Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Męska płodność - jakie składniki naprawdę warto suplementować w czasie starań o dziecko?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Lutówki 2016
Odpowiedz

Lutówki 2016

Oceń ten wątek:
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak maluch się urodzi to też zrobię jakiś fajny tatuaż :)

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystko ok. Wiecej szczegolow pozniej

    zosiaaa, Pianistka, lelewela, pati87, Moniaa lubią tę wiadomość

  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justikf, nie trzymaj nas długo w niepewności :)

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • tysiaa93 Autorytet
    Postów: 6613 8833

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pianistka wrote:
    Tysia, mój kolega ma tatuaż na którym jest zegar... i zrobił tak, że zegar wskazuje godzinę narodzin jego córki :)
    Ale cudowny pomysł <3 Muszę podsunąć mojemu :D
    A można robić tatuaż gdy karmi się cycem czy nie bardzo? :P

    Justikf super :)

    *

    Naprawił gaźnik od skuterka, już nie jestem wkurzona! :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lipca 2015, 16:23

    0potul.gif
    ♥Gabrysia♥
    3i49jw4zebtargzr.png
  • niezapominajka_86 Przyjaciółka
    Postów: 115 71

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny. W końcu z mężem pogadałam, pół nocy przeryczałam, powiedziałam mu o swoich obawach, o tym czego oczekuję, czego mi brakuje i dziś jest już lepiej. Ale zazdroszczę dziewczynom, które są już po wizytach i widziały już swoje Skarby. Mam nadzieję, że również w takiej euforii pojawię się tutaj jutro po swojej wizycie. Stwierdziłam, że tak jak od pewnego czasu martwię się o swoją Dzidzulkę, tak będę się martwiła przez najbliższe 20 lat (co najmniej!) :D

    Dziękuję Wam za wsparcie Kochane :* Ja też za każdą z osoba trzymam kciuki :) To co hormony wyprawiają z moim samopoczuciem, to jakaś masakra. Ale od dziś myślę tylko pozytywnie!

    Pianistka, nie denerwuj się na Męża-musi jakoś odreagować, że w końcu będzie (w zasadzie już jest) ojcem, a to nie lada wyzwanie :) Mój Bartek pewnie też nie może się doczekać, kiedy jakąś wódeczkę z kumplami zrobi ;)

    tysiaa93 lubi tę wiadomość

    oar8skjolhdcmtjr.png

    Wszystko ma swój czas. A na dobre rzeczy warto poczekać.
  • lelewela Autorytet
    Postów: 471 146

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie Pianistka nie denerwuj się, faceci tak mają. A z tatuażami nadgonisz zanim sie obejrzysz :)

    Niezapominajka super, ze ci lepiej. Na którą masz jutro wizytę, bo ja też jutro na 15:20.

    Tak mnie głowa rozbolała, ze już nie daje rady :(

    iv09l6d8dhueo2ma.png
  • niezapominajka_86 Przyjaciółka
    Postów: 115 71

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja na 18:00, miałam mieć dziś, ale gin przełożył, bo jakiś wyjazd ma. Lelewela wytrzymamy do jutra :) I tak jak dzisiaj dziewczyny, z uśmiechami na twarzy będziemy opisywały co nasze Brzdące wyprawiają :)

    Mnie trochę brzuch dziś pobolewa, to pewnie przez te nerwy wczorajsze... Dzidzia daje mi do zrozumienia, że tak nie wolno :)

    oar8skjolhdcmtjr.png

    Wszystko ma swój czas. A na dobre rzeczy warto poczekać.
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tysia, tusz nie przedostaje się do krwi i jedyne o co chodzi to zagrożenie zakażeniem (jest zawsze bez względu na ciążę lub jej brak) no i w ciąży kobieta inaczej odczuwa ból...
    poza tym odczuwanie bólu jest niewskazane ze względu na to, że dziecko również odczuwa to jako negatywne odczucie...
    Dlatego ja wracam do tatuowania po porodzie ;)

    Wiecie, nie to że jakoś poszedł chlać ale po pare piw strzelili... a on jak popije to dostaje małpiego rozumu... Podrywa wszystko co się rusza itd... Normalnie mi to wisi ale teraz w ciąży jakoś na wszystko reaguję inaczej i dlatego to mnie tak denerwuje :(

    Ja wychodzę bo zamówiłam sobie sushi :) idę odebrać :D

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • tysiaa93 Autorytet
    Postów: 6613 8833

    Wysłany: 21 lipca 2015, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skoro tak to juz zaczynam planować tatuaż, który walnę sobie po porodzie :P

