👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Cześć Laseczki 😘
Ja musiałam wycofać się trochę z życia, by odetchnąć i nabrać sił.
Od trzech tygodni tylko mąż zajmuje się Różą.
Ja potrzebowałam schować się przed wszystkim w drugim pokoju. Jedynie sprzątałam w mieszkaniu słuchając audiobooków, by uciec przed moimi myślami.
Gdy zaczęłam trochę wychodzić na prostą w depresji, to życie powaliło mnie znowu na kolana.
Zmarła mi niespodziewanie mama.
Nie zdążyła nawet poznać wnuczki.
Dzisiaj mąż był z Różą na szczepieniu (pneumokoki) i okazało się, że ma jedynie 4940 g i to 10 percentyl. Mamy zrobić badania z krwii, by zobaczyć dlaczego tak słabo rośnie.
Płacze ogólnie dużo mniej. Problemem jest karmienie. W pewnym momencie zaczęła wrzeszczeć przy butelce i tak ma do tej pory.
Samo położenie jej w pozycji do karmienia na rękach i kolanach kończy się spazmami.
Ratuje nas odkurzacz, który w magiczny sposób ją wycisza. Mam odkurzone mieszkanie jak nigdy a sąsiedzi zapewne już nas nienawidzą.
W dzień śpi nadal wyłącznie na klatce piersiowej. Natomiast na sen nocny udaje się ją odłożyć po godzinie 22-giej.
I ja chętnie bym się z Wami spotkała w koszuli porodowej, którą ciągle nosiłam na początku przygody z macierzyństwem 😅
Życzę każdej z Was dużo wiary w siebie i zdrowia dla Waszych pociech 😘Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 14:08
-
@nnaciaa Cholernie mi przykro z powodu mamy. Najszczersze kondolencje 😞
nnaciaa lubi tę wiadomość
Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
27+6 tc - 1145g 🫣🩷
30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
37+6 tc - 3120g 👀🩷
39+6 tc - 3820g 😱🩷
40+2 tc - ➡️ indukcja
40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍 -
Domisiek wrote:Dziewczyny, ja nie wiem, na to moje KP to chyba ktoś klątwę rzucił… czy Wy sobie wyobrażacie, że wczoraj podczas karmienia mój mąż - za przeproszeniem - pierdolnął metalową podstawką od choinki o podłogę bo akurat wtedy to był idealny moment by wynosić choinkę z domu i Leon tak się przestraszył, że ja od wczoraj praktycznie nie jestem w stanie przystawić go do piersi… wczoraj nie dało się do żadnej, dziś ledwo co raz złapał lewą, przy prawej jest histeria, nie da się w ogóle.
Jeszcze mąż w ogóle się nie poczuwa bo „przecież i tak miał problem do tej prawej piersi”. Chyba nigdy nie byłam tak na niego wściekła. Mam wrażenie, że to kompletnie już zamknęło przed nami KP. Płakać mi się chce.
Nie wiem czy pamietasz, ale ja 2 tygodnie temu przechodzilam strajk laktacyjny. Teraz mysle, ze byl to skok rozwojowy i jej uklad nerwowy wariowal.
Mloda na kazde przystawienie mimo glodu darla sie i nie chciala chwycic piersi. Pomoglo puszcanie „krecik zielony ma berecik” ( jakims cudem moje dZiecko uspokaja sie przy tym i nie placze
) i na stojaco w bujaniu/tancowaniu udawalo sie przystawic w koncu.
U nas te wariacje trwaly tydzien i juz na szczescie minelo, ale co mi to nerwy zszargalo to moje.
Sprobuj go jakos wyciszyc i wtedy probowac do piersi. Moze zadziala rowniez karmienie na stojaco, moze bujanie na pilce i karmienie a moze jakies zaciemnienie pokoju i wyciszenie na maxa. Kombinuj, bo nie wszystko stracone kochana. 🫂
Domisiek lubi tę wiadomość
-
nnaciaa wrote:Cześć Laseczki 😘
Ja musiałam wycofać się trochę z życia, by odetchnąć i nabrać sił.
Od trzech tygodni tylko mąż zajmuje się Różą.
Ja potrzebowałam schować się przed wszystkim w drugim pokoju. Jedynie sprzątałam w mieszkaniu słuchając audiobooków, by uciec przed moimi myślami.
Gdy zaczęłam trochę wychodzić na prostą w depresji, to życie powaliło mnie znowu na kolana.
Zmarła mi niespodziewanie mama.
Nie zdążyła nawet poznać wnuczki.
Dzisiaj mąż był z Różą na szczepieniu (pneumokoki) i okazało się, że ma jedynie 4940 g i to 10 percentyl. Mamy zrobić badania z krwii, by zobaczyć dlaczego tak słabo rośnie.
