Lutówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Tusia niektóre dzieci zjedzą ile im nie dasz. A poza tym butla czy cycek zawsze uspokaja więc dziecko znowu je i znowu brzuszek pełny, boli. To takie błędne koło.
Z mm to jest tak że dziecko powinno mieć stałe pory karmienia (+/- 1 godz.) i my taki system mamy. Ale Ty Tusiu karmisz też piersią a pierś na żądanie więc tu się zaczynają schody. Najlepiej by było jak wypracowałabyś system że np jedno czy dwa karmienia o stałych porach mm a reszta cycek. Ale zdaję sobie sprawę że może być to trudne.
Nasz Igor je 150 ale on jest dużo większy od Kuby to i więcej potrzebuje. W ciągu dnia je co 3-4 godziny. A w nocy ma przerwy 5-7 godzin.
Igor też miał takie okresy że wypijał butlę i krzyk ale wiedziałam że po pierwsze więcej mu nie potrzeba bo już zjadł dużą porcję a po drugie krzyczy bo lubi ciamkać butlę i mama zabawkę zabrała
Pokrzyczał kilka minut i przestawał. Pomagało przytulenie i mruczenie do uszka
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 czerwca 2016, 09:58
tulipanna lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny wydaje mi się że każda wie co robi i widzi czy dziecko chętnie zjada coś nowego czy nie. Nie ma co porównywać i wydziwiać bo takie są zalecenia blablabla.Pamiętacie ile bylo zapewnień przed porodem...nie będę nosić na rękach , będzie spać w łóżeczku itd. wszystko z czasem się zmienia i nie ma w tym nic złego . Dziecku nic nie będzie jak damy mu marchewkę w 5 a nie w 6 miesiącu jak będzie miało być niejadkiem to będzie. Każde dziecko jest inne a kto jak nie my znamy je najlepiej
Lexi150, natalica06, tysiaa93, dana222 lubią tę wiadomość
-
u nas po rozszerzaniu diety kupy się unormowały i mimo dość dużej dawki żelaza nie ma problemu z tym, a jak nie dam jej warzywek czy owoców to na drugi dzień musi być czopek żeby była kupamarissith wrote:Trochę się boję, że Nina znowu się zakorkuje jak zaczniemy dietę rozszerzać, bo teraz póki co kupa jest codziennie, chociaż od paru dni zielona...
więc o to raczej się nie martw 
Moja Blanka nie lubi bananów. Dałam jej wczoraj to miała taką minę jakby miała ryczeć, zobaczymy dziś czy coś z tego wyjdzie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 czerwca 2016, 09:59
-
u nas stałe pory karmienia też się sprawdziły :)ale mega ciężko było je wprowadzićLexi150 wrote:Tusia niektóre dzieci zjedzą ile im nie dasz. A poza tym butla czy cycek zawsze uspokaja więc dziecko znowu je i znowu brzuszek pełny, boli. To takie błędne koło.
Z mm to jest tak że dziecko powinno mieć stałe pory karmienia (+/- 1 godz.) i my taki system mamy. Ale Ty Tusiu karmisz też piersią a pierś na żądanie więc tu się zaczynają schody. Najlepiej by było jak wypracowałabyś system że np jedno czy dwa karmienia o stałych porach mm a reszta cycek. Ale zdaję sobie sprawę że może być to trudne.
Nasz Igor je 150 ale on jest dużo większy od Kuby to i więcej potrzebuje. W ciągu dnia je co 3-4 godziny. A w nocy ma przerwy 5-7 godzin.
