Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
A ja wczoraj przegapiłam wizytę 🙈 No nie mam pojęcia jak... Głowa mi jeszcze nie pracuje. Nie mogłam się dodzwonić. Jezu, sama psioczę na głupie baby co nie przychodzą na wizyty i marnują czas bo ktoś inny by skorzystał. Muszę w poniedziałek się dodzwonić i umawiać szybko kolejny termin.
Współczuję zastrzyków dziewczyny. Ja bym sobie po prostu nie wbiła igły. Mnie może ktoś kłuć i jestem dość odporna na ból ale sama bym nie umiała. Miałabym blokadę. -
Mira.huntrix wrote:Ja miałam do każdego transferu, a w ciąży odkąd tylko zobaczyłam wzrost bety. W ciąży całe szczęście są refundowane
jak już zalecili Ci zastrzyki to polecam zapisać się do hematologa, będzie kontrolować czy dawka jest odpowiednia (badanie czasu anty Xa) czy nie robią się krwiaki, oraz kontrolować parametry krwi
ja mam zalecone że względu na Mutacje PAI i antykoagulant tocznia który pokazuje się co trzecie badania krwi 
A zastrzyki robi mi mąż (moja głowa nie jest w stanie przebić samej sobie skóry igła
) czasami jak trafi w odpowiednie miejsce to nic nie boli
a tak to tylko takie nieprzyjemne pieczenie
Ja co prawda dostaję insulinę w zastrzykach (4dziennie), ale też nie potrafię sobie sama zrobić wkłucia, mąż dostał to zaszczytne zadanie 😅 -
Szop wrote:A ja wczoraj przegapiłam wizytę 🙈 No nie mam pojęcia jak... Głowa mi jeszcze nie pracuje. Nie mogłam się dodzwonić. Jezu, sama psioczę na głupie baby co nie przychodzą na wizyty i marnują czas bo ktoś inny by skorzystał. Muszę w poniedziałek się dodzwonić i umawiać szybko kolejny termin.
Współczuję zastrzyków dziewczyny. Ja bym sobie po prostu nie wbiła igły. Mnie może ktoś kłuć i jestem dość odporna na ból ale sama bym nie umiała. Miałabym blokadę.
Ja tak miałam z diabetologiem, miałam przyjść w środę, a jakoś ubzdurałam sobie, że wizyta jest w czwartek. No wiem przyjechałam w ten czwartek a tam pustki pod gabinetem i dopiero wtedy zorientowałam się, że pomyliłam dni. -
Kairo wrote:Ja również biorę clexane 0,6 ze względu na większą wagę, da się przyzwyczaić jak już się wpadnie w rytm i się „przyzwyczajasz” do tych delikatnych kłóć. Ja biorę od 10 dni po zaleceniach u nowego lekarza prowadzącego. Ale po braniu progesteronu w zastrzykach przez krwawienie przez cały 1 trymestr też pewnie jestem przyzwyczajona.
Zawsze po zastrzyku delikatnie rozmasowuje miejsce wkłucia i myślę że pomaga bo nie widzę siniaków
Dziewczyny, od kilku dni czuję się aż za dobrze, mam dużo energii lepszy humor, tylko czasami złapią delikatnie mdłości, to pewnie normalne nie i nie potrzebnie panikuje?
też czujecie sie/czułyście „normalniej” na tym etapie?