Płacze ogólnie dużo mniej. Problemem jest karmienie. W pewnym momencie zaczęła wrzeszczeć przy butelce i tak ma do tej pory.
Samo położenie jej w pozycji do karmienia na rękach i kolanach kończy się spazmami.
Ratuje nas odkurzacz, który w magiczny sposób ją wycisza. Mam odkurzone mieszkanie jak nigdy a sąsiedzi zapewne już nas nienawidzą.
W dzień śpi nadal wyłącznie na klatce piersiowej. Natomiast na sen nocny udaje się ją odłożyć po godzinie 22-giej.
I ja chętnie bym się z Wami spotkała w koszuli porodowej, którą ciągle nosiłam na początku przygody z macierzyństwem 😅
Życzę każdej z Was dużo wiary w siebie i zdrowia dla Waszych pociech 😘
Bardzo mocno ci wspolczuje, zarowno problemow z malutka jak i smierci mamy. 🫂
Mam nadzieje, ze niedlugo wyjdzie dla was sloneczko i problemy zelzeja. Trzymaj sie kochana.
nnaciaa lubi tę wiadomość
-
Nnaciaa strasznie współczuję, aż po moim ciele przeszedł dreszcz. Odezwałaś się, wychodzisz z tego, dasz radę.
Wczoraj na filmiku widziałam, że można karmić dzidziusia butelka na boku.
Mi udało sie uśpić Przemka w dostawce, chciałam też razem z nim odespać chwilę, tylko się położyłam i po sekundzie był płacz. Co trochę coś go wybudzało, no i znowu śpi na mnie...Zostało mi liczyć na to, że mąż jak będzie w domu to zaliczę jakąś drzemkę. Ogólnie nie ma tragedii, coś się pobawiliśmy, pogadaliśmy sobie 😉 ale wcześniej kilka razy udawało się go odłożyć i spał dalej.
Ja też lubię jak mężu znajduje sobie zajęcia gdy ja chce małego uśpić (czyli najczęściej jest przy cycu), albo na początku snu musi się wiercić, czy brać chipsy... 🤦🏼♀️
nnaciaa lubi tę wiadomość
86' 👩🏼
endometrioza III/IV stopnia, wąskie endometrium, hashimoto, niedoczynność tarczycy

17.02 FET 🌞
Beta 26.02-157 03.03-1861 11.03-17053 🥹
17.03 crl 0.84 😊
31.03 fhr 162 ❤️
16.04 crl 4,3 fhr 159 😍
24.04 crl 5,6 fhr 152 nifty, pappa ok, niskie ryzyka 💙
22.05 fhr 146, 160g mama śpię 🥰
18.06 20+0 połówkowe 360 g szczęścia ❤️
16.07 24+0 ~700g 🫣😊
13.08 28+0 1300g bobasa ❤️
10.09 32+0 1900g 😍
06.10 35+5 2500g 💗
15.10 37+0 Przemek 2730 g 54 cm 🥳🥰💕 -
Cześć, byłam dzisiaj u neurologa dziecięcego, ogólnie jest spoko, dostaliśmy ćwiczenia do wykonywania bo ma delikatne napięcie po prawej stronie i lekkie drżenie. Dostaliśmy przykaz pół tabletki witaminy B6 rozpuszczonej w 5 kroplach wody podawać dziecku do kącika ust na wieczór, to na drżenie, wyciszy to dziecko przed spaniem, jego układ neurologiczny i dziecko będzie lepiej spało. Na rano mamy lek Nootropil 20% podobno otwiera komórki mózgowe i lepiej wchłaniają glukoze i są lepiej odżywione. Stasiu przy porodzie miał lekki krwiak do komorowy z lewej strony i temu ta konsultacja. Mówiła że póki jest mały to mam z nim ćwiczyć bo mózg jest plastyczny i łatwo to odwrócić a jak nie będę to za naście lat będzie miał problemy np z dysleksją albo z nauką. Babka ma z 80 lat i leczyła w centrum matki polki w Warszawie. Moja siostra miała syna który miał przy porodzie pół mózgu niedotlenione, dzisiaj jest zdrowym 11 latkiem, uczy się ponad przeciętnie i niczym się nie różni od dzieci w swoim wieku.
A no i powiedziała, że mogę zaszczepić go na rota bo nie ma wpływu na mózg ta doustna szczepionka, resztę mamy odroczone o 2 miesiące szczepienia i jak przyjdziemy na wizytę za 2 miesiące to jak dziecko nie będzie miało już napięć i drzenia to dostaniemy receptę na szczepionki acelularne bo są najlepsze, mają najmniejszy wpływ na mózg i mają najmniej NOP. -
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH







