Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki! Dziś koło domu wjechał we mnie pijany kierowca. Wydmuchał ponad dwa promile. Uderzył w moje auto od tyłu. Najadłam się tyle stresu. W USG na szczęście wszystko wychodzi dobrze, łożysko się nie oddzielilo. W KTG wychodzą u małej epizody tachykardii i u mnie nieregularne skurcze. Ja na szczęście jestem tylko poobijana i boli mnie głowa i nos (trochę krew mi poszła bo walnęłam twarzą). Na razie czeka nas obserwacja, oby wszystko nadal było ok, tak bardzo się wystraszyłam
-
Kleo trzymam kciuki żeby się skończyło na strachu 🙏❤️ brak mi słów na pijanych za kierownicą. Mam nadzieję że karma go dopadnie a ty go dojedziesz na odszkodowanie.
Mrowka jak dla mnie nie da się na to przygotować 🤣 bo jak? Chcesz się razić prądem cały dzień? Bo mój poród to był jeden ciągły ból przez 20 godzin, tak że nie byłam w stanie jeść od rana, więc na koniec dobrze, że padła decyzja o cc bo i tak bym nie miała siły przeć 🤣 ale to był mój poród, Twój będzie zupełnie inny 😊 najlepiej podpytaj mamę, babcie itp bo zazwyczaj porody sa podobne w rodzinie - moja mama też miała tragiczny i mocno po terminie. Myślałam, ze jak przygotuje się w 120% to będzie inaczej, ale widocznie natury nie oszukasz.
Jak jesteś bardziej duchowa to może jakieś medytacje, mówią o tym żeby myśleć o bólu jak o fali przybliżającej cię do maleństwa itp itd no na mnie to nie działa, ale zakładam że są kobiety którym to pomaga.
Byłam dzisiaj podejrzeć malucha - jest magiczny kilogram a nawet 1.2 kg 😄 lekarz chciał wystawić już zwolnienie do końca ciąży, ale nie odważyłam się na to.
____________________________________
Pytałyście wyżej o Kairo. Nie wiem czy będzie chciała tu jeszcze zajrzeć, ale przypadkiem trafiłam na jej wpis w miejscu, w którym żadna z nas nie powinna nigdy się znaleźć 😔 jakiś czas temu pochowała swoje obie córeczki 💔Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 sierpnia, 18:56
Beezi, dark, Kleo10 lubią tę wiadomość
12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 8tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
08.06 311g 🩵
24.06 446g 🐇
06.07 685g 🩵
29.07 994g 🐨
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Biochemiczka, dziękuję, też mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Dostałam rozkurczowe i odpoczywamy. Na szczęście już czuje ruchy, bo pierwsze godziny po wypadku nic, tylko brzuch twardy. Jestem tak zła na tego faceta… jak można w takim stanie wsiadać za kierownicę..
Jedno mnie jeszcze zastanawia, córcia dziś według badania wazy 1021 g i jest w 34 percentylu. Trochę mnie zdziwił ten wynik, bo dotychczas wychodziła w 70-80 percentylu. Nic mi na to nie powiedzieli, ale zastanawiam się, czy to normalne, że tak zwolniła?
Serce pęka, gdy czytam o Kairo 💔 nie mam słów, nie tak miało być 😭 -
Kleo trzymamy z całych sił kciuki ❤️ Wstrzymałam aż oddech, gdy przeczytałam początek Twojej wiadomości. To okropne, że możemy na siebie chuchać z każdej strony, a nie mamy wpływu na takich debili. Dawaj znać na bieżąco jak tam, dobrze, że jesteś pod opieką.
Biochemiczka, w sumie Twoja wiadomość o tym, że porody w rodzinie zwykle są podobne mocno mnie pocieszyła. Nie słyszałam o tym, ale w sumie porody u mojej mamy i u mojej siostry wyglądały bardzo podobnie. Pierwsze nie były na pewno idealne, ale na pewno nie traumatyczne 😉 a drugie za to już ekspresowe i totalnie bezproblemowe. Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie.
Mi również pękło serce, gdy znalazłam post Kairo 💔
Kleo10 lubi tę wiadomość
-
Kleo nie mam słów co do tego człowieka. Zaryzykował życie nie tylko swoje, ale też waszej dwójki...
👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
08.06 330g 🩵🧸
01.07 660g ☀️
27.07 1120g 🦭

-
@Kleo10 kochana mam nadzieję, że skończy się tylko na strachu. Co za idiota wsiada pod wpływem do auta 😡co do pomiarów to w szpitalach mogą mieć słabszy sprzęt 🤔 @Biochemiczko to już nie taki maluch 🥹☺️
Kleo10 lubi tę wiadomość
starania od 2024 r
08.2025 I procedura IVF świeży transfer blastki 4.2.3
5dpt II
6dpt beta 21,1
8dpt beta 71,3
11 dpt beta 200,1
18 dpt beta 2646,1
27 dpt beta 25904
7+5 💔
01.2026 kolejna procedura
03.2026 transfer ❄ 4.1.2
5dpt II
8dpt beta 116,7
10 dpt beta 237,8
16 dpt beta 2551.1
27 dpt beta 56747 mamy ♥️
-
Boże @Kleo współczuję Ci bardzo. Nawet nie chcę myśleć ile strachu się najedliście. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze a tego debila spotkała za to kara.
Bardzo mnie zasmuciła wiadomość o Kairo. Cały czas wierzyłam że się uda donosić tą ciążę. 😔 Dlaczego takie rzeczy się dzieją?! Dlaczego takie niewinne aniołki umierają? Nigdy się z tym nie pogodzę 😔
Kleo10 lubi tę wiadomość
🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Kleo10 wrote:Dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki! Dziś koło domu wjechał we mnie pijany kierowca. Wydmuchał ponad dwa promile. Uderzył w moje auto od tyłu. Najadłam się tyle stresu. W USG na szczęście wszystko wychodzi dobrze, łożysko się nie oddzielilo. W KTG wychodzą u małej epizody tachykardii i u mnie nieregularne skurcze. Ja na szczęście jestem tylko poobijana i boli mnie głowa i nos (trochę krew mi poszła bo walnęłam twarzą). Na razie czeka nas obserwacja, oby wszystko nadal było ok, tak bardzo się wystraszyłam
Trzymam mocno kciuki. ✊✊🍀🍀 Będzie wszystko dobrze. ❤️🥰
Kleo10 lubi tę wiadomość
-
Dawno mnie nie było. Ale co raz wejdę Was podczytac. Jestem w trakcie przeprowadzki i tak wszystko na wariackich papierach.
U nas wszystko dobrze. Mam nadzieję. Jutro mamy wizytę echo serduszka zobaczymy co tam słychać u Małej. Ogólnie czuję już ciężkość. Strach powoli mija . Cukrzyca daje mi popalić bo już na noc mam aż 30 j 🤦♀️ a dalej cukry rano wysokie. Na ostatniej wizycie lekarz stwierdził że mala jest w 80 centylu. Ale jakoś średnio wierzę w jego pomiar. Dlatego w środę idę na kontrol do innego lekarza.
Bardzo się cieszę że Wasze wizyty przebiegają pomyślnie 🥰❤️ I pięknie rośniecie aby tak dalej ❤️💕 -
Mrowka wrote:Ja pierdziele… no jakiś cyrk z tymi lekarzami 😅 niech sobie w necie czytają, najgorsze jest, że AI często też głupoty mówi. A to już dla pacjentów niekorzystne..
Szukam video recenzji w necie na temat doświadczeń porodu. Tak żeby się przygotować psychicznie. A może mamy tutaj te co pamiętają mogą coś napisać. Jak się przygotować psychicznie. Bo wszędzie czytam że ból jest do niczego nie podobny 😅 Oczywoscie życzę sobie porodu naturalnego. Co wyjdzie się okaże.
Też szukałam dużo przed pierwszym informacji i czytałam a później w trakcie porodu nie pamiętam bym do czegokolwiek była e stanie wrócić głowa. Pamiętam, że chciałam pić i z bólu nie byłam w stanie powiedzieć, jeżeli to cokolwiek obrazuje. 🙈 A z drugiej strony pamiętam też, że byłam w stanie zrobić wszystko co mówiła położna. Nie potrafię do niczego zakwalifikować tego stanu, stąd pewnie ten brak informacji. Rodziłam 7lat temu naturalnie bez znieczulenia. Mogło się teraz dużo zmienić na samej sali, chociaż ja swój poród wspominam dobrze. To nie zmienia faktu, że teraz jestem przerażona i jak sobie znów pomyślę, że będę przechodziła ból, którego moja głowa nie ogarnia to nie jestem entuzjastycznie nastawiona. 🙄
Życzę nam wszystkim dobrych porodów i zdrowych dzieci, a wszystko co pozostałe to już każda z nas odczuje subiektywnie.
-
Ogromnie współczuję!! Trzymaj się ciepło, dobrze, że wstępne badania ok 👍 ostatnio tyle jest tych historii z kierowcami, mam nadzieję, że w końcu zrobią z tym porządek!Kleo10 wrote:Dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki! Dziś koło domu wjechał we mnie pijany kierowca. Wydmuchał ponad dwa promile. Uderzył w moje auto od tyłu. Najadłam się tyle stresu. W USG na szczęście wszystko wychodzi dobrze, łożysko się nie oddzielilo. W KTG wychodzą u małej epizody tachykardii i u mnie nieregularne skurcze. Ja na szczęście jestem tylko poobijana i boli mnie głowa i nos (trochę krew mi poszła bo walnęłam twarzą). Na razie czeka nas obserwacja, oby wszystko nadal było ok, tak bardzo się wystraszyłam
Kleo10 lubi tę wiadomość
-
😢😢😢 serce pękaBiochemiczka wrote:Kleo trzymam kciuki żeby się skończyło na strachu 🙏❤️ brak mi słów na pijanych za kierownicą. Mam nadzieję że karma go dopadnie a ty go dojedziesz na odszkodowanie.
Mrowka jak dla mnie nie da się na to przygotować 🤣 bo jak? Chcesz się razić prądem cały dzień? Bo mój poród to był jeden ciągły ból przez 20 godzin, tak że nie byłam w stanie jeść od rana, więc na koniec dobrze, że padła decyzja o cc bo i tak bym nie miała siły przeć 🤣 ale to był mój poród, Twój będzie zupełnie inny 😊 najlepiej podpytaj mamę, babcie itp bo zazwyczaj porody sa podobne w rodzinie - moja mama też miała tragiczny i mocno po terminie. Myślałam, ze jak przygotuje się w 120% to będzie inaczej, ale widocznie natury nie oszukasz.
Jak jesteś bardziej duchowa to może jakieś medytacje, mówią o tym żeby myśleć o bólu jak o fali przybliżającej cię do maleństwa itp itd no na mnie to nie działa, ale zakładam że są kobiety którym to pomaga.
Byłam dzisiaj podejrzeć malucha - jest magiczny kilogram a nawet 1.2 kg 😄 lekarz chciał wystawić już zwolnienie do końca ciąży, ale nie odważyłam się na to.
____________________________________
Pytałyście wyżej o Kairo. Nie wiem czy będzie chciała tu jeszcze zajrzeć, ale przypadkiem trafiłam na jej wpis w miejscu, w którym żadna z nas nie powinna nigdy się znaleźć 😔 jakiś czas temu pochowała swoje obie córeczki 💔 -
Dziewczyny, rzadko tu zaglądam, a jeszcze rzadziej piszę, ale chciałam dać mały update: u nas wszystko ok, wczoraj podglądaliśmy dzieciaki i mamy: 1000g i 1018g więc rosną bardzo równo. Na 31 można wpisać w kalendarz mamy 3 prenatalne
- to się zameldujemy po.
Kleo - trzymam kciuki, ile to musiało być i pewnie nadal jest, stresu! Nadziejaa - powodzenia jutro, czekam na wieści. I reszta dziewczyn - cieszę się, że u Was dzieciaki też rosną zdrowo
.
Przykre wieści o Kairo
. Miałam nadzieję, że uda się donosić drugie maleństwo. Nie wyobrażam sobie, przez co przechodzi.
Biochemiczka, Beezi, White1, Kleo10, stayaway lubią tę wiadomość
R-IVF;
ER w wieku 32 lat - 7 zarodków (6 z piątej doby, jeden z szóstej)
~02.2025 transfer 5AA - brak implantacji
~03.2025 transfer 5AB - biochem
~05.2025 transfer 5AC - poronienie po serduszku 7w5d
~01.2026 transfer 3BB - brak implantacji
~23 luty 2026 transfer 2x3BB
6dpt - dwie kreski
7dpt - 100,24; prog 29,7
9dpt - 317,10; prog 29,2
11dpt - 736,95; prog 23,8
14dpt - 2922,61; prog 26,6
21dpt - 31872,32; prog 16,2
25dpt - 68296,92; prog 23,5
28dpt (6t5d) - ❤️❤️ biją dwa
7t5d - 1,48 i 1,52 🥲
9t0d - 2,12 i 2,39
9t5d - 2,93 i 3,27
10t5d - 3,95 i 4,12
11t5d - 5,36 i 5,62
14t5d - 9,19 i 9,50
17t5d - 229g i 237g
20t5d - 385g i 398g
23t2d - 607g i 626g
26t5d - 1000g i 1018g

-
Kleo, daj znać jak sytuacja. Trzymam za Was kciuki, bardzo mi przykro, że Cię spotkała taka sytuacja 😢 Jak szpital? Testujesz od razu ten, w którym zamierzasz rodzić? Co do pomiarów - bardzo dużo zależy od osoby i sprzętu, więc nie przywiązuj się do tego jednego pomiaru, najbardziej wiarygodne są zawsze u lekarza prowadzącego.
Nadzieja, Karolka, cieszę się, że u Was wszystko dobrze 😘 Nadzieja, oj tak, cukrzyca ciążowa daje popalić 😢
Ja też miałam nadzieję, że u Kairo skończy się dobrze 😢💔
Karolka87 lubi tę wiadomość
-
@Kleo bardzo współczuję sytuacji 😔 dla mnie kierowcy na podwójnym gazie to zło nr 1 i jestem za najsurowszymi karami 😐 a najgorsze, ze często takiemu nic sie nie stanie tylko innemu uczestnikowi😐
Zasmuciła mnie bardzo sytuacja z Kairo 😔 zapowiadało sie dobrze a tu takie informacje😔 -
Dziękuję Wam za wszystkie wiadomości. U małej tętno już ok, u mnie łagodna czynność skurczowa ale nadal nieregularne, więc dostałam rozkurczowe i wracamy do domku. Jutro kontrola u prowadzącej, więc na pewno wszystko jeszcze raz dokładnie zbada. Narazie mam leżeć i się oszczędzać. Największa ulga, że z dzidzią wszystko dobrze ❤️ Ale powiem Wam, że psychicznie trochę to wszystko przeżywam. To był tak duży stres, że jakoś mój mózg nie może wychillować i cały czas w kółko myślę o tym co się stało, co się mogło stać. I boję się jeździć autem
mam nadzieję, że szybko to przełamię
Sam szpital ok, wszyscy bardzo ciepli, pomocni i też przejęci tą sytuacją. Czułam się zaopiekowana i miałam poczucie, że naprawdę przebadali Helę wzdłuż i wszerz. Do porodu rozważam ten szpital i jeszcze jeden. Dziś mieliśmy mieć właśnie jedno zwiedzanie porodówki, ale z racji tego wszystkiego musieliśmy przełożyć
Beezi, Wyobraźnia87 lubią tę wiadomość
-










