👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
flowery wrote:Czy istnieje coś czym można posmarować podrażnienia na buzi dziecka, ale nie zaszkodzi gdy dziecko wkłada rączki do buzi? Moja mała wyciera kremy łapkami i wkłada je do buzi co chwilę

Jak na początku Franek mocno drapał się po twarzy to parę razy posmarowałam takie powierzchowne podrażnienione miejsca z łuszczącą się skórką zwykłą lanoliną do brodawek, bo uznałam, że skoro nie trzeba jej ścierać z sutków przed karmieniem, to taka cienka warstwa na twarzy dzidziusia też nie zaszkodzi w razie starcia i przypadkowego transferu na rączkach do ust 😀Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 14:42
flowery lubi tę wiadomość
-
No mówiłam, że to wygląda na grypę A. Moja Tośka nie zaraziła się, mimo że trójka rodzeństwa jednocześnie chorowała.Mmagda389 wrote:Robiliśmy bo doszło 40stopni
Wyszła blada kreska przy grupie typu a mamy już leki 🙄 i liczę że bobas nie złapie
Mmagda389 lubi tę wiadomość
-
Paulivvv wrote:U nas w nocy śpi w dostawce, zasypia też w niej, baaardzo rzadko się zdarza, że zaśnie na rękach jeszcze podczas jedzenia.
W dzień to śpi ostatnio tam gdzie akurat uda się go uspać 😅 w kokonie w salonie, w łóżeczku, w łóżku u nas w sypialni, w wózku, w bujaczku, na rękach… ostatnio 99% jego drzemek trwa 30-45min, więc nawet na rękach jak mi zaśnie to długo mnie to nie uwiąże - niestety 😅
Szczęściara, ile bym dała żeby chociaż jedną drzemkę spala poza rękami, nawet jakby to miało trwać 30 minut 🙄 -
NowaMama95 wrote:Jakbym czytała o swojej małej. Tylko przebieranie, jedzenie i spanie. Do tego jest całkowicie nieodkładalna - śpi na mnie praktycznie cały dzień i noc. Ja już nie wiem, może coś źle robię. U nas to wygląda tak, że po przebraniu się karmimy, później noszę ja oparta o moją klatkę piersiową do odbicia i tak sobie na mnie zasypia - czasami szybko, czasami mamy walkę. Jak zaśnie, to chodzę z nią jeszcze aż ma takie bardziej wiotkie rączki i wtedy kładę się z nią w lozku (ona na mnie) i tak cały czas sobie spi. Mam nadzieję, że nie dostanie przez to jakiegoś skrzywienia kregoslupa. Przez pierwsze dwa tygodnie spala ładnie w dostawce, a później przyszly problemy brzuszkowe i się skończyło. Teraz tylko raz na jakieś 2-3 dni próbuje ją odlozyć uspaną do dostawki lub wózka w ramach testów, wybudza się po 5 minutach, próbuje jeszcze raz i jak jest to samo to poddaje się na kolejne kilka dni zakładając, że jeszcze nie jest gotowa, a nie chce jej psuć snu. Może taki nam się trafił ananasek, bo mialam poród z komplikacjami i finalnie niestety próżnociąg, wiec może potrzebuje tej bliskości. A jak to u Was wygląda? Jak się nie daje odłożyć za 1-2 razem to próbujecie do skutku? Bo może powinnam się przełamać i nawet kosztem 5-minutowych drzemek próbować ja nauczyć spania normalnie. Albo próbować przed każdą drzemka, tylko później takie ponowne usypianie to zazwyczaj już dluzej trwa, bo się dziecię rozbudza.
Jakbym czytała o swojej. U mnie po odłożenie do łóżeczka oczy jak 5zl po max 5min. Koleżanki matki wysyłają dobre rady a ja nie wiem czy taki mi się trafił egzemplarz czy jestem po prostu beznadziejna w matkowanie. Najczęściej jak sie budzi po tym odłożeniu to dostaje cyca bo nie mam innego sposobu by ja uspokoić od płaczu... -
Domisiek wrote:Dziewczyny w sprawie alergii na BMK to u mnie objawiało się to przede wszystkim brzydką kupą i bólami brzuszka. Leoś po każdym jedzeniu miał 3-4 kupy w atmosferze płaczu, którego nie mogłam uspokoić. Więc po jedzeniu bitą godzinę - półtorej dziecko mi płakało. Do tego kupy były zielone ze śluzem, z czego zaraz przed dietą już były takie wodniste, że zostawał sam śluz, a kupa wsiąkała w pampers. Miał też przez chwilę wysypkę na dole brzuszka ale małą. Do tego miał pierdy z „kleksem”. Gazy go nie męczyły na zasadzie, że nie mógł pryknąć tylko prykał zawsze z kupą.
Nieco lepiej zrobiło się po 2 tygodniach diety, a teraz minęły 3 i było już super. Teraz musimy odchorować tą prowokacje. ☹️
Co do prowokacji to ja zjadłam nabiał (dość sporo) rano i pierwsze objawy zaczęły się wieczorem. Mały strasznie był niespokojny, rzucał się przy jedzeniu, nie chciał usnąć. To samo w nocy, do tego budził się co 2h, a nie jak zwykle co 3-4h. A następnego dnia od rana zaczęliśmy to co powyżej pisałam.