Igor też miał takie okresy że wypijał butlę i krzyk ale wiedziałam że po pierwsze więcej mu nie potrzeba bo już zjadł dużą porcję a po drugie krzyczy bo lubi ciamkać butlę i mama zabawkę zabrała
Pokrzyczał kilka minut i przestawał. Pomagało przytulenie i mruczenie do uszka 
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 czerwca 2016, 10:12
-
Powiem Ci szczerze, że moim zdaniem wrócisz z tego wyjazdu bardziej zmęczona niż wypoczęta, jeśli znajomi nie mają dzieci. Nie chcę się wymądrzać i mówić Ci co masz robić, ale powiem Ci na własnym przykładzie. Jak mąż mało zajmuje się dzieckiem to i mało wie co może oznaczać płacz itd. więc odda go Tobie. Znajomi w tym pewnie i Twój mąż, który nie jest zły tylko jest facetem pewnie będą chcieli popiwkować, pogadać do późnego wieczora a Ty będziesz ich uciszać, bo mały zaraz się obudzi. Oni będą się wkurzać, że nie przyjechali tu po to żeby siedzieć cicho itp. itd. i w zasadzie i Ty i oni będziecie mieli rację. Wg mnie jeśli chcesz gdzieś pojechać to wybierz się tylko z mężem. Takie jest moje zdanie.gorgeous wrote:Dziewczyny, mam dylemat... Właśnie zadzwonił znajomy, czy zostawię małego na 2 dni, żeby pojechać na Mazury. Nie wiedział, że nie ma możliwości, bo on tylko na cycu, więc powiedział, żeby zabierać Jaśka ze sobą. I tak teraz zastanawiam się - jechać czy nie? Wiadomo, oderwałabym się trochę (oczywiście nie do końca, bo mały byłby z nami, ale zawsze mąż trochę posiedziałby czy znajomi przy nim), może odpoczęła. Ale też obawiam się, że to inny klimat (chociaż może podziałałaby dobrze
) i w ogóle mnóstwo dylematów w głowie... Zgłupiałam. Ogarnijcie mnie! 
-
też miałam taki plan jak Ty z tymi słoiczkamitulipanna wrote:O widzicie! Nie mialam pojecia ze to jednorazowe! A ze wszystkich firm? Moze te z baby dream?
Gorgeous-tak zdecydowalam sie podac. No ale Jagoda skonczyla juz 5 miesiecy. Na wlasne uszy slyszalam ze kolezanka 10 mcy karmi tylko cycem bo pozno zaczela..pewnie bym sie wycofala gdybym widziala ze Jagoda niechetna jest ale oba wcina jak szalona narchewke!Juz jakis czas obserwowalam ze jest bardzo zainteresowana jedzeniem naszym i pieknie je z lyzeczki. Nawet nie bardzo trzrba ja wycierac. I barzo sie cieszy. Siedzi juz sama kilka sekund,np w wanience,lapie za boki i sie trzyma. Chlapie raczkami wode jak siedzi:)A ile ma radochy!
to mnie zmartwiłyście
-
Na pewno masz rację z tym BLW.Zosia_wop wrote:Natalica założeniem blw jest niby wlasnie to zeby dziecko jadło zdrowo to samo co rodzice, a nie zeby osobno dka dziecka gotować...takie to teraz modne i nowoczesne, za chwile standardy sie zmienią i wymyśla co innego...nasi rodzice byli przekonywani kiedys ze mleko z piersi jest bezwartościowe teraz jest odwrotnie, za chwile znow cis odkryją i zmienią pewnie
A dzis taka sytuacja w markecie, jak z gazet - kasjerka krzyczy na cały sklep "kto zostawił dziecko w aucie? Bo płacze bardzo?!" No nie naucza sie baby, tyle mowia o tym w tv i dalej to samo - była mamusia z koszykiem i jak usłyszała to wyrwała jak szalona i chyba było jej wstyd bo juz nie wróciła
Ja nie kumam jak można być taką durną krową. Ja się w ogóle tym ludziom dziwię, że oni się nie boją, że ktoś im wybije szybę w samochodzie i to dziecko zabierze. Ja przede wszystkim dlatego bym nie zostawiła w samochodzie pomijają to, że może płakać czy może być mu gorąco. Nie zostawię małej samej w domu nawet jakbym miała wyrzucić śmieci czy iść do piwnicy, bo niech mi ktoś przywali w łeb i nie będę mogła to niej wrócić, a ona zostanie sama na cały dzień, albo może się wydarzyć 100 innych rzeczy a co dopiero w samochodzie.
-
Goergous ja bym sie nie zastanawiała i bym jechała. Ja juz mam taka ochotę wybyć z domu i w ogole z miasta ze zazdroszczę propozycji

Słoiczki bede używać do mrożenia, jest to najlepszy i w zasadzie wg mnie sposób utrwalNia żywności i nie trzeba nic robic w zasadzie
pasteryzacja duzo roboty i moze byc pozniej wszystjo do wywalenia jak wieczko nie utrzyma, zawsze na studiach wszyscy mówili mrozić i tylko mrozić nawet placek, jaja itd 
Dzis rano robię śniadanie - kupiłam szybkę z Lidla wczoraj otwRta, biorę ją i odwracam od tylu zeby łatwiej plasterki wyciągnąć a tam białe robaki fuuuu juz nigdy żadnej szynki
gorgeous lubi tę wiadomość
-
Gorgeous-ja wlasnie zrezygnowalam z wyjazdu naf morze.. Nie wyobrazam sobie podrozy i trzymania tyle w foteliku dziecka nawet z przerwami. A i nie uzyje bo jak bedIe goraco to trzeba zejsc z dworu. Bez sensu i tylko sie umorduje. Jeszcze kolezanka mnie utwierdzila mowiac dosadnie ze ci luszie co jezdza nie robia tego dla dziecka tylko dla wlasnej uciechy. I ma racje.
