzień 7x po 15min i tak codziennie inna opcja się nam losuje. -
Ja nie wiem jak to robicie, że po przebudzeniu coś Wam się udaje zrobić z bobasem. U nas po pobudce zawsze jest płacz lub stękanie, więc szybki pampers i się karmimy, a potem przez dobrą godzinę nie mogę jej położyć tak do zabaw czy na brzuch, bo męczy ją refluks i placze wtedy, więc w sumie głównie to śpi, je i jest na rękach 🙈👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Fabregasowa wrote:No właśnie czym sie objawiają te.bole u ciebie Domisiek? Pręży się i gazy?
Jak u was dziewczyny wygląda rutyna dnia, stajecie o stałej porze? U mnie nie sposób uśpić mloda o 19, wczoraj karmiłam ja od 19:40 do 21 (serio) a poszła spać o 22 z czego o 23 pobudka🤣 czy wy wstajecie z nimi ok 7 czy odsypiacie jeszcze?
U nas ciężko mówić o rutynie, niby codzienne robimy to samo, ale drzemki i okna aktywności w cały świat 🤡 Franek potrafi kilka godzin nie zasnąć, albo zregenerować się 15-40 minutową drzemką 🙈 w dodatku przestał nam spać w łóżeczku, zasypia głównie na nas, ewentualnie udaje mi się go po karmieniu uśpić obok siebie, zawiniętego w rożek. Odłożony do łóżeczka budzi się od razu albo po max 30 minutach, na palcach jednej ręki policzę dłuższe, bezproblemowe drzemki w styczniu. Wieczorami albo zaśnie o 20 albo o 22 albo bujam do 2 nad ranem. Jak już zaśnie to śpi tak mocno, że muszę go budzić po 5h na zmianę pampersa i karmienie, a mam wrażenie, że jakbym nie budziła, to spałby i 8-10 godzin, ale boję się przy tych zawirowaniach z karmieniem piersią robić i jemu i sobie takie przerwy. Drugi sen po nocnym karmieniu już ma plytszy, dochodzą problemu z gazami i wyciskanie kupy, ale o ile on się nie budzi tylko męczy, to my już mamy najczęściej kiepski sen przy jego pokrzykiwaniu. Rano tatuś wychodzi około 6:00, a nam wtedy wypada najczęściej karmienie, ja dostaje ciepłego anatola kokosowego (polecam!) i czasem uda się jeszcze zasnąć do 10:00, a czasem już zaczynamy dzień. Teraz większość drzemek jest kontaktowych, ale nie narzekam, bardzo mnie wzrusza jak tak pięknie się na nas wycisza i w końcu może głęboko zasnąć 🥹
Asia091 wrote:Ignaś dał koncert wczoraj około 20:00 lepszy od metaliki 🫨 finalnie zasnął o 21. Później pobudki od 1 co 2h plus mega kupsko 🙃 padnięta jestem. To druga noc od kiedy monż pojechał i ciekawa jestem jak to będzie dalej 🙂🙂
Czym myjecie maluchom między palcami?
