👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Klekotka wrote:Dziewczyny nie wiem czy ogladacie youtube i vlogi ale ja czasem ogladam zeby sie odmozdzyc 🤪 i wczoraj obejrzalam vloga z drugiego porodu Andziaks i o matko porod marzenie, maz ukradkiem dogladal i pyta czy ona rodzi? bo tak wszystko na luzie i bezbolesnie 😂
Jestem ostatnia do wierzenia w te bajki influencerów w ich bajeczne życie, aczkolwiek prawda jest taka, że są kobiety, które są stworzone do rodzenia dzieci i w zasadzie poród to dla nich kilka stęknięć i po fakcie. 😀
Jest też inny komfort porodu wartego prawie 30 tysięcy 😂Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia, 11:07
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:Jestem ostatnia do wierzenia w te bajki influencerów w ich bajeczne życie, aczkolwiek prawda jest taka, że są kobiety, które są stworzone do rodzenia dzieci i w zasadzie poród to dla nich kilka stęknięć i po fakcie. 😀
Jest też inny komfort porodu wartego prawie 30 tysięcy 😂
Jest tez taka influ co rok temu tam rodziła i te 30k nie pomogło- chyba jej porod byl podobny do twojego, bo miala uszkodzenie kości ogonowej i wychodziła ze szpitala chodząc jak kaczka 🙃 ale szpital polecała skoro współpraca poszła 😂 -
Kasiek dziękuję że pytasz. Więc tak. Nadal się czuje jak mama samotnie wychowująca, ale zdarzy się że w ciągu dnia dosłownie na 5 min weźmie Melusie jak zapytam czy by Ją wziął. Więc jest troszkę lepiej. Ale mówić o Niej mówi. Już nie udaje że Jej nie ma. Więc mam nadzieję że wszystko zmierza w dobrym kierunku i Melusia sprawi swoją osóbką że Ją pokocha 🩷
Kropka89, Foxy96 lubią tę wiadomość
-
My założyliśmy konto Ignasiowi i odkładamy co miesiąc, a że był Mikołaj, przywitanie z rodzinką i święta to się ładna sumka uzbierała, oby tak dalej.
Dziś Ignac jakiś rozdarty, skok ma pewnie.. czeka mnie ciężki dzień bo noc też była ciekawa, wybudzał się co jakiś czas, nie mógł zasnąć, marudził itp. Dał mi rano pół godziny i sobie zjadłam śniadanie na spokojnie a teraz Ignac je cyca i się uśmiecha. Albo płacz albo uśmiech ktoś będzie miał "kuku na muniu" po tym macierzyństwie.. 🤪
Jutro wraca mąż, w końcu (!!) to chociaż da butelkę raz Ignasiowi w nocy i zmieni pampera. Bo samej to ciężko z bąbelkiem, podziwiam te dziewczyny które macie po dwoje lub więcej dzieci także no jestem nowicjuszką więc jeszcze nie wiem że może być gorzej🙃
P.s. pisałam to o 9 ... -
My tez odkladamy na subkonto 800plus i wszelkie finansowe "prezenty". Smiejemy się, że mamy juz całkiem bogate dziecko i będzie z niego kiedyś dobra partia 😉
Życie z instagrama a życie w realu to często dwie różne bajki. Mam taka kumpele co to wiecznie się z mężem wyzywa i w ogóle a na fb zdjecia jak to się kochają. Ostatnio całe osiedle słyszało ich awanturę.
Fabregasowa lubi tę wiadomość
-
Domisiek wrote:Na razie jeszcze nic. Musimy USG brzuszka zrobić przed wizytą, ale nie mam kiedy tego umówić. Młody ma albo skok albo nie wiem, ale od piątku ciągle się drze. Jestem wrakiem człowieka, nie dość, że wcześniej nie spał to teraz nie śpi i ciągle płacze. Dziś znowu się obraził na cycka i od 5 nie śpi. Łeb mi eksploduje zaraz.
Współczuję, mamy to samo już od tygodnia. Czy jak odrzuca pierś to podajesz mu swoje czy mm tez? Moja poje chwilę i odrywa się mega wkurzona, a później ssie rączki z głodu... Nie miałam zapasów, laktatorem ręcznym nie udaje się za dużo odciągnąć i musiałam jej już kilka razy podac modyfikowane i trochę się boje, że przez to jeszcze bardziej będzie niechętna do piersi.
