👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Te szczepienia to są takie stresujące dla mnie 😭
Mimo że po pierwszym szczepieniu u nas nie było żadnych objawów poza sennością, to jak pomyślę, że w ciągu najbliższego miesiąca będzie kolejne szczepienie to mi się coś robi w głowie 😭12.2024 7tc 👼🏼
10.2025 A 🩵 -
Zumi zgloscie NOP koniecznie. Nie wiem jak to dokladnie dziala, ale pamietam ze znajoma po rota tez zglaszala nop i juz jej lekarka sama powiedziala, ze w takim razie przerywaja i kolejnej dawki nie dostana.
Becka my mielismy sesje rodzinna w domu przed swietami.2023 👧🏼
2025 👧🏼 -
Bećka - my nie robiliśmy takiej typowo noworodkowej sesji. Robiliśmy świąteczną, to miał wtedy 1,5msc. Mamy wgl jeszcze voucher na sesję, który dostaliśmy w prezencie, więc na wiosnę może go wykorzystamy i zrobimy jakąś rodzinną sesję.12.2024 7tc 👼🏼
10.2025 A 🩵 -
Bećka wrote:Macie sesje noworodków? Ja chciałam takie normalne zdjęcia, ale te komplikacje szpitalne zmarnowały mi pierwszy miesiąc, później ciemieniucha. Szkoda mi tego czasu 🙁 teraz jak widzę takie malutkie bobaski, to się rozczulam.
My mieliśmy - mój awatar to jedno z naszych zdjęć 😃 Ale nic straconego Bećka, moja koleżanka robiła po okresie noworodkowym. Ma to swoje plusy bo ma zdjęcia jak Młoda jej się uśmiecha.
Ale też pytanie jakie fotki byś chciała, ja akurat lubię naturalne i detaliczne, nie te takie co zawijają noworodzia w kulkę i wsadzają do kosza czy coś.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Zumi, cholernie szkoda mi Jasia, biedaczek jest umęczony. Wyobraźcie sobie jakbyście się czuły, gdyście każdego dnia po kilka razy 🤮. Toż to udręka. Ja bym chyba przy którymś poważniejszym ataku po prostu wybrała się do szpitala. Masz jedno dziecko, więc pójście na oddział nie byłoby takie problematyczne, jak w moim przypadku (mając w domu inne dzieci). A tam dobrze by go przebadali wzdłuż i wszerz. Być może on musi przyjmować gastryczne leki hamujące ten odruch wymiotny, a tego ci żaden pediatra w przychodni nie przepisze. A co do rota - jeżeli dostaniecie przeciwwskazanie, to ok. Chociaż powiem ci, że samo zarażenie się rota (a nie szczepienie) to dopiero masakra dla takich dzieci. Wiem, co widziałam... Mój starszak mimo pełnego szczepienia przeszedł rota ... niby łagodnie. Ale to "łagodnie", to i tak był hardcore. Cała doba rzygania i robienia mega cuchnących kup. Po jednym dniu wyglądał jakby uszło z niego życie, potem organizm już podjął walkę - myślę, że to zasługa przeciwciał ze szczepienia. Natomiast te dzieci, które nie były szczepione to spotkałam w szpitalu, gdy leżałam z synem z powodu jego zapalenia oskrzeli. Te niemowlaki były ledwo żywe od wielodniowych 🤮, leżały pod kroplówką, bo w ogóle nie były w stanie samodzielnie pić. Masakra.
-
@Zumi Wy podajecie może BioGaje? @Well pamiętam, że Ty ostatnio kupowałaś, więc też kieruję do Ciebie - mój Leoś też miał te jazdy z ulewaniem, aż mi przestał przybierać, wymiotował zaraz po jedzeniu, miałam wrażenie, że nie jestem w stanie go nakarmić bo wszystko wyrzyguje od razu. Połączyłam kropki, że zaczęło się to razem z podawaniem BioGaji, odstawiłam tydzień temu i dziecko magicznie przestało rzygać… ulewa, ale moim zdaniem ulewa jak normalne dziecko.
Czy to ta BioGaja - nie wiem, ale daje Wam znać, że u nas wygląda jakby ona była powodem.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
edka85 wrote:Chociaż powiem ci, że samo zarażenie się rota (a nie szczepienie) to dopiero masakra dla takich dzieci. Wiem, co widziałam... Mój starszak mimo pełnego szczepienia przeszedł rota ... niby łagodnie. Ale to "łagodnie", to i tak był hardcore. Cała doba rzygania i robienia mega cuchnących kup. Po jednym dniu wyglądał jakby uszło z niego życie, potem organizm już podjął walkę - myślę, że to zasługa przeciwciał ze szczepienia. Natomiast te dzieci, które nie były szczepione to spotkałam w szpitalu, gdy leżałam z synem z powodu jego zapalenia oskrzeli. Te niemowlaki były ledwo żywe od wielodniowych 🤮, leżały pod kroplówką, bo w ogóle nie były w stanie samodzielnie pić. Masakra.