-
Lexi- no jak nigdy w 100% sie z Toba zgadzam odnosnie karmienia. Stale pory pozwalaja dobrze rozplanowac dzien. Zawsze tez szara muszka o tym pisala i ja tez jestem tego zdania.
Tusia,a niedawno chwalilas sie ze jednak tylko cycujecie. Co Cie znow podkusilo do mm Kochana? Moze naprawdw malemu nie odpowiadaja te zmiany ciagle? I rzeczywiscie- ulewa Ci az na podloge z przekedzenia. Mysle Bidulo ze musisz zdecydowac czy cyc czy mm i juz sie tego trzymac i przez 2 dni byc konsekwentna,byc przy Nim,tulac,lulac ale przyzwyczaic do stalych godzin i ilosci.Bo sie zamezysz tymi eksperymentami,ktore jak widac nie wychodza Ci na dobre bo sie meczysz. Jestesmy z Toba-przetrwasz! -
Lexi mój właśnie taki jest że je co nie miara i skubany sie dopomina co jakis czas. A w dodatku za chiny ludowe nie zaśnie jak czuje ze jest głodny albo jak mu sie wydaje ze jest głodny i sie drze w wózku i na rekach i wszedzie .
Chyba wróce do dawki 120ml i zobaczymy co to bedzie. Ja z cyca odciagam chyba ze 3- 4 razy na dobe + czasem mu daje cyca tak jak dzisiaj jak sie darł i poszedł spac.
Nawet nie wiem jak mam wprowadzic ten system . Na siłe gpo przetrzymywac ale on sie tak drze bez opamietania że to jest nie do przejscia. Nawet nie wiem czy po tym 135ml może byc faktycznie głodny co 3 godz. W nocy tez jak sie obudzi i nie dostanie cyca lub mm (woda nie pomaga) to sie drze i drze. nic na niego nie działa a nie daj boze odłóż go do łózeczka albo połóz gdzies to wtedy jest armagedon
Juz czasem mysle ze ion jest tak wredny w stosunku do mnie i sie tak drze. Wzieała go przed chwila moja mama na górze bo on tu mio sie zaczał drzec i siedzi tam z nia i nawet nioe zapłacze.Kubuś

-
my jedziemy na wakacje nad jezioro, ale tylko w 3. Chcemy się trochę wyrwać z miasta i pospacerować po lesie, więc nie do końca robimy to dla nas, bo ja nie lubię wsitulipanna wrote:Gorgeous-ja wlasnie zrezygnowalam z wyjazdu naf morze.. Nie wyobrazam sobie podrozy i trzymania tyle w foteliku dziecka nawet z przerwami. A i nie uzyje bo jak bedIe goraco to trzeba zejsc z dworu. Bez sensu i tylko sie umorduje. Jeszcze kolezanka mnie utwierdzila mowiac dosadnie ze ci luszie co jezdza nie robia tego dla dziecka tylko dla wlasnej uciechy. I ma racje.
-
Tusia-mam jeszcze jeden pomysl dla Ciebie ktory psobiscie przetestowalam. Karmilam co 2 godziny. Mama mowila ze to za czesto i miala racje. Jagoda zostala z nia raz i ja babcia ustawila jak ja bylam na komunii. Dala jej sciagniete moje a potem Jagoda misiala odczekac 3 godz az wrocilam. I od tamtej pory jest istawiona. A kladziesz go na brzuchu? Moze on chve lepiej odbic i przeszkadza mu powietrze a nie glod? A ustpiajac jeszcze bardzoej mu lata ta banka i sie drze? Mozliwe to?
-
Tuli bywaja dni że i by mu cycek starczył ale tylko do połowy dnia bo na wieczór po kąpaniu jest krzyk , darcie i nie bedzie spania. Zreszta mordega jest go karmic cycem bo z moich cyców leci troche wolno małymi strumykami , poxniej troche chybaciej a poźniej kropleki baardzo wolno i on sie odwraca od cycka, krzyczy nawet do buzi niechce go wziać. Dostawiałam do drugiego i to samo było. wiec zrezygnowałam bo juz wychodziłam sama z siebie. POt sie ze mnie lał z tych jego krzyków i przekrecania z jednego cycka na drugiego i tak po paere razy. Stwreidziłam że po prostu bede co pare godzin odciagac i mu to dawac. Jakby jadł co 5-6 godz to bym jescze uzbierała z cyców dwóch max 150ml i tyle.