Jak Wy dziewczyny dajecie sobie radę... Ja tylko cały czas pisze do chata GPT z milionem pytań i non stop coś nowego. Jak nie brzuszek to problem z jedzeniem albo spaniem albo wszystko naraz i już kurcze ciężko stwierdzić samemu, co jest w granicach normy. -
Fabregasowa wrote:Jest tez taka influ co rok temu tam rodziła i te 30k nie pomogło- chyba jej porod byl podobny do twojego, bo miala uszkodzenie kości ogonowej i wychodziła ze szpitala chodząc jak kaczka 🙃 ale szpital polecała skoro współpraca poszła 😂
Pamiętasz jaka influ? Chętnie zobaczę bo nie widziałam i nie słyszałam o tym. 😀 Ja w sumie swój szpital też polecam pomimo efektu ubocznego w postaci mojego bolącego tyłka. Decyzja medyczna była prawidłowa, zasadna i w samą porę. Dziecko jest zdrowe. No chyba, że to jego nie spanie w ciągu dnia to jakieś upośledzenie po tym porodzie, to składam reklamacje xDD12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Capricorni wrote:A czy któraś z was planuje rodzeństwo? Ja myślę żeby pod koniec roku postarać się o jakieś rodzeństwo dla Stasia żeby nie był sam jak stara matka i ojciec zejdą już z tego świata. Zawsze to jakaś rodzina. W tym tempie życia jak się nam kitnie koło 60 to on będzie miał 26. I temat oszczędzania - myślałam żeby inwestować w obligacje rod i ros po 300-400 zł miesięcznie tylko dla niego. Koło 18 powinien mieć około 100 000 zawsze to jakiś start w dorosłość czy to na wkład na mieszkanie czy na rozkrecenie własnego biznesu... Oczywiście nie dostanie tego w wieku 18 lat bo wtedy człowiek ma *uja w głowie i to przehula ale po studiach chyba że nie będzie studiował to jak pójdzie do pracy czy tam na swoje ewentualnie w spadku 😆. Z drugiej strony jak wszędzie czytam że będzie wojna to mnie szlak trafia. Takie jakieś czarne myśli mam ostatnio.
My planujemy ale jak Blanka skończy najwcześniej z 2 lata. Ja chce wrocic do pracy i byc moze zmienic firme wiec nie chce zaciazyc odrazu bedac w nowej pracy 😝.
Jesli chodzi o oszczednosci to narazie niestety nie odkladamy bo jeszcze sporo rzeczy brakuje nam w nowym mieszkaniu, a u malutkiej w pokoju musimy jeszcze kupic szafe i lozeczko ☺️. -
NowaMama95 wrote:Współczuję, mamy to samo już od tygodnia. Czy jak odrzuca pierś to podajesz mu swoje czy mm tez? Moja poje chwilę i odrywa się mega wkurzona, a później ssie rączki z głodu... Nie miałam zapasów, laktatorem ręcznym nie udaje się za dużo odciągnąć i musiałam jej już kilka razy podac modyfikowane i trochę się boje, że przez to jeszcze bardziej będzie niechętna do piersi.
Podaje w butli swoje + resztę mm. Jak uda mi się ściągnąć jego porcje to tylko moje. Ale ja mam laktator elektryczny. CDL mi radziła by przytulać do gołej piersi dziecko bez presji na karmienie. Sprobuj, może się przekona. 😊
Podanie MM jest lesze niż głodzenie dziecka. Te rady by przetrzymać dziecko i złapie jak będzie turbo głodne to sorry ale dla mnie piszą to psychopatki. CDL też mi mówiła, że absolutnie tak nie robimy.
Walczę z tym ściąganiem laktatorem ale u mnie to porażka, jak pierś nie jest regularnie opróżniana to od razu jest zator i/lub zapalenie. Właśnie dziś mam w lewej i nie chce puścić. Nie wiem, już chyba z 6 raz walczę z zapaleniami w piersiach, ja nie wiem jakim cudem ta laktacja jeszcze jest.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia, 13:40
NowaMama95 lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
My to wózka baaardzo mało używamy w domu, bo nie chce nam się dokładnie szorować kół - tak je tylko przetrzemy na szybko i jest 😅 ale my mieszkamy w domu i wózek sobie stoi w wiatrołapie zazwyczaj.
