Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Naadziejaa wrote:W 11 tyg robiłam. Też myślałam żeby zmienić ale w ciąży bliźniaczej jestem. Więc najbardziej to mi pasowało. A finalnie udało Ci się pieniądze odzyskać. ?
Ja w 10+1.
Na ten moment nie ale jeszcze nie miałam wizyty.
Czytałam na redicie bo na polskich forach za bardzo nic nie mogłam znaleźć, że przy Panoramie to się zdarza.
Co więcej Panorama podobno dodawała duże ryzyka przy za niskiej frakcji i bardzo straszyła ludzi.
U mnie oprócz frakcji nie było nic - brak rezultatu.
Nie rozumiem dlaczego niektóre testy potrzebują jeszcze niższej frakcji, a są od 10 tygodnia..
Nadal nie mam wyników Nifty i stres mnie zabija
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja, 06:04
-
Ja dzisiaj skończyłam 14 tydzień, wkraczam w 15 i jak mi wiadomo - drugi trymestr 🎉🎉 jeszcze na tym etapie ciąży mnie nie było. Dziewczyny po stratach - czy też odczuwacie taki okropny lęk i strach przed każda wizyta u gina? Ja wtedy cały dzień myślę o tym czy dziecko żyje.. 😭 a po wizycie wychodzę ze stresu cala gorąca i chwilę mi zajmuje dojście do siebie, masakra… chyba dopiero się uspokoję jak już młody będzie z nami. A tymczasem ma się dobrze, crl ponad 8cm ♥️
dark, White1, stayaway, Kleo10, ann_ber, karczoch321, Powaga, Wyobraźnia87, Biochemiczka, KlaudiaŁ, Niaha, Odliczam123, Ogoorkowa, Kairo, blueberry3567, Ottioli lubią tę wiadomość
05.25 6 tc 👼
10.25 13 tc 👼
01.26 cb 💔
👩🏻29
AMH 0,8 -> 0,98 -> 1,3
kariotyp, fraX, trombofilia wrodzona ✅
ginekologicznie, endokrynologicznie ✅
endometrioza ❌
pozytywny antykoagulant tocznia ❌
👦🏻29
kariotyp, nasienie (morfologia, posiewy, genetyka) - ✅
21.02.26 - 9 dpo⏸️; beta = 7,49 🥹prog = 34,92
23.02.26 - 11 dpo; beta = 29,39 🥹
26.02.26 - 14 dpo; beta = 213,5 🥹
06.05.26 - zdrowy chłopiec 🩵🩵🩵
🍀🍀🍀🍀 -
Ja też często miałam candide w ciąży. I tylko w ciąży. Chyba mamy mniejszą odporność wtedy. Poza ciążą nigdy nie miałam żadnych infekcji. Z kolei u mnie jak jest candida to czuję brzydki zapach i swędzi mnie. Od razu wiem. Ale węch mam lepszy niż pies w ciąży więc ogólnie wszystko mi śmierdzi i irytuję całą rodzinę bo piorę im wszystko w pokojach. Poduszki, pokrowce. Śmierdzi mi kurzem 🙈
Współczuję chamskich lekarzy. Ja z kolei trafiam na nieprzyjemne panie. Panowie zdają mi się bardziej mili i delikatni. Czyli po prostu jak kto trafi.