EDIT
Zapomniałam o przelewaniu w brzuszku, w sumie to w ogóle był pierwszy objaw. Straszny festyn miał w jelitach.
Dzięki- jutro idziemy do pediatry bo boję sie ze u nas to samo. Od 2tyg kupy sa wyłącznie zielone i bardziej wodniste niż te musztardowe wczesniej. Dwa razy na pewno byly nitki krwi. Ona raczej nie ma problemu ze zrobieniem kupy, bo mamy ja co karmienie w zasadzie, ale skad ten placz to nie wiem🫣 Nie jem za duzo nabiału ale kto wie...
Jak po wizycie CDL?
Dziewczyny, dzięki wielkie za wasze doświadczenie z rutyna, czyli co dziecko to inaczej... a czy u was z kp występują jeszcze musztardowe kupy czy tylko u nas zielone? O gazy z kleksem sie nie martwię , to chyba normalne -
Anilorak88 wrote:Kropka nic lekkiego nie polecę bo uwielbiam czytać kryminały ☺️
Psaj jak tam się macie? Jak Twoje zdrowie i laktacja ?
Dzięki, że pytasz ❤️ Staram się być na bieżąco, ale co zabieram się za post, to coś wypada 🫣
U nas kontrola brzuszka i krwi u małej super - nie widać nic niepokojącego. Kolejna hospitalizacja za 2 tyg. na poszerzoną diagnostykę, ale lekarze mówią, że to dmuchanie na zimne. No i dalej czekamy za cholernym histpatem - niby do 8 tygodni ma być, 4 już za nami, chyba osiwieję do tego czasu 🙄
U mnie z kolei potwierdził się pozostawiony po CC fragment łożyska w macicy. W szpitalu rozmawiałam z chirurgiem, który mnie operował i razem z moją prowadzącą zadecydowali, że skoro pozostałość się zmniejsza (w ciągu tygodnia z 35mm na 20mm), to będzie do obserwacji, bo żadnego ryzyka zakażenia nie ma, a nie chcą ryzykować u mnie krwotokiem i przedłużoną hospitalizacją.
O mojej laktacji się nie wypowiadam - wczoraj odciągnęłam szalone 1,5ml po godzinie wiszenia na laktatorze. Już powoli oswajam się z myślą, że nic z tego nie będzie 🙃Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 17:11
Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰
11/25 - witaj na świecie 🩷😍 -
NowaMama95 wrote:Szczęściara, ile bym dała żeby chociaż jedną drzemkę spala poza rękami, nawet jakby to miało trwać 30 minut 🙄
No na to jego zasypianie narazie nie narzekam, zazwyczaj wszystko mu jedno gdzie zasypia, jedynie teraz trochę nam się pogorszyły długości tych drzemek, bo w ostatnich dniach rzadko zdarza się jakieś dłuższe spanie. A wcześniej prawie codziennie miał w południe drzemkę typu 2-3h. -
Fabregasowa, u nas kupy są głównie musztardowe, czasem zdarzą się lekko zielonkawe, ale sporadycznie. A odnośnie rutyny to Tosia dziś miała kąpiel o 16, bo 💩 wyszła nogawkami 🙈 od pasa aż po stopę była w kupie 🙈
Psaj cudownie, że u Małej wszystko dobrze i mam nadzieję, że hospitalizacja przejdzie bezproblemowo ❤️
Dobrze, że ten fragment łożyska się zmniejsza, ale zawsze mnie zastanawia jak przy cc może się to zdarzyć? Przy porodzie sn to rozumiem, ale przy cesarce? To nie widzieli, że nie jest w całości albo że coś w tej macicy zostało? Całe szczęście, że nie ma ryzyka zakażenia i można tylko obserwować.
A co do laktacji to przeszłaś tak dużo ogromnego stresu, chyba najgorszego z możliwych - o własne dziecko - że nie ma się co dziwić, że nie ruszyła. Ale zobacz jak silna jesteś i ile przeszłaś i to wszystko tak wspaniale przetrwałaś! Najważniejsze, żeby Mała była najedzona, zrobiłaś wszystko co mogłaś, ja Cię podziwiam, że tyle czasu próbujesz walczyć o kp. Dla mnie jesteś bohaterką!
psaj91, Zumi lubią tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Fabregasowa wrote:Jakbym czytała o swojej. U mnie po odłożenie do łóżeczka oczy jak 5zl po max 5min. Koleżanki matki wysyłają dobre rady a ja nie wiem czy taki mi się trafił egzemplarz czy jestem po prostu beznadziejna w matkowanie. Najczęściej jak sie budzi po tym odłożeniu to dostaje cyca bo nie mam innego sposobu by ja uspokoić od płaczu...
https://www.instagram.com/reel/DSu-djPiEM6/?igsh=MmxsOXFtMDVqc2R4
Nie jesteś beznadziejna w matkowanie tylko taka jest natura. 💚
U nas jakas tam rutyna i rytm dnia jest, ale te drzemki to wszysciutkie mam na moich rekach, nawet stary nie moze jej zabrac, bo wtedy oczy jak 5zl. 😊
Ja jestem w stanie odlozyc do lozeczka tylko na pierwsza czesc nocy, a po pierwszej pobudce juz mala laduje ze mna w lozku.