Wycieram takimi bawełnianymi ręczniczkami na rolce z bocioland, na mokro. Większy problem mam za to z paznokciami, strasznie szybko rosną i muszę obcinać praktycznie co 3 dni, ale gorsza kwestia to wyciągnie brudków spod paznokci 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:49
-
Opheliac wrote:Nie podajemy butelki w ogóle, jedynie w szpitalu miał podane kilka razy mm, bo zaraz po porodzie nie miałam pokarmu i na upartego trzymałam małego przy piersiach po kilka godzin, żeby tylko zastymulował laktację. Po powrocie do domu płakał nam nocami tak bardzo, że na próbę 2-3 razy jeszcze dokarmilismy mm z saszetek, ale za trzecim razem nic nie dało i uznaliśmy, że to nie brak pokarmu jest problemem tylko jakie inne noworodkowe bolączki i od tego czasu karmię tylko piersią. Do laktatora (Neno Angelo) robiłam dwa podejścia, ale chyba brakuje mi wprawy, za pierwszym razem miałam za duży lejek, a teraz kiedy wydaje mi się, że jeszcze coś jest w piersiach, tylko nie chce mu się ssać, to nawet z mniejszym lejkiem uzyskałam ledwie kilka kropel, więc już sama nie wiem, muszę poćwiczyć przy okazji. Zmiana pozycji czasem pomaga, ale na razie to loteria i metoda prób i błędów. Na wszelki wypadek zaczęłam pić femaltiker i lactimal, które mam jeszcze po szkole rodzenia, zamówiłam lactofem i zobaczymy, póki co jest lekka poprawa i możliwe, że zadziałał efekt placebo albo to, że trochę częściej przystawiam do piersi, bo boję się, że je za mało kiedy tak szybko się odrywa.
Wczoraj mieliśmy szczepienia i na wizycie kwalifikujacej poruszyłam znów ten temat, ale pediatra nie widzi problemu. Sprawdziła wędzidełko i całą jamę ustną, wykluczyła napięcie mięśniowe i zaleciła karmić z dwóch piersi, bo widocznie dzidziuś jest leniwy i nie chce mu się ssać 🥲 nadal rozważam konsultację z CDL.
Od pediatry dostaliśmy skierowania do kardiologa, bo usłyszała jakieś szmery, ale podejrzewa tylko kwestię otworu owalnego i chce sprawdzić dla pewności, a drugie do neurologa odnośnie Frankowego ślinienia się i częstego wypychania języka, choć tu też mówiła, że to normalne, ale nie zaszkodzi, żeby neurolog go obejrzał.
Szczepiliśmy 6w1 i Prevenar 20, płacz był wielki, ale dosłownie przez kilka sekund, taki był dzielny aż sama miałam łzy w oczach tak mi go było szkoda 🥹 póki co noc spokojna, dużo śpi, je praktycznie bez problemu i naprawdę dzielnie to znosi, mam nadzieję, że uda się bez większych objawów. Jedynie więcej kupek robi i spina się torchę bardziej niż zwykle, ale zaraz po tym jest zadowolony i praktycznie od razu zasypia.
Dostaliśmy zlecenia smarowania miejsc wkłucia altacetem, a na opakowaniu informacja "od 3 roku życia" 🤡 domyślam się, że przy takich punktowych aplikacjach to raczej nieinwazyjne i pewnie po prostu nie badają na młodszych dzieciach. Na razie nic nie podawaliśmy, mierzę temperaturę co 1-2h i obserwuję.
Pediatra nie jest specjalista od wedzidelek, wiec jesli macie tu watpliwosci to polecam wizyte u neurologopedy, zwlaszcza, ze czasem wedzidelko nie jest skrocone, ale sa jakies napiecia w jamie ustnej, ktore przeszkadzaja i mozna dobrac jakies masaze i prace z buzia.
Konsultacja z CDL tez nie zaszkodzi, tylko warto zrobic dobry reaserch. Hafija gdzies na swoim blogu ma liste polecanych CDL w kazdym miescie.
Opheliac lubi tę wiadomość
-
Nadzieja32 wrote:Ja nie wiem jak to robicie, że po przebudzeniu coś Wam się udaje zrobić z bobasem. U nas po pobudce zawsze jest płacz lub stękanie, więc szybki pampers i się karmimy, a potem przez dobrą godzinę nie mogę jej położyć tak do zabaw czy na brzuch, bo męczy ją refluks i placze wtedy, więc w sumie głównie to śpi, je i jest na rękach 🙈
Wylosowalo mi sie spokojne dziecko. 😆
Mam taka chmurke z fisher price to jej tam kolysanki na chwile zalaczam w lozeczku. A jak zaczyna plakac to trudno, starszej tez musze poswiecic czas a nie moge sie rozerwac. No ale fakt jest taki, ze wszystko od dziecka zalezy.
