Lutówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Mój mąż tez nie był ze mna na zadnym usg - najpierw nie bo dopochwowe i ciężko "by mu było patrzeć jak jakiś facet mi cos wkłada", potem miał isc na polowkowe ale było nagle i był w pracy:( ogolnie ja zawsze mam reczne badanie przez gina i faktycznie moglby się zle przy tym czuc i ja tez, ale to ze ze mna nie chodzi nie znaczy ze się nie zngazuje, bo glaska brzuszek, mowi, spiewa mu, wita się z nim i zegna, pomaga mi wybierac ubranka, oglada czasem ze mna jakies programy jak się dziecmi zajmować. Naprawde czuje ze jest w tym ze mna, choć na usg nie był de facto - ale to jeszcze o niczym nie swiadczy, jeżeli w reszcie widać zaangażowanie w 100 %
na pewno Waszym facetom tez mega zależy, ale sa rozne osobowości i każdy na swój sposób wszystko przezywa -
Co do ananasa to mi wlasnie w cyklu z ananasem udało sie zajść w ciąże
jadłam go po owulacji
ale pozniej trzeba go odstawić.
Przykre to podejście Waszych chłopówmoj maz na kazdej wizycie jest ze mną ,bardzo jest zainteresowany jak lekarz wykonuje usg o zawsze ma 100 pytań do
rozmawia do brzusZka ale w nocy boi sie przytulać ze mnie kopnie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2015, 15:41
-
Biedroneczka kupiłaś te meble? Które w końcu?
Mój jest ze mną na każdym usg, od początku, za bardzo bałam się złych wiadomości i sama bym na pewno tego wszystkiego nie zniosła. Wolałam go mieć przy sobie w razie, gdybym usłyszała coś bardzo złego. Zresztą mój gin przyjmuje tylko wieczorami więc nie ma problemu. A jeśli ktoś pracuje i nie da rady być na wizytach, to przecież jest normalne.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2015, 15:43
-
nick nieaktualnyszara myszka wrote:Mój mąż tez nie był ze mna na zadnym usg - najpierw nie bo dopochwowe i ciężko "by mu było patrzeć jak jakiś facet mi cos wkłada", potem miał isc na polowkowe ale było nagle i był w pracy:( ogolnie ja zawsze mam reczne badanie przez gina i faktycznie moglby się zle przy tym czuc i ja tez, ale to ze ze mna nie chodzi nie znaczy ze się nie zngazuje, bo glaska brzuszek, mowi, spiewa mu, wita się z nim i zegna, pomaga mi wybierac ubranka, oglada czasem ze mna jakies programy jak się dziecmi zajmować. Naprawde czuje ze jest w tym ze mna, choć na usg nie był de facto - ale to jeszcze o niczym nie swiadczy, jeżeli w reszcie widać zaangażowanie w 100 %
na pewno Waszym facetom tez mega zależy, ale sa rozne osobowości i każdy na swój sposób wszystko przezywalula.91 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
mój chłop dzielnie chodzi na usg. nie był na tych dwóch pierwszych, ale potem od tego genetycznego w 11 t 2 d już zawsze był. A nie, czekajcie, raz go z wku...enia nie zabrałam, bo się poszarpaliśmy... no to mi wypisywał, że go pozbawiam zobaczenia córki etc etc.. no i na połówkowym też był, wyściskał mnie po, ostatnio też był. Badał mnie gin nawet i pytałam z ciekawości później czy nie było mu dziwnie, ale na moim chłopie to takie rzeczy nie robią wrażenia. Lekarz to lekarz i kropka.
Ale też już w ciąży były momenty, że myślałam ze się wyniosę, mimo, że się staraliśmy o Małą 2 lata.