Sprobuj spojrzec na to tak: do 18 nie bedzie z toba spac, w perspektywie calego zycia to jest niewielki odcinek czasu, zaledwie pare miesiecy. Z czasem nauczy sie spac inaczej. A jak ci usypia tylko przy piersi to mozna probowac zawsze usypiac na boku na lezaco i po odplynieciu ewakuowac sie pomcichu. 😁 -
Psaj nie poddawaj się! Skoro 1,5 ml ściągniesz to znaczy, że piersi produkują mleko i to potrafią! Uwierz w siebie i daj sobie czas. Ja na Twoim miejscu przystawiałabym maleństwo do piersi ile się w ciągu dnia żeby pociumkała, najlepiej co 15 minut. Coś mi gdzieś w glowie świta, że lepiej często na krótko niz rzadziej a długo. Mnie sie rak udalo laktacje uratować, ale mała byla przy piersi co 15 minut własne (15 min pomiedzy odstawieniem a przystawienien kolejnym) trwalo to okolo 3 dni i ruszyło wszystko. Wiem, że stres utrudnia, ale sie da. Ja wtedy bylam spłakana nikt mnie nie rozumiał, ktytykowali, że robię to na siłę itp. Bylam zmęczona i sfrustrowana chciałam sie poddać i tak mi wielu sugerowało. Ale gdzues znalazłam w sobie sile i dalam rade. I powiem Ci, że bylo to trudne, ale warto było. Naprawdę warte to bylo tego poświęcenia. 14 miesięcy karmiłam. Aczkolwiek nie każdy musi to robić, nie musi chcieć i móc, i nic w tym złego ani umniejszającego. Każda z nas przecież robi co może dla dobra swojego malucha i nie nie musimy być dla siebie surowe nawet jesli coś nie idzie tak jak byśmy chciały.
psaj91, Fabregasowa, Bećka lubią tę wiadomość
-
Psaj ♥️ trzymam kciuki. Tez mnie zastanawia jak to mozliwe po cc no ale skoro potrafią zaszyć cos w pacjencie to chyba wszystko możliwe.
Kasiek Wojtek jak wstał dzisiaj o 9:00 tak miał jedną drzemkę w drodze do lekarza(15 minut, bylismy na bioderkach i wszystko oki) i dalej nie śpi. Humor ma doskonały i tylko by gadał po swojemu.
psaj91 lubi tę wiadomość
-
Psaj, dobrze slyszec, ze u malutkiej jest dobrze. ❤️
Do zwiększenia laktacji dziewczyny na grupach kp polecaja power pumping, probowalas? No i kluczowe jest picie duzej ilosci plynow. Mimo wszystko jesli KP sie nie uda to pamietaj, ze nie ma to znaczenia. Wazne, zeby dziecko bylo najedzone, nie wazne jakim sposobem. 🫶
psaj91, Zumi lubią tę wiadomość
-
Jestem dzisiaj wykończona, pomoc mojej mamy czy teściowej to żadna pomoc. Cały dzień słyszę docinki typu nie wyrobisz się na zakrętach, ty nawet zjeść nie możesz, nauczony na rękach nuś nuś , teraz to jeszcze nic później się zacznie jeszcze trochę, czego on non stop płacze, co mu jest, ty taka nie byłaś, a stopy ma ciepłe, ta ściana zimna, nie tak blisko ściany !,już 19 czego on nie śpi ty kładź go spać itp. Nie umiałam uśpić dziecka przez 4h był ryk, stękopłacz, w końcu wyszłam z nim na dwór to chodziłam 1,5h żeby spał, wróciłam to : czego masz brudno, nic nienagotowane, po co ci p.krysia, ja w twoim wieku to miałam nagotowane posprzątane i jeszcze włosy ułożone,a ty czego nie dbasz o siebie tylko w dresach?, a czego mąż pojechał na debetach dziecko ma to co jeździ, ty sobie sama nie radzisz. I wiecie co, czuje się jakby ktoś jeszcze miał mi strzec w twarz brudną ścierą. Czuje się beznadziejna i chu....matką, nie umiem uspokoić dziecka, położyć dziecka, jestem brudasem bo włosów nie umyłam, siku byłam dziś 3 razy bo nie piję wody żeby nie sikać bo przecież z dzieckiem na rękach.
Zabijcie mnie.
Co zapłakał dziś mały to go cycem uspakajałam bo inaczej nie szło. To też źle bo on dużo je.
I tak sobie siedzę w sypialni i płacze bo nie mam dziś siły. I nawet jak Ignaś gaworzył dłuższą chwilę to zamiast się cieszyć to ja w płacz że zamiast spać to on gada.
Taka to ze mnie matka.