Ja dopiero teraz zdalam sobie sprawe z tego jak trudnym dzieckiem byla moja starsza corka, ona na wszystko plakala i to tak ze dostawala bezdechu i strach ja bylo zostawic. Ada co prawda nie da sie odlozyc z rak do spania, wiec tez wiele rzeczy robia z nia przy sobie, ale chociaz miedzy drzemkami polezy w spokoju. -
Domisiek wrote:Well to trzymam kciuki i za Leo i za Adę, my też właśnie po szczepieniu. 😩
Ehh wspolczuje wam, bo i tak juz macie przeboje z brzuszkiem, a tu jeszcze dowalenie tymi rota. 🥺
Nie lubię tej szczepionki, ale warto bo naprawdę daje super efekty w przyszlosci.
Oby w takim razie lagodnie sie przyjela. 🤞 -
Opheliac wrote:Nie podajemy butelki w ogóle, jedynie w szpitalu miał podane kilka razy mm, bo zaraz po porodzie nie miałam pokarmu i na upartego trzymałam małego przy piersiach po kilka godzin, żeby tylko zastymulował laktację. Po powrocie do domu płakał nam nocami tak bardzo, że na próbę 2-3 razy jeszcze dokarmilismy mm z saszetek, ale za trzecim razem nic nie dało i uznaliśmy, że to nie brak pokarmu jest problemem tylko jakie inne noworodkowe bolączki i od tego czasu karmię tylko piersią. Do laktatora (Neno Angelo) robiłam dwa podejścia, ale chyba brakuje mi wprawy, za pierwszym razem miałam za duży lejek, a teraz kiedy wydaje mi się, że jeszcze coś jest w piersiach, tylko nie chce mu się ssać, to nawet z mniejszym lejkiem uzyskałam ledwie kilka kropel, więc już sama nie wiem, muszę poćwiczyć przy okazji. Zmiana pozycji czasem pomaga, ale na razie to loteria i metoda prób i błędów. Na wszelki wypadek zaczęłam pić femaltiker i lactimal, które mam jeszcze po szkole rodzenia, zamówiłam lactofem i zobaczymy, póki co jest lekka poprawa i możliwe, że zadziałał efekt placebo albo to, że trochę częściej przystawiam do piersi, bo boję się, że je za mało kiedy tak szybko się odrywa.
Wczoraj mieliśmy szczepienia i na wizycie kwalifikujacej poruszyłam znów ten temat, ale pediatra nie widzi problemu. Sprawdziła wędzidełko i całą jamę ustną, wykluczyła napięcie mięśniowe i zaleciła karmić z dwóch piersi, bo widocznie dzidziuś jest leniwy i nie chce mu się ssać 🥲 nadal rozważam konsultację z CDL.
Mój Młody też dostał diagnozę od CDL że leniwy (wiadomo, to skrót myślowy) 😅 i że moja laktacja jeszcze się wtedy nie rozkręciła. Z zaleceń dostaliśmy częstą zmianę piersi podczas karmienia (nawet 4-6x), bo Mały na początku ssał sprawnie, a potem to już przestawało być efektywne, więc to była jedna z metod pobudzania go razem z rozbieraniem do pampersów albo krótkiego bodziaka na karmienia. Może tego spróbujecie?
Karmiliśmy się też przez 3 tygodnie piersią z drenem, ale tutaj to już trochę wyższa szkoła jazdy, bo po pierwsze ktoś musi pokazać, jak to wkładać do paszczy, a po drugie wyliczyć dobowe dawki.