I też mi przykro jak ja kupuję rzeczy dla dziecka a On nie...w sumie we wtorek się poczuł i kupił te dresiki w Lidlu co Wam pokazałam.. ale wszsytko resztę kupiłam sama za zarobione przez siebie pieniądze, nie dołożył mi nic, a non stop kupuje coś swojej pierwszej córce i to nie tanie rzeczy..I nie myśli że może by coś trzeba tej kasy odłożyć. Uważa, że jego matka zapłaci za łóżeczko, moi rodzice kupią wózek i starczy. A 10 strojów dla dziecka to w zupełności starczy i teraz to powinnam pomyśleć o pościeli i ręcznikach... też mi cycki opadają... Ale może na tych targachw sobote się wykaże finansowo... Zobaczymy... -
Tysia kupie te tutaj co mam w sklepie
miałam jechać ostatnio ale maz wrócił pozniej z pracy i stwierdziliśmy ze pojedziemy na spokojnie w sobote,ja to mam czasem jakieś dziwne obawy żeby nie było ze na następnym usg powie lekarz ze chłopczyk a ja kupie mebelki z cekinami
mówiłam mężowi ze moze lepiej jak kupimy je po wizycie która bedzie za tydz w czwartek,ale on mowi ze teraz pojedziemy
Szara myszka ja na usg 4d ide w GrudniuWiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2015, 15:59
-
kurcze, przykre co piszecie. Ja na szczęście mam cudownego męża. Zawsze razem jeździmy na wizty, nawet jak dopochwowo miałam badanie to też parzył na maluszka. Jak ponad dwa miesiące leżałam plackiem w domu to wszystko robił, sprzątał prał, gotował. Odkurzać dalej mi zabrania, a nie chcę wiedzieć co dziś powie jak zobaczy że umyłam prysznic
WC też on sprząta, bo nie chce żebym chemikaliów dotykała. Z kasą jest ciężko bo za to co wydaliśmy przez 3lata starań i teraz w trakcie ciąży na leki to moglibyśmy nowe auto kupić, ale teraz się o tym nie myśli. Pieniądze nie są najważniejsze i zawsze można je jakoś skominować. Najważniejsze, że w końcu nam się udało, że synek zdrowo rośnie i będziemy mieli swoją małą rodzinę. Tego chcieliśmy i nie ma dla nas nic ważniejszego.
Mam nadzieję, że jak się maluszki urodzą to wszyscy panowie się ogarną, będą pomagać i doceniać was.
a co do wagi to u mnie +3,5kg, ale to w ciągu ostatniego miesiąca mi tak skoczyło, ale to nic. Wagą się będę martwić po porodzie a nie teraz -
Agnesia wrote:Tez jadłam ananasa w cyklu w którym sie udało, ale tak jak mówię ananas w ciąży nie jest zabroniony. Można odstawić w I trym ale też nie trzeba wystarczy wyciąć środek, albo kupić tego z puszki.
-
Matko boska jakie nudy w tej tv tez nic nie ma
idzie na łeb dostac
czekam aż maz przyjedzie przywiezie mi składniki na sernik i bede robic sernik z ciastem kakowym
a teraz z tych nudów chyba wyciągnę karuzele która zakupiłam na łóżeczko i zobaczę jak sie prezentuje
http://static.pokazywarka.pl/i/6098352/970323/image.jpg
http://static.pokazywarka.pl/i/6098352/937035/image.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2015, 17:01
Lexi150, tysiaa93, tulipanna lubią tę wiadomość
-
Śliczna
a ma ktoras z was multicooker? wiem ze sa rozne, ja mam taki chyba podstawowy, da się piec ciasta bo piekłam ale temperatury się nie ustawia tylko czas pieczenia ;/ może ma ktoras jakies fajne przepisy co można w tym urządzeniu robic? bo lezy u nas i nie używam a z tych nudow mogłabym cos pokombinować -
Mój Mąż zawsze przy mnie na badaniach jest, no prawie. Ja się nigdy nie wstydziłam swojego ciała a jego nic nie odrzuca więc nie mamy z tym problemów. Ostatnio mnie nawet dogalał bo już nie dosięgałam do myszki
A tak ogólnie to nie mogę na niego złego słowa powiedzieć. Widać, że się stara jak tylko może. Co nie oznacza, że czasem też mnie irytuje.
Dziś pojechaliśmy obejrzeć wózek i na bank stawiamy na pierwszy wybór. Tutek Grander Lift. Prowadzi się jednym palcem i jest śliczny. Sprawdziliśmy wszystko i to jest to czego chcemy. Tylko chyba jednak zamiast turkusowego będzie szary. I zdecydowaliśmy, że kupimy kołyskę.
No i tak jak obiecałam. Dziś przyszły zamówione leginsy i są naprawdę fajne, mogę polecić.
http://allegro.pl/spodnie-leginsy-bryczesy-ciazowe-z-panelem-36-s-i5402114058.htmlWiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2015, 17:37
tulipanna lubi tę wiadomość