Lutówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Adelka współczuje, juz pare dni jak moj maz ma "swoje sprawy" to mnie cos trafia w domu;)
Wlasnie szykuje sie do spania, przeglądam neta i wyświetliła mi sie reklama gerbera o jakis krokach wlasnie jak te słoiczki podawać i zeszło na komentarze, full mam pisze tam ze zaczęły rozszerzać dietę od 3go miesiąca od 3,5mcy...jakies wyścigi kto wczesniej i ile dziecko juz je, no jestem w szoku -
Adelka ja właśnie ostatnio w dzień mu podałam z jednej miarki i następnego dnia na noc i dzisiaj 2 miarki na 120ml ale kurczę obudził się po 3 godz . Wodę pił mega zachlannie . Chciałam go uspac udało się ale kurczę jak odłożyłam do łóżeczka to się obudził. Już sama zglupualam czy głodny czy nie. Dałam mu znowu mm i śpi. Chyba wieczorną dawkę mu zwiększenie trochę i zobaczę jak będzie spał. Dziwne że Nie wytrzymuje dłużejKubuś
-
Moj te wszystkie smaki wcina bez problemy, czy to jest dynia, marchewka czy brokuł i nawet jest w miarę czysto tylko muszę jedna rękę przytrzymywać zeby niedeklaratywna sobie do buzi i co ciekawe wystarczy tylko jedna to ta druga nie potrafi trafić, a jak nie przytrzymuje to wkłada raz jedna raz druga. Najgorsze jest ze nawet pół godz po posiłku jak sie ślini to te warzywa czy owoce nadal sa w ślinie i brudzi tym ubrania. Szwagierka daje wodę do popicia po słoiczku i mowila ze tak wyeliminowała ten problem, ale moj nadal nie chce z butli pociągnąć.
-
nick nieaktualnyDzięki dziewczyny trochę mnie podbudowałyście. Dzisiaj ja sie pobawię w masterszefa słoiczkowego i zaserfuję marchewkę a'la mama.
Teść mnie wkurzył. Wydzwania po całej rodzinie czy się obraziłam bo mu od tygodnia żadnego zdjęcia od Poli nie wysłałam. Co śmieszne do małża nie zadzwonił. Wysłałam wczoraj a on 'dzięki a wyślij mi jeszcze jak krzyczy bo słyszałem że okrutnie się drze' no już mi soę zagotowało, ale odpisałam w jakim celu - 'chciałbym sie pośmiać'
Serio.... takie to smieszne...
Teściowa też, wydzwania o 22 bo się dowiedziała, że nie chcę jechać na przyszły weekend na mazury bo młoda ma wyniki nieciekawe. Ja nie odebrałam, małzu później dzwoni że się darła do słuchawki, że nic jej napewno nie jest i że my wydziwiamy jak zwykle. No tak bo ona jedzie się nachlać, a my się mamy podporządkować. Warunki sanitarne tam wołają o pomstę do nieba, a prababcia już zapowiedziała, że zrobi Poli jedzenie bo ja noe umiem. Ma już ponad pół roku to kotlety powinna jeść, a ja się cackam z łyżeczką warzywa -
Vayn dla własnego zdrowia psychicznego nigdzie nie jedź. No masakra ja też nie wierzę jak czytam. Dziwna ta Wasza część rodziny, u mnie podobnie jest, ze strony Lubego też sa takie 'sympatyczne' osoby. Tylko, ze my już jesteśmy na takim etapie, ze nie dopuszczamy ich do siebie, właśnie ze względu na zdrowie psychiczne
kontakty ograniczone do absolutnego minimum. Trochę szkoda, bo to w końcu rodzina, ale ja uważam ze trzeba otaczać się przyjaznymi ludźmi i takie mam podejście i do znajomych i do rodziny. Ja usłyszałam np po porodzie (4 dni po-gdy wyszłam ze szpitala) ze chyba jeszcze jedno dziecko mi w brzuchu zostało. Ogólnie, ze mam nasrane we łbie, ze kupilam nowy wózek i ze nie chciałam uwaga 17-letniego łóżeczka niewdzieczna ja. A gdy dostalam lozeczko na poczatku pierwszej ciazy, ktora sie nie udala to nie uslyszalam jak sie czuje tylko ze wszystko przez to ze wzielam to pieprzone lozeczko tak wczesnie
. Poza tym ciagne tylko kasę od mojego biednego, zajechanego robota Lubego i jestem nieskalana praca (pracowałam od 18rz?!) I uwaga te pieniądze przewalam na ciągłe robienie prania!
czyt. zuzywam za dużo wody haha.
-
Jezu Vayn a Twój Mężu gdzie się taki uchował pośród tej rodzinki? Bo z tego co piszesz to chyba fajny z niego facet.
Mila u Was też wesoło!