Mdłości całkowicie zeszły, nie mam już też tego wilczego apetytu. Niestety zmęczenie zostało. -
Mira.huntrix wrote:Zastrzyki biorę rano 6:00-7:00, wieczorem accard. Zastrzyki rano ze względu na to że jak badam czas anty Xa to muszę zrobić to badanie 4 godziny po zastrzyku ( badanie sprawdza czy dawka jest odpowiednia, na początku miałam 0,6 ze względu na większą wagę, niestety dawka nie działała i została zwiększona do 0,8 )
O widzisz mi powiedzieli że mam brać o 21 też wolała bym rano -
@Nadziejaa ja brałam neoparin po cc I to nie takie straszne. Rzeczywiście troszkę szczypie ale poza tym easy. Przy 5 zastrzyku juz doszłam do perfekcji 😊
@Kairo ja niby jestem jeszcze na 1 tabletce xonvea na noc ale ogólnie tez czuje się juz praktycznie bezobjawowo 😄 I pamiętam, ze w pierwszej ciąży tez w okolicach 15-16 tc wszystko przeszło a wtedy nie mialam tabletek 😄
Kairo lubi tę wiadomość
-
Ja heparynę też robię wieczorem, lekarka mi zalecała ok. 22, Acard mam brać z kolacją. Ja jak przeliczyłam to jeszcze ok. 200 zastrzyków do końca połogu 🙈 Robię sama, męża często nie ma w domu na noc, więc nie mogę na nim polegać w tej kwestii 😅
U mnie też trochę lepsze samopoczucie, więcej energii. Trzeci dzień bez Xonvei, wczoraj była kulminacja wymiotów przy odstawieniu, dzisiaj już lepiej.
Kairo lubi tę wiadomość
-
Nie sądzę, że są tu jakieś ograniczenia - na NFZ byłam teraz po szpitalu, tamtą wizytę 13ego mam w Luxmedzie. Dla mnie z tonu głosu lekarki brzmiało jakby albo była zazdrosna o drugiego lekarza, albo skoro Pani chce iść gdzie indziej to już niech mi głowy nie zawraca 😕 może dla "swoich" pacjentek jest milsza, ale to nie zmienia faktu że wchodząc do gabinetu też oczekuję profesjonalizmu i odpowiedzi rzeczowej, pozbawionej jakichś emocjonalnych niuansów. Jak tak pomyślałam to nawet nie mam zdjęcia tego krwiaka, ani żadnego opisu z wizyty, więc jakbym chciała gdzieś indziej iść i porównać rozmiar to inny lekarz nie ma odniesienia... Jedyne to chyba prosić szpital/przychodnie o wydanie kopii dokumentacji...dark wrote:Te ograniczenia wizyt mają wynikać z tego, że chodzisz na NFZ? Bo moim zdaniem nawet codziennie możesz sobie chodzić i nic lekarce nie powinno być do tego. 🤷♀️ tym bardziej; że jest krwiak i musisz być pod kontrola… wiesz do szpitala na izbę przyjęć w teorii codziennie możesz chodzić, więc dziwne podejście…
Dlatego coraz bardziej się przekonuje iść do pana doktora, bo on nawet zapraszał żeby się zjawić w 18t jeszcze przed połówkowymi, no i zerknie ktoś inny.👩🏼38 👨🏻35
08/2021 - ⏸️ 3cs, pierwsza ciąża🤰🏼
04/2022 - 39tc, sn, córka 🩷 3060g, 52 cm 👶
Starania od 01/2024
10/2024 - cp, laparoskopia zwiadowcza
OM 7.02.2026
5.03.2026 ⏸️ || 7.03 - beta 680 || 9.03 - beta 1334
26.03 - mamy serduszko ❤️☺️ CRL 0,86 cm, 6t5d, z USG 7t0d
11.04 - 9t0d(+3) 2,60 cm 💓176
6.05 (prenatalne 12t4d) - 6,91 cm (13t1d) 💓 154 || TP 10.11
18.05 - 8,9 cm, 120g || krwiak, szpital
29.05 - 173g || krwiak 8 cm
🩺 13/18.07 - USG kontrolne
🩺 1.07 - połówkowe

-
Naadziejaa wrote:Jestem tym przerażona 😞
Ja mam neoparin (wcześniej dawka 0,6, od ukończonego 15 tygodnia dawka 0,4) od pozytywnego testu + acard, teraz podwójna dawkę acardu, bo pośrednie ryzyko preeklampsji wyszło po prenatalnych. Też byłam przerażona zastrzykami, długi czas jeździłam codziennie o podobnej porze do mamy i ona mi wbijała, ale każdy zastrzyk to była dla mnie zgroza, drętwienie okolicy gdzie był wbijany, miałam mega krwiaki na brzuchu, później przerzuciłyśmy się na pośladki. Miesiąc przed urlopem za granica stwierdziłam, że muszę się przemóc i nauczyć sama, choć była to dla mnie trauma, bo już 3 lata temu próbowałam po pewnej operacji.
Diabeł okazał się nie taki straszny - jak już któraś z dziewczyn napisała, trzeba usiąść, wyluzować brzuch, chwycić za fałdę min. 5 cm od pępka, strzepnąć zastrzykiem żeby powietrze się znalazło na końcu, a nie przy igle, wbić (najlepiej powoli) igłę, potem powoli wpuszczać roztwór i na końcu powietrze. Dobrze przed zastrzykiem zmrozić sobie skórę czymś z zamrażarki, przed wbiciem oczywiście odkazić. W aptece są też maści znieczulające jeśli bardzo się boisz. Odkąd biję sobie sama w brzuch praktycznie nie mam siniaków, tylko małe kropeczki wyglądające jak pieprzyki w miejscu wkłucia. Samemu też dużo mniej boli mam wrażenie, czasem wcale, czasem trochę..
Ja na razie mam korzystać z heparyny do minimum 20 tygodnia, potem zależnie od decyzji lekarza.
Powodzenia, pamiętaj że to wszystko dla Waszego zdrówka ♥️05.25 6 tc 👼
10.25 13 tc 👼
01.26 cb 💔
👩🏻29
AMH 0,8 -> 0,98 -> 1,3
kariotyp, fraX, trombofilia wrodzona ✅
ginekologicznie, endokrynologicznie ✅
endometrioza ❌
pozytywny antykoagulant tocznia ❌
👦🏻29
kariotyp, nasienie (morfologia, posiewy, genetyka) - ✅
21.02.26 - 9 dpo⏸️; beta = 7,49 🥹prog = 34,92
23.02.26 - 11 dpo; beta = 29,39 🥹
26.02.26 - 14 dpo; beta = 213,5 🥹
06.05.26 - zdrowy chłopiec 🩵🩵🩵
🍀🍀🍀🍀 -
Aaaaa, tak o tym słyszałam, że się lekarze obrażają o to. 🤦♀️ Mnie nawet wprost pytała pielęgniarka u lekarki do której chodzę czy chce sobie zostawić drugą kartę ciąży dla innego lekarza to ona mi wtedy założy u nich nową i będę mieć dwie. Więc aż byłam e szoku, że takie dobre podejście, ale widać różnie może być…ann_ber wrote:Nie sądzę, że są tu jakieś ograniczenia - na NFZ byłam teraz po szpitalu, tamtą wizytę 13ego mam w Luxmedzie. Dla mnie z tonu głosu lekarki brzmiało jakby albo była zazdrosna o drugiego lekarza, albo skoro Pani chce iść gdzie indziej to już niech mi głowy nie zawraca 😕 może dla "swoich" pacjentek jest milsza, ale to nie zmienia faktu że wchodząc do gabinetu też oczekuję profesjonalizmu i odpowiedzi rzeczowej, pozbawionej jakichś emocjonalnych niuansów. Jak tak pomyślałam to nawet nie mam zdjęcia tego krwiaka, ani żadnego opisu z wizyty, więc jakbym chciała gdzieś indziej iść i porównać rozmiar to inny lekarz nie ma odniesienia... Jedyne to chyba prosić szpital/przychodnie o wydanie kopii dokumentacji...
Dlatego coraz bardziej się przekonuje iść do pana doktora, bo on nawet zapraszał żeby się zjawić w 18t jeszcze przed połówkowymi, no i zerknie ktoś inny.
Czy któraś z Was zamieniała 1 tabletkę bonjesta na 1 xenovea? Ja bym chciała zacząć schodzić, ale tyle się dzieje, że nie mam jak się wstrzelić z moją dyspozycyjnością. Plus teraz mam załatwione gardło i wymiotów z takim bólem jakoś sobie nie wyobrażałam. 🙈 -










