Listopadówki 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
Moja Laura narzeka ze jadła za mało słodyczy i zeby nie chcą jej wypadać
I ma jakas obsesje na punkcie zdrowych rzeczy- warzywa i owoce, z mięsa tylko drób, do picia najlepiej woda. Lubi się szczycić tym ze je zdrowo. Wkurza mnie gdy inni pytają czemu nie je kiełbasy z grilla- ja nie mam z tym problemu to wcale nie jest zdrowe. Laura woli zamiast tego miche sałatki.
Uwaga: mój maz bierze się za oknasam od siebie jestem w szoku
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 sierpnia 2015, 11:51
moodliszka, Zorro, MW26, Ona_89' lubią tę wiadomość
-
Aparatka, ale ja nie napisałam tego do Ciebie
Przeciez Oliwka ma juz 5lat,więc wiadomo,ze nie będziesz jej zawiązywać oczu w sklepie.
Chodzi mi o przyzwyczajanie od małego do słodkiego smaku. Po co tej rocznej sąsiadce lizak? Czy bez niego byłaby nieszczęśliwa?A moj kuzyn po latach przejrzał na oczy,bo jego kolejne dziecko bylo juz karmione zupełnie inaczej...
Edit- a jak dwulatek zobaczy w sklepie czekoladkę to można go wyrolować i wziąć wafelka,albo w ogóle nic nie kupic. Przeciez nie kupujemy dzieciom wszystkiego po co wyciągną rączkiWiadomość wyedytowana przez autora: 27 sierpnia 2015, 12:01
perelka89 lubi tę wiadomość
Synuś
-
nick nieaktualnyNajlepiej dziecku nie dawać a samemu się zajadac w ciąży słodko czekoladami itd przecież ten dzieciak juz w brzuszku poznaje smaki i wie , że słodkie jest dobre. W szpitalu czasem położne sutki smaruja glukoza żeby chętniej dzieciatka cyca ssaly.
Mała zazdrość u mnie na środku mieszkania leżą kartony z szafka i czekają na dzień chęci skręcania. Terazz mam męża na 2 godz ale śpi. -
Ja pamiętam taka sytuacje szłam z Patrykiem na spacer i spotkałam sąsiadkę. Patryk miał wtedy ok 1,5-2 latka i nie jadł słodyczy bo wychodzę z założenia że dopóki nie skosztuje to nie będzie wiedział co to takiego. I sąsiadka dala mu wafelka na co ja mówię że on nie je słodyczy A ona tekstem co za biedne dziecko tak mi cie szkoda ble ble ble myślałam że wtedy mnie szlag trafi. Patryk do tej pory nie pije coli, pyta się raczej jak chce coś słodkiego. W ramach rozsądku owszem ale nie w wieku kiedy dziecko nie ma pojęcia co to słodycze
perelka89, Kitaja lubią tę wiadomość
-
Widze temat slodyczy
Moim zdaniem nie mozna tez dziecku zabierac dziecinstwa.
Nie mowie by dzieci faszerowac slodkim i dawac kiedy tylko na nie bedzie mialo ochote.
Jednak tak jak ktoras z dziewczyn pisala jesli nie da sie wgl to pozniej bedzie u kogos jak dzikie sie rzucalo na slodkie.
Ja za lepka lubilam slodkie i rodzice nie zabraniali mi jakos specjalnie tylko wiadomo z umiarem.
Dobrze wspominam czasy kiedy sie szlo na cos slodkiego z rodzicami w weekend lub gdy rodzic kupil cos przy okazji bedac w sklepie.
Nie mozna zastepywac podstawowych posilkow slodkim ani uczyc do jedzenia ich tonami,ale z rozsadkiem wszystko sie da.
A jak bedzie sie ukrocalo dziecku to w pozniejszym czasie, w szkole czy jak bedzie starsze moze sie przez to na odwrot rzucac z podwojna ochota bo tego wczesniej nie mialo.
Wgl tez szkoda by mi bylo dziecka kiedy na podworku wszystkie dzieci by dostaly pieniazka na loda,a moje dziecko patrzylo by sie tylko ze smakiem.
No nie wiem kazdy ma swoje podejscie,ale takie calkiem rygorystyczne podejscie tez ma swoje minusy
Edit: tak jak Ginger piszesz na poczatku poki nie zna slodyczy to inna sprawa bo nie jest to do szczescia potrzebneWiadomość wyedytowana przez autora: 27 sierpnia 2015, 12:12
perelka89, Buffy lubią tę wiadomość
Jestes juz z nami -
Oliwka to tak nawet w przedszkolu daja na deser cos słodkiego dzieciakom ale z Lenką mam juz duzo trudniej jak widzi że Oliwka je to ona tez chce. Cieżej jest z drugim dzieckiem jesli jest taka roznica jak u mnie 4,5 roku. Mała dotaje flipsy kukurydziane ciasteczka bebe czasmai cos z czekoladka tu akurat tatus zaczal dawac z tekstem Oliwka je to ty tez dostaniesz. No ale to jak wspomnialam po obiadku bo u mnie to sniadanie i obiad to podstawa. Czasami kolacji pozwalam nie zjesc calej bo w 38 stopniach na dworzu to i mi sie nei chce.
Wogole musze Was zmartwic wracaja upały!!!!
Uszyłam dzisiaj pierwszą podusie ahhh jak dobrze wrocic do kochanej maszyny:) Dzisiaj z umiarem i na raty zeby łapy nie przeciazyc:)
-
Witam się kobietki dzisiaj.
co do słodyczy też mam zdanie że wszytsko z umiarem i na wszystko przyjdzie czas.
co do mężów to mój mnie wczoraj wkurzył bo wypił dwa piwa i był jak nigdy prawie ugotowany.. wiec wyniosłam mu koc i poduszke do salonu. Postanowiłam że jak wypije to bedzie spał w drugim pokoju ja nie bede cała noc wdychać smrodu piwa i fajek. zawsze mi to przeszkadzało a teraz wybitnie. zobaczymy jak długo wytrzyma i co z tym zrobi.
Ogolnie noc miałam kiepską. Wieczorem wybraliśmy się na spacer i tak doszlismy do mca zjadłam mc flurry ze snickersem
:d (pyszne było ) a w drodze powrotnej złapało mnie znowu spinanie brzucha na dole.. siedzielismy na łąwce chyba z 10 min nim przeszło zupełnie ale i tak ledwo doszłam do domu nei mówiąć że miałam chyba z 5 przystankó na 3 piętro;/ w nocy też mnie to spinanie co zasnełam to wybudzało do tego mały dostał fisia w brzuchu i wypinał się we wszystkie strony, a to pupą a to nóżka.. mój jest ulożony znaczy był główką w dół ale tak jakby w litere U nogi ostatnio miał przy twarzy na usg i tak też czuje dziwnie kopy z lewej strony bo pupa na bank jest dalej z prawej jak się wypnie to czuje..
Moja siostra gadała ze swoją teściową na mój temat i tego spianania a ta do niej no żeby czasem Ola wcześniej nie urodziła.. no myslalam że ją palne.. lekarza mam za dwa tygodnie do tego czasu bede się oszczedzać na ile moge sobie pozwolić.. nie są to stałe bóle zeby na IP jechać mam nadzieje że nei bagatelizuje tego, ale czytam że Wy też tak macie przy długich spacerach coniektóre... -
aaaa i nie chce straszyć ale jak mnie bolał pecherz i brzuch jak był pełny dopoki się nie wysiusiałam to jak zrobili mi badania to wyszły bardzo liczne bakterie wysokie 3xprzekroczone crp i skonczyło się na antybiotyku na zapalenie dróg moczowych przeszło jak ręką odjął..
-
Mikado, mnie tez lapie bol brzucha jak za duzo pochodze.
Wtedy organizm domaga sie odpoczynku bo juz dosyc spore klocuszki dzwigamy w brzuszkach.
Odpocznij sobie porzadnie i polez,a na pewno przejdzie.
Zawsze mozesz tez poraqtowac sie nospa i magnezemJestes juz z nami -
magnez biore codziennie. no z tym odpoczynkiem to kiepsko bo czuje się jak jakaś nienormalna jak dzowni do mnie siostra rano a ja móie że z nimi nigdzie nie pojde na długi spacer bo od razu boli to mam wrazenie że uważa ze udaje i ze mi sie poprostu nie chce bo ona w ciazy wszytsko robiła ponoc.
-
Ja tylko taki bol mam w nocy kiedy pelen pecherz,a tak to nie.
Poprostu nie budze sie jak sie chce lekko tylko organizm daje znac,ze juz musze koniecznie i boli
Potem juz wszystko jest ok i za dnia tez.
W badaniach zawsze wszystko ok wychodzi.
Jestes juz z nami