Dobrze że nie mam takich problemów.
Dana ja zawsze Małemu daję po jedzonku soczek. On mi wody za chiny ludowe nie chce pić. Próbowałam wszystkiego i nic. A że przy rozszerzaniu już coś powinien dostawać to daje mu soczki z hippa. Jabłkowy i jabłkowo-malinowy na razie. Rozrabiam z wodą 1:3 albo i 1:4 więc ledwo posmak jest ale takiego wypija z niekapka po 100-150ml dziennie. -
nick nieaktualnyUdało mi się znaleźć perełkę
A tak poważnie to ciężko było, parę razy wydawało się, że się rozstanimy. Zamieszkaliśmy razem po mojej maturze i on nauczony nic nie robić bo od tego jest mama. Ogólnie musiałam go wszystkiego nauczyć..... Ani nie pije, ani nigdzie nie wyłazi. Teraz też narzekają, że z kim oni będą pić bo ani on, ani jego brat nie pije. Zresztą ja też z tych co wolą się soku napić.
Co do teścia, zadzwoniłam do małża wściekła. To on powiedział, że mam ją nagrać jak tak wrzeszczy, wysłać mu i podpisać " Dziadek gdzie do cholery jest mój prezent na chrzciny?" Bo oczywiście nie przyjechał, fotki chciał i na tym się skończyło. -
A my wczoraj tak on się darl ja ryczalam z bezsilności. mąż przyszedł znów się darl to spróbował go na przetrzymanie wziąć ale tego ja nie wytrzymalam i się piryczalam. Zaselismy na godzinę pitem zakupy i jakoś tak poszło że mały mimo że dwa razy budził się w nocy to zjadł i spał i rano go budzik obudził. Trochę się naprawil. Po obiedzie dziś basen to może się zmeczy.Rocznicy ślubu i pół roczku razem chyba nie spędzimy bo wszystko wypada 2 a urlopu tyle nie dostanie . A ja muszę pojechać wcześniej żeby pomóc przygotowywać wszystko na te chrzciny. Mąż dojedzie Góra 4. Więc tak trochę do dupy.
-
Tusiaa wrote:Adelka ja właśnie ostatnio w dzień mu podałam z jednej miarki i następnego dnia na noc i dzisiaj 2 miarki na 120ml ale kurczę obudził się po 3 godz . Wodę pił mega zachlannie . Chciałam go uspac udało się ale kurczę jak odłożyłam do łóżeczka to się obudził. Już sama zglupualam czy głodny czy nie. Dałam mu znowu mm i śpi. Chyba wieczorną dawkę mu zwiększenie trochę i zobaczę jak będzie spał. Dziwne że Nie wytrzymuje dłużej
-
Lexi150 wrote:Najprostsze i najlepsze są ikei. Ale jak tu już pisałyśmy to raczej dla starszaków. Nawet z tą wkładką nie nadaje się dla naszych Maluchów. Ogólnie popatrz które Ci się podoba i poszukaj opinii w necie.
Nie mam u siebie w Ikei, więc odpada. Poza tym ma strasznie szeroki rozstaw nóg, więc nie pasuje mi to. Na pewno popatrzę opinie, ale te z allegro są często "no name", więc ciężko znaleźć jakieś recenzje. -
No to też prawda. Mega dobre opinie ma chicco polly i też bym je chciała ale wiadomo cena powala. Jestem prawie zdecydowana na caretero bistro. Funkcje takie same jak chicco a cenowo do 300 zł można znaleźć i ma dosyć dobre opinie. Też widziałam że chwalą sobie ze smyka krzesełko smiki. Ale nie ma tej wkładki dla maluszków więc jakoś nie bardzo do mnie przemawia.
-
nick nieaktualnyZa swoje dałam 199, na allegro już po zakupie jak przeglądałąm aukcje to znalazłam identyczne tylko bez nazwy na tacce i było tańsze o 10 czy 20zł...
Ja kupiłam bo Pola była zachwycona krzesełkiem kolegi. Bawiła się itp no bajka. U nas jest wrzaskNa chwilę siądzie i to tyle. Małżu stwierdził, że jej się kolor nie podoba, bo oni mają brązowy w misie
Ogólnie z krzesełkami to jak z pieluchami czy wózkami. Każdej mamie pasuje co innego i każdy wybór napewno będzie dobry! -
Tusia ja bym odpuściła kaszkę na noc. Bo za ciężka. Lepiej dać większą porcję mleka. Igor dostał przedwczoraj 180 na noc i spał do 6. Wczoraj też dostał 180 i spał do 4.20. Oczywiście stwierdził że to dobra pora żeby sobie troszkę z rodzicami pogadać i tak do 5 dyskutował.
A i moje dziecko nauczyło się miauczeć. Od wczoraj wydaje z siebie takie dźwięki jak kociak.