U mnie stres z kolei nie z powodu ciąży, tylko mój trzylatek się przeziębił a nie może teraz chorować bo ma operację pod koniec maja. Muszę go szybko wyleczyć. Już nie dam rady tego przekładać bo się męczy i jest coraz słabszy. A jak coś nam wyjdzie w wymazie to znowu odwlekanie. Jutro ma rehabilitację. Na razie tylko katarek to nie odwołam. W piątek pappa w poniedziałek prenatalne i wtorek wezwanie do zusu bo coś mam źle w papierach... Koszmarny tydzień, zamiast cieszyć się badaniami to chyba zasnę na leżance 😂 Powiem mu żeby mnie obudził jak coś będzie źle, a tak to niech sobie mierzy... "Czwarte dziecko, rozumie pan".... 😂😂😂 -
Mam dokładnie ten sam schemat przed każdą wizytą i przed każdą mam taką myśl, że przecież moja statystyka nie działa na moją korzyść i to nie mogę usłyszeć nic dobrego na tej wizycie. 🙈 Nie wiem czy to mija kiedys, kiedys na innych forach czytałam, ze ruchy uspokajają matkę. Oby!Velaria wrote:Ja dzisiaj skończyłam 14 tydzień, wkraczam w 15 i jak mi wiadomo - drugi trymestr 🎉🎉 jeszcze na tym etapie ciąży mnie nie było. Dziewczyny po stratach - czy też odczuwacie taki okropny lęk i strach przed każda wizyta u gina? Ja wtedy cały dzień myślę o tym czy dziecko żyje.. 😭 a po wizycie wychodzę ze stresu cala gorąca i chwilę mi zajmuje dojście do siebie, masakra… chyba dopiero się uspokoję jak już młody będzie z nami. A tymczasem ma się dobrze, crl ponad 8cm ♥️

Velaria lubi tę wiadomość
-
Też miałam stres przed każdą wizytą, jakieś najgorsze wizje, ale w sumie przed wizytą w poniedziałek tego nie było. Poszłam z pewnością, że wszystko jest w porządku. W końcu moja głowa zaakceptowała to, że nic złego się nie stanie. Nie mogę się doczekać pierwszych ruchów, chociaż przez łożysko na przedniej ścianie pewnie trochę na nie poczekam. Kolejną wizytę mam dopiero za 5 tygodnii, w ten sam dzień, w który drugie prenatalne 🤭
Velaria, dark, Biochemiczka, Kairo lubią tę wiadomość
👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
08.06 333g 🩵🧸

-
Chyba każdy bazuje właśnie na swoich doświadczeniach, ja nie mam stresu, czy dziecko żyje (nigdy nie porobiłam), ale z kolei baaaaardzo się martwię czy urodzi się zdrowe.
Miałam mieć wizytę dopiero za tydzień, ale nie wytrzymałam i byłam wczoraj podejrzeć malucha. Lekarz zgodził się, żebym nagrała krótki filmik jak robi USG i mam taką wspaniałą pamiątkę, maleństwo akurat ssało sobie kciuka 🥹😍 mega wzruszający widok i mogę sobie do niego cały czas wracać 🥹❤️
Niestety nadal nie udało się potwierdzić płci, był ustawiony nie dość, że tyłem, to pupa w dół, więc nie dało się nic podejrzeć 🙂
Anett9300, Velaria, ann_ber, dark, Wyobraźnia87, Niaha lubią tę wiadomość
-
Ja po wczorajszej wizytcie też z dobrymi wiadomościami - CRL ponad 8cm, wyglada na dziewczynkę i na ten moment wszystko dobrze. Z USG wczoraj było 14+0, więc też zaczynamy drugi trymestr 🩷 Kolejną wizytę mam 02.06, będę też dzisiaj dzwonić umawiać prenatalne.
Też mam zawsze obawy przed wizytą i wiem, że ze względu na moje doświadczenia odetchnę jak urodzę. Ostatnio schody zaczęły 28-30 tc, więc jeszcze sporo czasu. Co prawda rozmawiałam wczoraj z lekarką - twierdzi, że paradoksalnie w drugiej ciąży jest mniejsze ryzyko zahamowania wzrastania, poza tym jestem obstawiona lekami, ale wiadomo, że stres jest i będzie.

To już pewnie ostatnie takie zdjęcie w pełnej okazałości 🩷
Karolka87, Velaria, stayaway, Kleo10, yoreva, karczoch321, ann_ber, dark, Wyobraźnia87, Niaha, Ogoorkowa lubią tę wiadomość
-
Ja dostałam już receptę od swojej lekarki, więc się uspokoiłam.
Co do stresu przed wizytami, to mam tak samo 🫣 ostatnio tylko raz się nie stresowałam, ale to dlatego, że w piątek miałam prenatalne, a w poniedziałek wizytę, więc mały odstęp czasu.
Ja mam kolejną wizytę 26 maja, w dzień mamy 🥹 Mam nadzieję, że już wtedy dowiemy się płci.
Prenatalne drugie mam 12.06. Dzisiaj powinnam dostać ryzyka z pappy, mam nadzieję, że będą.
ann_ber, dark, Velaria lubią tę wiadomość
-
Rozumiem dziewczyny Wasze stresy.. w pierwszej ciąży miała to samo. Dwa dni po wizycie bylo ok a potem znowu panika czy z dzidzia wszystko ok. I rzeczywiście jak sie czuje ruchy to człowiek jest spokojniejszy 😊 chociaz parę razy dziecko spało a ja panikowałam, ze sie nie rusza jzu 2 h :o
dark lubi tę wiadomość
-
A ja się melduję ze szpitala. Pisałam kiedyś o przezierności, niestety mimo, że starałam się jakoś nie tracić resztek nadziei NT cały czas narasta... Ryzyko ZD z badań prenatalnych 1:25. Zawsze też może być jakaś inna wada... Mimo pozytywnego nifty mój lekarz zasugerował zrobienie biopsji kosmówki - traumatyczne przeżycie, bo ciężko było się dostać do łożyska, ale cały personel naprawdę bardzo wspierający.