-
Mój najstarszy, gdy miał rota w okresie niemowlęcym, zwracał nawet wówczas gdy nie był karmiony. Był apatyczny, lejący, blady. Ewidentnie było widać, że to choroba, a nie ulewanie. Natomiast starszakowi zrób test na grupę, bo dokładnie takie objawy daje grypa typu A (a nie jakaś jelitowka). Moja dwa jak starszych właśnie przez to przeszła.Mmagda389 wrote:Mam pytanie dość że zaraziłam malucha i od środy ma katar i robimy inhalacje i jakieś krople ma to starszak z niewiadomych mi dokładnie przyczyn mi wymiotuje boli go gardło brzuch i teraz pytanie czy wie ktoś jak odróżnić duże ulewanie( u nas to raczej nagle ulewanie ) od wymiotowania bobas ulewa cały czas ale się śmieje więc humor jest
Psychicznie mam dość 🙈
Mmagda389 lubi tę wiadomość
-
Nadzieja32 wrote:Ja nie wiem jak to robicie, że po przebudzeniu coś Wam się udaje zrobić z bobasem. U nas po pobudce zawsze jest płacz lub stękanie, więc szybki pampers i się karmimy, a potem przez dobrą godzinę nie mogę jej położyć tak do zabaw czy na brzuch, bo męczy ją refluks i placze wtedy, więc w sumie głównie to śpi, je i jest na rękach 🙈
Jakbym czytała o swojej małej. Tylko przebieranie, jedzenie i spanie. Do tego jest całkowicie nieodkładalna - śpi na mnie praktycznie cały dzień i noc. Ja już nie wiem, może coś źle robię. U nas to wygląda tak, że po przebraniu się karmimy, później noszę ja oparta o moją klatkę piersiową do odbicia i tak sobie na mnie zasypia - czasami szybko, czasami mamy walkę. Jak zaśnie, to chodzę z nią jeszcze aż ma takie bardziej wiotkie rączki i wtedy kładę się z nią w lozku (ona na mnie) i tak cały czas sobie spi. Mam nadzieję, że nie dostanie przez to jakiegoś skrzywienia kregoslupa. Przez pierwsze dwa tygodnie spala ładnie w dostawce, a później przyszly problemy brzuszkowe i się skończyło. Teraz tylko raz na jakieś 2-3 dni próbuje ją odlozyć uspaną do dostawki lub wózka w ramach testów, wybudza się po 5 minutach, próbuje jeszcze raz i jak jest to samo to poddaje się na kolejne kilka dni zakładając, że jeszcze nie jest gotowa, a nie chce jej psuć snu. Może taki nam się trafił ananasek, bo mialam poród z komplikacjami i finalnie niestety próżnociąg, wiec może potrzebuje tej bliskości. A jak to u Was wygląda? Jak się nie daje odłożyć za 1-2 razem to próbujecie do skutku? Bo może powinnam się przełamać i nawet kosztem 5-minutowych drzemek próbować ja nauczyć spania normalnie. Albo próbować przed każdą drzemka, tylko później takie ponowne usypianie to zazwyczaj już dluzej trwa, bo się dziecię rozbudza. -
wellwellwell wrote:Wylosowalo mi sie spokojne dziecko. 😆
Mam taka chmurke z fisher price to jej tam kolysanki na chwile zalaczam w lozeczku. A jak zaczyna plakac to trudno, starszej tez musze poswiecic czas a nie moge sie rozerwac. No ale fakt jest taki, ze wszystko od dziecka zalezy.
Ja dopiero teraz zdalam sobie sprawe z tego jak trudnym dzieckiem byla moja starsza corka, ona na wszystko plakala i to tak ze dostawala bezdechu i strach ja bylo zostawic. Ada co prawda nie da sie odlozyc z rak do spania, wiec tez wiele rzeczy robia z nia przy sobie, ale chociaz miedzy drzemkami polezy w spokoju.
U nas od niedawna są takie problemy, wcześniej też było bezproblemowo. Mam nadzieję, że pomoże dieta bez nabiału. A wczorajszy dramatyczny dzień wiążę jednak chyba ze szczepieniem na rota, bo czytałam, że najgorsze są doby od 3 do 5 i to by się u nas zgadzało. Cofało jej się i ulewała caluśki dzień i przy tym płakała 🥺 jak pomyślę o drugiej dawce to już mi ciepło 🥺 no, ale wolę przetrwać to niż wylądować w szpitalu z odwodnieniem jak złapie roatwirusaWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:23
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Nooo właśnie nie wiem skąd ta " ziemia " 🙃
Ja od 10:30 próbuje uśpić małego, sama się zrobiłam senna a Ignacy tylko 2 x 20 minut..
serio nie wiem co ma robić, nawet mucha nie lata w domu cisza, młody przebrany nakarmiony po kokardkę, odbity, strzelę se w łeb niedługo bo już kończą mi się pomysły..
Ja nie mam żadnego rytuału, chciałabym ale nie mam. W nocy budzi mnie jegomość co 2-2,5h cyc pampers cyc odbijanie i spanie budzimy się tak 8-9 i już od rana cyc i ręce bo przecież jest stękopłacz, czasem coś zjem czasem popłaczę sobie razem z Ignacym, gdyby te chodniki u mnie były odśnieżone to bym powaliła na spacer i chodziłabym z 3h aby tylko spał ale przecież po co odśnieżyć, zawalone są drogi i chodniki że tragedia to mało powiedziane.
Jestem beznadziejną matką. -
U nas w dzień mały praktycznie w ogóle nie śpi 😵💫 tylko na spacerkach. Jak zaśnie to 15’ game over
ale da się go zainteresować efektywnie czymś między karmieniami (mata edukacyjna, są takie super grzybki z mombelli, maly sobie to ciumka i się uczy trzymać), wieczorem rzucamy na sufit projektor gwiazd i się na to patrzy, fajne są też zabawy z cieniami.
Po takim dniu śpi bez jedzenia ani przerw 22:30-4:30, tylko wybudza osobę pilnującą go co jakiś czas prężeniem się na bąki albo jakimś gadaniem przez sen 🤡 on się nie wybudza przy tym , więc przynajmniej nie ma z tym męki. Ogólnie chyba też trafiło nam się bezobsługowe dziecko. Tylko wtedy przy skokach rozwojowych, jak wszytsko się rozstraja i jest jeden ryk, to nieprzyzwyczajony człowiek chce uciekać z domu 😵💫 -
NowaMama95 wrote:Jakbym czytała o swojej małej. Tylko przebieranie, jedzenie i spanie. Do tego jest całkowicie nieodkładalna - śpi na mnie praktycznie cały dzień i noc. Ja już nie wiem, może coś źle robię. U nas to wygląda tak, że po przebraniu się karmimy, później noszę ja oparta o moją klatkę piersiową do odbicia i tak sobie na mnie zasypia - czasami szybko, czasami mamy walkę. Jak zaśnie, to chodzę z nią jeszcze aż ma takie bardziej wiotkie rączki i wtedy kładę się z nią w lozku (ona na mnie) i tak cały czas sobie spi. Mam nadzieję, że nie dostanie przez to jakiegoś skrzywienia kregoslupa. Przez pierwsze dwa tygodnie spala ładnie w dostawce, a później przyszly problemy brzuszkowe i się skończyło. Teraz tylko raz na jakieś 2-3 dni próbuje ją odlozyć uspaną do dostawki lub wózka w ramach testów, wybudza się po 5 minutach, próbuje jeszcze raz i jak jest to samo to poddaje się na kolejne kilka dni zakładając, że jeszcze nie jest gotowa, a nie chce jej psuć snu. Może taki nam się trafił ananasek, bo mialam poród z komplikacjami i finalnie niestety próżnociąg, wiec może potrzebuje tej bliskości. A jak to u Was wygląda? Jak się nie daje odłożyć za 1-2 razem to próbujecie do skutku? Bo może powinnam się przełamać i nawet kosztem 5-minutowych drzemek próbować ja nauczyć spania normalnie. Albo próbować przed każdą drzemka, tylko później takie ponowne usypianie to zazwyczaj już dluzej trwa, bo się dziecię rozbudza.