Jestem w stanie w to uwierzyć, ja zaraziłam się pare lat temu rota od dzieciaków mojej znajomej, pomimo tego, że dorosła osoba to myślałam, że zejdę z tego świata. 5 dni rzygania i bólu brzucha.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:My mieliśmy - mój awatar to jedno z naszych zdjęć 😃 Ale nic straconego Bećka, moja koleżanka robiła po okresie noworodkowym. Ma to swoje plusy bo ma zdjęcia jak Młoda jej się uśmiecha.
Ale też pytanie jakie fotki byś chciała, ja akurat lubię naturalne i detaliczne, nie te takie co zawijają noworodzia w kulkę i wsadzają do kosza czy coś.
Dzięki, no jakieś to pocieszenie. Mam nadzieję, że będę zawsze pamiętać tą malutką twarzyczkę 😍
Zgadzam się z Tobą, właśnie o takie normalne/naturalne zdjęcia mi chodzi.
Mały śpi tylko na mnie, inaczej jest płacz 😢 -
Edka no ja potwierdzam. Moja corka chyba ma juz fajną odpornosc po szczepieniach i jak zlapie rota to moze raz zwymiotuje, pozniej tulko rzadkie kupy i tyle. A ja umieram i rzygam jak kot. Wiec nie wyobrazam sobie co takie maluchy musza przezywac. 😢
Domisiek ja daje biogaie, nie wiem czy daje cos na plus, ale nie widzę negatywnych skutkow. U nas mniej ulewania ostatnio, juz tak nie chlusta. Nie wiem czy to kwestia czasu i juz troche lepiej sobie ten uklad pokarmowy zaczyna radzic… a moze dzieki fizjo. Bo Ada ma ograniczona ruchomosc glowki w jedna strone - jakies napiecia w odcinku szyjnym przez porod i fizjo mowila, ze to wplywa na blednik i tez poteguje refluks. Moze jej masaze cos dały faktycznie. 🤷♀️ dzisiaj idziemy na poprawke, bo Ada ostatnio plakala i nie chciala wspolpracowac, wiec mamy jeszcze dalej pracowac z tym napieciem.2023 👧🏼
2025 👧🏼 -
Dziewczyny, pomocy. Co się dobrze sprawdza przy kamieniu w piersi i bólu? Jeszcze nie jest ciepłe i jeszcze bez gorączki, ale ból tylko narasta. Ciepło przed karmieniem i zimny okład po karmieniu? I ibuprofen?
Domisiek co Tobie pomogło?👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
nick nieaktualnyDziewczyny jak Was to pocieszy to jesteśmy już tydzień po drugiej dawce na rota i jedynie więcej kupek było i senność. Pierwsza to też był mega hardcore, ból brzuszka, płacz i też stresowałam się przed drugą dawką.
Majusia też usypia mi po karmieniu ma wtedy niezły odjazd 😉 dobrze, że Was mam bo bym pomyślała, że tylko ja nieogarniam życia a moją codzienną rutyną jest- przeżyć i nie zwariować 🤣
A to humorystycznie:
https://www.instagram.com/reel/DP0hqiIggUf/?igsh=bjk3a3VqamczOG93
Zumi, Asia091 lubią tę wiadomość
-
Nadzieja32 wrote:Domisiek co Tobie pomogło?
Ja przed karmieniem / odciąganiem rozgrzewałam pierś - prysznic albo żelowy kompres, po karmieniu chłodzenie kompresem, a potem okład z kapusty. Dodatkowo ibuprofen przy bólach mięśni i gorączce.
Za pierwszym razem nie dawało rady odetkać piersi i suplementowałam Milanelle z polecenia tutaj na forum i pomogło. Za drugim razem Młody sobie poradził z zastojem. Karmienie rozpoczynałam zawsze od tej piersi, żeby głodny więcej wyciągał. Podczas odciągania brałam większą moc i odciągałam kilka min dłużej tą pierś.
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Dziewczyny, ja nie wiem, na to moje KP to chyba ktoś klątwę rzucił… czy Wy sobie wyobrażacie, że wczoraj podczas karmienia mój mąż - za przeproszeniem - pierdolnął metalową podstawką od choinki o podłogę bo akurat wtedy to był idealny moment by wynosić choinkę z domu i Leon tak się przestraszył, że ja od wczoraj praktycznie nie jestem w stanie przystawić go do piersi… wczoraj nie dało się do żadnej, dziś ledwo co raz złapał lewą, przy prawej jest histeria, nie da się w ogóle.