Musimy właśnie coś pomyśleć, jak można sensownie odkładać Antośka kasę, narazie jego 800+ wpływa na nasze konto oszczędnościowe, a z okazji narodzin/mikołaja/świąt dostawał od każdego głównie kasę i bony do Smyka, więc ta kasa narazie jest w jego skarbonce a bony w użyciu 😅 -
Capricorni wrote:A czy któraś z was planuje rodzeństwo? Ja myślę żeby pod koniec roku postarać się o jakieś rodzeństwo dla Stasia żeby nie był sam jak stara matka i ojciec zejdą już z tego świata. Zawsze to jakaś rodzina. W tym tempie życia jak się nam kitnie koło 60 to on będzie miał 26. I temat oszczędzania - myślałam żeby inwestować w obligacje rod i ros po 300-400 zł miesięcznie tylko dla niego. Koło 18 powinien mieć około 100 000 zawsze to jakiś start w dorosłość czy to na wkład na mieszkanie czy na rozkrecenie własnego biznesu... Oczywiście nie dostanie tego w wieku 18 lat bo wtedy człowiek ma *uja w głowie i to przehula ale po studiach chyba że nie będzie studiował to jak pójdzie do pracy czy tam na swoje ewentualnie w spadku 😆. Z drugiej strony jak wszędzie czytam że będzie wojna to mnie szlak trafia. Takie jakieś czarne myśli mam ostatnio.
My niby chcemy kolejne dziecko, ale trochę się wahamy 😅 chociaż mówią że łatwiej jest się przerzucić z 1 na 2 dzieci niż z 0 na 1. Ale dalej cieżko mi przyzwyczaić się do tego, że np dziś ja mój mąż wróci dopiero z pracy ok 22:00 a ja potrzebuję jechać do sklepu to muszę załatwić moją siostrę lub mamę do bobasa a nie mogę sobie wstać i wyjść 😅 -
Paulivv dla mnie też to jest najtrudniejsze, ze juz nie mozna od tak gdzieś wyjść. Trzeba najpierw ogarnąć całą logistykę. I też to, że robi się to na co maluch pozwoli a nie to co zaplanowałam.
W ogóle ostatnio na spacerze w parku doszłam do wniosku, że z jednej strony samotne to macierzyństwo a z drugiej strony człowiek nigdy nie jest sam.
Paulivvv, Bećka, Fabregasowa, izzou97, Zumi, Opheliac lubią tę wiadomość
-
Myślałam że to Krecik zielony ma berecik... 🤪wellwellwell wrote:Dziewczyny, nuta z dedykacja dla was na poprawe nastroju:
https://youtu.be/53j1LdOczuQ?si=YGz3gCi6O0zt6Hjt
❤️
Za bardzo wkręciła mi się ta piosenka, wszędzie ją nucę. -
Domisiek wrote:Podaje w butli swoje + resztę mm. Jak uda mi się ściągnąć jego porcje to tylko moje. Ale ja mam laktator elektryczny. CDL mi radziła by przytulać do gołej piersi dziecko bez presji na karmienie. Sprobuj, może się przekona. 😊
Podanie MM jest lesze niż głodzenie dziecka. Te rady by przetrzymać dziecko i złapie jak będzie turbo głodne to sorry ale dla mnie piszą to psychopatki. CDL też mi mówiła, że absolutnie tak nie robimy.
Walczę z tym ściąganiem laktatorem ale u mnie to porażka, jak pierś nie jest regularnie opróżniana to od razu jest zator i/lub zapalenie. Właśnie dziś mam w lewej i nie chce puścić. Nie wiem, już chyba z 6 raz walczę z zapaleniami w piersiach, ja nie wiem jakim cudem ta laktacja jeszcze jest.
Dzięki! Też tak uważam, psychicznie bym tego nie zniosła jakbym miała ją celowo glodzic. Tak samo radzą z nauką spania - odłóż i jak się wyplacze to sama zaśnie. Ja trochę posciagalam tym ręcznym i już chyba widać efekty, piersi od razu pełniejsze. Będę próbować z tym przytulaniem. Na razie zadziałało karmienie od razu po przebudzeniu jak jeszcze taka zaspana była i chyba zapomniała, że jest obrażona na cyca.
Domisiek lubi tę wiadomość
-
Anilorak88 wrote:Paulivv dla mnie też to jest najtrudniejsze, ze juz nie mozna od tak gdzieś wyjść. Trzeba najpierw ogarnąć całą logistykę. I też to, że robi się to na co maluch pozwoli a nie to co zaplanowałam.
W ogóle ostatnio na spacerze w parku doszłam do wniosku, że z jednej strony samotne to macierzyństwo a z drugiej strony człowiek nigdy nie jest sam.
Taak, albo jak jedziemy gdzieś z nim to nie możemy po prostu ogarnąć się i jechać kiedy nam pasuje tylko jest cały proces przygotowania do wyjazdu i pakujemy się jak cyganie żeby mieć wszystko w razie W. I my jadąc np na 15:00 do teściów w niedziele, szykujemy się od 13:00 🤣
Tak samo to że nie mogę sobie zrobić tego co zaplanowałam na dany dzień - może się zrobi a może nie, nigdy nie wiadomo do końca.
Anilorak88, psaj91 lubią tę wiadomość
-
Paulivvv wrote:Taak, albo jak jedziemy gdzieś z nim to nie możemy po prostu ogarnąć się i jechać kiedy nam pasuje tylko jest cały proces przygotowania do wyjazdu i pakujemy się jak cyganie żeby mieć wszystko w razie W. I my jadąc np na 15:00 do teściów w niedziele, szykujemy się od 13:00 🤣
Tak samo to że nie mogę sobie zrobić tego co zaplanowałam na dany dzień - może się zrobi a może nie, nigdy nie wiadomo do końca.
To ja tylko pocieszę że przy trzecim udało mi się dojść do takiego trybu że jak muszę to biorę torbę, dziecko i wychodzę 🤣 i mówię sobie wtedy w głowie: „albo teraz albo nigdy kobieto!” I dosłownie trzaskam drzwiami 😂 ale dwójka poprzednich dzieci była lepiej szykowana na wyjścia 😁
Paulivvv, Dahlia, Anilorak88, Foxy96, psaj91, izzou97, Zumi lubią tę wiadomość
-
Haha nadrabiając wcześniejsze relacje - Asia uśmiałam się z Twojego sunięcia z gracją z wózkiem na płozach 🤩 ciągle mi się wydaje, że w mieście się nie opłaca, ale już 22. dzień stycznia i 22. z rzędu kiedy codziennie można zjeżdżać na sankach (bo obok nas jest kilka super górek osiedlowych i codziennie obserwuję jak dzieciaki jeżdżą, zwłaszcza że teraz ferie w Wawce), więc jeszcze rozważam te płozy! Tylko kurczę część jest odśnieżona do betonu..
My bez windy i w ciągu dnia wózek stoi na dole na klatce, bo jest taka wnęka, że nikomu nie przeszkadza, mąż mi znosi w drodze do pracy i wracając wnosi, chyba że pracuje z domu, to wózek krócej tam stoi. No ale szkoda, że jak mała mi uśnie na spacerze, to przeważnie przy przenoszeniu się obudzi, chociaż dzisiaj szok - wzięłam sobie lunch na wynos, odebrałam 3 paczki, nakupiłam pieczywa i tarabanię się z tym na górę i odkładam ją do dostawki, która na szykowanie do spaceru wyjeżdża do przedpokoju i o dziwo mi jeszcze pospała 20 min, że zjadłam ciepły ten lunch i faworki na deser 🥰
I od 2 dni mamy też game changer kuchenny w postaci siedziska Newborn do krzesełka Stokke - krzesełko kupiliśmy nowe za kasę z prezentów od dziadków, bo chcieli się składać na coś dużego, ale wózek itp. już mieliśmy, więc to krzesełko to było takie marzenie na potem, że będzie z nią rosło (tzn nawet chciałam używane, ale nie znalazłam w dobrym stanie, chyba ludziom faktycznie służy na lata i eksploatują), teraz do tego z olx odkupiłam za 200 zł to siedzisko Newborn set z pałąkiem na zabawkę wiszącą i normalnie sobie tam siada jak ja jem śniadanie albo coś w kuchni ogarniam. No naprawdę mega!!! Oby na stałe się z tym polubiła
pewnie jakoś mega długo też nie posłuży, ale puszczę dalej albo zachowam jeszcze dla rodzeństwa 🤞. w weekend tak zasiądziemy do wspólnego śniadanka we trójkę 🥰
Edit: tzn ja tak piszę "siada", oczywiście leży
ale już jest taka duża i wesolutka (czasem)! 🥹 kiedy to zleciało…
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 stycznia, 17:30
Asia091, wellwellwell lubią tę wiadomość