    0potul.gif
    ♥Gabrysia♥
    3i49jw4zebtargzr.png
  • domiii Autorytet
    Postów: 1980 3592

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iriss wrote:
    Pianistka, pewnie że widziałam :D, tak jak pisałam wcześniej, raz się rozkraczył :D, raz przeciągał, hehe taki tyci człowieczek :D. Najbardziej mi się podobało jak się przeciągnął i jak coś gmerał rączką koło głowki :D

    To juz takie cuda dzieją się w 11 tygodniu??! :)))

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lipca 2015, 17:02

    d69c2n0azl70dnw1.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domii ja jeszcze wcześniej niż Iriss widziałam ruchy bo tak akurat wypadło usg u mnie :)

    Iriss, widocznie ginek za mocno nadusił głowicą i maluch się mści :D

    A ja dzisiaj znów sprawdziłam detektorem i teraz znowu się przeniósł ;D Wiercipięta...

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • Doti87 Autorytet
    Postów: 2470 1307

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja już jestem tak niecierpliwa przed jutrem. Ale macie fajnie ze Juz widziałyscie swojego skarba hihi

    f2w3s65g6ss24352.png

    f2wli09k74bg1ma0.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iriss, a mierzyli przezierność karkową, kości itd?

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć,

    bąbelek ma już 2,73 cm - więc z dnia na dzień ładnie rośnie. Serduszko bije.

    Lekarz po raz kolejny tłumaczył mi, że krwawienie i plamienie bywa normalne. Powiedział, że u mnie w środku wszystko ładnie się rozwija. I powtarzające się incydenty udowadniają, że one nie mają związku z ciążą.

    Przekonywał, że ciąża taka jak moja nie wymaga leżenia i faszerowania się lekami. Jeśli coś jest jednak wpisanego w genetyce, czego byśmy nie chcieli - to nic nie poradzimy i kobiety ronią w 7, 8, 10 tc. I na to nie ma lekarstwa. Nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić, przewidzieć.

    Cieszę się, że podejrzałam bąbelka.
    Ale byłam prywatnie u lekarza, którego znam z kliniki niepłodności. I czuję ogromny niesmak po tej wizycie. Nigdy nie byłam w tak brzydkim gabinecie (jakaś dziupla). Nie podobało mi się jego zachowanie. Nawet nie chcę się na ten temat rozpisywać.
    Już więcej tam nie pójdę i zostańmy przy tych dobrych wiadomościach.

    Kolejna wizyta w poniedziałek - tym razem u lekarza prowadzącego. I będzie jak zawsze cudownie !!!

    Bianka*, Pianistka, A.W., zosiaaa, lelewela lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeszcze powiedział - że nadżerka na dzień dzisiejszy nie wygląda jak by miała krwawić i nie będziemy jej w ciąży leczyć.
    Osobiście wolałabym mieć pewność że ona jest tym złem...
    No ale żyjemy z tymi "incydentami" dalej ...

  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justikf, u mnie tak samo... miałam już 4 USG i na każdym wszystko dobrze, nie trzeba się martwić... a plamienie i tak się pojawia...
    Ale byłam w urzędzie i jak się okazuje, siedząc na zwolnieniu dostanę 2 razy więcej kasy niż pracując... więc w poniedziałek idę po kolejne :D

    justikf, Max lubią tę wiadomość

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pianistka wrote:
    Tysia, mój kolega ma tatuaż na którym jest zegar... i zrobił tak, że zegar wskazuje godzinę narodzin jego córki :)
    Ja właśnie mam w planach taki tatuaż ale jeszcze data:) Jak już się narodzi maleństwo to pójdę ustalić z tatuatorką co i jak :)

  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak mój maluch się urodzi to skończę w końcu plecy, drugi rękaw... a potem będę kombinowac :D

    Gadałam z koleżanką na skype... podobno kwitnę... czyżby syn? :D

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
  • tysiaa93 Autorytet
    Postów: 6613 8833

    Wysłany: 21 lipca 2015, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najpierw będziemy się chwalić bejbikami a potem tatuazami :D

    0potul.gif
    ♥Gabrysia♥
    3i49jw4zebtargzr.png
  • Pianistka Autorytet
    Postów: 6780 2546

    Wysłany: 21 lipca 2015, 18:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się tak cieszę że nie zrobiłam tatuażu na dekolcie przed ciążą... bo piersi mi urosły już konkretnie... a pewnie będzie jeszcze ciekawiej...

    zrz6f71x2ep3qd02.png

    relgjw4z62i31eb7.png
‹‹ 517 518 519 520 521 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