Jeszcze mąż w ogóle się nie poczuwa bo „przecież i tak miał problem do tej prawej piersi”. Chyba nigdy nie byłam tak na niego wściekła. Mam wrażenie, że to kompletnie już zamknęło przed nami KP. Płakać mi się chce.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Ja ostatni raz zapalilam 15 marca tamtego roku i powiek szczerze mam niekiedy myśli że zapalilabym . Ale ja raczej tak paliłam jak miałam fazy albo wkurwy.
Ojej Domisiek to KP to chyba nas wszystkie wykonczyWiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia, 12:53
-
Anilorak88 wrote:A ja tak z ciekawości. Dziewczyny które paliły przed ciążą. Wróciłyście do nałogu ?
Nie, ale pierwsze co zrobię po zaprzestaniu kp to będzie fajka. Ten cały stres w około tak mnie wykańcza, że gdyby nie kp to bym już po tygodniu chyba paliła.
Kasiek7 lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:Dziewczyny, ja nie wiem, na to moje KP to chyba ktoś klątwę rzucił… czy Wy sobie wyobrażacie, że wczoraj podczas karmienia mój mąż - za przeproszeniem - pierdolnął metalową podstawką od choinki o podłogę bo akurat wtedy to był idealny moment by wynosić choinkę z domu i Leon tak się przestraszył, że ja od wczoraj praktycznie nie jestem w stanie przystawić go do piersi… wczoraj nie dało się do żadnej, dziś ledwo co raz złapał lewą, przy prawej jest histeria, nie da się w ogóle.
Jeszcze mąż w ogóle się nie poczuwa bo „przecież i tak miał problem do tej prawej piersi”. Chyba nigdy nie byłam tak na niego wściekła. Mam wrażenie, że to kompletnie już zamknęło przed nami KP. Płakać mi się chce.
Nie wiem czy pamietasz, ale ja 2 tygodnie temu przechodzilam strajk laktacyjny. Teraz mysle, ze byl to skok rozwojowy i jej uklad nerwowy wariowal.
Mloda na kazde przystawienie mimo glodu darla sie i nie chciala chwycic piersi. Pomoglo puszcanie „krecik zielony ma berecik” ( jakims cudem moje dZiecko uspokaja sie przy tym i nie placze
) i na stojaco w bujaniu/tancowaniu udawalo sie przystawic w koncu.
U nas te wariacje trwaly tydzien i juz na szczescie minelo, ale co mi to nerwy zszargalo to moje.
Sprobuj go jakos wyciszyc i wtedy probowac do piersi. Moze zadziala rowniez karmienie na stojaco, moze bujanie na pilce i karmienie a moze jakies zaciemnienie pokoju i wyciszenie na maxa. Kombinuj, bo nie wszystko stracone kochana. 🫂
Domisiek lubi tę wiadomość
2023 👧🏼
2025 👧🏼 -
nnaciaa wrote:Cześć Laseczki 😘
Ja musiałam wycofać się trochę z życia, by odetchnąć i nabrać sił.
Od trzech tygodni tylko mąż zajmuje się Różą.
Ja potrzebowałam schować się przed wszystkim w drugim pokoju. Jedynie sprzątałam w mieszkaniu słuchając audiobooków, by uciec przed moimi myślami.
Gdy zaczęłam trochę wychodzić na prostą w depresji, to życie powaliło mnie znowu na kolana.
Zmarła mi niespodziewanie mama.
Nie zdążyła nawet poznać wnuczki.
Dzisiaj mąż był z Różą na szczepieniu (pneumokoki) i okazało się, że ma jedynie 4940 g i to 10 percentyl. Mamy zrobić badania z krwii, by zobaczyć dlaczego tak słabo rośnie.
Płacze ogólnie dużo mniej. Problemem jest karmienie. W pewnym momencie zaczęła wrzeszczeć przy butelce i tak ma do tej pory.
Samo położenie jej w pozycji do karmienia na rękach i kolanach kończy się spazmami.
Ratuje nas odkurzacz, który w magiczny sposób ją wycisza. Mam odkurzone mieszkanie jak nigdy a sąsiedzi zapewne już nas nienawidzą.
W dzień śpi nadal wyłącznie na klatce piersiowej. Natomiast na sen nocny udaje się ją odłożyć po godzinie 22-giej.
I ja chętnie bym się z Wami spotkała w koszuli porodowej, którą ciągle nosiłam na początku przygody z macierzyństwem 😅
Życzę każdej z Was dużo wiary w siebie i zdrowia dla Waszych pociech 😘
Bardzo mocno ci wspolczuje, zarowno problemow z malutka jak i smierci mamy. 🫂
Mam nadzieje, ze niedlugo wyjdzie dla was sloneczko i problemy zelzeja. Trzymaj sie kochana.
nnaciaa lubi tę wiadomość
2023 👧🏼
2025 👧🏼