Czuję się kiepskawo, mam kroplówki przeciwbólowe i antybiotyk.
No i teraz czekanie na wynik, później jakieś decyzje... Ciężko mi bardzo 😢
Mało się tu udzielam, bo mam wrażenie, że pojawiam się tylko popsuć dobrą atmosferę, ale potrzebowałam się dziś wygadać... -
Velaria wrote:Ja dzisiaj skończyłam 14 tydzień, wkraczam w 15 i jak mi wiadomo - drugi trymestr 🎉🎉 jeszcze na tym etapie ciąży mnie nie było. Dziewczyny po stratach - czy też odczuwacie taki okropny lęk i strach przed każda wizyta u gina? Ja wtedy cały dzień myślę o tym czy dziecko żyje.. 😭 a po wizycie wychodzę ze stresu cala gorąca i chwilę mi zajmuje dojście do siebie, masakra… chyba dopiero się uspokoję jak już młody będzie z nami. A tymczasem ma się dobrze, crl ponad 8cm ♥️

Gratki! 🥳 myślę że jak zaczniesz odczuwać ruchy i kopniaki dziecka, to mega to uspokaja. Ja w pierwszej ciąży czułam już takie delikatne mizianie w okolicach 18-19 tygodnia, córka mega wiercioch była w brzuchu i jest do tej pory 😅 Nie mogę się już doczekać tego momentu w tej ciąży.
Stresik przed wizytą jest, ale to uczucie po, jak się okazuje że wszystko dobrze, dodaje lekkości i radości, przynajmniej ja tak mam.
Jestem dobrej myśli przed dzisiejszymi prenatalnymi o 15:30 (bo po co być złej, right? 😉). Plamienie się nie rozkręciło w gorszą stronę, raczej wygląda na wyciszanie, przez noc czysta wkładka, nic nie boli, rano tylko brązowy śluz. Zostałam w domu pracować, a na badanie pojadę taksówką, taki tryb oszczędzania na dziś włączyłam 😅 Mąż mnie mega uspokoił wczoraj jak wrócił ❤️
stayaway, blueberry3567, Velaria lubią tę wiadomość
👩🏼38 👨🏻35
08/2021 - ⏸️ 3cs, pierwsza ciąża🤰🏼
04/2022 - 39tc, sn, córka 🩷 3060g, 52 cm 👶
Starania od 01/2024
10/2024 - cp, laparoskopia zwiadowcza
OM 7.02.2026
5.03.2026 ⏸️ || 7.03 - beta 680 || 9.03 - beta 1334
26.03 - mamy serduszko ❤️☺️ CRL 0,86 cm, 6t5d, z USG 7t0d
11.04 - 9t0d(+3) 2,60 cm 💓176
6.05 (prenatalne 12t4d) - 6,91 cm (13t1d) 💓 154 || TP 10.11
18.05 - 8,9 cm, 120g || krwiak, szpital
29.05 - 173g || krwiak 8 cm
🩺 13/18.07 - USG kontrolne
🩺 1.07 - połówkowe

-
Milena94 wrote:A ja się melduję ze szpitala. Pisałam kiedyś o przezierności, niestety mimo, że starałam się jakoś nie tracić resztek nadziei NT cały czas narasta... Ryzyko ZD z badań prenatalnych 1:25. Zawsze też może być jakaś inna wada... Mimo pozytywnego nifty mój lekarz zasugerował zrobienie biopsji kosmówki - traumatyczne przeżycie, bo ciężko było się dostać do łożyska, ale cały personel naprawdę bardzo wspierający.
Czuję się kiepskawo, mam kroplówki przeciwbólowe i antybiotyk.
No i teraz czekanie na wynik, później jakieś decyzje... Ciężko mi bardzo 😢
Mało się tu udzielam, bo mam wrażenie, że pojawiam się tylko popsuć dobrą atmosferę, ale potrzebowałam się dziś wygadać...
Milena, nie przejmuj się psuciem atmosfery, to po to tu jesteśmy, żeby cieszyć się razem, ale i wspierać w trudniejszych momentach. Trzymam za ciebie i maluszka kciuki, oby wynik biopsji był optymistyczny, wysyłam mnóstwo wsparcia ❤️🩹 -
Dobrze, że piszesz i dajesz znac co u Ciebie, bo jesteśmy po to tutaj by się wspierać. Oczekiwanie to jeden z najtrudniejszych etapów wszystkich ciążowych tematów.Milena94 wrote:A ja się melduję ze szpitala. Pisałam kiedyś o przezierności, niestety mimo, że starałam się jakoś nie tracić resztek nadziei NT cały czas narasta... Ryzyko ZD z badań prenatalnych 1:25. Zawsze też może być jakaś inna wada... Mimo pozytywnego nifty mój lekarz zasugerował zrobienie biopsji kosmówki - traumatyczne przeżycie, bo ciężko było się dostać do łożyska, ale cały personel naprawdę bardzo wspierający.
Czuję się kiepskawo, mam kroplówki przeciwbólowe i antybiotyk.
No i teraz czekanie na wynik, później jakieś decyzje... Ciężko mi bardzo 😢
Mało się tu udzielam, bo mam wrażenie, że pojawiam się tylko popsuć dobrą atmosferę, ale potrzebowałam się dziś wygadać...
Nigdy nie miałam takich badań, ale dobrze słyszeć, że personel jest wspierający. Trzymamy kciuki razem z Tobą i czekamy na wieści. A na bieżąco pisz, jeżeli to cokolwiek Ci pomaga. To forum zna wiele wspierających historii z dobrym zakończeniem. ❤️
-
Milena94, mamy przypadek w dalszej rodzinie, gdzie ryzyko ZD z prenatalnych było 1:50 i dziecko urodziło się zdrowe.
Po to tutaj siebie mamy - żeby dzielić się radościami, ale również wspierać w trudniejszych momentach. Poza tym doskonale Cię rozumiem, wiem co to strach o zdrowie własnego dziecka. My mimo wszystkich prawidłowych badań w ciąży przeszliśmy koszmar po porodzie córki. Lekarze straszyli/uświadamiali nas że może być niepełnosprawna, mieć padaczkę i mnóstwo innych chorób. A też jest cudowna, inteligentna, zdrowa 6-latka, która od samego początku rozwijała się prawidłowo, a wygadana była zawsze ponad przeciętna 😉 każdy przypadek jest inny.
Pamiętaj tylko, żeby nie zamartwiać się „na zapas”. A my wszystkie mocno trzymamy kciuki za Twoje maleństwo.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja, 13:21
Kairo lubi tę wiadomość
-
Milena przytulam 🫂❤️🩹 trzymam kciuki za szybkie wyniki i wierzę że wszystko wyjdzie dobrze ❤️ obyś szybko się poczuła lepiej, mogła wrócić do domu a po wynikach zapomnieć o tym wszystkim 🤞🤞🤞
Valeria, ja mimo strat czuję już spokój mniej więcej od kiedy mam wyniki Sanco. Poszłam na prenatalne spokojna i tak już zostało. Oczywiście mój mózg próbuje zagadać przez wizyta pt „a co jeżeli serduszko nie bije”, ale zamiast go karmić to sobie odpowiadam, że nie będę teraz wymyślać co zrobię, stresować się i płakać, tylko jak stanę przed taką sytuacją to sobie poradzę tak samo jak poradziłam sobie poprzednio. I jakoś to działa, mózg przestał podsuwać mi głupie myśli. Nawet zaczęłam umawiać co raz rzadziej wizyty żeby nie dawać okazji do głupich pomysłów głowie.
Gratuluję wszystkim udanych podglądów bombelków, wyników nipty i poznania płci 🥰
Velaria, stayaway, Beezi lubią tę wiadomość
12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 8tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
08.06 311g 🩵
24.06 446g 🐇
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Tak jak dziewczyny już pisały, po to mamy wątek żeby się móc wygadać, dopytać, doradzić. Ja życzę Ci żeby wyniki biopsji uspokoiły. Doskonale Cię rozumiem, że czekanie i takie bycie w zawieszeniu jest koszmarne. To może być trudne, ale nie martw się na zapas. Daj znać jak się już czegoś dowiesz, jeśli będziesz się chciała tu z nami podzielić. Ściskam! 🫂Milena94 wrote:A ja się melduję ze szpitala. Pisałam kiedyś o przezierności, niestety mimo, że starałam się jakoś nie tracić resztek nadziei NT cały czas narasta... Ryzyko ZD z badań prenatalnych 1:25. Zawsze też może być jakaś inna wada... Mimo pozytywnego nifty mój lekarz zasugerował zrobienie biopsji kosmówki - traumatyczne przeżycie, bo ciężko było się dostać do łożyska, ale cały personel naprawdę bardzo wspierający.
Czuję się kiepskawo, mam kroplówki przeciwbólowe i antybiotyk.
No i teraz czekanie na wynik, później jakieś decyzje... Ciężko mi bardzo 😢
Mało się tu udzielam, bo mam wrażenie, że pojawiam się tylko popsuć dobrą atmosferę, ale potrzebowałam się dziś wygadać...👩🏼38 👨🏻35
08/2021 - ⏸️ 3cs, pierwsza ciąża🤰🏼
04/2022 - 39tc, sn, córka 🩷 3060g, 52 cm 👶
Starania od 01/2024
10/2024 - cp, laparoskopia zwiadowcza
OM 7.02.2026
5.03.2026 ⏸️ || 7.03 - beta 680 || 9.03 - beta 1334
26.03 - mamy serduszko ❤️☺️ CRL 0,86 cm, 6t5d, z USG 7t0d
11.04 - 9t0d(+3) 2,60 cm 💓176
6.05 (prenatalne 12t4d) - 6,91 cm (13t1d) 💓 154 || TP 10.11
18.05 - 8,9 cm, 120g || krwiak, szpital
29.05 - 173g || krwiak 8 cm
🩺 13/18.07 - USG kontrolne
🩺 1.07 - połówkowe

-
Milena94 wrote:A ja się melduję ze szpitala. Pisałam kiedyś o przezierności, niestety mimo, że starałam się jakoś nie tracić resztek nadziei NT cały czas narasta... Ryzyko ZD z badań prenatalnych 1:25. Zawsze też może być jakaś inna wada... Mimo pozytywnego nifty mój lekarz zasugerował zrobienie biopsji kosmówki - traumatyczne przeżycie, bo ciężko było się dostać do łożyska, ale cały personel naprawdę bardzo wspierający.
Czuję się kiepskawo, mam kroplówki przeciwbólowe i antybiotyk.
No i teraz czekanie na wynik, później jakieś decyzje... Ciężko mi bardzo 😢
Mało się tu udzielam, bo mam wrażenie, że pojawiam się tylko popsuć dobrą atmosferę, ale potrzebowałam się dziś wygadać...
Kochana pisz kiedy tylko poczujesz taką potrzebę, po tu tu jesteśmy, żeby się wspierać ❤️🫂 Musisz teraz przeżywać ogromny stres, bardzo współczuję. Czy coś wiadomo kiedy można się spodziewać tego wyniku? -
Milena94 wrote:A ja się melduję ze szpitala. Pisałam kiedyś o przezierności, niestety mimo, że starałam się jakoś nie tracić resztek nadziei NT cały czas narasta... Ryzyko ZD z badań prenatalnych 1:25. Zawsze też może być jakaś inna wada... Mimo pozytywnego nifty mój lekarz zasugerował zrobienie biopsji kosmówki - traumatyczne przeżycie, bo ciężko było się dostać do łożyska, ale cały personel naprawdę bardzo wspierający.
Czuję się kiepskawo, mam kroplówki przeciwbólowe i antybiotyk.
No i teraz czekanie na wynik, później jakieś decyzje... Ciężko mi bardzo 😢
Mało się tu udzielam, bo mam wrażenie, że pojawiam się tylko popsuć dobrą atmosferę, ale potrzebowałam się dziś wygadać...
Dziewczyny już napisały wszystko, co sama chciałabym Ci przekazać, więc napiszę tylko, że bardzo mocno trzymam za Was kciuki i jestem myślami z Tobą 🫂🍀
-
stayaway wrote:Milena94, mamy przypadek w dalszej rodzinie, gdzie ryzyko ZD z prenatalnych było 1:50 i dziecko urodziło się zdrowe.
Po to tutaj siebie mamy - żeby dzielić się radościami, ale również wspierać w trudniejszych momentach. Poza tym doskonale Cię rozumiem, wiem co to strach o zdrowie własnego dziecka. My mimo wszystkich prawidłowych badań w ciąży przeszliśmy koszmar po porodzie córki. Lekarze straszyli/uświadamiali nas że może być niepełnosprawna, mieć padaczkę i mnóstwo innych chorób. A też jest cudowna, inteligentna, zdrowa 6-latka, która od samego początku rozwijała się prawidłowo, a wygadana była zawsze ponad przeciętna 😉 każdy przypadek jest inny.
Pamiętaj tylko, żeby nie zamartwiać się „na zapas”. A my wszystkie mocno trzymamy kciuki za Twoje maleństwo.
Bardzo dobrze napisane, Milena94 będzie dobrze!👧🏻27, IO,PCOS
👦🏻30, okaz zdrowia, wszystkie badania prawidłowe
Starania od 01.2024
Klinika leczenia niepłodności o 11.2024
Leczenie aromek 2,5mgx2 plus ovitrelle
Diagnostyka 01.2026 u obojga, genetyka immunologia, prawidłowe ✅
03.2025 poronienie zatrzymane 10tc,pusty pęcherzyk.
12.2025 ciaza biochemiczna, poronienie samoistne 7tc
03.2026
14 dpo 80,50 beta 40,50 prog,
Od 20 dpo krwawienie/plamienie-duphaston 3x1 prolutex x1 do 11+2tc
36 dpo 51124 beta 31,90 prog
ciąża dwukosmowkowa dwuowodniowa
7+2, 2 piękne ❤️, 1,05 cm 🩵i 0,80cm🩷
9+2 2,18cm, 171 bpm❤️i 2,33cm 183bpm❤️
11+2 4,3cm 152 bpm❤️ 4,53cm 163 bpm❤️
12+6 65gram i około 7cmx2🩷🩵
14+1 100 i 90 gram 🩷🩵
16+2 strata, Aniołek Jasiu 💔 Prawdopodobnie niewydolność szyjki bezobjawowa, wyjście pęcherza płodowego do pochwy.
16+6 170gram mojej jedynej nadzieji,
17+0 założenie szwu okrężnego. -
Wreszcie mam chwilkę żeby zdać relację z dzisiejszych prenatalnych, bo po powrocie były zakupy, spacer, odkurzanie 😅 teraz siedzę i czekam aż zupa się ugotuje 🙂
Z maluchem wszystko superowo, mierzy niecałe 7 cm 🍋 jest kość nosowa, przezierność 1.72. Rączki i nóżki na pokładzie, organy tam gdzie mają być. Serduszko bije 150 bpm 💓
Lekarz mnie zaskoczył, bo zapytał czy chcę znać płeć, a ja w sumie czemu nie, choć mówię mu że na tym etapie to chyba 50/50, na co on że zawsze 50%, ale by się zdziwił gdyby tu miała wyjść dziewczynka. Także wstępnie spodziewamy się kawalera 💙 Do potwierdzenia na połówkowych 😉
A ciekawe że tej nocy śniło mi się że miałam 2 córki 😄
Na wyniki Pappy Bede czekać do 10 dni, ale po tym jak lekarz pozytywnie wszystko komentował na USG (a i uspokoił z tym plamieniem) to nie spodziewam się jakichś dramatów 😅
Termin porodu przesunął się na 10.11 📅
Dobrej nocki! 🌜⭐Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja, 22:05
Wyobraźnia87, stayaway, Beezi, Niaha, Biochemiczka, karczoch321, yoreva, Kleo10, dark, Powaga, Ottioli lubią tę wiadomość
👩🏼38 👨🏻35
08/2021 - ⏸️ 3cs, pierwsza ciąża🤰🏼
04/2022 - 39tc, sn, córka 🩷 3060g, 52 cm 👶
Starania od 01/2024
10/2024 - cp, laparoskopia zwiadowcza
OM 7.02.2026
5.03.2026 ⏸️ || 7.03 - beta 680 || 9.03 - beta 1334
26.03 - mamy serduszko ❤️☺️ CRL 0,86 cm, 6t5d, z USG 7t0d
11.04 - 9t0d(+3) 2,60 cm 💓176
6.05 (prenatalne 12t4d) - 6,91 cm (13t1d) 💓 154 || TP 10.11
18.05 - 8,9 cm, 120g || krwiak, szpital
29.05 - 173g || krwiak 8 cm
🩺 13/18.07 - USG kontrolne
🩺 1.07 - połówkowe