W nocy śpi na szczęście normalnie sama w łóżeczku. W dzień albo śpi na mnie (z tym, że ja to lubię) albo odkładam do kokona, który jest na kanapie obok mnie. I do niedawna sobie spokojnie spała. Teraz mamy refluks i ulewanie i to ją wybudza i płacze. Biedna się spina i walczy z tym co się cofnęło
teraz jest od wczoraj masakra, zapewne po szczepieniu na rota. Od wczoraj też jestem na diecie bez nabiału i zobaczymy czy będzie efekt, zastanawiam się czy nie odstawić też jajek, bo trochę mi się chyba też łączą te dolegliwości z jajkami
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Domisiek wrote:Dziewczyny w sprawie alergii na BMK to u mnie objawiało się to przede wszystkim brzydką kupą i bólami brzuszka. Leoś po każdym jedzeniu miał 3-4 kupy w atmosferze płaczu, którego nie mogłam uspokoić. Więc po jedzeniu bitą godzinę - półtorej dziecko mi płakało. Do tego kupy były zielone ze śluzem, z czego zaraz przed dietą już były takie wodniste, że zostawał sam śluz, a kupa wsiąkała w pampers. Miał też przez chwilę wysypkę na dole brzuszka ale małą. Do tego miał pierdy z „kleksem”. Gazy go nie męczyły na zasadzie, że nie mógł pryknąć tylko prykał zawsze z kupą.
Nieco lepiej zrobiło się po 2 tygodniach diety, a teraz minęły 3 i było już super. Teraz musimy odchorować tą prowokacje. ☹️
Co do prowokacji to ja zjadłam nabiał (dość sporo) rano i pierwsze objawy zaczęły się wieczorem. Mały strasznie był niespokojny, rzucał się przy jedzeniu, nie chciał usnąć. To samo w nocy, do tego budził się co 2h, a nie jak zwykle co 3-4h. A następnego dnia od rana zaczęliśmy to co powyżej pisałam.
EDIT
Zapomniałam o przelewaniu w brzuszku, w sumie to w ogóle był pierwszy objaw. Straszny festyn miał w jelitach.
U nas kupki są żółte, ale jest śluz. Do tej pory to były tylko takie nitki, ale dzisiaj miała tam też taki dość duży "glut". Do tego bóle brzucha tak, że aż podkurcza nozki i tak się zwija na rękach, ma refluks (wydaje dziwne dźwięki, czasami nawet jak już zaśnie to nagle się wybudza i wydaje taki dźwięk jakby zionęła ogniem, co też często skraca jej spanie, do tego mlaskanie i przełykanie częste) i tego typu rzeczy. Jak opisałam chatbotowi wszystkie objawy to mówi, że alergia na bmk jest bardzo prawdopodobna, zwłaszcza przez ten glut, bo normalna ilość to niby tylko odrobina. Aż żałuję, że wcześniej nie zaczęłam diety, bo już mi to w grudniu przez myśl przeszło.
A suplementowalas wapń podczas diety? -
edka85 wrote:Mój najstarszy, gdy miał rota w okresie niemowlęcym, zwracał nawet wówczas gdy nie był karmiony. Był apatyczny, lejący, blady. Ewidentnie było widać, że to choroba, a nie ulewanie. Natomiast starszakowi zrób test na grupę, bo dokładnie takie objawy daje grypa typu A (a nie jakaś jelitowka). Moja dwa jak starszych właśnie przez to przeszła.
Robiliśmy bo doszło 40stopni
Wyszła blada kreska przy grupie typu a mamy już leki 🙄 i liczę że bobas nie złapie
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH










