Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Naadziejaa wrote:W 11 tyg robiłam. Też myślałam żeby zmienić ale w ciąży bliźniaczej jestem. Więc najbardziej to mi pasowało. A finalnie udało Ci się pieniądze odzyskać. ?
Ja w 10+1.
Na ten moment nie ale jeszcze nie miałam wizyty.
Czytałam na redicie bo na polskich forach za bardzo nic nie mogłam znaleźć, że przy Panoramie to się zdarza.
Co więcej Panorama podobno dodawała duże ryzyka przy za niskiej frakcji i bardzo straszyła ludzi.
U mnie oprócz frakcji nie było nic - brak rezultatu.
Nie rozumiem dlaczego niektóre testy potrzebują jeszcze niższej frakcji, a są od 10 tygodnia..
Nadal nie mam wyników Nifty i stres mnie zabija
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 06:04
🦮1995 👫 1990🐕
3 x letrozol + ovitrelle
07.2025 9+1 łyżeczkowanie - pusty pęcherzyk 😭🪽
3 x letrozol + ovitrelle
IVF AMH 6.26
01.2026 punkcja - pobrano 17 komórek, 13 MII ( w tym 5 odrzucono) ~ 4 blastocyty 5.1.1 4.1.1 z 5 doby 5.1.2 i 5.1.2 z 6 doby 🥹
23.02.2026 transfer 5.1.1 cykl naturalny, własna owulacja (pierwsza 😯)
5.8 - 5 dpt 11.4 - 6 dpt progesteron 28 22.3 - 7 dpt 43.5 - 8 dpt 86.5 - 9 dpt 163 - 10 dpt progesteron 47.2 401 - 12 dpt progesteron 47.3 1148 - 14 dpt 2376 - 16 dpt

-
Ja dzisiaj skończyłam 14 tydzień, wkraczam w 15 i jak mi wiadomo - drugi trymestr 🎉🎉 jeszcze na tym etapie ciąży mnie nie było. Dziewczyny po stratach - czy też odczuwacie taki okropny lęk i strach przed każda wizyta u gina? Ja wtedy cały dzień myślę o tym czy dziecko żyje.. 😭 a po wizycie wychodzę ze stresu cala gorąca i chwilę mi zajmuje dojście do siebie, masakra… chyba dopiero się uspokoję jak już młody będzie z nami. A tymczasem ma się dobrze, crl ponad 8cm ♥️
dark, White1, stayaway lubią tę wiadomość
05.25 6 tc 👼
10.25 13 tc 👼
01.26 cb 💔
👩🏻29
AMH 0,8 -> 0,98 -> 1,3
kariotyp, fraX, trombofilia wrodzona ✅
ginekologicznie, endokrynologicznie ✅
endometrioza ❌
pozytywny antykoagulant tocznia ❌
👦🏻29
kariotyp, nasienie (morfologia, posiewy, genetyka) - ✅
21.02.26 - 9 dpo⏸️; beta = 7,49 🥹prog = 34,92
23.02.26 - 11 dpo; beta = 29,39 🥹
26.02.26 - 14 dpo; beta = 213,5 🥹
06.05.26 - zdrowy chłopiec 🩵🩵🩵
🍀🍀🍀🍀 -
Ja też często miałam candide w ciąży. I tylko w ciąży. Chyba mamy mniejszą odporność wtedy. Poza ciążą nigdy nie miałam żadnych infekcji. Z kolei u mnie jak jest candida to czuję brzydki zapach i swędzi mnie. Od razu wiem. Ale węch mam lepszy niż pies w ciąży więc ogólnie wszystko mi śmierdzi i irytuję całą rodzinę bo piorę im wszystko w pokojach. Poduszki, pokrowce. Śmierdzi mi kurzem 🙈
Współczuję chamskich lekarzy. Ja z kolei trafiam na nieprzyjemne panie. Panowie zdają mi się bardziej mili i delikatni. Czyli po prostu jak kto trafi.
U mnie stres z kolei nie z powodu ciąży, tylko mój trzylatek się przeziębił a nie może teraz chorować bo ma operację pod koniec maja. Muszę go szybko wyleczyć. Już nie dam rady tego przekładać bo się męczy i jest coraz słabszy. A jak coś nam wyjdzie w wymazie to znowu odwlekanie. Jutro ma rehabilitację. Na razie tylko katarek to nie odwołam. W piątek pappa w poniedziałek prenatalne i wtorek wezwanie do zusu bo coś mam źle w papierach... Koszmarny tydzień, zamiast cieszyć się badaniami to chyba zasnę na leżance 😂 Powiem mu żeby mnie obudził jak coś będzie źle, a tak to niech sobie mierzy... "Czwarte dziecko, rozumie pan".... 😂😂😂 -
Mam dokładnie ten sam schemat przed każdą wizytą i przed każdą mam taką myśl, że przecież moja statystyka nie działa na moją korzyść i to nie mogę usłyszeć nic dobrego na tej wizycie. 🙈 Nie wiem czy to mija kiedys, kiedys na innych forach czytałam, ze ruchy uspokajają matkę. Oby!Velaria wrote:Ja dzisiaj skończyłam 14 tydzień, wkraczam w 15 i jak mi wiadomo - drugi trymestr 🎉🎉 jeszcze na tym etapie ciąży mnie nie było. Dziewczyny po stratach - czy też odczuwacie taki okropny lęk i strach przed każda wizyta u gina? Ja wtedy cały dzień myślę o tym czy dziecko żyje.. 😭 a po wizycie wychodzę ze stresu cala gorąca i chwilę mi zajmuje dojście do siebie, masakra… chyba dopiero się uspokoję jak już młody będzie z nami. A tymczasem ma się dobrze, crl ponad 8cm ♥️

-
Też miałam stres przed każdą wizytą, jakieś najgorsze wizje, ale w sumie przed wizytą w poniedziałek tego nie było. Poszłam z pewnością, że wszystko jest w porządku. W końcu moja głowa zaakceptowała to, że nic złego się nie stanie. Nie mogę się doczekać pierwszych ruchów, chociaż przez łożysko na przedniej ścianie pewnie trochę na nie poczekam. Kolejną wizytę mam dopiero za 5 tygodnii, w ten sam dzień, w który drugie prenatalne 🤭👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 💉 Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
09.02.26 FET 🍍 cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
🧸 Rośnij maluchu 🩵

-
Chyba każdy bazuje właśnie na swoich doświadczeniach, ja nie mam stresu, czy dziecko żyje (nigdy nie porobiłam), ale z kolei baaaaardzo się martwię czy urodzi się zdrowe.
Miałam mieć wizytę dopiero za tydzień, ale nie wytrzymałam i byłam wczoraj podejrzeć malucha. Lekarz zgodził się, żebym nagrała krótki filmik jak robi USG i mam taką wspaniałą pamiątkę, maleństwo akurat ssało sobie kciuka 🥹😍 mega wzruszający widok i mogę sobie do niego cały czas wracać 🥹❤️
Niestety nadal nie udało się potwierdzić płci, był ustawiony nie dość, że tyłem, to pupa w dół, więc nie dało się nic podejrzeć 🙂 -