Nosze go prawie ze na plecach żeby mu sie odbilo, poklepuje go i tez kłade go na brzuchu nawet w nocy. NIby mu sie odbija ale jemu co chwile sie odbija od małego tak miał
w nocy to ja go kłade do łózeczka i ma tak zasnąc ale nie zawsze mi usnie. Jak sie dojje konkretnie to zasypia niby.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 czerwca 2016, 11:09
Kubuś

-
No ale mi chodzi o trase 600 km..7 godz podrozy...trzeba nie miec serca zeby wlasne dziecko tak przeorac:)natalica06 wrote:my jedziemy na wakacje nad jezioro, ale tylko w 3. Chcemy się trochę wyrwać z miasta i pospacerować po lesie, więc nie do końca robimy to dla nas, bo ja nie lubię wsi

-
Ustalenie pór karmienia to powiem bez ogródek, że to droga przez mękę, ale jedno jest najważniejsze musisz być spokojna!! Twojej mamie nie płacze, bo ona się nie denerwuje!! Dzieci są jak gąbka wsysają niemal wszystkie emocje!! Weź sobie kartkę i napisz, kiedy mniej więcej budzi się Twoje dziecko. Musisz się też zastanowić, czy on je bardziej przed spaniem czy po obudzeniu. Na pewno mniej więcej wiesz, że zawsze jest zmęczony między 10 a 12 itp. JA nauczyłam Blankę pór karmienia, że ją przed spaniem mega zmęczyłam, w sensie bawiłam się z nią, śpiewałam jej, kładłam na brzuszek i stawałam na rzesach, żeby była padnięta, ona je przed snem, więc kiedy ją zmorzyło dostawała butlę, oczywiście nauczona była dostawać wkółko po 60 ml, więc nie chciała dużo więcej wypić, odczekiwałam z 15 minut i na śpiocha znów dawałam resztę. Jak się obudziła to znów poświęcałam jej 100% uwagi żeby "zapomniała", że chce jeść. Oczywiście był płacz i mój i jej, ale po 2 tygodniach samo się unormowało. Nie wiem czy taki sposób Ci pomoże, bo każde dziecko jest inne, ale nie zniechęcaj się, bo to trudne nie tylko dla Ciebie.Tusiaa wrote:Lexi mój właśnie taki jest że je co nie miara i skubany sie dopomina co jakis czas. A w dodatku za chiny ludowe nie zaśnie jak czuje ze jest głodny albo jak mu sie wydaje ze jest głodny i sie drze w wózku i na rekach i wszedzie .
Chyba wróce do dawki 120ml i zobaczymy co to bedzie. Ja z cyca odciagam chyba ze 3- 4 razy na dobe + czasem mu daje cyca tak jak dzisiaj jak sie darł i poszedł spac.
Nawet nie wiem jak mam wprowadzic ten system . Na siłe gpo przetrzymywac ale on sie tak drze bez opamietania że to jest nie do przejscia. Nawet nie wiem czy po tym 135ml może byc faktycznie głodny co 3 godz. W nocy tez jak sie obudzi i nie dostanie cyca lub mm (woda nie pomaga) to sie drze i drze. nic na niego nie działa a nie daj boze odłóż go do łózeczka albo połóz gdzies to wtedy jest armagedon
Juz czasem mysle ze ion jest tak wredny w stosunku do mnie i sie tak drze. Wzieała go przed chwila moja mama na górze bo on tu mio sie zaczał drzec i siedzi tam z nia i nawet nioe zapłacze.
Poza tym moim zdaniem jesteś nerwowa trochę przez to, że wkur*** Cię co cyckowanie, a nie masz sumienia z niego zrezygnować. Też tak miałam, ale kiedy podjęłam decyzję, że więcej mleka ściągać nie będę to po 2 tygodniach płaczu, wątpliwości i nerwów sama czuję, że to była dobra decyzja. Zastanów się nad tym, bo co z tego jak mleko matki jest dla dziecka najlepsze, ale Ty jesteś przez to nerwowa i dziecko przez to płacze? To czy to na pewno takie dobre?
tulipanna lubi tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH











